zjeść ciastko i mieć ciastko

15.10.14, 21:16
Taki tytuł wątku, bo mądrzejszy mi nie przychodzi na myśl. Moja córka ma niespełna 9 miesiecy, starałam się o drugie dziecko całe 5 lat. Pochłonęło to sporo kasy i zachodu, i jest moja ukochana córka. Całą ciążę przeleżałam plackiem z powodu krwiaków, więc mija sporo czasu, jak nie pracuję. Założyliśmy sobie, że wrócę do pracy, w okolicach drugich urodzin córki. Do poprzedniej pracy nie mam co wracać, więc powrót wiąże się z szukaniem nowej.

I tak: mam propozycje pracy, żaden cymes, ale stabilna, stałe godziny pracy, dobry dojazd. Ale chcą na już, teraz. Powiecie: brać, ale ja się nie czuję na siłach, żeby już opuszczać córę na 9h.

Powiecie nie brać, zaczekać. To będzie mi żal, że nie podjęłam rękawicy.

Ja z tych, co zawsze mi źle, i sobie myślę, że trawa zieleńsza.

Dodatkowo, zgodnie z powiedzeniem, szewc bez butów chodzi, jako osoba która zajmuje sie zawodowo pozyskiwaniem ludzi do pracy, bardzo ciężko sama przechodzę proces rekrutacyjny i kosztuje mnie to sporo stresu, by się na taki odważyć. A tu samo się mięsko pcha na talerz.
Boje się, że jak teraz poodrzucam to potem nie znajdę. Nie mogę też popracować miesiąca i zobaczyć czy mi dobrze w takim układzie, bo to praca dla kogoś kto jest dla mnie ważny i nie mogę go zostawić.

Jako hrowiec też się naczytałam o wypadnięciu kobiet z obiegu, o pieluszkach zamiast mózgu, o wartości pracy bla bla bla
z kolejnej strony ile można robić kosi kosi i jeździć wózkiem w te i wew te.
    • stacie_o Re: zjeść ciastko i mieć ciastko 15.10.14, 21:18
      urwało
      a z trzeciej, kolejnego dziecka nie będzie (nie mogę już mieć) ona taka mała, do gara mamy co włożyć, pracuję odkąd skończyłam 18 lat blablabla
      • zuzi.1 Re: zjeść ciastko i mieć ciastko 15.10.14, 21:33
        Wiesz co, praca to tylko kasa, jezeli tej kasy Wam starcza, to zostalabym z dzieckiem w domu do skonczenia przez nie 2,5 roku. A nastepnie poslalabym je do przedszkola a sama do pracy. Ten okres w zyciu dziecka juz sie nie powtorzy a jest on wazny dla jego prawidlowego rozwoju. A kasa to tylko kasa i nic wiecej. A bzdury o pieluszkowym zapaleniu mozgu u matek malych dzieci itp. to tylko bezpodstawne bzdury wyssane z palca przez jakichs idiotow. A temu komus waznemu powiedz, ze bardzo chetnie przyjmiesz jego propozycje, ale za 1,5 roku, bo teraz musisz doprowadzic inny wazny projekt do etapu przedszkolnego, mysle, ze jesli to sensowny czlowiek, to zrozumie.
    • 71tosia Re: zjeść ciastko i mieć ciastko 15.10.14, 22:15
      zalezy jak widzisz swoje zycie. Jezeli praca jest tylko dla pieniedzy, nie jest dla ciebie czyms waznym , nie czujesz ze cos tracisz zajmujac sie tylko domem i dziecmi to praca bedzie dla ciebie przykrym obowiazkiem i dodatkowym obciazeniem. Lepiej zostan z dziecmi.
      Ale sa tez kobiety ktore uwazaja swoja prace za wazny element zycia nie tylko z powodow finansowych, jest dla nich wartosc sama w sobie, a przed wszystkim czuja sie nieszczesliwe gdy ich zycie kreci sie tylko wokol dzieci, meza i domu. Wtedy lepiej zorganizowac nianie i podjac prace. Z dziecmi wazne jest nie tylko ile godzin z nimi spedzamy ale tez jak je spedzamy, czasami lepiej mniej ale bardziej efektywnie.
      • stacie_o Re: zjeść ciastko i mieć ciastko 15.10.14, 22:24
        Po tylu latach pracy nie mam złudzeń ;) cenię sobie kontakt z dorosłymi, wyzwania, własną niezależność finansową, ale umówmy się pracuje się dla zaspokojenia potrzeb. :P nie wymyślam lekarstwa na raka, nie pracuję w applu czy w googlach, nie eksploruję arktyki. W poprzedniej pracy mimo, że byłam bdb pracownikiem, lojalnym człowiekiem po zajściu w ciążę spotkało mnie wiele niemiłych sytuacji, więc nie mam złudzeń.
    • edw-ina Re: zjeść ciastko i mieć ciastko 15.10.14, 22:29
      Obawiam się, że nikt za ciebie nie podejmie tej decyzji. Sama musisz w sobie wyważyć, co ma większy ciężar gatunkowy.
      Mogę Ci jedynie powiedzieć, że będąc w dość podobnej do Ciebie sytuacji, wybrałam pozostanie z dzieckiem przez pierwsze lata. Podobnie jak Ty nie mam już złudzeń, choć mam dobry zawód i pracowałam w fajnych firmach. Ale Ty możesz podjąć zupełnie inną decyzję.
    • alpepe Re: zjeść ciastko i mieć ciastko 15.10.14, 22:32
      jak się nie czujesz, to nie bierz.
      I tyle. Bla bla bla. Nie bierz tego mięska. Dziecko już mniejsze nie będzie.
    • ma-ura Re: zjeść ciastko i mieć ciastko 15.10.14, 22:52
      " o wypadnięciu kobiet z obiegu, o pieluszkach zamiast mózgu, o wartości pracy bla bla bla
      z kolejnej strony ile można robić kosi kosi i jeździć wózkiem w te i wew te"

      nie wiem czy to tylko podbijanie bebenka, stereotypowy skrot myslowy czy twoj stan ducha. jesli to drugie, to nie ma sensu siedziec w domu, bo nie widzisz w tym zadnej wartosci. nie cieszy cie bycie z dzieckiem, a szkoda. bo jak ktos napisal dziecko juz mniejsze nie bedzie i straconego czasu nie da sie odzyskac. a praca jak praca. nie ta, to inna.

      • stacie_o Re: zjeść ciastko i mieć ciastko 16.10.14, 09:34
        cieszy, cieszy. Gdybym była przekonana, że kariera jest ważna, brałabym pracę w ciemno, gdybym była przekonana o wartości bycia mamą na cały etat, to bym odrzuciła od razu. A ja taka letnia jestem, widzę zalety jednego i drugiego, ale też wady. Bardzo kocham moją córkę, cieszę się każdym dniem z nią, co nie zmienia faktu, że po 12 h pokazywania a tu sroczka, a tu kosi, spacerków, plucia kaszką mam czasami ochotę wyjechać i nie wrócić ;)
    • amb25 Re: zjeść ciastko i mieć ciastko 16.10.14, 07:08
      Wielu psychologow twierdzi, ze dziecko powinno byc z matka do ok. 3 roku zycia. WTedy jego rozwoj psychiczny przebiega najlepiej.
      Ale nie zawsze ze wzgledow np. finansowych jest to mozliwe.
      Mieszkam za granica. Tutaj dzieci sa przyjmowane do przedszkoli od ok. 8 - 9 miesiaca zycia, kiedy konczy sie urlop macierzynski. Jesli ojciec wezmie 3 mies tacierzynskiego to wtedy dziecko idzie do przedszkola w wieku. ok. 1 roku. Rzadko kobieta zostaje w domu dluzej niz macierzynski.
      Wiec jesli jestes w stanie zorganizowac sobie tak, zeby dziecko bylo odbierane ze zlobka czy przedszkola przez np. tate, tak zeby nie musialo spedzac w przedszkolu 9 h, to ja nie widze problemu. To raczej norma.
    • kol.3 Re: zjeść ciastko i mieć ciastko 16.10.14, 08:31
      Musisz uwzględnić następujące sprawy:
      1. Czy finansowo możesz sobie pozwolić na bycie w domu aż dziecko będzie miało 2,5 roku czy musisz wrócić do pracy z przyczyn finansowych
      2. Jaki jest plan na wypadek, gdy mała będzie chorowała (rozumiem że pójdzie do żłobka), czy zamierzasz brać zwolnienia, czy masz kogoś do opieki na czas choroby
      3. Jak Twój pracodawca podejdzie do twoich ew. zwolnień, czy w tej pracy jest podejście liberalne, czy wręcz odwrotnie.
      • stacie_o Re: zjeść ciastko i mieć ciastko 16.10.14, 09:37
        Finansowo, bez pogarszania komfortu życia, jesteśmy w stanie dociagnąć jeszcze z rok. Perspektywa pogorszenia się komfortu nie doskwiera, bardziej mnie boli proces szukania nowej.
        Potem muszę znaleźć nową pracę. Zwolnień w tej zaproponowanej nie mogę brać, bo to kontrakt. Co też mnie martwi. Ech.
        • mozambique Re: zjeść ciastko i mieć ciastko 16.10.14, 11:39
          to akurat duzy minus bo jak male pojdzie do zlobka to infekcje są niemal nieuniknione
          ( widze po swoim)

          chyab ze mozesz zatrudnic nianię albo na stale albo wlasnie na chorowanie dziecka ( ja tak mialam ale i tak do podawania antybiotyków w srodku dnia bylam niezbedna ja - rozwiazylismy to to tak ze dziecię bylo podwozone po budynek mojej pracy , ja schodzilam , aplikowałam co trzeba do paszczy i maluch wracał do domu, od innej osoby nie chcial łykąc)
    • zolla78 Re: zjeść ciastko i mieć ciastko 16.10.14, 12:18
      A to musi być tak albo albo. A nie możesz pracy wziąć, zatrudnić nianię by uniknąć zwolnień z uwagi na chorobę, pogadać z mężem czy nie może na 3 -4 m-ce wynegocjować wcześniejszego wyjścia z pracy, by powiedzimy z 3 razy w tygodniu dziecko było tylko np. 6 godzin z nianią. Sama zobaczyć jak się rozwija twoja sytuacja w firmie i jak okaże się, że jest ok i z ludźmi można się dogadać, to negocjujesz ty wyjścia 2 godz. wcześniej na zasadzie, że pracę robisz z domu. I masz sytuację, gdzie dziecko siedzi z nianią powiedzmy kolejny rok, ale tylko na 6-7 godzin dziennie, a potem będzie przedszkole i pewnie masa innych możliwości co do pracy, planów dnia itp.
      Okaże się, że nie da rady lub się nie sprawdza - zastrzeż sobie w umowie miesięczny okres jej wypowiedzenia jak to kontrakt i wrócisz do dziecka i będziesz szukała innych możliwości.
    • julita165 Re: zjeść ciastko i mieć ciastko 17.10.14, 15:42
      Jeśli tylko masz sensową opcję opieki nad dzieckiem ( babcia, ciocia, niania ale nie żłobek ) to brać robotę i nawet się nie zastanawiać
    • milamala Re: zjeść ciastko i mieć ciastko 17.10.14, 19:39
      Nie decyzji za Ciebie nie podejmie. kazdy ma wlasne priorytety.
      Dla mnie (doroslego dzieacka rzucanego od urodzenia po zlobkach i przedszkolach) najwazniejsze jest byc z dzieckiem przez pierwsze lata i choc jak Ty mam z tyly glowy opowiesci o wyjsciu z obiegu, a pieluszkach zamiast mozgu o tym, ze kobieta powinna miec wlasny dochod itp. Ale ja wiem jedno, to tylko pare stednio waznych lat z mojego zycia i pare najwazniejsszych lat z zycia mojego dziecka wiec dla mnie wybor jest oczywisty. Tego co zbuduje z dzieckiem przez pierwsze lata jej zycia nigdy nic mi nie wroci, zaden szef, zadna praca , zadna kariera, zadne poczucie wlasnej wartosci czy cokolwiek na swiecie mi nie zwroci tego co moge zyskac oddajac ten czas dziecku.
Pełna wersja