k1234561
01.09.14, 13:15
Proszę poradźcie mi jak wspierać i pomóc córce w "ogarnięciu się" w nowej szkole.
Już wyjaśniam o co dokładnie chodzi.Córka skończyła prywatną podstawówkę (małe klasy,spokojnie,wszyscy się znają itd.) i razem z dwiema koleżankami z tejże klasy poszła do gimnazjum rejonowego,do klasy dwujęzycznej do której trzeba było zdawać osobny test.Zatem klasa taka jakby lepsza bo już jakieś sito było.Jednak szkoła duża,w szkole głośno,wszyscy biegają,krzyczą itd.Moja córka kompletnie nie przywykła do takiego zachowania w szkole,w dodatku w tej szkole ale w innej klasie są też jej koledzy z podstawówki z którymi dosyć się przyjaźniła.Dzisiaj przeszli obok niej i ani cześć ani pocałuj mnie gdzieś,jakby jej nie znali.Przykro jej się zrobiło.Koleżanki te znane,OK,ale reszta klasy córka mówi,że fatalnie.Wszyscy rozwydrzeni,raczej typy bardzo rozrywkowe,kompletnie inna bajka.Córka załamana póki co.Ja ją pocieszam,że ma te 2 koleżanki,że to dopiero początek roku i wszystko może się zmienić,ale widzę,że jej bardzo ciężko.Nie tak to sobie wyobrażała,niestety.
Dziewczyny,mamy starszych gimnazjalistów i licealistów podpowiedzcie,poradźcie jak tu ją wspierać,co jej jeszcze powiedzieć i jak ją podbudować,aby się dziewczę już na początku nie załamało.