Niepokojące wspomnienie z dzieciństwa

17.10.14, 20:05
Od jakiegoś czasu prześladuje mnie pewne wspomnienie z dzieciństwa.
Mam 2-2,5 lat. Jestem sama w dawnym pokoju wynajmowanym przez rodziców.
Rozbieram swoje lalki do naga i je "karze". Biore krawieckie szpilki lub nożyczki i wbijam je w plastiowe ciała lalek, robiąc na nich rysy. Od góry do dołu, wolno i powoli. "Raniłam i krzywdziłam" w ten sposób wszystkie lalki. Brałam je potem i za kare woziłam nagie po podwórku.
Pamiętam nawet emocje, które mi wtedy towarzyszyły, potrzebe ukarania i poniżenia. Emocję odczuwam za każdym razem gdy wpomnienie znów mnie zaczyna prześladować. Są bardzo silne, nie umiem ich nazwać, mam wrażenie że koncentrują się w jednym miejscu w ciele , ale nie chce ich odczuwać.
Nie pamiętałam o tym wspomnieniu. Zaczeło mnie ono prześladować dopiero jak kilka miesięcy temu urodziłam córkę. Nie radze sobie z tym co czuję. Nie wiem co to znaczy? Czy byłam złym dzieckiem?
Nie wiem, co było potem, nie wiem czy rodzice o tym wiedzieli. Teraz nie moge ich o to spytać bo matka umarła a ojciec nie utrzymuje ze mną kontaktu.

Wydaje mi się,że takie zachowanie u dziecka nie jest normalne, takie uczucia?
Zaniepokoiłabym się gdyby tak zachowałaby się moja córeczka.
Męczy mnie to. Słusznie czy coś sobie wmówiłam?

    • zuzi.1 Re: Niepokojące wspomnienie z dzieciństwa 17.10.14, 20:08
      Znowu troll, nawet ten sam sposob pisania. Moglbys sie trollu troche bardziej wysilic, bo to juz sie staje nudne...
      • godota25 Re: Niepokojące wspomnienie z dzieciństwa 17.10.14, 20:49
        Mylisz sie. Nie jestem trolem. Choć ten login założyłam specjalnie na ten wątek.
        Wspomnienie jest zbyt osobiste bym pisała pod stałym nikiem.
        Zresztą moderatorka po moim ip z pewnością już wie jakim.
        Liczę jednak na waszą pomoc, dlatego proszę o opinię.
    • mamrot3 Re: Niepokojące wspomnienie z dzieciństwa 17.10.14, 21:01
      godota25 napisał(a):

      > Czy byłam złym dzieckiem?
      Nie. Miałaś złych rodziców.

      > Wydaje mi się,że takie zachowanie u dziecka nie jest normalne, takie uczucia?
      Jest jak najbardziej normalne. Dziecko ma potrzebę odreagowania swoich stanów emocjonalnych. Dobrze, jeśli je przenosi tylko na lalki.

    • danaide Re: Niepokojące wspomnienie z dzieciństwa 17.10.14, 21:14
      Niepokojący jest już sam fakt, że jako dwulatka miałaś dostęp do szpilek krawieckich. Czy może przesadzam?
      Moja teoria jest taka, że nasze własne macierzyństwo powoduje wracanie do własnego dzieciństwa. Również do takiego, do którego nigdy więcej wrócić by się nie chciało.
      Nieistotne jakim byłaś dzieckiem i jaką miałaś rodzinę tylko co z tym zrobisz dziś i jaką rodzinę stworzysz dla własnego dziecka i siebie.
      • verdana Re: Niepokojące wspomnienie z dzieciństwa 18.10.14, 10:30
        Moja teoria jest taka, że robisz z igły widły. Niestety, sporo dzieci ma naturalną tendencję do znęcania się nad młodszymi, słabszymi, zwierzętami, do rozdeptywania mrówek i ciągnięcia kota za ogon. Zadaniem rodziców jest "ucywilizowanie" tych zachowań. Znęcanie sie nad lalkami wydaje sie całkowicie normalną fazą rozwojową - dziecko chce po prostu też mieć nad kims władzę, a nie tylko władzy podlegać.
        • danaide Re: Niepokojące wspomnienie z dzieciństwa 19.10.14, 16:41
          Dlaczego robię z igły widły? Bo piszę o powracaniu do dzieciństwa przez macierzyństwo? Powracamy nagle do zabawek/zabaw, filmów, piosenek, zachowań, słów, różnych drobnych elementów, które uruchamiają jakieś pokłady naszej podświadomości.
          • verdana Re: Niepokojące wspomnienie z dzieciństwa 22.10.14, 15:25
            To było do Autorki postu głównego:)
    • vilez Re: Niepokojące wspomnienie z dzieciństwa 18.10.14, 11:51
      Gdy byą dziekiem miałam sen, że zabiłam jednego z cżłonków rodziny i schowałam zwłoki pod podłogą (pewnie się naoglądąłam czegoś, czy nasłuchałam...). Ten sen okazał się tak wyrazisty, że pamiętam do dziś moje przerażenie po przebudzeniu- czy to nie była aby prawda. Potem, co jakiś czas śniło mi się, że znowu śniłam ten sen i okazywało się, że ten sen to była jednak prawda- taki "prawdziwy" sen w śnie. To był koszmar.

      Zapewniam, że nikogo nie zabiłam ani nie byłam świadkiem zabijania :-) Bywa, że umysł dziecka tworzy różne fikcje i w dodatku miesza je z rzeczywistością. Nic w tym dziwnego, poza tym że bywa nieprzyjemne.
      Potraktuj to jak taki rodzaj snu- coś, co było i jest poza Twoją odpowiedzialnością. Nie doszukuj się w tym niczego specjalnego.
      • vilez Re: Niepokojące wspomnienie z dzieciństwa 18.10.14, 12:02
        ...byŁAM... (pardon)
    • bullet-proof Re: Niepokojące wspomnienie z dzieciństwa 18.10.14, 14:53
      Nie wiedząc nic o Tobie, o twoim życiu ciężko jest pisać czy masz się czym przejmować czy nie, ale ze swojego doświadczenia uważam, że może to być ważny sygnał, że coś jednak było nie tak w twoim dzieciństwie. Może to wspomnienie to znak dla Ciebie, że nad czymś trzeba popracować? Nie zgadzam się, że to robienie igły z widły. Dla mnie jest różnica między wbijaniem szpilek w lalkę z ciekawości żeby np sprawdzić ile zmieści się ich w lalce a robienie tego żeby rozładować złość, agresję, w celu ukarania.
      • verdana Re: Niepokojące wspomnienie z dzieciństwa 18.10.14, 14:57
        Dzieci to nie święte, idealne aniołki, które są złe tylko wtedy, gdy sa krzywdzone.
        • bullet-proof Re: Niepokojące wspomnienie z dzieciństwa 19.10.14, 13:30
          A kto pisze, że dzieci to aniołki. Zresztą dla mnie za bardzo nie ma sensu cokolwiek doradzać albo odradzać w przypadku autorki wątku skoro nic o sobie nie napisała. Może rzeczywiście to trol.
      • vilez Re: Niepokojące wspomnienie z dzieciństwa 18.10.14, 15:10
        Ale przeciez odczuwanie złości nie jest pzrestępstwem. Dzieci czują złość jak wszyscy, i przeprojektowują je w rozmaite obrazy czy nawet czyny. Naprawdę, gorsze od odczuwania złości jest tłumienie jej.
        • sebalda Re: Niepokojące wspomnienie z dzieciństwa 18.10.14, 16:22
          Mnie nie sam fakt "torturowania" lalek by niepokoil, ale te towarzyszace im uczucia checi ukarania i upokorzenia. Trudno mi jednak uwierzyc, ze mozna cos takiego i w taki sposob pamietac z tak wczesnego okresu zycia. Jesli historia nie jest zmyslona na potrzeby ozywienia forum, a podobne wspomnienia rzeczywiscie sie pojawiaja, to nie musi oznaczac, ze sa prawdziwe, ale ze cos bardzo gleboko schowanego z dziecinstwa chce sie teraz wydostac. Urodzenie dziecka moze byc katalizatorem. Dlaczego autorka nie m kontaktu z ojcem? Moze zyje ktos z rodziny, kto moglby odswiezyc pamiec? Mnie cos takiego tez nie dawaloby spokoju.
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: Niepokojące wspomnienie z dzieciństwa 18.10.14, 21:30
      A jaką czuje się Pani osobą dorosłą? Też złą? Skrzywdzoną ? Nie radzącą sobie w życiu? Lękową? Agresywną?
      Jedno zachowanie nawet powtarzalne , jakieś uczucia z tym związane, nawet intensywne i przykre, nie przesądzają o całym życiu psychicznym. Aby miały taki wpływ, muszą być jeszcze połączone z rozmaitymi innymi aspektami życia czy relacji z innymi osobami.
      Może rodzice jednak zareagowali, a może samo przeszło, co nie jest znów jakiś dowodem na negatywne zakończenie. Agnieszka Iwaszkiewicz

    • twojabogini Re: Niepokojące wspomnienie z dzieciństwa 22.10.14, 12:45
      Urodzenie dziecka często powoduje powrót do dzieciństwa. Znam parę osób, które, gdy zostały rodzicami uświadomiły sobie, że jako dzieci doznały molestowania, przemocy, zaniedbania, dławiącej nadopiekuńczości. Rozliczenie się i skonfrontowanie mitu dobrego dzieciństwa, z realnym przebiegiem dzieciństwa pomogło im stać się lepszymi rodzicami.
      Trudno ocenić "prawdziwość" wspomnienia z tak wczesnego okresu życia, ale jest to być może wskazówka, że coś z dzieciństwa nie zostało rozliczone, coś zostało przemilczane, zaklepane. Nie ma sensu nadmiernie zagłębiać się w przeszłość i szukać w niej potworów, przeszłości się nie zmieni. Warto ją jednak podsumować wewnętrznie na tyle, aby nie miała decydującego wpływu na to co dzieje się z nami teraz (nieważne czy chodzi o zaniedbanie, molestowanie czy tłumienie nadmierną troską - to wszystko oznacza, że komuś było bardzo źle jako dziecku, co z kolei nie oznacza, że musi mu być źle jako dorosłemu). Na pewno warto rozładować emocje, które odczuwasz, zamiast je tłumić, bo i tak będą wypływały - czasem dobrze skorzystać w takich razach z pomocy terapeuty.
Pełna wersja