a jak to wyglada w praktyce?

06.11.14, 17:06
no wlasnie , czytlaem ostatnio wypowiedzi psychologow ze nie ma zadnej reguly ile czasu wdowa/wdowiec musi/powinine czekac z pzonaniem/zwiazaniem sie z inna osoba po smierci zony/meza. Wedlug psychologow dla jednej osoby to pare tygodni ale dla drugiej pare lat . Chicalem sie dowiedziec jak to bylo/jest wedlug was ? czas szybko leci i nie sadze ze ma znaczenie ile sie czeka ale rodzina / przyjaciele moga chyba troche dziwnie zareagowac na nowa partnerke , mielscie z tym jakies problemy?

dziekuje za odpowiedzi. tak ostatnio buszuje po necie i szukam odpowiedzi na rozne pytania ale im wiecej szukam tym wiecej pytan sie pojawia.

pozdrawiam
    • tomaszl3 Re: a jak to wyglada w praktyce? 06.11.14, 21:55
      witaj
      z własnego doświadczenia wiem, że nie ma co patrzeć na innych, jeżeli samemu tobie to przeszkadza to daj spokój a jeżeli uznasz, że jesteś gotowy to nie ma na co czekać.
    • anst37 Re: a jak to wyglada w praktyce? 07.11.14, 09:09
      Polecam na tym forum wątek "mama wdowa-nowy związek".
      pozdrawiam wszystkich
    • aga_mark Re: a jak to wyglada w praktyce? 08.11.14, 13:21
      Ja po roku od śmierci męża poznałam M.Ale teraz z perspektywy czasu uważam że było to dla mnie trochę za wcześnie.Jesteśmy razem 1.5 roku i teraz jest naprawdę dobrze.A rodzina? Wyklęła mnie he he.Nie utrzymuję kontaktu ale wcale mi na tym nie zależy..Mogę za to w każdej chwili liczyc na rodzine M. z jego ojcem i braćmi mam super kontakty
Pełna wersja