czuję się oszukana przez męża

13.12.14, 22:22
Witam
mam problem z którego nie umiem wybrnąć.
Kilka lat temu, gdy urodził się nasz syn (mamy jeszcze córkę, starszą) napomknęłam mężowi, że kiedyś chciałabym mieć jeszcze jedno dziecko. Chciałabym naprawdę. Dotąd argumenty były różne, najpierw, że syn za mały, ale już dorósł trochę (ma 3 lata), potem, że lokalowo nie podołamy (mieliśmy 42m kw mieszkania, stanęłam na głowie i po długich dyskusjach, wielu kłótniach i sporach, kupiliśmy 100m mieszkania), następnie, że mamy nieszczególnie dobrą sytuację finansową (bzdura, mąż ma umowę o pracę, ja mam działalność, razem zarabiamy netto ok 11tys/mies), ale i o to się postarałam i tu jest problem. Postanowiłam pójść inną ścieżką kariery zawodowej, ale niestety taką, która nie daje mi spełnienia do końca. Zrobiłam to, bo podobno to było przeszkodą - brak pieniędzy. To teraz mamy pieniądze o 3 tys więcej i oboje umowy o pracę, ale ja z tej pracy nie mam satysfakcji... Zrobiłam wszystko co mogłam, spełniłam wszystkie warunki, jakie stawiał mąż, pokonałam wszystkie przeszkody które on uważał za blokujące nam decyzję o kolejnym dziecku, a on niestety nadal nie chce. Czuję się oszukana, okłamana, mam poczucie że grał na zwłokę, że jakoś się przyklepie, że może zapomnę, albo przestanę marudzić. I mam ochotę go wywalić z domu, nie mogę na niego patrzeć z tej złości... Czuję się tak oszukana jak nigdy. Nie kazał mi sprzedawać ubranek kiedyś nawet, ale chyba tylko po to, żeby w tamtym czasie nie było kłótni, żebym się odczepiła od niego na jakiś czas...
    • radola1 Re: czuję się oszukana przez męża 13.12.14, 22:41
      Przeczytaj proszę może ten wątek:

      forum.gazeta.pl/forum/w,898,149776846,149776846,maz_kategorycznie_nie_chce_3_dziecka_a_ja_cierpie.html
    • pade Re: czuję się oszukana przez męża 13.12.14, 22:41
      Współczuję:(
      Czy powiedziałaś o tym, jak się czujesz mężowi? W taki sposób jak opisałaś, nie: co on zrobił, czy nie zrobił, tylko: co Ty zrobiłaś i jak się z tym teraz czujesz?
    • misterni Re: czuję się oszukana przez męża 14.12.14, 01:39
      No niestety, jego niechcenie ma większą wagę, niż Twoje chcenie :/.
      Przykro mi. Może spróbuj mu powiedzieć, co czujesz?
    • vilez Re: czuję się oszukana przez męża 14.12.14, 08:00
      Dzieci wiążą się nie tylko z warunkami lokalowymi i finansowymi. To także przestrzeń psychiczna, zawodowa, rozwojowa, ingerencja w sferę wolności i swobody.
      Nie każdy musi mieć ochotę uszczuplać swoje życie w tych sferach, zwłaszcza gdy chodzi o kolejne dziecko.
      Moim zdaniem trzecie dziecko to już solidne zaangażowanie rodzinne, i do tego trzeba CHĘCI wszystkich, bo naprawdę będzie co robić (zmiany życiowe).

      Ja kiedyś chciałam trzeciego dziecka, też mąż nie chciał. Było trochę bólu, owszem. Ale dziś dziękuję wszystkim bogom, że się jednak wtedy nie zdecydowaliśmy. Ciśnienie biologiczne minęło, a ja dziś już korzystam ze swobody. Może i brutalnie napisałam, ale tak właśnie myślę- człowiek zasługuje także na to, by móc się poświęcić sobie. Dzieci to nie wszystko.
      Pomyśl o tym, że mąż nie chce być uwiązany znowu przez tyle lat. I w jeszcze większym rozgardiaszu.
      Macie dwójkę zdrowych dzieci.

      Źle, ze nie potraficie ze sobą rozmawiać bardziej dogłebnie. Że mąż Ci nie mówi o swoich obawach, a Ty- że nie widzisz w tej sprawie innych pól, niż materialne.
    • kol.3 Re: czuję się oszukana przez męża 14.12.14, 08:24
      Kuriozalne postawienie sprawy. Wywalić męża, bo nie chce trzeciego dziecka. Małżeństwo i dzieci to sprawa dwojga, mąż ma takie same prawa jak Ty, on może nie chcieć trzeciego dziecka, Ty możesz chcieć. Musicie się dogadać.
      Mąż zapewne grał na zwłokę, bo nie chciał rąbnąć z grubej rury, że trzeciego dziecka nie chce. Myślał, że rozejdzie się po kościach. To, że obecnie macie dobrą sytuację nie oznacza, że zawsze tak będzie, czasy są niepewne, pracę zawsze można stracić a trójka dzieci to olbrzymie obciążenie. Argumentacja przytoczona przez Vilez jest bardzo trafna.
      • magkul99 Re: czuję się oszukana przez męża 14.12.14, 08:52
        U mnie była podobna sytuacja , ale z 2 dzieckiem. Jak się urodziło 1 mąż miał 40 lat. Stwierdziliśmy, że 1 dziecko musi nam wystarczyć, chociaż mieliśmy dom i pieniądze. Poza tym mąż barrdzo chciał syna, pierwsza córka, a ja nie mogłam dać gwarancji, że będzie syn. Po około 5 latach mąż zaczął marudzić, że może jednak drugie. Niestety mi się już nie chciało. Los spłatał nam figla na 50 urodziny męża świat powitała 2 córka. Najukochańsza i najpiękniejsza na świecie ( wg tatusia). Co więcej mąż stwierdził, że takie córki są 100 razy lepsze niż niejeden syn.
        Napisałam Ci to po to,żebyś wyluzowała. Masz rodzinę 2 dzieci, więc odpuść. Może przyjdzie taki moment, że jednak mąż dojrzeje do tej decyzji. Pamiętaj ,że dzieci zamiast łączyć czasami dzielą.
        • verdana Re: czuję się oszukana przez męża 14.12.14, 09:46
          Pytnie podstawowe - czy mąż powiedział kiedykolwiek "Ależ oczywiście, trzecie dziecko tak, ale gdy te trochę podrosną i poprawi sie sytuacja finansowa"? Czy po prostu mówił, ze nie możecie mieć dziecka, bo najmłodszy jest za mały, a sytuacja finansowa nie najlepsza? To drugie nie oznacza ani zadnej obietnicy, ani wskazania kierunku działania, tylko przedstawienie obiektywnych faktów.
          Poza tym macie 11 tys. miesięcznie na 4 osoby - ok. Tylko jak urodzisz trzecie, to byc może nie wrócisz od razu do pracy. To oznacza połowę tej sumy na 5 osób.
          Czy kiedykolwiek mówiłaś mężowi, ze zmieniasz mieszkanie i pracę nie dlatego, że chcesz, aby Twoje dzieci miały lepsze warunki, a tylko dlatego, aby mieć trzecie dziecko? Bo wiesz, mąż mógł błędnie pomyśleć, ze troszczysz sie o dzieci, a nie wykonujesz kolejne punkty na drodze do celu.
    • wies-baden Re: czuję się oszukana przez męża 14.12.14, 10:06
      Bez cienia złych intencji zapytam; czy chodzi o wychowywanie dziecka i spełnienie się po raz kolejny jako matka, czy o silną potrzebę biologiczną; ciąża, porody, czy budowanie swojej wartości o spełnione trzykrotnie macierzyństwo, a może chodzi o "utrwalenie" relacji z mężem?
      • marzeka1 Re: czuję się oszukana przez męża 14.12.14, 11:37
        Słowo "oszukana" stawiałabym tylko wtedy, gdyby chodziło o dziecko- tzn. umawialiśmy się na dziecko, a on/ona powiedzieli "nie"- masz z tym mężem rodzinę: wy + 2 dzieci.
        Tak jak Ty możesz chcieć 3 dzieci, on może nie chcieć- oszustwa w tym nie widzę.

        A słowa "mam ochotę wywalić go z domu"- są okropne, czyli co? Lepiej rozwalić rodzinę 2+ 2 , bo nie ma 2+ 3, niech będzie 1+2?
    • feronique Re: czuję się oszukana przez męża 14.12.14, 12:02
      Myślę, że może mąż nie spełnia się w rodzicielstwie aż tak brdzo, jak Tobie by się to marzyło i może woli jednak już na tym etapie życia skupić się na Waszej relacji dwojga ludzi, niż po raz kolejny poświęcać wszystko - czas, intymność, środki finansowe, sen, potrzeby pozostałej dwójki dzieci i swoje - z okazji pojawienia się na świecie kolejnego bobasa? Ja całkiem go rozumiem. Piszesz, że czujesz się przez niego oszukana, ale z drugiej strony piszesz tylko o tym, jak to Ty wspomniałaś kiedyś tam, że chciałabyś jeszcze jedno dziecko. A czy mąż kiedyś też o tym wspomniał? Czy planując rodzinę zakładaliście, ile będziecie mieli dzieci? Rozmawialiście o tym? Może powinnaś sobie zadać pytanie, co jest dla Ciebie najważniejsze - rodzina, którą już masz, czyli dwoje dzieci i mąż, czy też może Twoje pragnienie kolejnego dziecka, które nie wiem, z czego wynika.
      • vilez Re: czuję się oszukana przez męża 14.12.14, 12:17
        Ale nawet gdyby się tam kiedyś umawiali na x dzieci, to się ludziom może odmienić. Najważniejsze jest w materii dzieciowej, by oboje chcieli. Bo jak jedno nie chce, to żadne forsowanie nie ma sensu- bo może za skuteczne przeforsowanie zapłacić cała rodzina. Niechęcią do dziecka, niechęcią do żony, osłabieniem relacji.
        Można owszem, coś wymóc, ale zadowolenia z tego- już nie. A bez zadowolenia, to bez sensu...
    • agrypina6 Re: czuję się oszukana przez męża 14.12.14, 14:29
      Szczerze współczuję twojemu mężowi.
    • g113 Re: czuję się oszukana przez męża 14.12.14, 15:35
      współczuje Ci
    • mynia_pynia Re: czuję się oszukana przez męża 14.12.14, 16:51
      Ja deklarowałam że mogę mieć nawet i trójkę dzieci, i co? Po jednym odpadłam. Nie sądziłam ze macierzyństwo to taka tyra. Jeszcze jak syn miał rok to myślałam że jak będzie miał 3-4 to się postaramy o kolejne potomstwo, teraz ma ponad 3 i nie mam ochoty, siły na kolejne dziecko.
      Jakby mi mąż zaczął wypominać, że zdeklarowałam się mieć trójeczkę to bym w czarną rozpacz wpadła i chyba się rozwiodła.
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: czuję się oszukana przez męża 14.12.14, 22:57
      W istocie, negatywna decyzja męża w sprawie posiadania dziecka, ma większą wagę, niż Pani pozytywna chęć. Bo jest to decyzja o unikalnym znaczeniu, jeśli się ją podejmuje świadomie. W żaden sposób nie można jej już skorygować. Potem w życiu można się do niej różnie ustosunkowywać. Ale zmienić się jej nie da.
      Dlatego wypada uznać męża niechęć. Szczególnie, że macie już dzieci, więc nie jest tak, że jest Pani ich pozbawiona. Uznanie tej decyzji, nie zapewni Pani na razie spokoju, bo uczucie oszukania nie zniknie pod wpływem rozsądku.
      Ale warto się przyjrzeć na czym Pani oparła swoją ocenę sytuacji. Mąż podawał kolejne argumenty pewnie bez intencji oszustwa, tylko tak naprawdę oceniał Waszą rzeczywistość. Może też zwlekał w oczekiwaniu na przypływ własnych chęci, które jednak nie nadchodzą.
      Pani podejmowała swoje decyzje - o pracy, o mieszkaniu - najprawdopodobniej pod wpływem swojej oceny wypowiedzi męża. Ze jak się one spełnią to mąż zgodzi się na trzecie dziecko.
      A mąż mógł je wypowiadać jedynie jako jedną z wielu przeszkód, obok własnej niechęci.
      Agnieszka Iwaszkiewicz

    • onmytoes Re: czuję się oszukana przez męża 15.12.14, 00:48
      Z wypowiedzi autorki wątku ja to poczucie oszukania zrozumiałam nie w kwestii niechęci do posiadania dziecka, ale stawiania coraz to nowych przeszkód i braku szczerości w wyrażaniu swoich intencji.

      On wie, że ona chce trzecie dziecko. On nie mówi, że nie chce, tylko stawia kolejne warunki (jak dzieci podrosną, jak będzie większe mieszkanie/więcej pieniędzy)
      Więc w zasadzie logiczne jest rozumowanie żony, że jeśli spełni warunki męża, to dziecko będzie. I moim zdaniem ma prawo do poczucia bycia zwodzoną.

      Mąż posłużył się klasyczną strategią kogoś, kto nie potrafi powiedzieć "nie" i zasłania się coraz to nowymi problemami (co może być niesamowicie frustrujące). Żona tego nie dostrzegła, lub nie chciała dostrzec i postępowała w przekonaniu, że jeśli pokona przeszkody to mąż zgodzi się na dziecko.

      Oczywiście, że ona nie może męża zmusić by chciał troje dzieci tak samo jak ona. I mąż ma prawo trzeciego dziecka nie chcieć. Ale moim zdaniem powinien był to żone uczciwie powiedzieć, zamiast robić jej fałszywe nadzieje i zwodzić ją tyle czasu.
      Zabrakło tutaj zdecydowanie szczerej rozmowy, z obu stron i jasnego przedstawienia swojego stanowiska.
      • verdana Re: czuję się oszukana przez męża 15.12.14, 09:15
        Problem w tym, ze chęć czy niechęć do posiadania trzeciego dziecka nie jest stała. Mąż mógł sądzić, ze żonie minie, albo że on zmieni zdanie. Poza tym nie sądzę, aby analizował działania żony pod kątem tego, że robi to wszystko, aby mieć kolejne dziecko. Nie tylko on nie był szczery, ona takze nie. Zmiana pracy i mieszkania zazwyczaj nie jest spowodowana chęcią posiadania kolejnego dziecka, tylko zapewnieniem lepszych warunków dzieciom, które się ma. Czy żona powiedziała otwarcie "Podejmuję pracę i zmieniam mieszkanie tylko po to, by mieć kolejne dziecko"? Pewnie nie.
        • onmytoes Re: czuję się oszukana przez męża 15.12.14, 12:53
          verdana napisała:

          > Problem w tym, ze chęć czy niechęć do posiadania trzeciego dziecka nie jest sta
          > ła. Mąż mógł sądzić, ze żonie minie, albo że on zmieni zdanie.

          Oczywiście. Tak samo żona mogła sądzić, że skoro mąż nie mówi NIE to sprawa jest otwarta i problemem są tylko przeciwności materialne.

          > Poza tym nie sądzę, aby analizował działania żony pod kątem tego, że robi to wszystko, aby > mieć kolejne dziecko. Nie tylko on nie był szczery, ona takze nie.

          A może powinien? Połączenie tych faktów naprawdę nie jest aż tak skomplikowane:
          żona chce dziecko -> mąż mówi, że jak będzie większe mieszkanie -> żona wystarała się o większe mieszkanie. Proste.

          > Zmiana pracy i mieszkania zazwyczaj nie jest spowodowana chęcią posiadania kolejnego
          > dziecka, tylko zapewnieniem lepszych warunków dzieciom, które się ma.

          Ależ wcale nie koniecznie. Te zmiany warunków życiowych jak najbardziej mogą być spowodowane planowaniem powiększenia rodziny.

          > Czy żona powiedziała otwarcie "Podejmuję pracę i zmieniam mieszkanie tylko po to, by mieć kolejne dziecko"? Pewnie nie.

          A tego akurat nie wiesz.
          Jeśli nie powiedziała, że podejmuje te wszystkie kroki, bo jej celem jest kolejne dziecko, oczywiście, że popełniła błąd.
          Ale jeśli powiedziała to nie dziwie się, że jest rozczarowana i czuje się oszukana.

          Co i tak nie zmienia faktu, że mąż powinien jasno i wyraźnie powiedzieć, że dziecka nie chce. Albo, że nie jest jeszcze pewien.
          Zamiast wymyślać problemy, grać na czas i liczyć, że żonie się odmieni.
          Bo to akurat nie jest ani uczciwe ani poważne traktowanie partnera.
          • verdana Re: czuję się oszukana przez męża 15.12.14, 13:37
            Sprawa otwarta nie oznacza załatwionej. Być może sprawa rzeczywiście była otwarta, ale mąż jednak nie chce mimo wszystko.
          • nevada_r Re: czuję się oszukana przez męża 15.12.14, 16:48
            >Zamiast wymyślać problemy, grać na czas i liczyć, że żonie się odmieni.
            >Bo to akurat nie jest ani uczciwe ani poważne traktowanie partnera.

            Szczerze mówiąc, wg mnie raczej to żona wymyśla problemy i nie traktuje uczciwie ani poważnie swojego partnera. Chce go porzucić, czuje się ?oszukana? tylko z takiego powodu, że mąż nie chce trzeciego dziecka - przecież ma dwoje! Czy one się już zupełnie nie liczą - nie warto dla nich kontynuować [szczęśliwej!] rodziny? Idiotyczne podejście.
            • iziula1 Re: czuję się oszukana przez męża 15.12.14, 17:10
              Żona ma prawo czuć co czuje. Nawet w złości myśleć o wyrzuceniu gada ;)
              To są jej odczucia do których ma pełne prawo.
              Natomiast nie napisała,że spakowała i wyrzuciła go z domu tylko jest tak wściekła i rozczarowana że o tym myśli a to ogromna róznica.
              Nigdzie też nie ma słowa o rozpadzie rodziny, rozwodzie itp. Na razie widać tylko uczucie złości, rozczarowania, wściekłości.
              Może i dobrze bo zaczną ze sobą rozmawiac? oczyszcza atmosfere i w końcu beda wobec siebie szczerzy. Bo jak na razie "grali" w grę zwaną torem przeszkód ale bez przewidzianej nagrody ;)
          • skyler-white Re: czuję się oszukana przez męża 17.12.14, 11:03
            A może powinien? Połączenie tych faktów naprawdę nie jest aż tak skomplikowane:
            żona chce dziecko -> mąż mówi, że jak będzie większe mieszkanie -> żona wystarała się o większe mieszkanie. Proste.

            Zabawne, jak można różnie interpretować tę samą wypowiedź;)
            Mąż, zdaje się, nie powiedział JAK BĘDZIE WIĘKSZE MIESZKANIE, tylko, że obecne mieszkanie jest za małe na trzecie dziecko. A to nie jest równoznaczne z wcześniejszym.
            • onmytoes Re: czuję się oszukana przez męża 17.12.14, 17:56
              skyler-white napisała:

              > Zabawne, jak można różnie interpretować tę samą wypowiedź;)
              > Mąż, zdaje się, nie powiedział JAK BĘDZIE WIĘKSZE MIESZKANIE, tylko, że obecne
              > mieszkanie jest za małe na trzecie dziecko. A to nie jest równoznaczne z wcześn
              > iejszym.

              No ale przecież to kwestia jakimi słowami, sens i logika ten sam. Jeśli obecne mieszkanie jest za małe na trzecie dziecko, to logicznie posiadanie większego mieszkania pozwoliłoby na trzecie dziecko.

              Nie bronię tu żony za wszelką cenę, ale tu doskonale widać jakie są konsekwencje wymyślania przeszkód zamiast powiedzenia prawdy. Bo wówczas ta druga strona skupia się na pokonywaniu przeszkód zamiast na być może akceptacji decyzji i uczuć męża.
              • verdana Re: czuję się oszukana przez męża 17.12.14, 17:59
                Tylko to nie zawsze jest prawda. Mówię "mieszkanie jest za małe", bo wyobrażam sobie, że w większym kolejne dziecko byłoby OK. A potem okazuje się, ze nie, mimo, ze mieszkanie jest większe, to nic się istotnego nie zmieniło.
                Nie zawsze da się przewidzieć własne uczucia i przyszłość.
                • onmytoes Re: czuję się oszukana przez męża 18.12.14, 11:49
                  verdana napisała:

                  > Tylko to nie zawsze jest prawda. Mówię "mieszkanie jest za małe", bo wyobrażam
                  > sobie, że w większym kolejne dziecko byłoby OK. A potem okazuje się, ze nie, m
                  > imo, ze mieszkanie jest większe, to nic się istotnego nie zmieniło.
                  > Nie zawsze da się przewidzieć własne uczucia i przyszłość.

                  Albo świadczy to o tym, że tego dziecka się tak napawdę wcale nie chce.
                  Przyszłości nie da się przewidzieć, ale nie o tym tu mowa.

                  Nie mogę mówić za męża autorki wątku, ale mi się wydaje, że jak ktoś chce dziecko to i małe mieszkanie nie będzie takim strasznym problemem. Pokolenie obecnych 30-40 latków wychowywało się w blokowych klitkach i jakoś przeżyło. U mnie w domu była nas trójka na 60m2 i jakoś z tego powodu nikt nie cierpiał.
                  Tu JUŻ JEST większe mieszkanie, to teraz są kolejne "przeszkody". Więc sorry, ale nie kupuję bajki, że to o rozmiar mieszkania chodzi.
                  Jest takie powiedzenie, które za dobrze się na polski nie tłumaczy, ale moim zdaniem jak ulał pasuje do sytuacji:
                  "Those who want - do. Those who don't want- look for obstacles"
                  "Ci, którzy chcą- działają. Ci, którzy nie chcą- wyszukują przeszkody"

                  Jeśli mąż jest zdecydowanie na nie, to powinien to żonie uczciwie powiedzieć, zamiast dawać jej puste nadzieje.
                  Jeśli jest jest w tym momencie niezdecydowany to też powinien to powiedzieć i ewentualnie uzgodnić, że wrócą do tematu na przykład za rok. (a przez ten rok żona daje mu spokój i nie naciska)
                  Czyli jeszcze raz, szczera i uczciwa rozmowa a nie zasłanianie się zewnętrznymi czynnikami.
                  • verdana Re: czuję się oszukana przez męża 18.12.14, 15:10
                    Będzie . My chcieliśmy dziecko i zrezygnowaliśmy m.in. z powodu małego mieszkania. Tak, moje dzieci wychowywały sie w klitkach, ale jest pewna granica - - i tą granica jest właśnie dobro starszych dzieci, którym trzeba będzie dokwaterować do pokoju niemowlaka. Nie jest źle, jeśli się o tym myśli.
                    Nasze dziecko pojawiło sie mimo to i sytuacja mieszkaniowa naprawdę była fatalna.
                    • onmytoes Re: czuję się oszukana przez męża 19.12.14, 14:03
                      verdana napisała:

                      > Będzie . My chcieliśmy dziecko i zrezygnowaliśmy m.in. z powodu małego mieszkan
                      > ia.

                      Dla Was był. To, że Wy zrezygnowaliście to nie oznacza, że każdy ma tak samo i każdy musi kierować się identycznymi przesłankami. Poza tym oni mają już większe mieszkanie. Może teraz warunkiem koniecznym będzie ogród i drugi samochód?
                      Możnaby kolejne 100 wątków napisać roztrząsając czy oni powinni mieć trzecie dziecko czy nie i jakie warunki i kryteria należy spełnić.

                      Nie o to chodzi. Po raz kolejny powtarzam, tu nie chodzi o rozpatrywanie czy pragnienie żony jest słuszne czy nie. Esencją problemu moim zdaniem jest to w jaki sposób ta para radzi sobie z różnicą zdań w tak istotnej kwestii. A radzi sobie kiepsko, skoro żona czuje się zwodzona i oszukana przez męża, a mąż nie potrafi uczciwie powiedzieć, że dziecka nie chce.
                      Tytuł wątku nie brzmi "jak przekonać męża do trzeciego dziecka" tylko "czuję się oszukana".

                      Można się ze sobą nie zgadzać, można mieć inne koncepcje życiowych planów. Ale ważne by o tym rozmawiać i aby szanować pragnienia drugiej strony. Co nie jest równoznaczne z ustąpieniem.
                      Dawanie fałszywych nadziei latami w tak ważnej dla kogoś sprawie jest moim zdaniem zwyczajnie okrutne.
                  • wuika Re: czuję się oszukana przez męża 19.12.14, 14:32
                    Ależ mieszkanie może być przeszkodą. Mieliśmy malutkie mieszkanko i bliźniaki. Oczywiste było to, że nie ma mowy o powiększeniu rodziny w takiej sytuacji. Ale też oczywiste było, że nawet, jak się sytuacja zmieni, to jest po prostu nowy wstęp do dyskusji: czy jesteśmy lub kiedy będziemy gotowi na następne dziecko. Nie było to oczywiste, że większe mieszkanie = zgoda na kolejne dziecko. Oboje chcieliśmy kolejnego dziecka, oboje też wiedzieliśmy, że i mnie i jemu może się odmienić. Podczas starań o pierwsze dziecko, które trwały i trwały, był wielokrotny powrót do pytania, czy każde z nas chce dalej dziecka, żeby nie było sytuacji, że w końcu się udaje, ale akurat w momencie, kiedy jedno z nas w zasadzie z pomysłu wolałoby zrezygnować.
    • moni_kaw Re: czuję się oszukana przez męża 15.12.14, 09:26
      przypomnij sobie tak na trzeźwo wszystkie kolki, sraczki, biegaczki, gorączki, ząbki , ulania, obrzygania, nabite guzy, rozwalone kolana, zdemolowane mieszkania, odwołane spotkania, chorobowe w pracy.................i naprawdę aż tak dziwisz się że mąż już nie chce po raz kolejny? masz dwójkę dzieci ale to cie nie cieszy i chcesz im rozwalić rodzinę w imię tego że nie masz trzeciego?
    • iziula1 Re: czuję się oszukana przez męża 15.12.14, 10:59
      Byłam w podobnej sytuacji co autorka wątku. Dwoje dzieci, pieluchy i nieprzespane noce odeszły w niepamięć ;)
      I nagłe, ogromne pragnienie urodzenia córki.
      Najpierw w rozmowie z mężem powiedziałam mu o swoim pragnieniu. Były argumenty racjonalne takie jak u autorki: zarobki, małe mieszkanie, zmęczenie.
      Rozmowa z mężem trwała dwa lata! Wciąż do tego wracaliśmy, analizowalismy za i przeciw. Przeciw bardziej był mój mąż.
      W tym czasie zmieniliśmy mieszkanie, obydwoje prace, sytuacja materialna nam się zmieniła na lepszą.
      Temat córki był zawsze obok nas, towarzyszył zmianom, byłam szczera z mężem mówiłam ile to dla mnie znaczy ale też miałam te same obawy co mój mąż, więc je rozumiałam.
      Dziś mamy śliczną roczną córeczkę :)
      Po jej urodzeniu usłyszałam od męża " dziękuję, dobrze że mnie przekonalaś".
      Moja historia ma happy end.
      Gdyby było inaczej z pewnością taki wybór bym sobie zracjonalizowała. Mieliśmy już dwoje zdrowych, cudownych dzieci. Pełnią szczęścia.
      Z pewnością zalowalabym że nie było mi dane przynajmniej spróbować mieć trzecie dziecko.
      Ale....
      Mam fajny, dobry związek z moim mężem. Nawet trudne rozmowy i odmowy ;) są szczere.
      Autorce życzę tego samego ale chyba w jej wypadku było zbyt dużo niedomówień pomiędzy nią a mężem w sprawie dziecka. I ta sprawa wygląda teraz, że Ona tak się poświęciła, tak się starała a w zamian nie ma nic.
      • vilez Re: czuję się oszukana przez męża 15.12.14, 11:20
        A moja historia nie ma takiego happy endu. Mój mąż niby chciał dzieci (to znaczy w jakiejś mglistej przyszłości), ale gdy przychodziło co do czego, to była niechęć. W końcu, po 6 latach od ślubu, po przekonywaniu. płaczach (bo i tym się kończyło- miałam bardzo silny instynkt), się zgodził. I uważam, że zrobiłam błąd. Mąż owszem, nie był z tym nieszczęśliwy, ale szczęśliwy też nie (miał też do pzrepracowania pewne sparwuy z domu rodzinengo, z czego nei zdawłam sobei wtedy sprawy). Nie bardzo umiał się w tym odnaleźć, ojcem był i jest chłodnym. Nie każdy się nadaje na ojca, albo inaczej: trzeba naprawdę poczekać, aż mu się rzeczywiście odmieni, czyli gdy sam zachce.
        I dziś każdej kobiecie z serca radzę: nie forsujcie rodzicielstwa, nawet gdy były takie pierwotne umowy. Bo to się może skończyć nie całkiem happy endem. Rodzicielstwo powinno być chciane, dzieci powinny być chciane. Jeśli tylko macie wybór (czyli gdy nie jest to wpadka), to nie forsujcie, bo ryzyko jest za duże- ryzyko szkody dla dziecka i rodziny. Może się udać, a może się nie udać.
        • iziula1 Re: czuję się oszukana przez męża 15.12.14, 12:11
          Vilez, ale twój przypadek przy moim to niebo a piekło, bez urazy.
          W moim przypadku Maz chciał zawsze mieć dużo dzieci i w trakcie małżeństwa sprawdził się jako troskliwy i ciepły ojciec.
          Druga sprawa, że w moim przypadku nie było odmowy jako takiej tylko obawy ze strony męża. A to co innego.
          I ja pragnąc trzeciego dziecka pragnelam je w oparciu o świadomość tego, że mój mąż jest świetnym ojcem dwójki i ma w sobie rzeczywsta chęć bycia rodzicem.
          U autorki rażą użyte przez nią słowa, nawet zakup mieszkania to były łzy, kłótnie. Może i tak u nich wygląda każdy temat, każda zmiana. Może nosi to cechy wymuszania pewnych zgód. Poza tym, też autorka użyła słowa" zakazał" w odniesieniu do ubranek po dzieciach. Może to nic nie znaczy a może bardzo wiele w relacjach pomiędzy małżonkami.
          • vilez Re: czuję się oszukana przez męża 15.12.14, 12:48
            Powody braku zgody czy zwlekania z dzieckiem mogą być różne: takie jak u Ciebie, jak u mnie, czy jeszcze inne. Stąd to poszerzenie perspektywy. A niekoniecznie te powody mamy rozpoznane. Mój mąż też wyrażał obawy, nie było jednoznacznego "nie". Była niechęć. sam nie umiał do końca powiedziec, o co chodzi. I ja go absolutnie za to nie winię (i nie winiłam), bo nie wszystko mamy do końca pouświadamiane. Mozna niby chciec, a nie chcieć, ba- można nie umieć nawet tego wyrazić.
            Generalnie chodziło mi o to, by nie przewalczać na siłę, bo to się może skończyć źle.Żeby brać serio takie niechęci, bo może za tym stać coś powazniejszego. O to mi chodzi.
            • iziula1 Re: czuję się oszukana przez męża 15.12.14, 13:37
              Też się zgadzam ze z przymusu nic dobrego nie będzie.
              Szczerość natomiast może dać możliwość partnerowi do albo akceptacji ze kolejnego dziecka nie będzie albo np rozstanie bo priorytety okazują się zupełnie inne. Nie twierdze że w tej sytuacji tak ma być.
              Ale szczera rozmowa pomiędzy partnerami to sytuacja od której trzeba zacząć. Samo NIE dla kolejnego dziecko to też początek dyskusji skąd wynika, tak samo TAK autorki wątku też wynika z jakiś potrzeb. Warto porozmawiać. Pytać, drążyć. Szczególnie, że sprawa jest ważna i zasadnicza w małżeństwie.
              • vilez Re: czuję się oszukana przez męża 15.12.14, 13:38
                > Ale szczera rozmowa pomiędzy partnerami to sytuacja od której trzeba zacząć...

                Pełna zgoda :-)
        • misterni Re: czuję się oszukana przez męża 16.12.14, 00:58
          vilez napisała:

          I uważam, że zrobiłam błąd.

          Vilez, naprawdę tak uważasz? W ostatecznym rozrachunku? Masz fajne dzieci, świetnego męża i szczęśliwy dom. Naprawdę nie było warto? Ej ;)
          • misterni Re: czuję się oszukana przez męża 16.12.14, 01:02
            Ale przyznaje, że w przypadku autorki chyba odpuściłabym. Przynajmniej na razie, za jakiś czas zawsze można wrócić do rozmowy. Trzecie dziecko to już luksus, może byłoby fajnie, a może cena do zapłacenia okazałaby się zbyt wielka.
          • vilez Re: czuję się oszukana przez męża 16.12.14, 06:11
            Dzieci i rodziny nie żałuję, coś Ty :-) To inny porządek. Ale żałuję, że wtedy tak parłam. Nie powinnam. Tylko tego żałuję.
    • molly_wither Re: czuję się oszukana przez męża 15.12.14, 19:26
      Jak ludzie mają w zyciu za dobrze to szukają problemow tam,gdzie ich nie ma. Kiedy ludzie sie darza miloscia to potrafia sie dogadac w kwestii ilosci dzieci. Ja mysle, że Ty bardziej kochasz dzieci niz meza. Istnieja takie kobiety,ktore traktuja mezczyzn ,jak zapladniaczy, nie jak partnerow. Ja tego nie pojmuje,ale zazdroszcze,ze ci faceci daja sie kobietom nabierac.
      • iziula1 Re: czuję się oszukana przez męża 15.12.14, 21:08
        molly_wither napisał(a):

        > Jak ludzie mają w zyciu za dobrze to szukają problemow tam,gdzie ich nie ma. Ki
        > edy ludzie sie darza miloscia to potrafia sie dogadac w kwestii ilosci dzieci.

        Tu przyznaje racje.

        > Ja mysle, że Ty bardziej kochasz dzieci niz meza. Istnieja takie kobiety,ktore
        > traktuja mezczyzn ,jak zapladniaczy, nie jak partnerow. Ja tego nie pojmuje,al
        > e zazdroszcze,ze ci faceci daja sie kobietom nabierac.

        WOW!!!
        Z kilku postów taka diagnoza ! WOW!
      • srebrnarybka Re: czuję się oszukana przez męża 15.12.14, 22:37
        Ja mysle, że Ty bardziej kochasz dzieci niz meza.

        Ja myślę, że Wątkodawczyni nie kocha ani dzieci, ani męża. Gdyby kochała dzieci, te, które już ma, nie chciałaby rozbijać im rodziny i odbierać ojca. Rozwód jest zawsze krzywdą dla dzieci, a Autorka wątku chce swoje dzieci skrzywdzić dlatego, że nie dostała gwiazdki z nieba. Autorka kocha tylko siebie i chce spełnienia swojej zachcianki. Nic innego, w tym dobro najbliższych i dwojga już urodzonych dzieci, się nie liczy. To ważna przesłanka, że nie powinna mieć trzeciego dziecka.
      • misterni Re: czuję się oszukana przez męża 16.12.14, 01:05
        Każdy ma prawo do swoich odczuć. Nikt nie ma prawa oceniać, czy te, które ma autorka są właściwe, czy też nie. I traktować ich w kategorii fanaberii.
        • molly_wither Re: czuję się oszukana przez męża 22.12.14, 18:29
          Ale jesli zalozyla tu watek to mam prawo wyrazic swoje zdanie? Czy nie?
          misterni napisała:

          > Każdy ma prawo do swoich odczuć. Nikt nie ma prawa oceniać, czy te, które ma au
          > torka są właściwe, czy też nie. I traktować ich w kategorii fanaberii.
    • miacasa Re: czuję się oszukana przez męża 15.12.14, 20:47
      W sprzedaży określa się to mianem fałszywych zastrzeżeń - klient nie jest gotowy do zakupu i podaje kolejne przeszkody stojące na drodze sfinalizowania transakcji, jeśli sprzedawce się nie zorientuje to będzie przełamywał te fałszywe zastrzeżenia a i tak niczego nie sprzeda. Twój mąż podawał wiarygodne ale nie jedyne powody, dla których kolejne dziecko nie wchodzi w grę. Chyba czekają was dalsze rozmowy.
    • edw-ina Re: czuję się oszukana przez męża 15.12.14, 21:43
      Co się stanie, jeśli to trzecie dziecko się nie pojawi? Nie będziesz mogła wybaczyć mężowi, że się nie zgodził? Nie będziesz czuła się spełniona? Nie będziesz odczuwała radości z posiadania tych dzieci, które już masz?
      Kiedyś sądziłam, że w przyszłości będę miała dużą rodzinę. Później okazało się, że nawet jedno dziecko nie chciało się pojawić. Po wieloletnich staraniach zrezygnowałam. Uznałam, że nie ma co się bić o ideę. Bo to w pewnej chwili była już tylko idea. Idea fix.
      Rok po odpuszczeniu sobie zaszłam w ciążę. Bardzo trudną, ryzykowną, problematyczną, ale oboje byliśmy szczęśliwi. Poród niemal nie zakończył się dwoma nagrobkami, bo doszło do nagłego i gwałtownego krwotoku. I wiem, że więcej dzieci nie będzie. Jest jedno, które kocham do skraju możliwości. I myślę sobie, że nie ma co rozpaczać nad tym, czego się chciało, skupiać się na tym. Skoro mogę się skupić na tej osobie, która jest. Dać jej cały mój czas, całą moją miłość, wszystko. Być zawsze, kiedy mnie potrzebuje. To nawet łatwiejsze, bo np. finanse tak nie uwierają i nie muszę spieszyć się z powrotem do pracy, a mąż nie musi pracować za dwóch. Możemy rano poprzytulać córę, pokazywać jej świat, rozpieszczać, bawić się itp. m.in. dlatego, że mamy na to czas. Byłoby z nim trudniej, gdyby trzeba było pomnożyć pieniądze na większą grupkę.
      To takie moje racjonalne tłumaczenie sobie sytuacji. Na mnie działa. Nie będę płakać za marzeniem, skoro mogę cieszyć się z człowieka z krwi i kości.
    • srebrnarybka Re: czuję się oszukana przez męża 15.12.14, 22:29
      Masz pełną rodzinę, dzieci mają rodzeństwo. Dlaczego z powodu niespełnionej zachcianki chcesz zniszczyć życie trzem osobom, a właściwie czwartej też, bo skażesz się wtedy na samotne rodzicielstwo? A trzeciego dziecka i tak przez to nie zyskasz, tyle, że rozwalisz życie czterem osobom.
      Czy Twoje dzieci, te, które już masz, są dla Ciebie mniej ważne od niespełnionej zachcianki trzeciego, że chcesz je skrzywdzić rozbijając im rodzinę?
      Co do odpowiedzi męża: sądzę, że byłaś tak bardzo skoncentrowana na swoim pragnieniu, że nie zauważyłaś, że mąż nie ma ochoty na dziecko i przyjmowałaś do wiadomości tylko konkretne materialne preteksty. Mąż zaś je artykułował może najmocniej, bo są one najłatwiejsze do wypowiedzenia, "obiektywne" i nie budzą emocji. Przyznanie, że się po prostu nie ma ochoty na trzecie dziecko, może być dla kogoś wstydliwe: wyjdzie na egoistę, na takiego, który nie lubi dzieci, jest pozbawiony uczuć wyższych. Ponieważ obiektywne powody materialne istniały (42 m i 11 tysięcy na 5 osób to nie jest łatwo, chociaż oczywiście wszystko można wytrzymać), być może mąż liczył, że nie będzie głębszej dyskusji, bo po pierwsze ... nie mamy armat. Owszem, powinniście popracować nad związkiem i otwartością w związku, ale go nie rozwalać.
      Posiadanie trzeciego, czy nawet czwartego dziecka, jest szlachetne, piękne i godne poparcia. Pod warunkiem wszakże, że jest to świadoma decyzja obojga rodziców, a nie wzajemna przepychanka, czyje na wierzchu.
    • evee1 Re: czuję się oszukana przez męża 16.12.14, 05:48
      Bylam w podobnej sytuacji, z tym, ze u nas chodzilo o adopcje dzieci. Maz nie mowil nie, ale tez odwlekal w czasie z roznych powodow. Wreszcie przejrzalam na oczy i stwierdzilam, ze skoro odwleka, to jednak nie chce i nie ma sensu go to tego przekonywac czy zmuszac, nawet jezeli ja tego bardzo pragne. Bylam bardzo rozczarowana i przybita, ale nie tyle mezem ile tym, ze mi nie dane bedzie tego doswiadczyc. Z czasem jakos sie z tym pogodzilam i nie czuje wcale urazy do meza, bo rozumiem jego pobudki i jego prawo do niecheci posiadania kolejnych dzieci (mamy juz dwojke).
    • marsylvik Pytanie do odpowiadających 17.12.14, 19:35
      Często pojawia się pytanie do autorki o takiej mniej więcej treści "dlaczego chcesz rozwalić rodzinę". Czy ona rzeczywiście chce tego? Czy raczej się tego obawia i dlatego tu napisała?
    • 3-mamuska Re: czuję się oszukana przez męża 17.12.14, 21:46
      Boże dorosła kobieta i zniszczy rodzine 2 dzieciom przez nie istniejące wymarzone dziecko.

      Maz ma racje, moze powinniście zapewnić przyszłość dzieciom ktore sa?

      Moze wczesniej myslal ze jak juz bedzie mieszkanie i praca i pieniadze to mu sie odmieni i ze moze zechce 3 dziecko.
      A moze tobie sie odmieni.

      Ale moim zdaniem kobieto otrząsnij sie bo z takim nastawienie wogole nie powinnas miec dzieci.
      Skoro twoje kaprysy sa ważniejsze od ich szczęścia pełnej rodziny i spokojnego domu.
    • 3-mamuska Re: czuję się oszukana przez męża 17.12.14, 21:54
      A i jeszcze jedno co byś zrobiła gdyby maz wczesniej powiedział kategorycznie" NIE" rozwód? Czy nie stałabys sie o lepsza prace i mieszkanie?

      Czyli znów nie narodzone dziecko ma lepsze prawa niz dzieci ktore sprowadzilas na świat cudnie.
      • molly_wither Nastepna,ktora zalozyla watek... 22.12.14, 18:31
        ...i sie nie odzywa. Zastanawiam sie nad zdrowiem umyslowym wielu kobiet.
Pełna wersja