stoswariacji
12.01.15, 17:28
Mam trudne relacje z mężem;szczerze mówiąc wykańczają mnie i nie wiem ku czemu to prowadzi.
Moj problem to Jego podejście do mnie.Przede wszystkim brak szacunku.A mamy dwójkę małych dzieci i bardzo mnie to martwi.Najgorsze jest to,że wynika to ze *złych relacji miedzy jego rodzina a mną.Maz swoja rodzinę ma ze tak powiem na piedestale. Cokolwiek by złego nie powiedzieli, czy sie nie zachowali ,ma zawsze jakieś wytłumaczenie.Dla mnie tylko obraźliwe słowa.Powinnam sie dostosowywać do ich woli,co mnie wykańcza. Przełykać to jak jestem obrażana i traktowana.
Przyklady:Na spotakaniach robione są zdjęcia rodzinne,czyli mąż z naszymi dziećmi,mąż z jego siostra ,masz z jego siostra i naszymi dziećmi lub swoimi rodzicami.
Matka męża lub jego siostra lub ojciec zamykają sie z moimi dziećmi w osobnym pokoju i bawią;tak wyglądają nasze wizyty.
Wizyty do których jestem zmuszana i nie mogę nic powiedzieć.
Jestem tak zgnębiona to całą sytuacją,która jest długotrwała,że nie jestem w stanie się podnieść.Strasznie niskie poczucie własnej wartości plus wmawianie ,że to wszystko prze ze mnie.Zero wsparcia
Nie wiem ,szczerze mówiąc nie wiem jak sie ratować