Jak wytłumaczyć dziecku...

09.09.14, 10:37
Zastanawiam się jak wytłumaczyć dziecku dlaczego nie pojedzie z klasą na zieloną szkołę.Próbowałam już na różne sposoby - smutek dziecka mnie przeraża.
Dlaczego nie jedzie - nie pozwalają na to względy zdrowotne, a do tego paraliżujący mnie strach.
To samo jest z zajęciami wf na basenie, które są organizowane od tego roku.
Dziecko ma się nie męczyć - tak kazał kardiolog.Zajęcia na basenie są wysiłkowe więc puścić dziecka nie mogę, a ono tak bardzo chce iść z klasą, bo co inni powiedzą,że nie ćwiczy.
Na prawdę brak mi już pomysłu jak rozwiązać ten problem i co zrobić aby było dobrze.
Wiadomo zdrowie dziecka jest najważniejsze ale to wygląda tak jakbym oddzielała ją od innych :((
    • dmuchawcelatawce Re: Jak wytłumaczyć dziecku... 09.09.14, 10:56
      Nie wiem jak wyglada zielona szkola, ale czy to musi wiazac sie z nadmiernym wysilkiem fizycznym? Nie mozna porozmawiac z nauczycielami o stanie zdrowia, ale dopilnowali aby dziecko sie nie przemeczalo?
      • mwiktorianka Re: Jak wytłumaczyć dziecku... 09.09.14, 11:15
        Bardziej ograniczają względy zdrowotne czy jednak twój strach? Odpowiedz sobie tak szczerze na to pytanie.
        Ja na twoim miejscu dokładnie dopytałabym nauczycielkę jaki rodzaj zajęć- wysiłku fizycznego będzie na zielonej szkole, a następnie porozmawiałabym o tym z lekarzem i zapytała czy może jechać. To samo z basenem, czy nie możesz przynieść zaświadczenia od lekarza, że dziecko nie może wykonywać forsujących ćwiczeń, ale by mogło iść z resztą klasy i robić to na co pozwala lekarz? Przecież są relaksacyjne ćwiczenia w wodzie, które nie forsują.
        Znam dwa takie przypadki gdzie dzieci były izolowane od grupy rówieśników ze względu na jakiś rodzaj dysfunkcji/przypadłości, a w rzeczywistości bardziej z obawy matek, że coś złego się stanie i niestety żadnemu z nich nie wyszło to na dobre.
        Znam też przypadek gdzie pomimo dysfunkcji dziecko było traktowane normalnie (z drobnymi odstępstwami), wyszło mu to na dobre i funkcjonuje normalnie. Nie ma żadnych kompleksów pomimo swojej choroby i rozwija się świetnie.

        Twoje dziecko będzie czuło się gorsze od innych, a to bardzo nie dobre.
    • edw-ina Re: Jak wytłumaczyć dziecku... 09.09.14, 11:35
      Porozmawiaj z lekarzem prowadzącym dziecko, co dokładnie oznacza, że dziecko ma się nie męczyć. Jeżeli masz wątpliwości, to stwórz razem z lekarzem listę aktywności dozwolonych i tych niedozwolonych. Bo może np. wysiłkowe pływanie kraulem jest ponad siły dziecka, ale popływanie kwadrans żabką jest już ok.
      Nie jestem lekarzem, ale wciąż pamiętam zalecenia lekarzy po zawale taty. Wysiłek fizyczny był wręcz zalecany, choć oczywiście był to zupełnie inny wysiłek niż ten, polecany zdrowemu człowiekowi. Chodziliśmy na długie spacery, tata po wielu latach przerwy wrócił właśnie do pływania itp. I naprawdę dobrze mu to robiło. Było trzeba tylko przestrzegać pewnych zasad, np. nie iść na forsowny spacer w upalny lub bardzo chłodny dzień, wchodzić powoli do wody itd.
      Rozumiem, że obawiasz się o zdrowie dziecka. Jest chore i z pewnością ta choroba cię przeraża. Ale zabraniając dziecku wszystkiego, totalnie wszystkiego i izolując je od grupy, możesz sprawić, że dziecko poczuje się dodatkowo ukarane za swoją chorobę. Myślę, że lepiej zniesie zakazy, kiedy jednak będzie wiedziało, że coś może zrobić.
    • marzeka1 Re: Jak wytłumaczyć dziecku... 09.09.14, 11:37
      O ile o basenie- mogłabym myśleć podobnie, to nie bardzo widzę sens oddzielania dziecka i niepuszczanie na zieloną szkołę- bardziej chyba tu twój strach decyduje, bo przecież to nie są tylko zajęcia fizyczne, poza tym mogłabym porozmawiać z nauczycielką, opiekunem tej grupy i zwróciłabyś uwagę, czego dziecku robić nie wolno.
    • ola_dom Re: Jak wytłumaczyć dziecku... 09.09.14, 11:45
      A to jest nowa szkoła, nowa klasa dla córki?
      Bo jeśli nie - to chyba inne dzieci z klasy już wiedzą, że córka nie może szaleć na WFie tak, jak one (o ile teraz dzieci "szaleją" na WFie, bo ponoć przeważnie mają zwolnienia z tych lekcji).

      A jeśli nawet to jest nowa klasa, nowe środowisko - to w końcu i tak inne dzieci (i nauczyciele) muszą się dowiedzieć, że Twoja córka nie będzie z nimi ćwiczyć, bo nie może. To chyba zresztą nie jest teraz takie wyjątkowe, sporo dzieci ma zwolnienie z WFu z najróżniejszych powodów.
      • verdana Re: Jak wytłumaczyć dziecku... 09.09.14, 12:58
        Jeżeli lekarz powiedział, ze dziecko nie moze jechać, to to trzeba własnie powiedzieć dziecku - ze niestety, jest bardzo chore i nie moze robić pewnych rzeczy, które robią dzieci zdrowe.
        Ale jeśli to nie jest zalecenie lekarza, a dziecko ma nie jechać ze względu na to, że nie chcesz się denerwować, to inna sprawa. Podejrzewam, ze gdyby było tak chore, żeby rzeczywiście nie mogło brać udziału w wycieczce, to samo świetnie by to czuło i o tym wiedziało - nie trzeba by dziecku, które sie męczy po paru krokach tłumaczyć, dlaczego nie jedzie.
        W tej sytuacji wytłumacz nie dziecku, a sobie, że Twój strach jest Twoją sprawą i dziecko nie może byc pozbawione przyjemności, abyś Ty sie czuła lepiej. Jeśli dziecko moze jechać, a nie jedzie przez Twój strach to nie ma na to wytłumaczenia. Chyba, że powiesz prawdę "Nie pojedziesz synku, bo mamusia sie boi i woli sie nie bać, niz sprawić Ci frajdę"
        Przypominam też, ze stres fatalnie działa na serce - a jak widać fundować stresu dziecku się nie boisz.
        • atoness Re: Jak wytłumaczyć dziecku... 09.09.14, 14:29
          Właśnie właśnie. Popieram w całej rozciągłości. Wygląda na to, że jakaś taka przerażalska jesteś, autorko wątku. Może rzeczywiście masz powody. Basen jest przerażający, wycieczka, smutek dziecka... Mój syn ma w klasie koleżankę, która pewnych rzeczy robić nie może. Na pierwszych zajęciach na basenie wyłuszczyła panu nauczycielowi, że tego i tego nie robi. I już. To samo na wuefie. Kardiolog powiedział, że twoje dziecko ma się nie męczyć, czy że na basen ma nie chodzić? To nie to samo.
          • 1wrzos Re: Jak wytłumaczyć dziecku... 09.09.14, 21:41
            Lekarz powiedział kilka rzeczy, min. "dziecko nie może się męczyć" pytam więc co może, a czego nie.
            W odpowiedzi usłyszałam:" nie może biegać powyżej 50m, nie może brać udziału w grach zespołowych, nie może grać w gry zespołowe".
            Co miałaby więc robić na wf?Poinformowałam nauczycieli o zaleceniach lekarza, dziecko chodziło na wf i albo nosiło piłki albo chodziło wokół sali gimnastyczne 20 razy wtedy gdy inni biegali, a dzieci dogryzały i dokuczały ponieważ jak to mi dziecko powiedziało" każdy mówi ,że kłamie i zmyśla i dlatego nie ćwiczy".
            Jeśłi więc bieg na 50m jest zakazany to jak ma chodzić na basen skoro tam nie ma taryfy ulgowej - jest dwóch instruktorów - jeden na głębokim basenie drugi na płytszym, nie ma nikogo kto wymyślałby inne zajęcia specjalnie dla jednego dziecka.Nawet poszłam na te zajęcia zobaczyć jak wyglądają - po zajęciach dzieci były wymęczone.
            Jeśli chodzi o zieloną szkołę to dzieci mają tam różne konkursy sportowe, grają w gry zespołowe, będą biegać po plaży - a co wtedy z moim dzieckiem? czułoby się jak odludek.
            Lekarz powiedział,że mogę puścić dziecko ale na swoją odpowiedzialność, a on się pod tym nie podpisuje.
            • verdana Re: Jak wytłumaczyć dziecku... 09.09.14, 21:48
              Nie, czułoby sie jak dziecko na wycieczce. Dziecko, które nie może biegać. Nie bardzo rozumiem sytuację, bo mnóstwo dzieci ma z różnych przyczyn zwolnienie z wf-u. Wystarczyłoby porozmawiać z nauczycielkami, aby dziecku wyznaczyły na czas biegania inną rolę.
              Poza tym trochę mnie dziwi postawa lekarza. Z jednej strony dziecko nie orientuje sie, zę jest chore, może jednak biegać - ja po 50 metrach padam, nie może grać w gry - ale nie musi przecież siedzieć na miejscu.
              Jako, że mam wadę serca lekarka -kardiolog w dzieciństwie zakazała mi nie tylko biegać, ale i chodzić, mimo, ze czułam sie doskonale. Matka zasięgnęła drugiej porady. W rezultacie następnego dnie poszłam z klasą na wycieczkę.
            • alpepe Re: Jak wytłumaczyć dziecku... 09.09.14, 21:50
              Moja mama jako dziecko miała zdiagnozowaną wadę serca. Co to było, nie wiem, bo moja mama jest rocznik 1944. W każdym razie mama targała zwolnienia z wuefu od lekarza, bo tak lubiła ruch, a jak dorosła, po wadzie nie było śladu.
              Gdyby to było moje dziecko, bardziej patrzyłabym na to, co mówi mi serce, jak szybko dziecko się męczy i gdyby na zewnątrz nie było niepokojących objawów, to skonsultowałabym w miarę możliwości drugiego kardiologa, ew. wujka google i podjęła decyzję. Inna sprawa to małe gnojki z klasy twojego dziecka, które nie wierzą. Nie wiem, mam doświadczenie i jako uczennica i jako nauczycielka i nigdy się nie spotkałam z tym, by dzieci podważały informacje rodzica dziecka o chorobie. Tu bym poprosiła wychowawcę o zorganizowanie spotkania w klasie, by zdementować wszelkie plotki, które skutecznie zatruwają umysł twojego dziecka.
              • verdana Re: Jak wytłumaczyć dziecku... 09.09.14, 22:07
                Wujka Google nie, bo to zbyt poważna sprawa. Ale druga opinia bardzo się przyda.

                Nigdy sie nie spotkałam z tym, by dzieci śmiały sie ze zwolnionych z wf-u. Ze słabych na wf-ie tak. Ale nie z tych, co nie ćwiczą, bo nie mogą - zawsze jest takich sporo. Autorka ma w ogóle jakiś problem z tym, że z dziecka będą sie śmiali - na przykład nie podejmuje dlatego niezbyt prestiżowej pracy.
                • angazetka Re: Jak wytłumaczyć dziecku... 10.09.14, 19:49
                  Też się nigdy nie spotkałam z dziećmi wyśmiewającymi te, które mają zwolnienie z w-fu. Spotkałam za to w-fistkę, która NIE WIERZYŁA w zwolnienie i kazała mi ćwiczyć, choć nie mogłam (tego konkretnego ćwiczenia).
            • edw-ina Re: Jak wytłumaczyć dziecku... 09.09.14, 23:14
              Wybierz się jeszcze raz do lekarza, tym razem bez dziecka, za to z notesem. Wynotuj sobie wcześniej wszystko, o co chcesz zapytać, pytaj i zapisuj. Naprawdę. Nie daj się zbyć wyrażeniem: ma się nie męczyć. To pozwoli ci się uspokoić i zacząć oddzielać to, co zabronione, od tego, co akceptowalne.
              Jak już będziesz miała taką listę, to porozmawiaj z wychowawcą, nauczycielami, instruktorami pływackimi. Nie wierzę, iż wszyscy są tak niechętni do pomocy. A jeśli są, to szukaj pomocy u dyrekcji placówki czy pedagoga szkolnego.
    • enith Re: Jak wytłumaczyć dziecku... 09.09.14, 22:37
      Zdecydowanie szukać nowego kardiologa, bo ten jest do kitu. Co to znaczy, że dziecko nie może się męczyć? Ma leżeć w łóżku cały czas czy może jednak w jakiś zajęciach uczestniczyć? Co to za lekarz, który nie potrafi bądź nie chce udzielić rodzicowi dziecka z chorym sercem DOKŁADNYCH informacji o jego stanie zdrowia i dopuszczalnych zajęciach? Ja bym z kartką z wypisanymi pytaniami chodziła do takiego lekarza i oczekiwała JASNYCH odpowiedzi: czy może spacerować, biegać, na jakie dystanse, czy może pływać, jakimi stylami, na jakie dystanse, gry zespołowe, gry kontaktowe, rower, zielona szkoła itd. Pytałabym do wyrzygania. A potem zabrałabym dziecko na konsultację do kogoś innego. I zobaczyła w ilu punktach diagnozy się w ogóle zgadzają.
    • araukaria29 Re: Jak wytłumaczyć dziecku... 10.09.14, 10:29
      Może nie doczytałam, ale ile lat ma dziecko?
      • andalus Re: Jak wytłumaczyć dziecku... 10.09.14, 20:28
        miałam dziecko z problemem kardiologicznym ( już nie ma takiego problemu), pół roku nie mógł chodzić , leżał w łóżku, jedyny wysiłek to pójście do łazienki. Kiedy wracał do szkoły dostaliśmy zalecenie żeby się nie męczył. Konkretnie co to oznaczało powiedział nam rehabilitant ( taki który zajmuje się usprawnianiem pacjentów kardilogicznych). Przez 3 lata miał zwolnienie z wf, bo nie było nauczyciela, który dostosowałby ćwiczenia dla niego. Zabronione były wszelkie ćwiczenia interwałowe ale pływanie nie. Zwolnienie z wf było korzystne, bo on po prostu nie wiedzili jak go oceniać. Jeździł na zielone szkoły, z torbą leków, zawsze sprawdzalam gdzie w pobliżu jest dziecięcy oddział kardio, telefon miał opiekun. Więc zielona szkoła nie była problemem. Teraz syn przebiegł półmaraton po 7 latach.
    • mandziola Re: Jak wytłumaczyć dziecku... 10.09.14, 23:23
      Wiesz co.. Nie piszesz jak poważna jest wada czy choroba serca Twojego dziecka. Trudno to ocenić bez tej informacji, oraz spróbować Cię jakoś pokierować. Mój syn urodził się 2 m-ce za wcześnie i do tego z VSD. Jest pod stałą kontrolą szpitala na Litewskiej i nasz kardiolog np. nie widzi przeciwwskazań do ćwiczeń na WF i do zajęć karate. Ale Twój syn może mieć zupełnie inna wadę/chorobę - albo kiepskiego lekarza. Tyle, że po Twoim poście trudno stwierdzić.
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: Jak wytłumaczyć dziecku... 12.09.14, 01:00
      Może należy wytłumaczyć dziecku jak należy dbać o siebie. Skoro jest przewlekle chore, musi nauczyć się z tym funkcjonować. I samo dbać o siebie. Pani rolą jest nauczyć je jak to skutecznie robić.
      Wyjazd na zieloną szkołę nie zaczyna się i nie kończy na zajęciach ruchowych czy sportowych. Jest tam szereg aktywności, które dziecko może podejmować. Jedną z ważniejszych jest nawiązywanie kontaktów, tworzenie relacji, integracja.
      Odludkiem stanie się, gdy będzie realnie izolowane od swojego środowiska rówieśniczego. . Natomiast gdy będzie w nim uczestniczyć, ale w odmienny sposób, to ma szansę na znalezienie swojego miejsca, na swoich prawach i zgodnie ze swoimi potrzebami.
      Pani zadaniem nie jest izolacja dziecka, co może być kuszące, bo zwiększa Pani nad nim kontrolę, ale wlewanie w niego otuchę, wiarę w siebie jako innego, umożliwienie wzięcia za siebie odpowiedzialności za swoje funkcjonowanie.
      Co do wypowiedzi lekarza, to wydaje się ona asekuracyjna. I tylko tak chyba należy ją traktować. A to pozwala na większą swobodę.Agnieszka Iwaszkiewicz

Pełna wersja