Dodaj do ulubionych

Jak polubić święta?

10.11.14, 18:14
Nie pytam właściwie o radę bo chyba w tej sytuacji nie ma rozwiązania.
Nie lubię świąt. Nie znoszę generalnie rutyny, lubię pewne rzeczy zmieniać, przestawiać, robić inaczej. Tu nie da się. Robię co muszę. Nie mówię że jest to straszna tragedia ale trochę mam dość bo zawsze jest tak samo. Moi rodzice i teściowa spędzają zawsze święta a w sumie tylko ich część z nami. Każdy z nich ma córkę z mężem i dziećmi za granicą. Moja siostra nie była tu na święta od około 18-20 lat a siostra męża id około 15. Moja czasem przyjeżdża o innych porach z rodziną a siostra męża raz na 2-3 lata ale już bez rodziny bo dzieci i mąż nie chcą. Moi rodzice odwiedzają siostrę a teściowa raz na kilka lat. Mam do sióstr żal. Po prostu żal że zostawiają nas i rodziców, że nie przyjadą raz na 3 lata nawet. My nigdzie nie wyjeżdżamy bo przecież nie zostawię teściowej samej. Zawsze to samo, rutyna.
Ma ktoś z was tak? Co o tym sądzicie patrząc z zewnątrz? Powinnam się przyzwyczaić przez 23 lata małżeństwa?
Obserwuj wątek
    • vilez Re: Jak polubić święta? 10.11.14, 18:22
      A po co "polubiać"? Ja nie lubię, nie cenię, i w zwiazku z tym nie obchodzę. Nie musimy lubić wszystkiego. Zwłaszcza czegoś, co się wydaje rutyną, zastojem i nieprzyjemnością rodzinną.

      Nie możesz zrezygnować z obchodzenia świąt?
      • vilez Re: Jak polubić święta? 10.11.14, 18:42
        Z postu można wnieść, że one i ich rodziny też nie lubią- przynajmniej w wersji w Polsce. Trochę nei rozumiem żalu do kogoś, że nie chce z nami obchodzić świat- to jest stricte polskie roszczenie: zawsze mnie ono zadziwiało.
        Może rzeczywiście w tej rodzinie czas to nazwać (jeśli o to chodzi, oczywiście...).

        • zuzanna56 Re: Jak polubić święta? 10.11.14, 18:57
          Ależ one kochają święta tylko ze swoimi rodzinami. Nie w Polsce a w krajach gdzie mieszkają. Jedna od 20 lat a druga od 25 lat. Nie chcą przyjeżdżać bo nie. Drogie bilety niby są.
          Siostrze napomykałam a ze szwagierką nie mam kontaktu.

          Co roku od listopada jęczę, że może gdzieś byśmy wyjechali albo zrobili coś inaczej. Bo od lat zapraszam rodziców i teściową do siebie. Nie mamy innej bliskiej rodziny. Dalszą jak najbardziej. Teściowa ma kilka sióstr w naszym mieście.

          Mąż nie zostawi mamy samej. Ona nigdzie nie pójdzie, do żadnej siostry czy kuzynki.

          Tu nie chodzi o gotowanie i sprzątanie. Tym się nie przejmuję.
          Chodzi o to że nie mogę spędzić ani jednych świąt w grudniu ani wiosną inaczej.

          • vilez Re: Jak polubić święta? 10.11.14, 19:05
            Sisotry ,maja prawa nei chciec spędzać świat w Polsce. Może im nie odpowiada formuła, może koszta (ważne), może- to byłoby przykre- kontakt z rodziną w Polsce.
            Mają prawo do tego.

            Zaproponuj mężowi spędzenie świąt po swojemu. Porozmawiaj o tym z mężem. Pytanie, czemu on bierze odpowiedzialność za to, jak spędza święta jego mama.
            • zuzanna56 Re: Jak polubić święta? 10.11.14, 19:42
              Oczywiście że mają prawo, jak najbardziej. Ja im się w sumie nie dziwię :)
              Tylko że jakiś taki żal mam że nie chcą odwiedzić rodziców w tym czasie nawet raz na kilka lat. Gdyby odwiedziły albo zabrały do siebie to my byśmy mogli spędzić ten czas inaczej. Raz na kilka lat.

              Teraz temat teściowej. To prawda że mąż bierze odpowiedzialność za to jak jego mama spędza święta ( szczególnie wigilię). Jej mąż zmarł gdy miała nastoletnie dzieci, córka dość szybko zaszła w ciążę i po jakimś czasie wyjechała z kraju. Mój mąż czuje się za nią odpowiedzialny bo jest samotną wdową, nie ma przyjaciół, no jest dziwna ;). Ten temat powraca od lat. Raz zaprosiliśmy ją tylko na wigilię. Potem kolejny dzień spędziła sama a my u moich rodziców. Po prostu wiemy że nigdy nigdzie nie pójdzie. A może wie że my i tak ją zaprosimy? Nie mam z nią żadnego kontaktu, ale nie mogę jej nic zarzucić. Wiem że to dobrze świadczy o moim mężu że dba o matkę wdowę. Poza tym czasem nie spotykamy się często chociaż mieszkamy blisko - 15 minut samochodem.

              Kiedy proponuję mężowi wyjazd albo to że posiedzimy sami z dziećmi to mąż pyta: Co mam powiedzieć mamie, że sama będzie na wigilię? Ja kiedyś nie chodziłam do mojej babci, kiedy jeszcze żyła żeby teściowa nie była sama w ten dzień.
              • pade Re: Jak polubić święta? 10.11.14, 19:47
                "Kiedy proponuję mężowi wyjazd albo to że posiedzimy sami z dziećmi to mąż pyta: Co mam powiedzieć mamie, że sama będzie na wigilię?"
                To nie Twoja sprawa co odpowie, niech coś wymyśli. Ma nie tylko mamę ale i żonę.
                "Ja kiedyś nie chodziłam do mojej babci, kiedy jeszcze żyła żeby teściowa nie była sama w ten dzień"
                Brzmi, jakbyś tego żałowała...i jeśli tak, to się nie dziwię.
                Zuzanna, trochę asertywności!:)
              • vilez Re: Jak polubić święta? 10.11.14, 19:55
                Czyli chodzi o to, żeby rodzenstwo Was uwolniło od mamy w czasie świat, a nie- o to, że trzeba spędzać święto z mamą, prawda? To juz trochę ianczej wygląda względem obowiązków.

                Trzeba porozmawiać z mamą o tym. Że chcecie wyjechać na czas świąt. Nie traktujcie mamy jak dziecka, któremu trzeba znaleźć opiekę (rozumiem, że nie potrzebuje konkretnej fizycznej opieki). Spotykajcie się z nią poza czasem świątecznym.
                Ale przedtem trzeba porozmawiac z mężem, bo widzę, że go trzyma formuła świateczna: że "nikt nie powinien być sam w święta". Tylko, że ta formuła wchodzi w kolizję z Twoim komfortem. Może porozmawiajcie z rodziną - tą w Polsce- żeby zaprosili mamę na wigilię? I skonfrontujcie mamę z tym zaproszeniem. Odmówi, to już jej rzecz. A może nie odmówi?
                W każdym razie nie jest ok, by chronić formułę. Formuły są dla ludzi, a nie- odwrotnie. Zmieńcie tę formułę.
          • adorra0 Re: Jak polubić święta? 10.11.14, 19:09
            No, dobrze, ale dlaczego siostry raz na powiedzmy 3-5 lat nie zaproszą matek w tym okresie do siebie? W ramach prezentu mogą przecież sfinansować bilety. Nie wydaje mi się też, żeby spędzanie świat raz na kilka lat poza Polską było wielką traumą dla starszych pań. Aktualny stan rzeczy jest nie w porządku wobec Was.
          • danaide Re: Jak polubić święta? 10.11.14, 19:26
            A dlaczego nie możesz?
            I jak chciałabyś je spędzić?
            Sama z mężem? Z wizytą u którejś sióstr?

            Rozumiem, że ty jęczysz mężowi, a mąż Cię olewa, zaprasza mamę więc Ty wszystko przygotujesz. Czyli jęczysz nieskutecznie.

            Móc to możesz. Tylko co w tym kierunku robisz?
              • pade Re: Jak polubić święta? 10.11.14, 19:55
                Pewnie tak, ale nie ma sensu gdybać.
                Widzę, że masz trudność w daniu sobie prawa do przeżywania świąt tak, jakbyś TY chciała, czyli inaczej niż dotychczas.
                Dostosowałaś się do męża i jego matki, bo to wigilia, wdowa, bo tak trzeba, wypada.
                Tylko czy warto?
                Już teraz masz tego dosyć, co będzie później? Nie będziesz w sobie tłumić żalu do męża?
                • zuzanna56 Re: Jak polubić święta? 10.11.14, 20:02
                  Już tłumię :(
                  Mój mąż jest naprawdę w porządku, ma wiele zalet. Ale jeśli chodzi o wigilię i mamę to tak to wygląda. Jeszcze Wielkanoc. To samo. A może przesadzam i chcę postawić na swoim? Bo może ja też kiedyś sama zostanę?

                  • pade Re: Jak polubić święta? 10.11.14, 20:51
                    Nie przesadzasz.
                    Tylko zobacz czym obciążył Cię mąż. Czy to fair z jego strony? (wzbudzanie poczucia winy, wymaganie dostosowania się do jego matki)
                    Ja bym się uparła i zażyczyła zmian, jakichkolwiek, ale niech on, czyli mąż się głowi co to ma być.
                    A z Verdaną się nie zgadzam. Teściowa ma rodzinę, nie jest całkiem samotna, tylko WYBIERA wigilię u syna. Tym razem niech dokona innego wyboru.
                  • kk345 Re: Jak polubić święta? 12.11.14, 22:34
                    > Bo może ja też kiedyś sama zostanę?
                    Ależ to jest bardzo dobry argument, by dwa razy w roku przełamać się i jednak puste miejsce dla niezapowiedzianego wędrowca przeznaczyć dla nielubianej teściowej. Bo już wiele tych świąt nie zostało. Bo pokazujesz dzieciom, ze rodzina jest po to, by się o siebie nawzajem troszczyć. Bo uczysz je, ze w święta nikt z rodziny nie powinien być sam. Kiedyś to było oczywiste, teraz jakoś tak się porobiło, ze trzeba być asertywnym i ta asertywnosć prędzej czy później uderza w samotnych i słabych... A lojalnosc i pójscie na kompromis jest oznaka słabości...
                    • froshka66 Re: Jak polubić święta? 12.11.14, 23:18
                      zachodzę w głowę jaka wartość dla mnie jako dla teściowej będzie miało spędzenie kolacji wigilijnej w miejscu gdzie mnie nie lubią?
                      I z okazji świąt uprzejmie to ukryją mniej lub bardziej umiejętnie na jeden wieczór w roku.
                      No k... wigilia życia !!!!
                      • vilez Re: Jak polubić święta? 13.11.14, 13:16
                        Relatywizmem moralnym i złą wolą w rozmowie jest udawać, że się nie rozumi, o co rozmówcy chodzi. A rozmówcy nie chodzi o to, by się nie opiekować samotnymi i starszymi, tylko o to, zeby nie cedować tego głównie na święta.
                    • anaiss Re: Jak polubić święta? 13.11.14, 13:04
                      kk345 napisała:

                      > > Bo może ja też kiedyś sama zostanę?
                      > Ależ to jest bardzo dobry argument, by dwa razy w roku przełamać się i jednak p
                      > uste miejsce dla niezapowiedzianego wędrowca przeznaczyć dla nielubianej teścio
                      > wej. Bo już wiele tych świąt nie zostało. Bo pokazujesz dzieciom, ze rodzina je
                      > st po to, by się o siebie nawzajem troszczyć. Bo uczysz je, ze w święta nikt z
                      > rodziny nie powinien być sam. Kiedyś to było oczywiste, teraz jakoś tak się por
                      > obiło, ze trzeba być asertywnym i ta asertywnosć prędzej czy później uderza w s
                      > amotnych i słabych... A lojalnosc i pójscie na kompromis jest oznaka słabości..
                      >

                      Zgadzam się z tym. I myślę jeszcze, że teraz gdy mamy 30-40 lat i jesteśmy sprawni, piękni i młodzi i mamy jeszcze przyjaciół, którzy są też sprawni, piękni i młodzi to łatwo nam mówić, że jak będziemy starzy i chorzy to spędzanie świąt samemu przed telewizorem, bez najbliższej rodziny to dla nas luzik i lepiej nawet - jak tu ktoś napisał - pod mostem, niż u nielubiącej nas synowej.
                      • froshka66 Re: Jak polubić święta? 13.11.14, 13:37
                        mam znacznie więcej niż 30-40, nie mam telewizora.
                        mienie przyjaciół nie łączy się z wiekiem tylko z charakterem
                        bywa, że przyjaciele nie są piękni, nawet i są starzy, ale za to może są po prostu mili i uprzejmi???
                        Jak ktoś z góry zakłada, że ma taki parszywy charakter, że po 60 tylko własne dzieci z obowiązku mu zostaną, to faktycznie ma problem i lepiej je od małego tej obowiązkowości uczyć...
                        • kk345 Re: Jak polubić święta? 14.11.14, 22:46
                          I spedzasz z tymi przyjaciółmi swięta, które w Polsce jednak, chcąc nie chcąc, sa swiętami rodzinnymi? W naszej tradycji raczej nie zaprasza sie na Wigilię znajomych, wiec czy idąc do nich na ich rodzinną Wigilię nie będziesz czuła się niechciana i nie na swoim miejscu?
                      • zuzi.1 Re: Jak polubić święta? 13.11.14, 15:28
                        Ja tez sie zgadzam anaiss, mysle, ze ten ktos, kto napisal, ze pod mostem bedzie wolal, ' odszczeka' to co tu napisal, gdy sie faktycznie pod tym mostem znajdzie...wtedy bedzie dopiero mozna realnie powiedxiec co sie woli :-) teraz to tylko takie ' postepowe madralinstwo'.
                        • froshka66 Re: Jak polubić święta? 13.11.14, 15:47
                          jak miałam 20 lat to mówiłam co zrobię jak będę miała 30...
                          to usłyszałam
                          zobaczymy za 10 lat pogadamy
                          jak miałam 30 i mówiłam co zrobię jak dziecko dorośnie to usłyszałam
                          zobaczymy za 10 lat pogadamy
                          latka lecą ja robię swoje a świat się nic nie zmienia :)

                          Słowa : zobaczysz jak będzie za x lat i pożałujesz bo będzie ci źle i jeszcze zapłaczesz
                          są dość parszywe.
                          Na szczęście nie mówią nic na mój temat za to sporo o ich autorze.
                          • anaiss Re: Jak polubić święta? 13.11.14, 16:28
                            Znam panią 70+, jeden jej syn nie żyje, synowa jej nie lubi, jej przyjaciele już poumierali, drugi syn jest poza krajem. Oczywiście można uznać, że jest samotna z własnego wyboru, bo przecież jest jakiś powód, że jej synowa nie lubi i mogła sobie znaleźć nowych przyjaciół, może młodszych, co by tak szybko jej nie umierali....
    • pade Re: Jak polubić święta? 10.11.14, 19:33
      Zuzanna, może czas uświadomić mężowi, że nie chcesz już dłużej dopasowywać się do jego mamy? Że może on wraz ze swoją siostrą poszukałby rozwiązania dla mamy a Ty w tym czasie poszukasz noclegów?
      Bardzo długo się dostosowywałaś, czas by mąż uwzględnił Twoje potrzeby.
      • pade Re: Jak polubić święta? 10.11.14, 19:36
        Aha, jest jeszcze inne rozwiązanie:) Możecie wyjechać gdzieś na święta, wziąć ze sobą mamę (jeśli mąż nie znajdzie innego wyjścia) i wynająć jej osobny pokój.
        Też bym nie lubiła świąt, gdybym musiała się do kogoś dostosowywać i nie miałabym żadnego pola manewru.
        • zuzanna56 Re: Jak polubić święta? 10.11.14, 19:56
          Ja delikatnie mówiąc za teściową nie przepadam. Pogadamy sobie 3 godziny na wigilii i jest ok. Jakieś imieniny i 3 godziny - może być. Ale wyjazd nie. Ona nie jest zła, naprawdę. Nie poucza itp. Tylko jest bardzo dziwna. Dlatego nie ma przyjaciół, nie spotyka się z rodziną (rzadko) i córka nie chce jej zaprosić.

          Cieszę się że mogę się wygadać i że popatrzycie na to z innej perspektywy niż ja 😊
          • vilez Re: Jak polubić święta? 10.11.14, 19:59
            No to pozwólólcie jej być dziwną na własną odpowiedzialność. Powiadomcie, ze w tym roku macie wyjazd, i dajcie jej pole manewru. JHAk zech ce znaleźć sobie towarzystwo, to cos z tym zrobi. A jak nie, to nie.
          • pade Re: Jak polubić święta? 10.11.14, 20:53
            Pisząc o wyjeździe miałam na myśli taką sytuację, że teściowa ma swój pokój, spotykacie się na posilkach, a w międzyczasie ona zajmuje się sobą, a Wy sobą. Ale jesli nie jest to możliwe, rozumiem. I współczuję.
            • zuzanna56 Re: Jak polubić święta? 10.11.14, 21:13
              Nawet nie umiem sobie wyobrazić takiego wyjazdu w czasie świąt chociaż przeglądałam oferty 😊. W tym czasie jest bardzo drogo w stylu 5000 za 4-5 dni dla 5 osób. Na przykładna Kaszubach. To wolę jechać gdzieś latem albo w lutym na ferie. Nie wiem jak to jest bo nigdy nie byłam. Zawsze wigilia jest u mnie. Naszemamy średnio się lubią 😉. Tata nie lubi siedzieć przy stole i ucieka do książek albo do laptopa. Rozmawiamy o chorobach albo kto umarł 😉. Nie ma żadnych dzieci oprócz naszych 2 nastolatków. Wiem jak to brzmi 😉
              • pade Re: Jak polubić święta? 10.11.14, 21:29
                jessuuu, jeszcze bardziej współczuję
                a teściowa nie może zrobić wigilii u siebie? wpadniecie do niej z wałówką na 2 godzinki a potem albo do domu albo do rodziców, jak Wam się będzie chciało
                • zuzanna56 Re: Jak polubić święta? 10.11.14, 22:15
                  Myślę że może. Ona zawsze coś dobrego przygotuje. Tylko że wtedy moi rodzice będą sami. Robimy to u nas bo jest wygodniej niż 2 godziny u teściowej i 2 godziny u moich rodziców. To lepiej w jednym miejscu. U nas jest przestrzeń. Dzieci już wolą u nas :)
        • verdana Re: Jak polubić święta? 10.11.14, 19:59
          To ja będę brutalna. Na zmianę zwyczajów był czas 20, 15 , może nawet 10 lat temu. Gdybyście wtedy raz czy dwa wyjechali, teściowa poszłaby do kogo innego, albo wyjechała z Wami. Teraz jest za późno - uważam, że zostawienie teraz teściowej samej na święta, bo ma sie ochotę je spędzić inaczej, byłoby po prostu bardzo niemiłe. I nie sądzę, aby mąż sie dobrze bawił.
          Trudno, nie zawsze może byc tak, jak sie chce. Czasem musi był tak, aby nikt nie był nieszczęśliwy i to wystarczy.
          Oczywiście, gdyby teściowa chciała z Wami wyjechać, to pewnie byłoby optymalne, ale wtedy byłaby z Wami całe święta, nie tylko na Wigilię.
          • vilez Re: Jak polubić święta? 10.11.14, 20:03
            A czemu nie teraz, Verdano? Zmainy się wporowadza wtedy, kiedy coś zaczyna nie pasować w dotychczasowym układzie, a nie- na zapas. Nigdy nie przewidzisz, co warto zrobić "na przyszłość". Wtedy im to odpowiadało, teraz przestało. I tyle.
            Ja bym porozmawiał z rodziną (i tą za granica, i ta w Polsce)- pod kątem: wyjeżdżamy, i co zrobimy- WSZYSCY - z mamą. Jeśli nie da rady zostawić tego samej mamie, co byłoby najlepsze.
            • verdana Re: Jak polubić święta? 10.11.14, 20:08
              Bo nie zawsze to, że nam coś pasuje, jest argumentem wystarczającym, aby zrobić komuś przykrość. Co innego zostawić na święta stosunkowo młodą kobietę, która sobie poradzi, a co innego absolutnie samotną starsza panią, która liczy na to, że Wigilię spędzi z synem, jak co roku.
              To, że coś nagle przestało nam odpowiadać, to przepraszam bardzo, trochę za mało w tym przypadku, tym bardziej,że Zuzannie nie odpowiadało od samego początku.
              Oczywiście, z rodziną można pogadać, jak by sie zgodzili przyjechać czy wziąć mamę do siebie - to super. Jesli nie, to trudno.
              • vilez Re: Jak polubić święta? 10.11.14, 20:13
                I tak aż do śmierci teściwoej (pzrepraszam) to ciągnąć? A czy ktoś teściową pytał, czy to rzeczywiście byłaby dla niej przykrość? Bo może ona też gra w tę grę, "że trzeba"/ Aj w ogóle podejrzewam, ze wielu Polaków w to gra- zupełnie niepotrzebnie.
                A jak teściowa kiedyś się dowie, że to była dla synowej taka przykrość, to będzie ok? Albo wyczuje?
                Dlaczego traktujemy ludzi jak dzieci? Zwłaszcza starszych?
                • zuzanna56 Re: Jak polubić święta? 10.11.14, 20:30
                  Vilez, to samo mówię mojemu mężowi.

                  Tu nie chodzi nawet o ludzi starszych. Przecież teściowa miała 50 lat kiedy już koniecznie musieliśmy być z nią na wigilię. 50 lat toż to młody wiek :)
                  • zuzanna56 Re: Jak polubić święta? 10.11.14, 20:43
                    Jak dawno temu byliśmy u mojej siostry na święta to moi rodzice byli z babcią a do teściowej przyjechała córka z rodziną. To było 15 lat temu 😊.
                    Chyba ostatnie święta szwagierki w Polsce.

                    A jak jest u was?
                    • vilez Re: Jak polubić święta? 10.11.14, 21:10
                      Ja Ci powiem, jak u nas było z tym odpępnianiem wigilijnym. Najpierw graliśmy w to, "bo dzieci" (moje)- i że dla dzieci, wiadomo. Potem my przestaliśmy ubierac choinkę, i zapowiedzielismy rodzinie, że nie obchodzimy świat religijnie, ale i tak były zjazdy, choc juz niereligijne. A potem zaczęliśmy "wyjeżdżać na narty"- postawilismy ich przed faktem dokonanym: mamy ochotę jechać w góry, i już. I co się oakzało? Moi rodzice odetchnęli., i spędzali ten czas sami. I dziekowali nam. Bo bez nas by się do tego nie pzrełamali. Potem, gdy moja mama już byłą sama, też czasem chceiliśmy ją do nas, czy my do niej, ale mama mówiła: "nie po to się od tego uwolniliśmy, by do tego wracać.".
                      Ktos musi postawić tamę. Po prostu. Wypada na Was. Siostra i szwagierka dla siebie i swoich rodzin już postawiły. Weźcie z nich przykład.
                      Naprawdę święta razem to nie jest pierwsza potrzeba. To zaledwie formuła. Formuły można zmieniać.
                      Twój mąz jest problemem. Niekoniecznie- teściowa. Jesli ona jest dziwaczką (cokolwiek to znaczy), to może TYM BARDZIEJ jej się pomysł spodoba. Nie wiecie tego, dopóki ...się nie dowiecie :-)
              • miedzymorze Re: Jak polubić święta? 10.11.14, 22:13
                Starsza pani jest dorosła i jest za swoje dziwactwa i osamotnienie odpowiedzialna. Z powietrza się to nie wzielo, miała 23 lata na nawiązanie znajomości albo odnowienie kontaktów z rodzina,
                Nie chciało się, to konsekwencją tego jest samotność rowniez w święta. Maz nie ma prawa robić z autorki zakladniczki d ziwactw swojej matki. Najwyższy czas na zmiany, zanim ja cos trafi. A teściową niech sobie dorobi jakieś dziwaczne wytłumaczenie tego ze nie ma z kim spędzić świat.
                Pozdr,
                Mi
                • verdana Re: Jak polubić święta? 10.11.14, 22:29
                  No, a synowa miała 23 lata na zmianę formuły. I nie zmieniła. Moze nie jest tak łatwo zmienić charakter? Moze zostawianie matki samej na święta nie jest najlepszym sposobem na szkolenie 72-latki, jak powinna w życiu postępować? Poza tym nie tylko matka tak chce spędzać święta - maż także.
                  • vilez Re: Jak polubić święta? 10.11.14, 22:32
                    Widocznie synowej to aż tak przedtem nie przeszkadzało. Teraz pzreszkadza. Kiedyś nadchodzi moment zmian, i nie ma co dziwować, czemu teraz, a nie wcześniej (czy później).
                    Czy ktoś mówi matce, jak ma postępować? Mówi, jak ON nie chce postępować.

                    Z mężem trzeba o tym rozmawiać.
                    • verdana Re: Jak polubić święta? 10.11.14, 22:36
                      Trudno, nie tylko teściowa ma ponieść konsekwencję swoich zachowań, synowa także. Nie zawsze musi sie robić tak, aby nam i tylko nam było fajnie. I mąż, który grzecznie zgodzi sie na zastawienie 72-latki samej na Wigilię, bo zonie sie znudziło, mnie by raczej przeraził.
                      • miedzymorze Re: Jak polubić święta? 10.11.14, 22:41
                        Autorka rozmawia o zmianie tylko jej prosby i uczucia są ignorowane, bo dziwactwa teściowej są ważniejsze. Wiec najwyższy czas żeby nie ustąpiła, bo jej dobre samopoczucie w święta jestbrownie wazne . a teściowej nic się nie stanie jak raz posiedzi sama, maz tez może dla odmiany poczuć się nie komfortowo, tak dla równowagi. I może dla lepszego zrozumienia zony która nie powinna być mniej ważną niz dziwactwa mamuni.
                        Pozdr,
                        Mi
                        • verdana Re: Jak polubić święta? 10.11.14, 22:46
                          Akurat chęć bycia z synem i wnukami na Wigilię to nie jest takie koszmarne dziwactwo.
                          Nie, teściowej na pewno nic się nie stanie, jak spędzi Wigilię samotnie. Najwyżej będzie nieszczęśliwa.
                          • miedzymorze Re: Jak polubić święta? 10.11.14, 23:04
                            Będzie nieszczęśliwa na własne życzenie, a nie z powodu decyzji autorki. Ma inne dzieci i to nie jest wina autorki, ze nie maja ochoty widzieć mamusi. Widocznie cos jeszcze jest na rzeczy, czyli owe dziwactwa. Maz po śmierci i ojca pewnie został zastępczym partnerem mamyw sensie psychologicznym i czuje się nadmiernie odpowiedzialny. Ale to nie może się odbywać kosztem zony.
                            Pozdr
                            Mi
                      • zuzanna56 Re: Jak polubić święta? 10.11.14, 23:00
                        Mnie bardziej przeraża córka która nie spędziła z matką świąt od 15 lat. I wnuki które nie chcą jej odwiedzać. Ostatnio byli 3-4 lata temu z okazji czyjegoś ślubu i wpadli na 2 dni. A doleci się samolotem w godzinę.
                        • aqua48 Re: Jak polubić święta? 10.11.14, 23:10
                          zuzanna56 napisała:

                          > Mnie bardziej przeraża córka która nie spędziła z matką świąt od 15 lat. I wnuk
                          > i które nie chcą jej odwiedzać. Ostatnio byli 3-4 lata temu z okazji czyjegoś ś
                          > lubu i wpadli na 2 dni.

                          Ale to jej decyzja, i sprawa między tą matką i córką, dlaczego Cię to przeraża? Wnuki zapewne nie czują się z babcia związane, nic dziwnego, że do niej nie ciągną.
                            • aqua48 Re: Jak polubić święta? 11.11.14, 12:13
                              zuzanna56 napisała:

                              > Jeśli o przerażaniu w ogóle mowa to może boję się że moja córka mnie też odrzuc
                              > i. Mam nadzieję że będziemy się widywać. Na razie ona twierdzi że będziemy raze
                              > m mieszkać :)

                              Dziwne. Dlaczego Twoja córka miałaby Cię odrzucać? I przede wszystkim co odebrałabyś jako odrzucenie? Fakt, że zamieszkałaby za granicą? Chęć do spędzania świąt po swojemu i bez Ciebie? Brak kontaktów? Brak serdeczności? Chęć do życia według swoich zasad?
                              • zuzanna56 Re: Jak polubić święta? 11.11.14, 12:40
                                Na razie mam z córką bardzo dobry kontakt i wspólne plany wyjazdu do pewnego kraju i zaopiekowania się zwierzętami :)
                                Tu nie chodzi ani o zamieszkanie za granicą ani o święta. Poczułabym się że źle wychowałam dziecko gdyby wyjechało i nie chciało mieć ze mną żadnego kontaktu, nawet telefonicznego raz na kilka miesięcy. Oczywiście nie zanosi się na to. Po prostu żal mi teściowej.
                                • aqua48 Re: Jak polubić święta? 11.11.14, 16:22
                                  zuzanna56 napisała:

                                  > Na razie mam z córką bardzo dobry kontakt
                                  > Poczułabym się że źle
                                  > wychowałam dziecko gdyby wyjechało i nie chciało mieć ze mną żadnego kontaktu,
                                  > Oczywiście nie zanosi się na to. Po prostu żal mi teściowej.

                                  Wymyślasz sobie nieistniejące problemy i sama tworzysz scenariusze które Cię przerażają? Kompletnie tego nie rozumiem. I co ma teściowa i JEJ córka do TWOJEGO kontaktu z córką?
                                        • zuzanna56 Re: Jak polubić święta? 11.11.14, 17:45
                                          Nie wiem. Może po prostu znam kilka przykładów gdzie dzieci nie utrzymują żadnych kontaktów z rodzicami. Nawet nie w rodzinie ale wśród znajomych czy sąsiadów. Do tego widzę jak teściowa tęskni za córką i wnukami. Widzę to szczególnie na święta i jest mi jej szkoda. Nie chciałabym aby mnie to spotkało. Na razie mam dobry kontakt z dziećmi i myślę że tak zostanie. Nie chodzi mi o to że dzień w dzień mnie to przeraża ;) ale jest to przykre gdy widzę teściową albo pewną sąsiadkę z takim problemem. Wyjaśniłam?
                                          • zuzi.1 Re: Jak polubić święta? 11.11.14, 19:48
                                            A czy to nie jest troche tez tak, ze boisz sie, ze jak zostawicie teraz tesciowa na swieta sama, to corka kiedys moze wziac z tej sytuacji przyklad i kiedys Ciebie tak potraktowac?
                                          • aqua48 Re: Jak polubić święta? 12.11.14, 08:50
                                            zuzanna56 napisała:

                                            > znam kilka przykładów gdzie dzieci nie utrzymują żadny
                                            > ch kontaktów z rodzicami. Nawet nie w rodzinie ale wśród znajomych czy sąsiadów
                                            > . Do tego widzę jak teściowa tęskni za córką i wnukami. Widzę to szczególnie na
                                            > święta i jest mi jej szkoda. Nie chciałabym aby mnie to spotkało.

                                            A nie pomyślałaś, że jest jakaś tego stanu rzeczy przyczyna? W ostatnich WO jest ciekawy artykuł na temat zerwanych więzi. Autorka pisze, ze najczęściej decydują się na to osoby pochodzące z rodzin dysfunkcjonalnych, albo takich w których nie były, lub nie czuły się przez rodziców zauważane, faktycznie doświadczyły odrzucenia. Pewnie nie jest to wyczerpujące potraktowanie tematu, ale jednak chyba coś na rzeczy jest w związku z tym co piszesz o bardzo mocnym emocjonalnym związku teściowej z Twoim mężem.
                                            Przemyśl sobie tę sprawę w kontekście swoich relacji z dziećmi.
                        • madi138 Re: Jak polubić święta? 13.11.14, 00:13
                          Wiesz ja akurar jestem tak corka... Mieszkam za granic pare ladnych lat I przez ten czas zadnych swiat nie spedzilam z rodzicami. Czemu? Po pierwsze nie mam szans na urlop w tym okresie I choc to tylko dwie godzinki samolotem to I tak robi sie z tego duza wyprawa. Do tego ceny biletow w te dni naprawde sa kosmiczne I jesli chce sie leciec cala rodzina to mozna zbankrutowac... Rodzice sa z gatunku tych co to do samolotu nie wsiada, a swieta moga spedzic tylko pod wlasna choinka ;) Pewnie, ze jest mi przykro (szczegolnie w Wigilie :) ), ale nic nie moge na to poradzic. Takze, nie oceniaj zbyt pochopnie...
                          A co do stosunkow tesciowej I jej corki to chyba jednak nie twoj problem. Moze maja kiepskie relacje I ngdy nie byly sobie bliskie. Dlatego nie maja potrzeby spedzania razem swiat. Twoj maz moze jest bardziej zwiazany z matka I dlatego nie chce zostawic jej samej. To w sumie dobrze o nim swiadczy!
          • aqua48 Kompromisowo? 10.11.14, 21:11
            A nie możesz powiedzieć mężowi, że zwariujesz spędzając kolejne święta tak samo, odpowiednio wcześniej uprzedzić teściową, że w tym roku wyjeżdżacie, zaprosić ją tylko na Wigilię, podaną np o 15.30, a zaraz po niej szurnąć się gdzieś całą rodziną na dwa i pół dnia?
            • zuzanna56 Re: Kompromisowo? 10.11.14, 21:26
              Pięknie brzmi :)

              Zrobiliśmy już tak że wigilia u nas. Pierwszy dzień świąt na pół u babć. Drugi dzień świąt w domu. Dla nas to postęp od 2-3 lat ;)

              A jak to zrobić żeby w 2 dni po wspólnej wigilii spędzić w domu? Mieszkam wśród pól i lasów, pod miastem. Tu jest tak pięknie że niekoniecznie muszę zaraz wyjeżdżać. Jak powiedzieć rodzicom że nie chcemy z nimi spędzać świąt tylko iść na spacer do lasu, nad jezioro i pograć w coś z dziećmi?
              • verdana Re: Kompromisowo? 10.11.14, 21:29
                Ależ chyba od pozostałej rodziny naprawdę nietrudno się "odczepić". Poza samotną teściową nie ma nikogo, kto byłby sam. Zwyczajnie, wyjeżdżacie po Wigilii i juz.
                Ja powiedziałam rodzicom, ze widzimy sie na Wigilię i jeden dzień chcę mieć dla siebie. A do nich idę na Nowy Rok.
              • pade Re: Kompromisowo? 10.11.14, 21:51
                Normalnie powiedzieć: jesteśmy przepracowani, chcemy spać dwa dni, albo spędzić czas tylko z dziećmi, wpadniemy w niedzielę:) w tym roku święta są dłuugie:)
                Ja rozumiem Twoje wątpliwości, ale naprawdę masz prawo spędzić święta "po swojemu".
      • zuzanna56 Re: Jak polubić święta? 10.11.14, 22:32
        Może i tak. Ktoś tu wyżej napisał że problemem nie jest wcale teściowa tylko mąż. Nigdy tak nie myślałam i muszę to sobie poukładać w głowie. Rozmawiamy o tym co roku od listopada. To znaczy ostatnio już przestałam bo nie chcę się kłócić. Jego pytanie za każdym razem brzmi: co ja powiem mamie? Jak to? Sama na wigilii? W pierwszy i drugi dzień świąt już raz była sama. Przeżyła. Mąż zadzwonił, pogadał. Było ok. Nie miała nam tego za złe. Wydaje mi się że wyjazd byłby ucieczką. Niekoniecznie chcę wyjechać. Chętnie posiedzę w domu z dziećmi i mężem.

        Dzięki za wszystko :)
        Dałyście mi do myślenia.
        Chociaż pewnie za rok i dwa napiszę to samo :(

        Mąż w innych kwestiach jest wspaniałym facetem. W tej kwestii bardziej chroni mamę wdowę niż zależy mu na tym aby żona raz na jakiś czas zadecydowała. A może dlatego że w wielu kwestiach to ja decyduję ? To znaczy razem ;) bo mamy to samo zdanie ( wakacje, przeprowadzka, meble, wybór szkoły dla dzieci itp).
      • verdana Re: Jak polubić święta? 10.11.14, 22:33
        Tak, bo ja też przestaję trochę rozumieć.
        Bo dylemat z teściową jest dla mnie istotny. Nie sądzę, aby mąż bawił sie dobrze, wiedząc, ze matka jest na Wigilię sama. To, ze ma inne dzieci nie jest tu istotne, bo te inne dzieci sie odcięły. Dla matki nie jest to żadna pociecha.
        Ale Twoi rodzice są razem i w ich wypadku to jest zupełnie inna sprawa. Nie widzę problemu, mogą sie obrazić, mogą żałować, ale nie zostaną samotni na święta. A Ty także im boisz sie powiedzieć,z ę chcesz odpocząć.
        • zuzanna56 Re: Jak polubić święta? 10.11.14, 22:38
          Masz rację. Boję się. Jeszcze kilka lat temu spędzali część świąt z nami ale wigilię z babcią i siostrą mamy. Obie nie żyją. Teraz zostali sami. Oczywiście to zupełnie inna sprawa. Jak pisałam, oni mają siebie i jest ok. Ale chyba przez to 20 letnie przyzwyczajenie jest mi trudno.
            • zuzanna56 Re: Jak polubić święta? 10.11.14, 22:47
              Ja wielu wigilii nie spędzałam z rodzicami. Bo spędzałam je z teściową. Bo inaczej byłaby sama. Rodzice byli wtedy z rodzicami mamy (już nie żyją).

              A ostatnio to nie. Nie mówiłam rodzicom.
          • verdana Re: Jak polubić święta? 10.11.14, 22:45
            OK. Ty się boisz powiedzieć rodzicom. I masz pretensje do męża, ze boi się powiedzieć swojej matce, która rzeczywiście zostałaby zupełnie sama.
            Jest Ci trudno nie tylko przez przyzwyczajenie, ale także dlatego, że chcesz mieć miłe święta, a wiesz, ze jeśli spędzisz je tak, jak chcesz, ktoś inny będzie miał święta mniej miłe. Nie można zjeść ciastka i mieć ciastko. Można natomiast na przykład wyjechać na sylwestra i Nowy Rok. Albo spędzić je w domu tak, jak lubisz najbardziej.
            • zuzanna56 Re: Jak polubić święta? 10.11.14, 22:51
              Dokładnie. Jeśli ja będę raz w miała miłe święta na luzie to mój mąż będzie martwił się o mamę. Mama będzie samotna. Czyli ja zadowolona a 2 osoby niezadowolone. Dlatego od 23 lat się na to godzę. Taka prawda. Ale sama czuję że czas to zmienić.
              • miedzymorze Re: Jak polubić święta? 10.11.14, 22:56
                To po prostu to zmien. Masz prawo czuć się dobrze w święta i spędzić je tak jak chcesz, a inne os,oby niech się tym razem dostosuja. Na przykład jadąc do innego dziecka. Albo do siostry. Teściową ma inna rodzinę i nie musi być u was żeby nie być sama w święta. A jeśli jej się nie chce to nie twój problem.
                Powodzenia :)
                Pozdr,
                Mi
                • aqua48 Re: Jak polubić święta? 10.11.14, 23:07
                  Nie rozumiem, dlaczego nie możesz zaprosić na Wigilię tych swoich rodziców wraz z teściową a po Wigilii, wieczorem odwieźć ich do domów? I spędzić reszty świąt z mężem i dziećmi? Powiedzieć rodzinie wprost to co nam?
                  • adorra0 Re: Jak polubić święta? 10.11.14, 23:16
                    aqua48 napisała:

                    > Nie rozumiem, dlaczego nie możesz zaprosić na Wigilię tych swoich rodziców wraz
                    > z teściową a po Wigilii, wieczorem odwieźć ich do domów? I spędzić reszty świą
                    > t z mężem i dziećmi? Powiedzieć rodzinie wprost to co nam?
                    Bo ,mimo wielkiego pragnienia spędzenia świąt w ścisłym rodzinnym gronie, boi się, ze sprawi rodzicom przykrość, ze poczują się odrzuceni, niepotrzebni, niechciani.
                    • aqua48 Re: Jak polubić święta? 10.11.14, 23:35
                      adorra0 napisał(a):

                      > > Nie rozumiem, dlaczego nie możesz Powiedzieć rodzinie wprost to co nam?

                      > Bo ,mimo wielkiego pragnienia spędzenia świąt w ścisłym rodzinnym gronie, boi s
                      > ię, ze sprawi rodzicom przykrość, ze poczują się odrzuceni, niepotrzebni, niech
                      > ciani.

                      Aha. No jest takie ryzyko. Ale jest też ryzyko, że poczują się tacy spędzając święta z zestresowaną i złą panią domu. A także że jej dzieci lubią święta z dziadkami, i dla nich święta w towarzystwie samych rodziców będą niepełne. A może i dla niej?
                      Coś jednak trzeba wybrać, a jak nie spróbuje zmiany to się nie dowie co traci.
          • malwa200 Re: Jak polubić święta? 13.11.14, 09:37
            jeżeli Cię to choć trochę pocieszy to ja święta spędzam z rodzicami, ojciec nie słyszy i nie dowidzi, męża nie mam ani partnera. co roku jest identycznie: skromnie na stole (bo brak kasy), żadnych prezentów (bo brak kasy), w telewizji pasterka, później wpada brat z bratową, którzy są ze mną skłóceni, więc staram się wychodzić od rodziców przed nimi wracam 4 kilometry piechotą bo autobusy nie chodzą a na taksówkę mnie nie stać. potem sama przez dwa dni przed telewizorem-cztery programy na krzyż. nienawidzę świąt.
    • amb25 Re: Jak polubić święta? 11.11.14, 06:29
      Zabierz tesciowa i wpros sie na swieta do siostry twojej albo brata. I rutyny nie bedzie. Przynjamniej w tym roku.
      Mnie swieta wkurzaja bo zawsze to ja mialam wszystko na glowie, ale od czasu jak odwiedza nas brat meza,jest fajnie bo on lubi uczestniczyc w tych przygotowaniach i ma fajne pomysly i je realizuje.
      • zuzanna56 Re: Jak polubić święta? 11.11.14, 08:28
        One nie chcą nikogo zapraszać ani na święta ani w innym czasie. Nie zwalimy im się na głowę w 4 osoby plus rodzice albo plus teściowa. Mieszkają obie za granicą. Nie w tym samym kraju. My u każdej z sióstr bywamy średnio raz na 10 lat. Nie wyobrażam sobie wymusić na kimś aby gościł mnie przez parę dni skoro wiem że tego nie chce. ( kiedyś no tak trochę powiedzmy nie wymusiliśmy ale powiedzieliśmy że chcemy przyjechać do szwagierki ma 5 dni bo będziemy w okolicy, było ok ale widać było że nie lubi goście stąd po 10 latach od tego czasu nie zwalę jej się na głowę)
        • paris-texas-warsaw Re: Jak polubić święta? 11.11.14, 14:49
          To może na kwestię ustalen światęcznych spojrzeć tak:
          1. Ustalenia robią faktycznie w Waszej rodzinie (małżeństwie) dwie osoby - pomijam dzieci, choć wiem że to uproszczenie nieuzasadnione;))- Ty i mąż.
          2, Teściowa nic nie ustala, jest tylko czynnikiem,który bierzecie pod uwagę.
          3. W sprawach dwóch osób są sytuacje, gdy:
          - dana kwestia jest dla obu osób tak samo ważna,
          - dana kwestia jest dla jednej znacznie ważniejsza.
          4. Nie negując, że dla Ciebie komfort Świąt po "swojemu" jest ważny, to z przedstawionego przykładu wydaje się, że dla męża jest to kwestia bardziej istotna. W zasadzie przy jego podejściu (nie oceniam czy dobrym czy złym, to podejście faktycznie może być jego ograniczeniem) zrobienie "po Twojemu" Świąt, czyli bez tesciowej oznaczałoby prawdopodobnie kiepski nastrój świąteczny, bo mąż byłby w tym złym nastroju.
          5. Wydaje mi się, że w układzie małżenskim w przypadku, gdy dla jednej strony dany wybór jest znaczie ważniejszy warto na to przystać. Można oczywiscie "raz ty wybierasz, raz ja", ale może to być ze stratą dla obu osób.
          Z przykładów drastycznych, ale abstrakcyjnych - mąż przystaje na układ " w tym roku wybiera sposób na Święta żona, a za rok ja". W tym roku siedzą sami jak chce żona, bo nie samotnej teściowej. Mąż to zaakceptował, teraz kolej był wyboru stylu świętowania żony. Za rok okazuje się, że ojciec żony umiera, jej matka zostaje sama, żona chce ją wziąć na Wigilię. Wtedy mąż mówi żonie, że przecież robicie "po równo", on chce posiedzieć sam z rodziną, a nie z tesciową, która wg niego jest "dziwna", zwłaszca teraz po śmierci jej męża. I wtedy jest ciężko żonie pozostać przy tym układzie, bo okazuje się, że nagle kwestia świąt jest znacznie istotiejsza dla niej niż dla męża. Męża samotność teściowej, której nie lubi może przecież zupełnie nie ruszać.

          Wg mnie to nie jest kwestia warta takiego stawiania sprawy, ale nie ze wględu na samą teściową jako taką, ale Twoje powiązanie z mężem.
          • anaiss Re: Jak polubić święta? 11.11.14, 17:17
            Zgadzam się z Tobą, Paris, jestem ciekawa jak w analogicznej sytuacji zareagowałaby autorka, gdyby to jej maż nie życzył sobie obecności samotnej teściowej na wigilii. I od razu zaznaczam, że nie popieram żadnego świątecznego cierpiętnictwa, ale chyba nie chodzi o jakieś dramatyczne wyłamanie się z rutyny czy o wyjazd na święta jak podnosiła to autorka w poście założycielskim, bo przecież może sama wyjechać, jeśli chce spędzić święta inaczej niż zwykle. Trudno natomiast od męża oczekiwać - w momencie gdy ma samotną matkę - by miał taką samą potrzebę spędzania wigilii jak żona.
            • zuzanna56 Re: Jak polubić święta? 11.11.14, 17:53
              Może i masz rację. A może nie. Myślisz że jak mąż ma samotną matkę to każde święta przez 30 lat muszą spędzać razem. Na razie z 23 lat były chyba 2 spędzone inaczej, z córką. Ja zostawiałam matkę, ojca, babcię i dziadka. Jeśli raz na ponad 20 lat zostawię samotną teściową ( która ma córkę, zięcia, wnuki i siostry oraz kuzynki) i spędzę święta inaczej to ja jestem ta zła? I tak tego jej nie zrobię ale pytam.
              • anaiss Re: Jak polubić święta? 11.11.14, 19:02
                Zuzanno, oczywiście, że nie jesteś zła i masz prawo, jeśli chcesz wyjechać - po prostu wyjechać, przełamać rutynę, schemat, tylko nie możesz oczekiwać, że mąż będzie chciał tego samego, że będzie chciał spędzić święta tylko z Tobą i Waszymi dziećmi. Jeśli dla Was - dla Ciebie, Twego męża i dzieci, bo myślę, że i nastolatki mają już coś do powiedzenia w tej kwestii - jest ok zostawianie teściowej samej na wigilii to ok i innym nic do tego.
              • miedzymorze Re: Jak polubić święta? 11.11.14, 19:24
                Nie jesteś zła. Jesteś totalnie zaszantażowana samotnością teściowej, która to samotność jest konsekwencją jej postępowania i nieutrzymywania kontaktów z nikim, a nie tego, że np. faktycznie wszyscy inni członkowie rodziny umarli.
                Nie masz obowiązku zawsze być z nią - wyszłaś za swojego męża. Teściowa nie jest bezwolnym tobołem, może też kogoś zaprosić na święta do siebie. Jak nie chce i w konsekwencji zostanie sama - to jest jej wybór, a nie Twoje zostawienie czy zaniedbanie.
                Odwagi trochę ;) gwiazdkę widze że oddałaś walkowerem, ale zapowiedz mężowi że wielkanoc spędzacie takjak Ty chcesz. Zresztą na wielkanoc nie ma takiego upiornego ciśnienie 'żeby nik nie byl sam w lany poniedziałek' ;)

                pozdr,
                mi
              • danaide Re: Jak polubić święta? 11.11.14, 19:46
                Nie zapominaj, że komfort zabija kreatywność. Teściowa jest zawsze z Wami, bo od dawien dawna nie musiała szukać innego rozwiązania;)
                I jeszcze a propos spaceru. Nie musisz czekać do 23ciej. Wychodzicie po drugim (czy dziewiątym) daniu dla zdrowotności, deser będzie potem. Raz byłam na takim weselu, fajna opcja;) Wszyscy mogą iść, teściowa nie chce? To niech sobie odpocznie, wrócicie to pogadacie dalej;) Myślę, że to niezłe przełamanie schematu na początek!
            • aqua48 Re: Jak polubić święta? 12.11.14, 08:57
              anaiss napisała:

              >Trudno natomiast od męża oczekiwać - w momencie gdy ma samotną matkę - by miał taką samą potrzebę spędzania wigilii jak żona.

              Ale on nie ma samotnej matki! On m matkę, która nie utrzymuje kontaktów z pozostałymi dziećmi ma rodzeństwo, ale nie zaprasza do siebie na święta i sama oczekuje ugoszczenia jej bo tak.
        • miedzymorze Re: Jak polubić święta? 12.11.14, 09:15
          >One nie chcą nikogo zapraszać ani na święta ani w innym czasie. Nie zwalimy im się na głowę w 4 >osoby plus rodzice albo plus teściowa. Mieszkają obie za granicą. Nie w tym samym kraju. My u każdej >z sióstr bywamy średnio raz na 10 lat. Nie wyobrażam sobie wymusić na kimś aby gościł mnie przez >parę dni skoro wiem że tego nie chce.
          Ale za to inni (zwłaszcza twój maż) perfekcyjnie opanowali sztuke zmuszania ciebie do goszczenia co świeta teściowej, mimo że doskonale wie, że tego nie chcesz....

          pozdr,
          mi
    • adorra0 Re: Jak polubić święta? 11.11.14, 10:36
      Zuzanno, rozumiem Cie i szczerze współczuję. Fajna babka z Ciebie, mądra i z sercem na właściwym miejscu. Obawiam się , że żadne rewolucyjne posunięcia w grę nie wchodzą, wypróbuj metodę małych kroków. Napisałaś, że rodzice wychodzą około 23.00. O której macie koalcję wigilijną? Może dałoby się przesunąć ja godzinę, dwie wcześniej, jest wtedy cień nadziei, ze starsi państwo też szybciej będą się ewakuować, a Wy tym samym zyskacie więcej czasu i spokoju dla siebie. Napiszę coś jeszcze, choć po pierwsze może nie powinnam, a po drugie zostanę zakrzyczana przez forumowe wyznawczynie tezy, ze każdy ma prawo robić to co chce i nieważne po kim przejdzie się walcem, żeby tylko jemu było dobrze. Współczuję Wam, Tobie i mężowi i jest mi Was szczerze żal, bo ciężko się żyje z ludźmi, którzy reprezentują taki poziom egoizmu jak Wasze siostry. Dwie egoistki , które nawet jeżeli nie mają serca dla własnych rodziców, to mogłyby się wykazać jakimiś ludzkimi, ciepłymi odruchami wobec własnego rodzeństwa. Przecież nikt nie mówi, ze mają spędzać święta z rodzicami co roku, chodzi o gest dobrej woli raz na kilka lat. I co z tego, ze teściowa jest dziwna. Dorosły, dojrzały moze bardziej powinnam napisać, człowiek wie, ze w życiu nie wszystko jest lekkie, łatwe i przyjemne i nie z takimi problemami musi się zmagać, jak dziwna matka, teściowa i babcia przez tydzień raz na pięć lat. Obyście tylko takie problemy w życiu miały. To jest zwykłe chamstwo, zeby tak całkowicie olać własną matkę, jak zrobiła to siostra męża Zuzanny. iI święta są tu najmniejszym problemem. Zwykła ludzka przywoitość się kłania. Wobec matki i wobec brata. Wtedy Zuzanna nie założyłaby tego wątku, bo nie miałaby powodu go zakładać. Żałosne są uwagi, ze dziewczyna jest sama sobie winna, bo kieruje się empatią i szacunkiem dla uczuć rodziców. Pochwalajmy takie zachowania, jak zachowania sióstr Autorki, ciekawe dokąd ten świat zmierza?
    • froshka66 Re: Jak polubić święta? 11.11.14, 10:44
      jak dobrze rozumiem dylemat jest następujący:
      z jednej strony Pani lat 72 i jej bardzo złe samopoczucie psychiczne jeżeli nie zaprosisz jej do siebie
      z drugiej strony Pani lat 45(?) i jej bardzo złe samopoczucie psychiczne jeżeli zaprosisz swoją teściową do siebie na wigilie.
      Mąż, który ma złe samopoczucie jeżeli nie zaprosi matki do siebie na wigilie.
      To wasz wspólny dom i nie można mężowi zabronić zaprosić matki
      ale jeżeli twój dyskomfort przebywania z teściową w święta jest duży, to nikt Cie nie może zmusić do bycia w jej towarzystwie.
      Myślę, że jest zupełnie przyzwoita oferta hotelowa na 2-dni dla Ciebie i miły pobyt w Spa jest rozwiązaniem.
      Wracasz zadowolona po świętach ( może narty?) , wypoczęta , robisz coś inaczej .
      Nastolatkom dać wybór ( jadą z Tobą do hotelu lub zostają w domu)
      Maz zabezpiecza wigilię mamusi w tym kulinarnie.
      tak bym właśnie zrobiła, od jednej wigilii poza domem moim zdaniem ani Tobie a ni Twojej teściowej d.. nie odpadnie. Dzieci się ucieszą z rozrywki a nie siedzenia nudnie w domu.
      Zdrowsze narty biegowe od nudnego siedzenia przy stole na fyfnascioma potrawami i gadanie o chorobach
      warto dać dobry przykład.

      Może rodzina ( tzn maż )



        • zuzanna56 Re: Jak polubić święta? 11.11.14, 11:26
          Raz jeszcze dziękuję wam za spojrzenie z zewnątrz :)
          Przespałam się z problemem, poczytałam wasze opinie.
          Jest tak faktycznie że mam w środku jakiś żal do siostry i szwagierki, że raz na 3-4 lata nie chcą spędzać świąt z własną matką czy to zapraszając czy przyjeżdżając do Polski. Niech będzie raz na 5 lat. Tak, wiem że są dorosłe i asertywne, że wolą spędzać święta z przyjaciółmi którzy mają dzieci w ich wieku a nie z matką, która gada o chorobach. Nic z tym żalem nie zrobię, bo wiem że skoro od 20 lat jest tak samo to co się ma zmienić? Zimą jest zimno, bilety drogie i jest mało urlopu - takie były odpowiedzi.

          Dużo mi dało to że ktoś to przeczytał i napisał co o tym myśli. Nawet jeśli niczego nie zmienię. Nie jeździmy na nartach. Jeździ syn. Planujemy wyjazd w góry w lutym na ferie, dla mnie spacerowy, mąż z córką spróbują nart. Na pewno na te święta nie wyjedziemy nigdzie i wigilię spędzimy wspólnie. Ale kolejne dwa dni myślę że inaczej :)
          • wies-baden Re: Jak polubić święta? 11.11.14, 12:19
            Twój list Zuzanno dał mi też do myślenia; nie chciałabym, aby moje dzieci w przyszłości tak reagowały na moje towarzystwo w święta. Otóż starsi państwo nie mają za grosz intuicji, albo nie chcą jej mieć, bo dobrze dla rodziny, gdy ma ona czas tylko dla siebie i swoje rytuały, nierzadko obecność innych osób zakłóca intymność świąt i sądzę, że o to ci chodziło.
            • zuzanna56 Re: Jak polubić święta? 11.11.14, 12:47
              Też nie chciałabym tego :(

              Co ciekawe, w moim domu rodzinnym było tak że całe święta były zawsze z babcią i dziadkiem oraz rodziną mamy albo taty. U mojego męża wigilia tylko z rodzicami i siostrą a reszta świąt w gronie dziadków i reszty rodziny.
              • marzeka1 Re: Jak polubić święta? 11.11.14, 14:39
                O matko, współczuję całej sytuacji Zuzanno, bo z jednej strony rozumiem Ciebie, ale też to, jak pokazuje to Verdana. Ale być może jak coś nas nie dotyczy, to wygląda to inaczej- bo wiesz? Jak popatrzę to od 32 lat- ojca, od 21 lat -teściów, a od 16- nie żyje moja matka- więc naprawdę święta w większości mamy, jak chcemy. A zawsze tego żałuję- i to jedna z tych rzeczy, których ludziom :zazdroszczę", chociaż jak to czytam, to wiem i widzę, ze nie jest to proste i bajkowe.
                Chociaż ostatnio i my z mężem omawiamy nasze święta- bo ostatnio przez kilka lat, my byliśmy domem na Wigilię dla rozwiedzionej szwagierki z córką, dla drugiej szwagierki, była też u mnie siostra i szwagier- ale w tym roku, po naszych chorobach tego chcemy uniknąć, chcemy raczej spędzić Wigilię we 4, ale nie chcę przygotowywać wszystkiego dla tylu osób (no bez siostry, ale oni wyjeżdżają daaaaleko za granicę na cały ten czas) - albo być tylko gośćmi u którejś ze szwagierek, ale nie chcę tego wszystkiego robić u siebie- potrzebuję spokoju.
                Zuzanno, trzymaj się :)