Kompletny brak ochoty na seks

16.08.14, 08:48
Nie myślałam nigdy ,że coś takiego się zdarza. Wprawdzie zawsze miałam niewielki temperament ale od jakichś 3 miesięcy to po prostu jest tragedia. Najpierw myślałam ,że to może wskutek menopauzy ale przechodziłam ją bez żadnych problemów. Teraz z seksem jest coraz gorzej a właściwie wcale go nie ma. Co jak łatwo się domyślić powoduje sprzeciw ze strony męża. Mnie to też denerwuje, wcześniej miewałam problemy z osiągnięciem satysfakcji seksualnej ale nie z zupełnym brakiem ochoty. Uważam ,że za dużo stresu mam ostatnio . Mam bardzo dobre wykształcenie ale przerwałam pracę ze względu na dzieci, teraz dzieci dorosłe a na pracę praktycznie nie ma szans w naszej okolicy. Do tego dołączyły się różne sprawy rodzinne. Mąż uważa ,że to moja wina że nie umiem sobie znaleźć pracy a jak nie mam ochoty to powinnam iść do lekarza. Uważam ,że jest egoistą i po tylu latach małżeństwa w ogóle mnie nie rozumie. Rozmowy z nim na ten temat zamiast poprawić to jeszcze pogarszają sprawę , dobrze jak nie kończy się awanturą.
    • aqua48 Re: Kompletny brak ochoty na seks 16.08.14, 13:22
      Jeśli jesteś po menopauzie to może być spadek poziomu hormonów, idź do ginekologa powiedz o swoich problemach i poproś o skierowanie na badania. Z mężem natomiast staraj się rozmawiać spokojnie i beż żalów. powiedz mu, że liczysz na jego wsparcie w trudnej dla Ciebie chwili, a nie na wdeptywanie w glebę. On zapewne uważa, że tak Cię motywuje, i nie widzi problemu w sobie.
      • rumianek113 Re: Kompletny brak ochoty na seks 16.08.14, 13:45
        Myślałam już o tym, że to może być sprawa hormonów , jednak po menopauzie to jest przecież naturalne. Nigdy hormonów nie brałam i prawdę mówiąc wolałabym tego nie robić. Robię natomiast regularnie badania typu cytologia czy mammografia, staram się o zdrowie dbać jak również o wygląd. Skutek jest taki ,że wyglądam o wiele lepiej niż się czuję . Mam tu na myśli samopoczucie psychiczne. Myślę, że to wszystko ma jednak podłoże w psychice. Z mężem na ten temat nie da się rozmawiać, on uważa ,że to ja mam przecież problem a nie on.
        • aqua48 Re: Kompletny brak ochoty na seks 16.08.14, 14:46
          rumianek113 napisał(a):

          > staram się o zdrowie dbać jak również o wygląd. Skutek jest taki ,że wyglądam o
          > wiele lepiej niż się czuję . Mam tu na myśli samopoczucie psychiczne. Myślę, ż
          > e to wszystko ma jednak podłoże w psychice. Z mężem na ten temat nie da się roz
          > mawiać, on uważa ,że to ja mam przecież problem a nie on.

          No bo to TY masz problem, a on nie potrafi go rozwiązać. Menopauza wpływa również na samopoczucie psychiczne. A problemy z pracą i brak zrozumienia u męża na pewno nie poprawiają sytuacji. Wybierz się do lekarza, najlepszy byłby pewnie ginekolog-endokrynolog. Wizyta na pewno Ci nie zaszkodzi, a może pomóc. Na decyzję o braniu dodatkowo hormonów masz czas, nie musisz się na to decydować. Przebadaj też sobie tarczycę. Z mężem mimo wszystko staraj się rozmawiać, tylko nie w formie pretensji.
          • rumianek113 Re: Kompletny brak ochoty na seks 16.08.14, 15:11
            Z wizytą to oczywiście racja, mam to samo zdanie. Może będzie gdzieś endokrynolog ( nigdy wcześniej nie byłam ). Natomiast "rozmowy" z mężem powodują to ,że w ogóle żyć mi się odechciewa, uchodzą ze mnie resztki jakiejkolwiek energii. Mówiłam mu ,że nie potrafię się dostosować do dzisiejszego rynku pracy gdzie trzeba mieć znajomości lub rozbijać się łokciami.
            Mężczyźnie nawet bez wykształcenia jest dużo łatwiej niż kobiecie wykształconej ale w wieku 40+ a nie daj Boże 50 +. Wczoraj rozmowa skończyła się na tym ,że wg mnie powinniśmy mieć tylko jedno dziecko, ponieważ po drugim straciłam dobrą pracę. Na co mąż się oburzył i koniec "rozmowy"
            • aqua48 Re: Kompletny brak ochoty na seks 16.08.14, 16:10
              rumianek113 napisał(a):

              > Z wizytą to oczywiście racja, mam to samo zdanie. Może będzie gdzieś endokrynol
              > og ( nigdy wcześniej nie byłam ).

              Znajdź ginekologa-endokrynologa. Najlepiej takiego, który dodatkowo wykonuje USG. W pewnym wieku to norma badań, obok mammografii i USG piersi oraz cytologii.

              Natomiast "rozmowy" z mężem powodują to ,że w
              > ogóle żyć mi się odechciewa, uchodzą ze mnie resztki jakiejkolwiek energii.
              >Wczoraj rozmowa skończyła się na tym ,że
              > wg mnie powinniśmy mieć tylko jedno dziecko, ponieważ po drugim straciłam dobrą
              > pracę. Na co mąż się oburzył i koniec "rozmowy"

              No nie dziwię się, że mąż się oburzył, zamiast szukać konstruktywnych rozwiązań szukasz powodów dla których nie możesz ich znaleźć. I masz pretensję o to, że urodziłaś dziecko, tak jakbyś go nie chciała i nie kochała, mam przynajmniej nadzieję, że ono tego nie słyszało. Bezrobocie w Polsce jest jakie jest, dla przepraszam kobiet nieco starszych pracy nie ma na rynku. Kłótnie z mężem tego nie zmienią. Mogłyby za to zmienić jego próby znalezienia dla Ciebie czegoś np przez jego znajomości, rodzinę itp. Poproś go o to. Lub zastanówcie się wspólnie co mogłabyś robić aby poprawić Waszą sytuację finansową jeśli tej pracy nie znajdziesz (co jest też prawdopodobne). Czy na przykład przeprowadzka gdzie indziej wchodzi w grę? Wyjazd za granicę za pracą? Większe oszczędności, rezygnacja z niekoniecznych wydatków? Rozmawiaj z mężem o konkretach nie o uczuciach. Co zrobiłaś już, co planujesz, i jakie są tego efekty. Będzie mu łatwiej Cię zrozumieć i Twoją sytuację na rynku pracy.
              I pamiętaj, że dla sporej części mężczyzn seks jest właśnie sposobem wyrażania uczucia. Czyli - jest możliwe, że on Twoją odmowę odbiera jak osobiste odrzucenie, a Ty jego nalegania i pretensje odbierasz jak całkowite niezrozumienie Twoich oczekiwań wsparcia. Mijacie się totalnie.
              • janka345 Re: Kompletny brak ochoty na seks 17.08.14, 12:15
                Tak, jak napisałam niżej, załóż działalność - początkowo pieniądze będą mizerne, ale ty nie zarobków potrzebujesz, tylko realizowania się w pracy
            • konfacela100 Re: Kompletny brak ochoty na seks 19.08.14, 08:36
              Skoro całe życie zajmowałaś się dziećmi (domniemam że to lubiłaś robić) to może zacznij od pracy jako opiekunka do dzieci, potem moźesz zrobić jakis kurs i załapać się w żłobku czy przedszkolu. Albo zastanów sie co byś chciała robić i jak w tym kierunku się kształcić.
          • rumianek113 Re: Kompletny brak ochoty na seks 16.08.14, 15:39
            Menopauza nie działa jednakowo na wszystkie kobiety, u mnie przeszła w prawie niezauważalny sposób i myślę że już się zakończyła. Natomiast nie zgodzę się z tym, że to tylko JA mam problem. W tej chwili mogę się obejść bez współżycia. Nawet nie mam siły nad tym w ogóle myśleć. Zawsze mężowi pomagam we wszystkich sprawach jeżeli tylko mogę pomóc. I w tej sytuacji oczekuję od niego przynajmniej jakiegoś zrozumienia a nie nalatywania na mnie, wiecznego pouczania co ja mogłam zrobić w sprawie mojej pracy a rzekomo nie zrobiłam i aluzji o "obowiązkach małżeńskich"
            • verdana Re: Kompletny brak ochoty na seks 16.08.14, 15:56
              Masz problem. Masz problem, bo jesteś mężatką i to, ze Ciebie współżycie nie interesuje jest problemem. Gdybyś Ty miała ochotę na seks, a mąż nie - to chyba byś nie uznała, że to tylko Twój problem, prawda?
              Trudno mieć jednak ochotę na seks z kimś, kogo się nie lubi i kto ma same pretensje. Niezależnie od poziomu hormonów. Problem w tym, że Ty obwiniasz męża o nieczułośc i dołowanie Ciebie, ale Twoje podejście do problemu też jest nie do przyjęcia. Ciekawe, co pomyślałabyś o ojcu, który by oświadczył, ze lepiej by mu było bez drugiego dziecka.
              Poza tym i Ty i mąż ockneliście się raczej późno - kiedy podejmuje sie decyzję, ze nie pracuje sie, bo sa dzieci (nie małe dzieci, ale juz duże i samodzielne), jest raczej bardzo prawdopodobne, ze nigdy juz kobieta nie dostanie atrakcyjnej pracy - czy przez kilkanaście lat w ogóle nie było o tym rozmowy? Nie ma co też mówić "mam bardzo dobre wykształcenie", bo kilkunastoletnia czy nawet dłuższa przerwa w pracy sprawia, ze to wykształcenie praktycznie przestaje się liczyć. Nie wiem, jak dawno szukasz pracy, co radzi mąż, więc trochę trudno odnieść sie do Waszych kłótni.
              • rumianek113 Re: Kompletny brak ochoty na seks 16.08.14, 18:57
                Nie ocknęliśmy się za późno. Ja zawsze chciałam skończyć studia na wymarzonym kierunku, poszłam na zaoczne po czterdziestce kiedy tylko finanse nam pozwoliły bo wcześniej nie było nas stać. Było to największe marzenie mojego życia, w czasie studiów miałam jakiś czas pracę w zawodzie w której bardzo dobrze sobie radziłam ( mam nawet referencje ) ale nie przedłużono mi umowy. Przed studiami długo dorabiałam w domu chałupnictwem. Moja nauka to miała być inwestycja , wszyscy mnie w domu mobilizowali choć nawet nie musieli bo ja czułam się jak ryba w wodzie, nauka szła mi świetnie, niejednokrotnie lepiej niż dużo młodszym koleżankom. Byłam lubiana , poznałam nowych ludzi i po prostu odżyłam. Nie mamy problemów finansowych , to zupełnie nie o to chodzi. Daliśmy radę finansowo z dziećmi to tym bardziej teraz gdy dzieci się praktycznie usamodzielniły. Radzą sobie w życiu świetnie , zadbaliśmy o to, żeby się wykształciły, żeby studiowały to co chcą .
                Tylko ja na tym straciłam bo za dużo czasu im poświęciłam.
                • verdana Re: Kompletny brak ochoty na seks 16.08.14, 19:37
                  To trzeba było nie poświęcać. To był Twój i tylko Twój wybór. No i obawiam się,z ę żadne studia po 40-ce , choćby i prestiżowe w oczach pracodawców nie liczą sie jako doskonałe wykształcenie. Może pomyśl o powrocie do chałupnictwa?
                • aqua48 Re: Kompletny brak ochoty na seks 16.08.14, 20:21
                  rumianek113 napisał(a):


                  > Moja nauka to miała być inwestycja

                  Po prostu przeinwestowałaś. To się zdarza, a jak słusznie pisze Verdana studia po czterdziestce musza być na prawdę przemyślane, jeśli ma się na celu znalezienie po nich pracy.

                  > ja czułam się jak ryba w
                  > wodzie, nauka szła mi świetnie. Byłam lubiana , poznałam nowych ludzi i po prostu odżyłam. Nie mamy problemów finansowych

                  Najwidoczniej masz problem z tym, że potrzebujesz wyjść z domu do ludzi a skoro nie możesz znaleźć pracy zainteresuj się innymi możliwościami - wolontariatem na przykład. Albo zapisz się na kurs obcego języka teraz.

                  > Tylko ja na tym straciłam bo za dużo czasu im poświęciłam.

                  Nikt nikomu nie każe poświęcać się dla dzieci. To bardzo szkodzi wszystkim zainteresowanym. Czas jaki z nimi spędzałaś w domu to był Twój wybór, a za wybory w dorosłym życiu się ponosi odpowiedzialność.
                  Twoje rozczarowanie - że "miało być inaczej" są, wybacz, ale trochę dziecinne.
                • celestyna444 Re: Kompletny brak ochoty na seks 16.08.14, 22:00
                  > Tylko ja na tym straciłam bo za dużo czasu im poświęciłam.
                  A może przeżywasz zbyt mocno syndrom opuszczonego gniazda?
                • janka345 Re: Kompletny brak ochoty na seks 17.08.14, 12:09
                  Jeśli nie możesz znaleźć pracodawcy, który chciałby cię zatrudnić, to może pomyśl o samodzielnym zatrudnieniu siebie. Nie mogłabyś założyć własnej działalności i pracować na własny rachunek? Ja tak zrobiłam i nie narzekam. Sama stworzyłam sobie miejsce pracy i to jeszcze w dziedzinie mocno zbliżonej do mojego wykształcenia i poprzedniej pracy.
    • celestyna444 Re: Kompletny brak ochoty na seks 16.08.14, 21:57
      Jeżeli nie macie problemów finansowych, to dlaczego mąż oczekuje od Ciebie, że pójdziesz do pracy?
      Męzczyźni wiecznie czegoś oczekują :-) a to, że kobieta będzie im gotowała i sprzątała, a to, że zajmie się dziećmi, a to, że pójdzie do pracy jak dzieci odchowa, oczekują od kobiet także stałej gotowości i ochoty na seks no i jeszcze na dodatek oczekują podziwu i nie obciążania domowymi sprawami... no tacy wiecznie oczekujący po prostu są :-D

      • triss_merigold6 Re: Kompletny brak ochoty na seks 16.08.14, 22:06
        Pewnie dlatego, że jej w domu bije na głowę.
        • celestyna444 Re: Kompletny brak ochoty na seks 16.08.14, 22:09
          :-D :-D :-D
          No to czemu się kobietka nie ogarnie?
          • verdana Re: Kompletny brak ochoty na seks 16.08.14, 22:39
            Najpierw miałam sporo sympatii dla autorki. Ale jakoś mi minęło. To jest matka z tych "poświęcających sie". Najpierw podejmuje decyzję, zę nie będzie pracować, choć dzieci duże, a potem uznaje, ze przez nie zmarnowała sobie życie, bo się "poświeciła". Tu nie ma żadnego poświęcenia. Robienie przez całe dotychczasowe życie tego, na co sie miało ochote nie jest poświęceniem. No, ale trzeba przecież kogoś obwinić za własny nietrafny wybór. Okazuje sie, że winien jest nie tylko mąż, ale i dzieci - szczególnie młodszy, bo niepotrzebnie sie urodził, nachalny taki.
            • celestyna444 Re: Kompletny brak ochoty na seks 16.08.14, 23:16
              Dzieci to się biorą z seksu. Wszystko przez ten seks - to seks tu jest najbardziej winny... i dlatego autorka straciła na niego ochotę :-)
    • 71tosia Re: Kompletny brak ochoty na seks 18.08.14, 06:02
      w sprawie pracy moge doradzic jedno - po dlugiej przerwie (a nie masz praktycznie zadnego doswiadczenia w wyuczonym zawodzie) nikt ci nie za placi za prace nie wiedzac co jestes warta na rynku pracy. Szukaj pracy na zasadzie nie platnego stazu, w organizacji charytatywnej, wolontariatu, w listach motywacyjnych podkreslaj ze zalezy ci glownie na zdobyciu doswiadczenia. Dopiero za jakis czas majac juz doswiadczenie i referencje zacznij szukac pracy platnej.
      • aankaa Re: Kompletny brak ochoty na seks 22.08.14, 23:37
        Szukaj pracy na zasadzie nie platnego stazu, w organizacji charytatywnej, wolontariatu, w listach motywacyjnych podkreslaj ze zalezy ci glownie na zdobyciu doswiadczenia. Dopiero za jakis czas majac juz doswiadczenie i referencje zacznij szukac pracy platnej.

        świetna rada dla pani 50+
      • rumianek113 Re: Kompletny brak ochoty na seks 23.08.14, 08:53
        Ale ja mam doświadczenie zawodowe , pracowałam w zawodzie przed urodzeniem dzieci oraz później w czasie studiów miałam staż a nawet czasowe umowy. Mam referencje bo świetnie sobie radziłam .Na studia poszłam po to ,żeby podnieść swoje kwalifikacje i szanse a nie uczyć się zawodu. To nieprawda ,że studia po czterdziestce nic nie dają , niczym się nie różnią od studiów 20 latek .Nawet te starsze mają większą motywację. Chodziły koleżanki nawet około 50, jedna później robiła doktorat.
    • ola_dom Tarczyca? 18.08.14, 12:49
      Nie jestem pewna, jak to dokładnie jest po menopauzie, ale przy okazji wizyty u endokrynologa koniecznie należy zadbać o kompleksowe zbadanie tarczycy - badania TSH, ft3, ft4 i USG.
      Jednym z ważnych objawów niedoczynności tarczycy jest spadek libido, więc warto sprawdzić ten trop, bo być może można temu łatwo zaradzić - a przy okazji także innym przykrościom związanym z niedoczynnością tarczycy.
      Hashimoto teraz szaleje, masa kobiet choruje na niedoczynność, nie powinno się tego lekceważyć - bo szkoda życia, po prostu.
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: Kompletny brak ochoty na seks 22.08.14, 17:46
      Pewnie jest kilka powodów: brak ochoty na seks, poczucie bezwartościowości zawodowej, konieczność znalezienia nowej motywacji w życiu, które razem wzięte powodują uczucie frustracji. Ponadto, być może, jest Pani w wieku i momencie, w którym dokonuje Pani swoistego bilansu życiowego. I z niektórych swoich przeszłych decyzji nie jest Pani zadowolona. To się zdarza, choć czasem nie jest to przyjemna konstatacja.
      Wkrada się, i to pobrzmiewa w Pani wypowiedziach, mniej lub bardziej maskowane poczucie bezużyteczności. Owa frustracja, o której wspomniałam, bywa dokuczliwa i jako taka chętnie jest przelewana na innych: męża , dzieci.
      Trzeba znaleźć sobie nowe miejsce w życiu. Na nowo je urządzić pod wieloma względami, dopasować. I nie obrażać się na tę rzeczywistość, tylko twórczo do niej podejść. Nie rozpamiętywać co się niefortunnego zdarzyło i za czyją sprawą, tylko wyciągnąć z tego wnioski.
      W ten sam sposób potraktować należy tez sprawy seksu. Seks po menopauzie to i dla kobiety i dla jej mężczyzny kolejny rozdział życia. Może trzeba coś zmienić w rutynie erotycznego życia. Znaleźć nowe podniety. Niewątpliwie trzeba w to wciągnąć męża. To nie jest tylko Pani problem. To problem pary. On też nie może uznawać, że te same znane czynności jak zwykle Panią pobudzą. Może mu coś podpowiedzieć podzielić się jakąś fantazją, może coś razem wymyślicie. Pod tym kątem wizyta u lekarza seksuologa może się przydać. Może podpowie jakąś sztuczkę. W każdym razie nie warto się zniechęcać, rezygnować i utyskiwać. Trzeba działać wspólnie na wspólną rzecz. I taka zachęta dla męża to może być Pani wyzwanie.
      Swoją drogą ginekolog - endokrynolog też powinien się znaleźć na Pani liście spraw do załatwienia. Agnieszka Iwaszkiewicz
      • rumianek113 Re: Kompletny brak ochoty na seks 23.08.14, 09:38
        Pani Agnieszko , dziękuję za słowa wsparcia i za to ,że ma Pani odwagę się podpisać . Rzadko kto ma tu na forum taką odwagę , zwłaszcza te osoby ,które umieją tylko krytykować a problemu nie rozumieją bo nawet nie przeczytają dokładnie moich wpisów. Ostatnio nadużywa się słowa "wybór" i określa się nim wszystko co dana osoba w życiu robiła. Ja rzekomo zbyt długo nie szukałam pracy. Otóż zaczęłam szukać jak tylko młodsze dziecko poszło do szkoły, jednak przy tak wysokim bezrobociu jakie wtedy było nie było na nią szans. Nie mieszkam w dużym mieście, nawet o sprzątanie było wtedy ciężko. Dlatego podjęłam się chałupnictwa i tylko to uważam za mój błąd bo podjęłam pracę nie wymagającą żadnych kwalifikacji a wcześniej miałam pracę biurową w "budżetówce ". Gdyby mnie wtedy było stać na studia to poszłabym bez wahania.
        • adorra0 Re: Kompletny brak ochoty na seks 23.08.14, 11:11
          Rumianku rozumiem Twoje rozgoryczenie odpowiedziami w założonym przez Ciebie wątku, ale taka jest specyfika forum. Decydując się na szukanie pomocy wśród anonimowych osób musisz liczyć się z tym, że odpowiedzi niekoniecznie muszą być po Twojej myśli, wszak ludzie są różni, mają różne doświadczenia, poglądy , a i poziom złośliwości i frustracji, które łatwiej odreagować na anonimowym forum niż w realu. To forum z założenia jest anonimowe. Krytykujesz respondentki za brak odwagi, ale jak widać, Tobie też jej zabrakło, w żadnym z Twoich postów nie znalazłam Twojego imienia i nazwiska. I znów dokonałaś owego WYBORU, o którym mówisz z taką ironią i nadal możesz szydzić , ale całe nasze życie jest sztuką wyboru, sztuka polega na tym aby były one właściwe i nam sprzyjające. Osoby, które biorą odpowiedzialność za swoje życie dokonują w nim wyborów, nie przerzucają odpowiedzialności za swoje wybory na innych czy okoliczności. Z całego wątku przeczytałam tylko pierwszy i ostatni post, nie wiem więc jak potraktowały Cię forumki, ale wiem jedno – jeżeli coś co napisały bardzo Cię dotknęło to może warto, kiedy emocje opadną pochylić się nad tym co wywołało takie emocje. Pozdrawiam.
Pełna wersja