moj eks zaproponowal mi seks

24.08.14, 12:45
i kompetnie rozłożył na łopatki moje zycie, które mozolnie układałam sobie po rozstaniu.
Rozstanie 8 miesięcy temu, powodem były problemy finansowe, nie brak miłości bo deklaracje z obu stron były nawet po rozstaniu. Cały ten czas to wieczna przepychanka, mnóstwo słów które raniły. Ja związałam się z facetem do którego nic nie czuję, ale dobrze mi z nim bo się stara, widać że mu zależy na mnie, stwarza mi ogromne poczucie bezpieczeństwa, daje spokój. Facet super, bez problemów emocjonalnych i finansowych, przystojny, zaangażowany. Stwierdziłam, że skoro zycie z facetem z miłości mi nie wychodzi to może spróbuje z rozsądku. I gdzieś tam się to układało...
Az dostaję maila, że myśli o mnie, że mnie chce. podtekst erotyczny.
I wszystko szlag trafił. Znowu motyle w brzuchu, myśli, łzy, tęsknota i strach.
Wszystko wróciło i kompletnie nie wiem co robić. Wiem, że jest bardzo prawdopodobne że wcześniej czy później w tym łóżku wylądujemy bo tam nam było zawsze rewelacyjnie.
Nie mogę z nim zerwac kontaktu bo mamy wspólne zobowiązania.
Mam 39 lat, przezyłam trudny rozwód a nie mogę sobie poradzić z ta sytuacją. Pewnie dlatego, że kocham...
    • marzeka1 Re: moj eks zaproponowal mi seks 24.08.14, 12:54
      Odpowiem ci to samo, co na forum kobieta:
      Jesteś wieczną nastolatką, że miłość i dobry związek to "wieczne motyle w brzuchu/emocje,strach/tęsknota"??? Jak dla mnie byłaś w toksycznym związku, stąd nie jesteś w stanie być w dobrym związku z normalnym i dobrym facetem- za to chętnie znowu chcesz mieć te "góra-dół", jakie zapewni ci eks.
      Bo jakoś kompletnie tak nie pojmuję miłości, ale mam panią w rodzinie z podobnym jak ty podejściem: już po 2 mężach, wielu eksach i podobne podejście do Twojego- jest trochę starsza od Ciebie i ma kompletnie rozwalone życie emocjonalne i uczuciowe, mimo że panów wielu już było.
      Po prostu zostaw tego pana "z rozsądku"- leć znowu na emocje, tylko jakoś nie tak mi się "miłość" kojarzy.
      • mojito123 Re: moj eks zaproponowal mi seks 24.08.14, 13:01
        Nie zostawię Pana z rozsądku bo daje mi wszystko czego potrzebuję oprócz nieszczęsnych motyli w brzuchu. Żeby nie było ja też się w tym związku staram, nie tylko biorę ale i daję...
        Po prostu rozwaliło mnie to bardzo, nie mogę sobie z sobą poradzić. Wiem, że to był toksyczny związek, ale ciągnie mnie do niego i jak widać jego do mnie też...
        • terazkasia Re: moj eks zaproponowal mi seks 24.08.14, 13:04
          mojito123 napisał(a): > Po prostu rozwaliło mnie to bardzo, nie mogę sobie z sobą poradzić. Wiem, że to
          > był toksyczny związek, ale ciągnie mnie do niego i jak widać jego do mnie też.
          > ..

          Ale żenada, i od razu widać, że szans na zmądrzenie (i dojrzenie) zero...
          • mojito123 Re: moj eks zaproponowal mi seks 24.08.14, 13:22
            Wiesz, gdyby nie było szans to od kilku dni nie wychodzilibyśmy z łóżka.
            Nie napisałam najważniejszego- bezwzględnie odmowiłam
            • yoma Re: moj eks zaproponowal mi seks 24.08.14, 13:37
              A byłabyś w stanie opowiedzieć o tym obecnemu?
              • mojito123 Re: moj eks zaproponowal mi seks 24.08.14, 13:45
                O tej propozycji?
                Krótko jesteśmy razem, znamy się dłużej. Poznał mnie jak byłam w totalnej rozsypce więc wie co się działo przed nim. On nigdy nie był nachalny w relacjach ze mną, cierpliwe czekał, starał się, pokazywał że mu zależy. Nigdy go nie okłamałam ale tez nie opowiadałam o każdej rozmowie, kłótni...
                • yoma Re: moj eks zaproponowal mi seks 24.08.14, 14:43
                  Bo jak on ci daje takie poczucie bezpieczeństwa, to może wypłacz mu się w rękaw, że tak a tak i co się z tobą dzieje? Bo inaczej sama będziesz miała poczucie, że coś brzydkiego ukrywasz.
                  • mojito123 Re: moj eks zaproponowal mi seks 24.08.14, 14:51
                    On rękawy wyciskał z moich łez. powiem mu. Zreszta on sam mnie namawia na ostateczna rozmowę. Sam kiedyś był w bardzo podobnej sytuacji więc łatwiej jest mu mnie zrozumieć.
                    • yoma Re: moj eks zaproponowal mi seks 24.08.14, 15:13
                      Powiedz. I trzymajcie się.
        • marzeka1 Re: moj eks zaproponowal mi seks 24.08.14, 13:05
          Ale rozumiesz, że jak zakładasz, ze na bank będzie seks z eksem to krzywdzisz tego pana? Czyli co? Eks w toksycznym związku zjechał Cię, teraz Ty możesz kogoś skrzywdzić?
          I jakoś nie bardzo mogę pojąć, co może ciągnąć (oprócz wiadomej części ciała) do takiego faceta, jak opisałaś- ale mówisz jak ta moja krewna, no i ona życie na skopane mocno i takie same jak Ty pojmowanie miłości jako nakręconych tylko emocji.
        • brak.polskich.liter Re: moj eks zaproponowal mi seks 24.08.14, 14:10
          mojito123 napisał(a):

          > Nie zostawię Pana z rozsądku bo daje mi wszystko czego potrzebuję oprócz nieszc
          > zęsnych motyli w brzuchu.

          Spokoluz, daj mu troche czasu, a sam Cie zostawi.

          Poukladany, ogarniety, szanujacy sie i zdrowy emocjonalnie facet to nie wyrobi na dluzsza mete w zwiazku z kims, kto ma zryty beret. Nie musisz go nawet walic w rogi w tym celu (a ze go walniesz, jest wysoce prawdopodobne - krotka znajomosc, a juz masz ssanie na innego pana). Po prostu nie ma szans, zeby to, ze z Twojej strony zwiazek jest "z rozsadku", nie wyszlo po pewnym czasie, a nikt nie lubi byc traktowany uzytkowo - dla wielu ludzi takie uzytkowe potraktowanie jest nawet bardziej obelzywe, niz rogi.

          Wzglednie brak motyli i namietnosci tak Ci da w kosc, ze nie wyrobisz i sama go kopniesz wbrew swoim deklaracjom, mimo dobr, jakich dostarcza.
          • mojito123 Re: moj eks zaproponowal mi seks 24.08.14, 14:22
            To, że jestem z nim z rozsądku nie oznacza że traktuję go użytkowo.
            Ja tez mu dużo daję z siebie, staram się, jestem wobec niego uczciwa, nie porównuje z byłym, dbam oniego.
            I bardzo lubie z nim być, rozmawiać, spędzać czas, gotowac dla niego, zasypiać i budzić się koło niego. W łóżku też jest nam bardzo dobrze. Nie udaję tego. Nie umiem powiedzieć że go kocham, ale też nie powiem mu że go nie kocham.
            • brak.polskich.liter Re: moj eks zaproponowal mi seks 24.08.14, 14:58
              To, co opisalas, byloby swietne w relacji "friends with benefits", wzglednie w zwiazku osob, ktore nie maja zapotrzebowania na namietnosc/motyle/inne owady (Czasem tez tak bywa po wielu, wielu latach zwiazku, ale wtedy przynajmniej jest co wspominac). Ty takie zapotrzebowanie masz, co samo w sobie nie jest niczym niewlasciwym, ale nie wrozy dobrze aktualnemu zwiazkowi. Facet musialby byc wyjatkowo niekumaty, gdyby jednak po jakims czasie tego nie wyczul, a opisujesz go jak przytomnego i gramotnego kolesia.

              Pisalas, ze od rozstania z eksem minelo dopiero 8 miesiecy. To bardzo krotko. Dosc plynnie przeszlas z jednego zwiazku w nastepny. Nie myslas o tym, zeby po zakonczeniu jednej relacji pobyc troche sama, uporzadkowac glowe, ogarnac sie i dopiero wtedy pakowac sie w kolejny zwiazek? Zdrowiej.

              > Nie umiem powiedzieć że go kocham, ale też nie powiem mu że go nie kocham.

              A to akurat nie ma wiekszego znaczenia. Gadanie jest przereklamowane.
              • mojito123 Re: moj eks zaproponowal mi seks 24.08.14, 15:16
                Alez oczywiście, że myślałam żeby pobyć sama. i nawet rzuciłam się w wir spotkań towarzyskich, zaczęłam intensywniej uprawiać sport, zapisałam się nawet na kurs francuskiego na którym poznałam obecnego. I nawet wtedy chciała być sama, ale on był przy mnie cały czas, starał się i stało się. Znamy się od pół roku, razem w sensie związku jesteśmy nieco pond 2 miesiące. Nie było to płynnie. Nie powiem, po drodze zaliczyłam nawet niezobowiązujący seks żeby się dowartościować i nawet wtedy był. W końcu stwierdziałam, że to jest facet jakiego zawsze chciałam mieć i dlatego jest. Ale przez ten czas nie było jakiegoś wielkiego porywu, co mi tez do końca nie przeszkadzało bo na tych porywach do tej pory wychodziłam tak sobie. Głupi rzeczywiście nie jest, zawsze widzi jak coś się dzieje, nie ma tendencji do zamiatania pod dywan więc zawsze wszystko zostaje tak przegadane aż jest wyjaśnione. I tym razem tez tak na pewno będzie. Jeśli podejmie decyzję, że nie chce tak zyć to będę musiała to zrozumieć chociaż nie chcę go ani krzywdzić, ani tym bardziej tracić. jesteśmy na początku naszej drogi i dla dobra naszej wspólnej przyszłości powinnam zakończyć relacje z byłym, przynajmniej te oparte na emocjach i uczuciach bo zostaje nam jeszcze podział naszego wspólnego majątku.
    • vilez Re: moj eks zaproponowal mi seks 24.08.14, 13:21
      Nie lekceważyłam pociągu/chemii, to bardzo ważny składnik związku. Acz oczywiście, nie jedyny. Na Twoim miejscu zajęłabym się poważniej (terapia? inna pomoc) wejrzeniem w to, co jest w tym zwiazku, który masz (nadal, bo masz) z eks. Choćby dlatego, by wiedzieć, z czym walczyć, jeżeli zdecydujesz się odciąć od eksa ostatecznie- musisz wiedzieć, czym to jest. Inaczej będzie Cię to dręczyć, czyhać na Ciebie, będzie rozwalać Twoje przyszłe zycie. Mówiąc inaczej: albo rybki albo akwarium- ale na bazie wniknięcia w to, czym dla Ciebie są rybki, a czym akwarium.I także po to, by byc uczciwą wobec aktualnego Twojego partnera. Nie jest złem to, że znalazłas się w sytuacji konfliktu wewnętrznego. Złem byłoby, gdybyś próbowała go rozwiązać jakąś kombinacją czy machlojką.
      Poszukaj pomocy- kogoś, kto Ci pomoże to uporządkować, spojrzy bez emocji. Ty sama możesz miec tendencję do uciekania/minimalizowania problemu (to nie krytyka, lecz stwierdzenie ogólnej tendencji ludzkiej).
      Powiem Ci tak: więź wygasa powoli. Nie jest tak, że się da zadekretować rozstanie cięciem noża w tej materii. Uczucia i więź nei wygasają z dnia na dzień .Nawet, jeżeli Ty zdecydowałaś o rozstaniu, to możesz tęsknić, mogą wracać obrazy dawnych dobrych chwil, możesz czuć pociąg do osoby eksa. To normalne. To trwa, ale mija z czasem: jak człowiek z jednej strony nie wzmacnia tych spraw, z drugiej: nie wini się za ich pojawianie się. Osiem miesięcy to moim zdaniem za mało, by więź wygasła, jeśli nie było jakichś drastycznych rzeczy w związku, a związek był wieloletni. Ludzie nie maszyny, a rozstanie to proces. Może musisz dać sobie po prostu czas na takie emocje? W każdym razie, dobrze jest to wiedzieć i dopuścić do siebie- że jest proces, i nie obwiniać się za to dziwne, czasem sprzeczne odczucia i myskli w tym względzie.
      Wspieram, bo to trudne. Dobrego rozeznania życzę :-)
      A wobec eksa radzę dystans. Jak mu na Tobie zależy, to poczeka. A jak to chwilowy kaprys, to dystans mu dobrze zrobi ;)
      • mojito123 Re: moj eks zaproponowal mi seks 24.08.14, 13:39
        Vilez, chodzę na terapię od 6 miesięcy i wydawało mi się że jest lepiej bo zaczęłam tworzyć związek taki jaki zawsze chciałam mieć.
        I to chyba prawda, że z eks się nie rozstałam. Nigdy w sumie nie padło magiczne rozstajemy się, on po tym wszystkim nie chciał ze mną rozmawiać o emocjach, uczuciach tylko o pieniądzach. Nasz związek też nie był zawsze zły, toksyczny. Zniszczyły go jego problemy finansowe. Wszystko rozwalilo się błyskawicznie, bez prob ratowania. Potem padło wiele słow, również z mojej strony.
        Nigdy nie byłam niestabilna. Moje małżeństwo nie było łatwe, postanowiłam je zakończyć, mąż nie chciał mi dac rozwodu i dlatego był on trudny. Związek z eksem był przemyślany, mimo że oboje byliśmy w sobie bardzo zakochani. Trwał ponad 4 lata więc to duży kawał mojego życia. Nie skończyl się dlatego że przestaliśmy się kochać. Ciągnie mnie to niego bo nie do końca potrafię odciąć się od własnych emocji.
        Na pewno nie chcę skrzywdzić obecnego partnera, nie traktowałam go jako tzw. klina.
        • marzeka1 Re: moj eks zaproponowal mi seks 24.08.14, 13:46
          Ale tak to wygląda, że nowy pan jest właśnie "klinem"- bo piszesz, że go nie kochasz.
          Nie wiem- uczucia w związku są ważne, ale dla mnie opis związku z panem eksem to raczej pewność skopanego życia.
          I naprawdę nie rozumiem zdania, ze związek z eksem "był przemyślany i mocno się kochaliśmy"- a potem wychodzi nagle ,że wystarczyła kasa i wszystko się rozpadło. Dziwne.
          • mojito123 Re: moj eks zaproponowal mi seks 24.08.14, 14:03
            A to akurat bardzo proste. Na początku związku nie mieliśmy żadnych problemów w tym finansowych, potrafiliśmy się ze sobą komunikować. W momencie kiedy pojawiły się problemy eks skupił się wyłącznie na nich, zupełnie przestał dbac o nasz związek. Na początku walczyłam, a potem zaczęłam się poddawać i to wszystko powoli dogorywało i chyba wciąż dogorywa. Okazał się mocno niedojrzały. Wiem , że powrót do eksa nie wróży nic dobrego. zresztą do tego maila naprawdę było mi dobrze z obecnym. Dosyc długo go trzymałam na dystans właśnie po to żeby nie był klinem.
            Może największy problem mam w zidentyfikowaniu uczuc do obecnego i do eksa.
            Nie wiem...
        • vilez Re: moj eks zaproponowal mi seks 24.08.14, 14:00
          Najważniejsze, że sobie uświadomiłaś (uświadomiliście? z eksem), że znalazłaś się (znaleźliście się?) w sytuacji "niedokończonej". Może za szybko się rostaliście, może pochopnie. A może nie. Tego nikt Ci tu nie powie, do tego musisz dojść sama.
          Najważniejsze, byś tego nie wypierała. Ale nie wypierasz. Nazwałaś to. Zapewne przedstawisz to terapeucie, i on Ci pomoże w to wszystko wejrzeć i uporządkować.
          Co do obecnego partnera- chyba czas mu to powiedzieć. Że z Tobą się coś dzieje. Że to jest procesowe. Zapewnić go, że nie chcesz go skrzywdzić. Choć dorosły człwoiek powinien wiedziec, że wiązanie się z kim, kto jest zaledwie osiem miesięcy po rozwodzie, może byc naznaczone takimi procesami. Jeśli to dobry człowiek, to nie powinien Cię winić, i powinien Ci pomóc przez to przejść. Jeśli Ty też będziesz wobec niego uczciwa.
          Najważniejsze to wiedziec, że nie wszystko zawsze się dzieje w sposób szybki i oczywisty. Ale, jak się cos dzieje w sposób pokomplikowany, to nalezy byc ucziwym wobec wszystkich zainteresowanych- bez agresji, zatajeń, ale i z prawem przyznawanym sobie do takich procesów.
          Głowa do góry, Mojito!

          • vilez Re: moj eks zaproponowal mi seks 24.08.14, 14:10
            Ps. Nie bój się rozmawiac z obecnym partnerem. Takie trudne rzeczy, dobrze rozwiązane, wzmacniają. A zawsze warto wiedziec, na czym się stoi, nawet jak się stoi na chwiejnym podłożu- to też wiedza. Okaż mu zaufanie.
          • mojito123 Re: moj eks zaproponowal mi seks 24.08.14, 14:13
            Staram się!
            Byłoby mi łatwiej gdyby powiedział że mnie nie kocha i nie chce ze mną być, a on nigdy tego nie zrobił. Ja też nie... Wiem, że związek nie został zakończony mimo że od 8 m-cy nie jesteśmy razem. Pewnie dla niego też nie...
            Spróbuję wyciszyć emocje i umówić się z nim na spokojną rozmowę w neutralnym miejscu.
            • marzeka1 Re: moj eks zaproponowal mi seks 24.08.14, 14:18
              A powiedz mi jedno: sama napisałaś o eksie, że "okazał się niedojrzały"- czy wyobrażasz sobie sensowny związek , w którym w pewnym wieku dojrzałości brakuje (i wcale nie wiek mam na myśli).
              I straszne znaczenie przypisujesz słowom, czyli "on nie powiedział, że mnie nie kocha i nie chce ze mną być"- i co z tego? Nie wiem, słowa są często tylko słowami, co z tego, że usłyszysz 100 razy i więcej słowa "kocham", jak poza tymi słowami nie ma niczego więcej?
              • mojito123 Re: moj eks zaproponowal mi seks 24.08.14, 14:26
                Nie wyobrażam sobie takiego związku i dlatego odczuwam strach na myśl o tej tęsknocie za nim, motylach itd.
                A co do tego znaczenia słów to dla mnie jest to ważne. Jeśli ktoś potrafi powiedzieć, że kocha to powinien umiec powiedzieć że nie kocha.
                • marzeka1 Re: moj eks zaproponowal mi seks 24.08.14, 14:29
                  Ale zachowanie eks o tym właśnie świadczyły: nie kochał, był niedojrzały- po co jeszcze słowa?
                  I nie wiem, te "motyle" , które dla Ciebie miłością wielką są, raczej odbieram jako seksualny pociąg, tyle że niekoniecznie to może być miłość.
                  • mojito123 Re: moj eks zaproponowal mi seks 24.08.14, 14:34
                    Może tak właśnie być że mi się wydaje ze go ciagle kocham. Z drugiej strony ja nie traktuję seksu mechanicznie, zawsze wiązało się to z jakimś uczuciem. Więc skad te motyle?
                    Umówiłam się z nim na rozmowę w parku w centrum miasta. Może to da nam mozliowśc spokojnej rozmowy i wyciszy pożądanie, którego przecież nie musze odczuwać jak go zobaczę.
                    • vilez Re: moj eks zaproponowal mi seks 24.08.14, 14:47
                      Oceny to jedno, emocje/odczucia- drugie, a uczucia (w sensie np. miłość)- trzecie. I warto próbować się w sobie rozejrzeć, co jest czym. Nie gwałcić, nie wypierać niczego. Okaże się, co się pod co podpina- np. tęsknota czy dobre wspomnienia pod miłość (która jest jednak uczuciem wyższym, niz tylko emocje/odczucia).
                    • yoma Re: moj eks zaproponowal mi seks 24.08.14, 14:50
                      Tere fere. Dostałaś motyli w brzuchu od maila, a od człowieka nie dostaniesz.

                      A potem będzie wątek na forum "poszlismy do łóżka osiem miesięcy po rozstaniu, a teraz okazało się, że dla niego to było tylko nieobowiązkowe bzykanko, co robić, drogie Bravo?".
                      • mojito123 Re: moj eks zaproponowal mi seks 24.08.14, 14:57
                        Nie wiem. Przez te 8 m-cy widzieliśmy się kilka razy po parę minut. On fizycznie nie wygląda już tak jak kiedyś. Wyglada gorzej. Natomiast ja po tej całej sytuacji bardzo schudłam, zmieniłam fryzurę, styl ubierania. Nieskromnie powiem, że wyglądam dużo lepiej:-)
                        mam taką nadzieję, że po tym spotkaniu powiem sobie "gdzie ja miałam oczy". Może te motyle w brzuchu to jeszcze tlące się wspomnienia miłych chwil. Bo jeśli nie to mam naprawdę bardzo duzy problem
                        • yoma Re: moj eks zaproponowal mi seks 24.08.14, 15:15
                          No opcja jest, daj Bóg :) Napisz potem, jak było, co?
                          • mojito123 Re: moj eks zaproponowal mi seks 24.08.14, 15:18
                            napiszę:-)
                            Eks nalega na spotkanie dzisiaj. W sumie to nie jest głupi pomysł bo Jarek z naszymi synami (jego i moim) pojechali na ryby. Spotkanie oczywiście w neutralnym miejscu
    • mojito123 Re: moj eks zaproponowal mi seks 24.08.14, 20:17
      Spotkanie się odbyło. na nautralnym gruncie. I było nawet miło. Zostałam przeproszona za tą propozycję aczkolwiek było to wymuszone moimi wyrzutami. Podobno ciagle o mnie myśli, nie może sobie wybaczyć że wszystko zepsuł i takie tam. W sumie eksplozji emocji z mojej strony nie było. Rozmowa była mi potrzebna, trochę mnie uspokoiła. Natomiast jego zostawiałam bardzo poruszonego. Przez moment było mi go nawet szkoda, chciałam go nawet przytulic i pocieszyć...
      • krab9 ech.. a ja po 12 latach... 24.08.14, 21:13
        ...nie mogę zapomnieć sexu z moim ex. W zasadzie to w ogóle nie mogę o nim zapomnieć chociaż byliśmy wtedy tylko parą zakochanych nastolatków. Dziś zerkam tylko nieśmiało anonimowo na profil na jego fb i zastanawiam się co byłoby gdyby... Nie wiem czy jestem jakaś inna czy też tak macie... Myślę o nim w zasadzie codziennie i nie potrafię zapomnieć...:(
        • boski_adonis Re: ech.. a ja po 12 latach... 25.08.14, 15:59
          Ja to nazywam "syndromem Barbary Niechcic" - bez wzgledu jak bardzo kocha ją mąż, bez wzgledu na fakt, ze z nim zyje wiele lat i nawet ma dzieci -bez przerwy marzy o Tolibowskim , ktory raz zerwał dal niej lilie i nigdy nie chciał z nia być na poważnie, a juz na pewno nie chciał sie z nia ozenić.
          Wszystko , co dostaje w zwiazku małzeńskim to mały pikus, wobec faktu jak Tolibowski na nia patrzył.
          I ona tak sobie siedzi , marzy, ma jakies projekcje z czasów gdy była młoda dziewczyną i nie może go z serca wyrzucic, choc on juz od dawna o niej nie mysli, bo zajął sie swoim zyciem.
          Ten typ kobiety ( bo co ciekawe, to typowe dla kobiet) mistrzowsko nakresliła Maria Dąbrowska. Swiat się zmienia- natura ludzka nie tak bardzo.
          Nie jestes inna - takie kobiety były, są i bedą. Dąbrowska pisała tę powiesc będąc juz dojrzała kobietą, ktora sporo w zyciu widziała, pewnie wiele takich kobiet rownież.
          • krab9 Re: ech.. a ja po 12 latach... 25.08.14, 19:34
            doskonale trafiona diagnoza...
      • yoma Re: moj eks zaproponowal mi seks 25.08.14, 12:23
        No i co? Wyleczyłaś się z eksa?
        • mojito123 Re: moj eks zaproponowal mi seks 26.08.14, 20:57
          Trudne pytanie... Myślę, że jeszcze dużo pracy przede mną. Na pewno emocje po tej całej sytuacji trochę opadły, trzeźwiej na to spojrzałam.
          Nie jest to odpowiedni partner dla mnie. Mamy inne priorytety, nie bardzo nam po drodze. Albo inaczej, może mamy podobne priorytety ale chcemy je osiągnąć idąc innymi drogami, które się nie krzyżują. Jedno i drugie skreśla nas jako parę.
          Cieszę się, że zaczynamy rozwiązywać nasze problemy spokojnymi rozmowami.
          Życie jest nieobliczalne mimo że sami jesteśmy jego kowalami.
          Na tą chwilę czuje, że jestem na dobrej drodze do wyleczenia. A co będzie dalej to zobaczymy. Nie będę się skupiać na przeszłości, chcę się cieszyć tym co mam teraz i na tej podstawie budować przyszłość swoją i swojego dziecka.
          • yoma Re: moj eks zaproponowal mi seks 27.08.14, 10:12
            Trzymaj się :)
    • boski_adonis Re: moj eks zaproponowal mi seks 25.08.14, 10:16
      Hm, nie bardzo wiem jak skomentowac , fakt iż, dojrzałej kobiecie w srednim wieku, mozna rozłozyc zycie na łopatki za pomoca jednego e-maila, w ktorym były pisze,ze były chciałby z nia pofiglowac nieco i ktory "myśli o mnie, że mnie chce" .
      Słuszne spostrzeżenie "że mnie chce" . Nie napisał,ze chce byc z Tobą , ale ze Ciebie chce. Mnie sie to kojarzy z przedmiotem, zwykle mówimy,ze chcemy nowa szafę ( miec i uzywać) a nie ,ze chcemy byc z nową szafą.Poza tym gośc chyba niczego więcej od Ciebie nie chce.
      W sumie nie ma przeszkód, mozna sie spotkac z byłym w łózku i zadne głosy na forum za czy przeciw nie maja znaczenia. To Ty wchodzisz do tej samej rzeki . I jakie znaczenie maja rady innych? Moze po prostu idz do łózka, miej tę chwile przyjemności a potem napisz na forum posta o tym jaka czujesz sie spełniona albo oszukana. To Twoje zycie i Twoje wybory.

      Myślę, że takie zachowanie jest nieuczciwe . Da Twojego aktualnego partnera byłoby najlepiej , gdybyś odeszła do "dawcy motyli" -szybko i na zawsze. Oszukujesz go , nie kochasz, wykorzystujesz uczucia obecnego partnera do zaspokajania swoich potrzeb ( bezpieczeństwo) .Korespondujesz ze swoim byłym , chcesz sie z nim przespać.
      Dla mnie to jakis koszmar z punktu widzenia Twojego aktualnego partnera. Fora sa pełne postów od ludzi, ktorzy sa wykorzystywani przez swoich partnerów, ktorzy realizuja potajemnie swoje potrzeby seksualne z kimś na boku , kto dostarcza motyli.Napisałas to w swoim poscie, więc pozwalam sobie na własną ocene takiego zachowania.
      Czy umiesz sobie wyobrazić ,ze Twoj aktualny partner koresponduje za Twoimi plecami ze swoja byłą i rozważa umówienie sie z nia na seks, bo łaczą go lepsze relacje imtymne z nia iz z Tobą?A poza tym jest miły i jest wam nie najgorzej i bezpiecznie, bo Ty nic o tym nie wiesz.
      Myslę,ze to nie prawda, że ludzie , ktorych łączy głebokie uczucie rozchodza sie z powodu problemów finansowych. .
      • malvinnka OT 26.08.14, 20:23
        Boski Adonisie, zapoznaj się ze znaczeniem powiedzenia o wchodzeniu dwa razy do tej samej rzeki, bo użyłe/aś go w popularnym, choć błędnym jego rozumieniu
        • mojito123 Re: OT 26.08.14, 21:00
          Tak, nic dwa razy się nie zdarza chociaż ja twierdzę, że jeśli już zdarzyło się dwa razy to zdarzy i trzeci ;-)
        • boski_adonis Re: OT 27.08.14, 20:46
          Wyluzuj, to forum o zyciu rodzinnym a nie forum Miodka i Bralczyka.I tak nie zajrzę , bo ma to dla mnie znikome znaczenie i dla autorki postu jak przypuszczam również.Nie sadze,zeby spijała z mych warg a raczej klawiatury kazde słowo i kazdy subiektywny ogląd sytuacji. Uzyłem je w popularnym kontekscie i tyle.
          • ola_dom Re: OT 27.08.14, 21:05
            boski_adonis napisała:

            > Uzyłem je w popularnym kontekscie i tyle.

            Wyluzuj, nawet na tym forum warto dowiedzieć się, co naprawdę co oznacza. I że popularny kontekst to czasem coś jak pójście "po najmniejszej linii oporu", że tak sobie pozwolę porównać ;)
            • boski_adonis Re: OT 28.08.14, 09:16
              Wyluzowałem, nie zajrzę ,pomimo Twoich nalegań.Nie jestem zainteresowany sentencjami . Nie proś mnie więcej o to , bo nie zamierzam kontynuować watku.
              • ola_dom Re: OT 28.08.14, 09:21
                boski_adonis napisała:

                > Wyluzowałem, nie zajrzę ,pomimo Twoich nalegań.Nie jestem zainteresowany sentencjami . Nie
                > proś mnie więcej o to , bo nie zamierzam kontynuować watku.

                O nic Cię nie prosiłam, nawet nie śmiałabym nalegać na coś, o Boski :D
                Jak na Boskiego wydajesz się być strasznie przyziemny i małostkowy, tak swoją drogą :)
    • molly_wither Re: moj eks zaproponowal mi seks 26.08.14, 21:17
      Jestem bardzo ciekawa, z jakich pobudek te wszystkie dowalajace Tobie sa ze swoimi partnerami (o ile ich maja).Zawsze widzialam sens w byciu w zwiazku z milosci. Jesli jest pozadanie to jest milosc. Nie ma pozadania - jest przywiazanie albo przyjazn.Sory,przyjaznic to ja sie moge poza zwiazkiem, Miedzy kobieta a mezczyzna musi byc POZADANIE. I tego sie trzymaj.
      • ola_dom Re: moj eks zaproponowal mi seks 26.08.14, 21:52
        molly_wither napisał(a):

        > Miedzy kobieta a mezczyzna musi byc POZADANIE.

        Pewnie. Ale na samym pożądaniu związku się nie zbuduje - czego już właśnie doświadczyła autorka wątku. I nie tylko ona.
        To bardzo dziwne zjawisko, ale czasem pożądanie idzie tak jakby "obok i niezależnie". I może dopaść osoby, które ani się specjalnie nie lubią, ani nie szanują, ani nie mają ze sobą o czym rozmawiać. A w łóżku jest im super. I TYLKO w łóżku. No to ja tam nie widzę podstaw do zbudowania związku, można się spotykać na bzykanie, ale to nie jest zaraz związek.
      • triss_merigold6 Re: moj eks zaproponowal mi seks 27.08.14, 09:07
        Pożądanie nie oznacza miłości, chyba nie darzyłaś płomiennym uczuciem każdego faceta z którym przyjemnie spędzałaś czas w łóżku?!
Pełna wersja