RODK, Sąd i przerażone dziecko - czy ma zeznawać

13.01.15, 15:26
Rozwiodłam się 6 lat temu. Chroniłam córkę przed prawdą o tatusiu a skutek może być straszny.
Latem wprowadziliśmy się do nowego domu . Dzieci były szczęśliwe, córka tryskała radością, do chwili kiedy on się o tym nie dowiedział i nie zobaczył domu. Córka stała się arogancka zaczęła powtarzać jak mantrę że będzie mieszkać z tatą bo dom za duży , daleko od centrum. Wniósł sprawę do sądu, napisał tam straszne, zupełnie oderwane od rzeczywistości rzeczy wykorzystał kłótnie która była kilka lat temu. Były badania w "rodku" córka strasznie nakłamała, (cytowała to co jej ojciec mówił mojej mamie i mnie 6 lat temu) jest mi b przykro ale najważniejsze jest dla mnie szczęście dziecka. dla nas jest teraz b miła , minęły humory i ciągłe wymagania. Opinia ośrodka jest b krzywdząca , nie ma nic o kontaktach z bratem a my to prawie patologiczne jednostki , "śmierdzace alkoholem". eks teraz obiecuje córce złote góry ma nic się nie zmienić, tyle że to ja będę płacić jemu alimenty, które on będzie jej wpłacał na jej osobiste konto, do którego będzie miała kartę kredytową. Wydawałoby się że można powiedzieć - idź przekonaj się , skoro czujesz że będzie ci tam lepiej. Sprawa nie jest tak oczywista. Dziecko nie śpi po nocach, ma lęki, poskarżyło się babci i wydaje mi się że szczerze rozmawiała ze mną. ona nie chce zmian strasznie źle się czuje po tym co nagadała , sprawy zaszły za daleko i nie wiedziała jak się wycofać. Zaczęła siebie oskarżać że jest zła i sprawia przykrość innym. Wyjaśniłam że nie zmienią się tylko nasze uczucia i emocjonalne więzi(oby), że ja będę respektować to że ojciec jest jej prawnym opiekunem i jego dom jest jej miejscem zamieszkania ,co się z tym wiąże. płacz, rozpacz - ona tak nie chce ,ale tatuś się wykosztował na adwokata włożył tyle wysiłku w tą sprawę to będzie zły jak się wycofa. Powiedziałam że napewno ją zrozumie bo ją kocha i najważniejsze dla niego jest jej dobro, . ( znów mówiłam to w co sama nie wierzę .Zadeklarowałam że porozmawiam z jej ojcem, chciała zrobić to sama. Po wizycie u ojca sytuacja jest w punkcie wyjścia. Nie mam złudzeń że te uczucia są silniejsze od miłości do dziecka. Do tego te nieszczęsne alimenty które płaci zatruwają mu życie no i ogromne(dla niego) zobowiązania finansowe jakie ma wobec mnie. ( koniec sprawy spadkowej). na podstawie status qwo mam prawo przypuszczać że liczy że alimenty jakie będzie dostawać podreperują im budżet , dlatego osaczył dziecko. Sprawa sądowa wkrótce , dziecko cierpi ja umieram z niepokoju o nią i nie wiem co mogę zrobić.
    • vilez Re: RODK, Sąd i przerażone dziecko - czy ma zezna 13.01.15, 16:36
      Spisać to wszystko, i jeśli to tylko możliwe, to nagrać córkę z taką wypowiedzią. I zgłosić o ponowne badanie ze względu na stan córki. I to migiem.
      A eksmężowi zaproponować opiekę wspólną (nie mylić z naprzemienną). Napisać wniosek do sądu o ustanowienie takiej opieki- z możliwością mediacji sądowej w tej sprawie

      To jest najlepszy dla dziecka model opieki. Ma dwoje rodziców bez ograniczeń. Jest tylko jedno wymaganie- rodzice na takim poziomie, żeby się dogadywali. Jeżeli któreś z rodziców szaleje i chce ograniczyć udział drugiego rodzica w opiece nad dzieckiem, wtedy należy to postawić jako argument za ograniczeniem mu (temu szalejącemu) praw rodzicielskich ze względu na uszczuplanie praw dziecka do obojga rodziców. To jest rzeczywisty sprawdzian intencji rodzicielskich i ich szacunku do dobra i praw dziecka.
      • mister27 Re: RODK, Sąd i przerażone dziecko - czy ma zezna 13.01.15, 17:01
        praktycznie taka opieka jest teraz , ja nie ograniczałam wizyt, byłam bardzo liberalna a eks tego nie docenia .Jest jeszcze spraw wciągania dziecka w jego sprawy i nastawiania przeciwko mnie i mojemu mężowi. eks nie wykazuje chęci rozmowy , moje próby były daremne . On pielęgnuje w sobie nienawiść i chęć zemsty. Za wszystkie negatywne reakcje dziecka będzie oskarżał mnie a sam unikał odpowiedzialności.( takie napewno będą (14 lat to burza hormonów) dziękuję za pomysł z nagraniem. gdzie zgłosić o badanie córki do sądu?
        • verdana Re: RODK, Sąd i przerażone dziecko - czy ma zezna 13.01.15, 17:29
          Proponuję wizytę u dobrego psychologa, niech on porozmawia z córką, ew. napisze opinię. W tej chwili sprawa jest skomplikowana - córka prawdopodobnie zupełnie co innego mówi Tobie, a co innego ojcu i żadna ze stron nie dojdzie, co naprawdę myśli. Potrzebny jest ktoś nie uwikłany w spory rodzinne, ktoś, komu córka będzie mogła powiedzieć prawdę, bez obawy, że go zrani.
          • mister27 Re: RODK, Sąd i przerażone dziecko - czy ma zezna 13.01.15, 17:37
            To byłoby najlepsze ale jest mało czasu. Jeżeli zamieszka u ojca będzie skazana tylko na niego i jego żonę która wcześniej robiła jej przykrości. Musi sobie zdać sprawę że nigdy nie odwiedzi jej brat i babcia, osoby które ponoć bardzo kocha.
            • verdana Re: RODK, Sąd i przerażone dziecko - czy ma zezna 13.01.15, 17:45
              Tak, tylko to jest jednak Twój punkt widzenia. Dlaczego brat nie mógłby jej odwiedzać? Ni i przecież ona mogłaby odwiedzać brata.
              Nie masz pojęcia, niestety, co Twoja córka mówi ojcu. U Ciebie płacze, ze nie chce byc z ojcem, być może u niego płacze, że nie chce być u Ciebie - a sama nie wie, co ma robić. Mało czasu - to trzeba szybko działać, aby córka sama rozeznała sie w swoich uczuciach.
            • froshka66 Re: RODK, Sąd i przerażone dziecko - czy ma zezna 13.01.15, 17:47
              Musi sobie zdać sprawę że nigdy nie odwiedzi jej brat i babcia, osoby które ponoć bardzo kocha

              Dlaczego nie będą mogli jej odwiedzać?
              Czy córka nie będzie mogła również ich odwiedzać?
              • mister27 Re: RODK, Sąd i przerażone dziecko - czy ma zezna 13.01.15, 18:56
                eks nie pozwoli przyjść do domu osobom związanych ze mną, córce może również ograniczyć spotkania z tymi osobami. Ona nie chce zmian prócz tej aby to tata dostawał alimenty. ja twierdzę że musi się określić gdzie jest jej dom. Przy trybie nauki jaki ma , dodatkowych zajęciach i braku kontaktów z eks sąd ma określić spotkania. Nie wiem po co to wszystko się dzieje, nakłamała w "rodku" sama od siebie czy była przeszkolona przez ojca.swoją drogą jest sprytna i inteligentna skoro wyprowadziła w pole trzech psychologów.
                • froshka66 Re: RODK, Sąd i przerażone dziecko - czy ma zezna 13.01.15, 22:47
                  14 latce i później trudno ograniczyć kontakty.
                  Rozprawa za pół roku, 15 lat za 3 lata dorosła osoba.
                  Znacznie szybciej niż wszystkim się wydaje i to z kim będzie córka otrzymywała kontakty de facto zależy tylko od niej...
            • vilez Re: RODK, Sąd i przerażone dziecko - czy ma zezna 13.01.15, 17:51
              Ograniczenie kontaktów z rodzeństwem to poważne uszczuplenie praw dziecka. Czemu z tego nie korzystasz? Bo chyba masz jakieś przesłanki do tego, by to przewidywać?
        • vilez Re: RODK, Sąd i przerażone dziecko - czy ma zezna 13.01.15, 17:49
          Możesz wystąpić o ograniczenie ojcu praw, jeżeli ojciec rzeczywiście nastawia dziecko przeciw Tobie. I jak pisze Verdana, dziecko do dobrego psychologa. A ty możesz składać do sądu o wydłużenie procedury ze względu na te badania u psychologa. Albo, jak napisałam, składać kontr-wniosek o ograniczenie praw.
    • 71tosia Re: RODK, Sąd i przerażone dziecko - czy ma zezna 13.01.15, 18:52
      jest duza szanasa ze dziecko sama nie wie czego chce.
      Moze sprobowac dac jej pomieszkac z ojcem, uspokoic jej leki nie mowic za wiele o wlasnych watpliowosciach, zapewnic Mloda ze bardzo kochasz niezaleznie z kim bedzie mieszkac, ze rozumiesz ze chce sprobowac mieszkac z ojcem i ze w razie klopotow w kazdej chwili moze wrocic. Pewnie to mieszkanie u taty nie przyzwyczjonego do codziennej opieki nad nastolatka i tak nie potrwa dlugo. To bardzo trudne dla matki ale chyba lepsze dziecka. W miedzy czasie zapewnic dziecku dobre wsparcie psychologiczne.
      • mister27 Re: RODK, Sąd i przerażone dziecko - czy ma zezna 13.01.15, 19:53
        Też tak zaczynam myśleć że sama nie wie gdzie chce mieszkać. Napewno chce być pępkiem świata i tatuś ją w tym utwierdza. On ma mnóstwo wolnego czasu , nie ma przed córką tajemnic i deklaruje się że gdyby miał wybierać między żoną a nią zawsze będzie najważniejsza.
        • 71tosia Re: RODK, Sąd i przerażone dziecko - czy ma zezna 13.01.15, 22:15
          nic zlego w tych zapewnieniach ze strony ojca, z nie ma. Ty tez powinnas jej powiedziec ze jest jest dla ciebie najwazniejsza i to niezaleznie z kim chce mieszkac. Dla doroslego czlowieka zmiana mieszkania, pracy, otoczenia to spory stres dla dziecka ogromny.
    • vilez Re: RODK, Sąd i przerażone dziecko - czy ma zezna 13.01.15, 20:26
      Na RiCD jest Twój wątek, i tam wybrzmiewa jednak coś innego- że Twój eks mąż to bardzo agresywny, jeśli nawet nie psychopatyczny, prześladujący ludzi człowiek. Tutaj nic o tym nie piszesz, jakby ten aspekt nie miał znaczenia.
      I badania w RiCD nic tych rzeczy nie wykryły? Coś mi tu nie gra...
      Wątek tu i tam to jakby dwie narracje.
      Nie śledziłam Cię, żeby było jasne, przeglądałam tamto forum i zobaczyłam.
      • annakate Re: RODK, Sąd i przerażone dziecko - czy ma zezna 13.01.15, 22:53
        A tak w ogóle to o co jest sprawa w sądzie? Zresztą o co by nie była jesli dotyczy to miejsca zamieszkania, kontaktów czy władzy rodzicielskiej dziecko, zwłaszcza takie, które ma ukończone 13 lat powinno byc wysłuchane (nie przesłuchane) przez sąd - poza salą rozpraw (albo na sali, ale pod nieobecność rodziców). Jesli córka nie jest wezwana (bo sąd może potraktować badania w RODK jako możliwośc wyartykułowania przez dziecko swojego stanowiska) to po prostu nalezy ją ze sobą do sądu wziąć, i niech ona sama wyjaśni sądowi jakie jest jej stanowisko - jak w art. 576 kpc
        Art. 576. § 1. Przed wydaniem orzeczenia co do istoty sprawy sąd opiekuńczy
        wysłucha przedstawiciela ustawowego osoby, której postępowanie dotyczy. W
        wypadkach ważniejszych powinien ponadto w miarę możności wysłuchać osoby
        bliskie tej osoby.
        § 2. Sąd w sprawach dotyczących osoby lub majątku dziecka wysłucha je, jeżeli
        jego rozwój umysłowy, stan zdrowia i stopień dojrzałości na to pozwala,
        uwzględniając w miarę możliwości jego rozsądne życzenia. Wysłuchanie odbywa się
        poza salą posiedzeń sądowych.
    • morekac Re: RODK, Sąd i przerażone dziecko - czy ma zezna 14.01.15, 00:45
      Dziecko prawdopodobnie będzie musiało powiedzieć tylko, czy woli mieszkać z tatą czy z mamą.

      Niemniej bardzo niepokojący jest stan twojej córki i jakby poczucie winy w stosunku do taty - skoro się wykosztował, to teraz trzeba robić tak, jak on sobie życzy. I te oskarżenie, lęki etc. Dziecko powinno wylądować u psychologa w trybie pilnym.
      No i jeszcze te dziwne pojęcie o alimentach, jakie ma twoje dziecko. Ale to już raczej do wyjaśnienia.
      BTW: jeśli pan były mąż ma braki finansowe i dlatego musiałby się posiłkować kasą od ciebie, to raczej nie widzę tego wpłacania dziecku na konto. Przecież będzie ją musiał jeszcze utrzymać, a to nie są koszty zerowe. Uświadom to dziecku i tatusiowi. ;-)
      Jeśli córka upoważni cię do tego, weź na siebie rozmowę z jej ojcem, że ona wycofuje się z propozycji zamieszkania u niego. Być może powiedzenie tego tacie jest ponad jej siły. Owszem, tata będzie zły. Ale jeśli ją kocha, to mu minie. Wkrótce. Ale może sama córka nie wie czego chce?
      • mister27 Re: RODK, Sąd i przerażone dziecko - czy ma zezna 14.01.15, 11:25
        Dziecko chce mieszkać z tatą i mamą , chce mieć dwa domy. Jest jeszcze najważniejszy wątek, mnie określono że jestem dobrą matką , cała sprawa opiera się o mojego męża którego niby nie lubi córka a tak naprawdę nie może pokazać ojcu że go lubi bo on go nienawidzi. sąd postanowił że na czas trwania procesu ojciec ma takie same prawa rodzicielskie jak matka- co to oznacza?
        • vilez Re: RODK, Sąd i przerażone dziecko - czy ma zezna 14.01.15, 13:49
          To oznacza- ze macie na razie opiekę wspólną i że nic nie jest jeszcze zdecydowane.
          Macie równe prawo do przebywania z dzieckiem, równe prawa i obowiązki względem niego.
          • vilez Re: RODK, Sąd i przerażone dziecko - czy ma zezna 14.01.15, 13:50
            Ps. Skoro dziecko chce mieć dwa domy, to tak zróbcie. Napiszcie wspólny plan wychowawczy. Znajdziesz w necie, jak on wygląda.
            • mister27 Re: RODK, Sąd i przerażone dziecko - czy ma zezna 14.01.15, 14:23
              jak to zrobić skoro eks nie chce rozmawiać.?
              • sebalda Re: RODK, Sąd i przerażone dziecko - czy ma zezna 14.01.15, 14:56
                Czy ja dobrze rozumiem, że gość ożenił się z kochanką jeszcze z czasów trwania małżeństwa, a teraz dostaje piany i atakuje poprzez dziecko, bo Ty ułożyłaś sobie życie???
                Nie mam dobrych rad, najważniejsze, żeby dziecko dostało teraz dobre wsparcie i faktycznie najlepiej niezależne, ale Wasz przykład jest idealnym odzwierciedleniem mojej tezy, że nie należy wybielać tatusiów. Mówi się, że to częściej kobiety wykorzystują dzieci w walce z eksami, ale ja ciągle trafiam właśnie na takie kwiatki. Matka dla dobra dziecka chroni wizerunek tatusia, wybiela go, tłumaczy, a potem zbiera żniwo. Uważam, że faceci mają w tym względzie mniej skrupułów, bo nie potrafią się wczuć tak w psychikę dziecka, bo często jeszcze w małżeństwie mieli z nim słaby kontakt itd. Oczywiście nie wszyscy, ale jakoś często:( Nie jestem za tym, by dziecko uświadamiać co do wszystkich podłych zachowań czy cech ojca, ale wybielanie go i tłumaczenie, że na przykład tatuś jest zapracowany, dlatego się z nim nie spotyka, podczas gdy wiadomo, że szlaja się z kochanką/kochankami, zapija i ma w d..pie własne dziecko, jest bez sensu, a wręcz szkodliwe. Co widać na załączonym obrazku:(
              • aqua48 Re: RODK, Sąd i przerażone dziecko - czy ma zezna 14.01.15, 15:28
                mister27 napisała:

                > jak to zrobić skoro eks nie chce rozmawiać.?

                Porozmawiaj na spokojnie z córką. Bez wciągania do rozmowy osoby ojca. Czternastolatka to już duże dziecko. Przedstaw jej konsekwencje jej poczynań - kłamstw czy tego co uznajesz za kłamstwa. Zapytaj czy na takich skutkach jej zależało? I powiedz, ze ma prawo powiedzieć w sądzie czego chce tak naprawdę bez przejmowania się tym czy swoimi słowami zrobi przykrość Tobie czy ojcu, bo to o jej najbliższą przyszłość chodzi.
              • vilez Re: RODK, Sąd i przerażone dziecko - czy ma zezna 14.01.15, 15:41
                Dlatego możesz we wniosku poprosić o sądowe mediacje. Wtedy wyjdzie, komu nie zależy na dobru dziecka, tylko na odreagowywaniu swoich resentymentów wobec eks małżonka. A to będzie z kolei ważne dla ustalania szczegółów opieki nad dzieckiem.
                Natomiast nie rozumiem, co z jego agresją. Sąd o niej wie? Przecież to poważna rzecz, mająca wpływ na wychowywanie dziecka.
                • mister27 Re: RODK, Sąd i przerażone dziecko - czy ma zezna 14.01.15, 19:06
                  Mam świadectwo obdukcji ze sprawy rozwodowej. Przemoc fizyczna zdarzyła się tylko raz.
                  Teraz mam problem ze swoim mężem on sprawę przesądza i nie wspiera mnie.
                  • vilez Re: RODK, Sąd i przerażone dziecko - czy ma zezna 14.01.15, 19:22
                    Przepraszam, nie zauważyłam, że pytałaś o to:
                    > gdzie zgłosić o badanie córki do sądu?

                    Napisać wniosek do sądu o ponowne rozpoznanie sprawy, w tym i powołanie biegłych psychologów w kwestii przebadania córki, która WYDAJE się być zmanipulowana przez ojca. Opisać, co córka teraz mówi- że koloryzowała podczas badań w "rodku" , i że jej z tym źle- że płacze, że ma kryzys, i że się wplątała w konflikt lojalnościowy. Napisz, ze przypuszczasz, iż z powodu koloryzowania przez córkę badania w rodku mogą być niewiarygodne.I opisać, co robi eks- jak ją przeciąga, że manipuluje, że się mści i podważa Twój autorytet itd, no i opisz jego skłonności do zachowań agresywnych (obdukcja i inne).
                    Poproś też o przydzielenie Wam sądowego mediatora- opinia mediatora jest ważna, może coś sensownego wyjdzie na tych mediacjach.

                    Młodej konieczne jest wsparcie psychologa. Ty jej powiedz, że nie winisz jej za to, co zrobiła, ale że jej pomożesz, i że teraz ma się poważnie zastanowić, co by wolała- z kim mieszkać itd.
                    • mister27 Re: RODK, Sąd i przerażone dziecko - czy ma zezna 14.01.15, 22:12
                      dziękuję za pomoc .te informacje są dla mnie b ważne. Może zdobędę się na rozmowę z eks. przekonam się czy da się porozumieć. Zdałam sobie sprawę że teraz jest teoria spiskowa i przypuszczenia wypływające pod wpływem wielkich emocji.
                      • vilez Re: RODK, Sąd i przerażone dziecko - czy ma zezna 15.01.15, 10:15
                        Najlepiej się z mężem dogadać. Powiedzieć mu, że ostatnią rzeczą, której wam potrzeba, jest wojna między wami. Że ta wojna odbije się na dziecku, bo musi się odbić. Zaproponuj mu opiekę wspólną. Wojna naprawdę nie jest warta świeczki, zwłaszcza że dziewczyna ma już 14 lat i za cztery lata rzecz się sama rozwiąże. A gdy się uruchomi taka wojna, to jak w łąńcuszku- ogniwo pociąga ogniwo, i trudno całość zahamować.
                        Wojna ma sens tylko wtedy, gdy zachodzi kwestia przemocy względem dziecka- w innym przypadku- odpuścić.
                        I nigdy, ale to przenigdy nie pozwolić, by emocje dotyczące Ciebie i męża rozgrywać dzieckiem i np. alimentami. NEVER.
                        Jeszcze jedno- wiem, ze to tu źle zostanie odczytane, ale napiszę: miej na względzie biblijną przypowieść o salomonowej matce, która wolała oddać dziecko, niż narazić je na niebezpieczeństwo. To jako perspektywa- a nie: wykonanie. Ale rozumiesz? Lepiej ustąpić, niż narażać dziecko na taką wojnę. Tym bardziej, że dziewczyna ma już swoje lata i za chwilę żadne z Was jej nie zatrzyma- i tak będzie utrzymywała relację z kim będzie chciała i jak będzie chciała. Daj jej wolność. I eks mężowi też- niech się wykazuje jako ojciec. Im bardziej trzymasz dziewczynę przy sobie, tym bardziej i ona sama będzie uciekać do ojca i ojciec będzie ją Tobie wyrywał. Uwierz mi- to najlepsza strategia. Puszczasz dziecko i tym stawiasz granice- bo nie ma o co i o kogo walczyć. Znika przedmiot walki, rozumiesz?

                        Jeśli to z agresją Twojego męża nie jest naddaniem, bo nie ukrywam, ze się zaniepokoiłam. Ale jestem wstanie uwierzyć Ci, że to emocje... Spróbuj jednak zobaczyć to wszystko z dalszej perspektywy- zobaczyć zasadniczy CEL. Celem jest najpierw dobro dziecka, a nie zapewnicie go, gdy wplączecie dziecko w walkę między Wami. Emocje są naturalne, ale trzeba dla nich znaleźć inne ujście, niż walka z eksem przy pomocy dziecka. W ogóle walkę odradzam- tylko wyniszcza.

                        Jeszcze raz radzę znaleźć w necie kwestionariusze opieki wspólnej, napisać propozycję takie opieki i zaproponować mężowi. Wspólna opieka nie oznacza, że dziecko nie będzie mieszkać z Tobą. Będzie mieszkać tam, gdzie we trójkę to ustalicie. Zobaczysz, że warto.

                        Powodzenia!
                        • zuzi.1 Re: RODK, Sąd i przerażone dziecko - czy ma zezna 15.01.15, 11:08
                          Nie sadze, zeby ta propozycja zostala zle odebrana, mysle, ze to b. madra i praktyczna porada.
                          • vilez Re: RODK, Sąd i przerażone dziecko - czy ma zezna 15.01.15, 11:27
                            Dziękuję, Zuzi :-)
                            • mister27 Re: RODK, Sąd i przerażone dziecko - czy ma zezna 15.01.15, 14:51
                              Ja jeszcze raz dziękuję podbudowałaś mnie. Zaczynam działać. Napiszę co osiągnęłam. pozdrawiam
                              • vilez Re: RODK, Sąd i przerażone dziecko - czy ma zezna 15.01.15, 17:49
                                :) I ja pozdrawiam.
                              • mister27 Re: RODK, Sąd i przerażone dziecko - czy ma zezna 26.01.15, 18:33
                                Po rozmowie z psychologiem i prawnikiem zdecydowałam się porozmawiać z eks jeszcze przed rozprawą. Okazuje się że niepotrzebnie tyle lat miałam blokadę. Porozmawialiśmy jak cywilizowani ludzie. Zgodziłam się aby córka zamieszkała u niego, ustaliliśmy spotkania i wzajemne obowiązki opieki i komunikowania się. Córka nie zeznawała w sądzie.
                                Co do spotkań mogłabym widywać się często ,eks i dziecko chcą tego . Problem jest z moim obecnym mężem, on uważa że powinno to być identycznie jak spotkania z jego córką z pierwszego małżeństwa, czyli raz w tygodniu i co drugi weekend. Już usłyszałam od matki że dla obecnego męża poświęciłam dziecko.
                                • vilez Re: RODK, Sąd i przerażone dziecko - czy ma zezna 26.01.15, 19:17
                                  Gratuluję, dojrzała decyzja. Córka nie będzie mogła mieć żalu, że jej "stanęłaś na drodze". Dobrze, że będziecie się widywać często, a nie tylko wedle schematu: "co dwa tygodnie" lub "we czwartki", bo przecież córka może potrzebować i chcieć kontaktu z Tobą w różnych sytuacjach i czasie. Na pociechę dodam, że często autorytet rodzica, który jest trochę dalej, wzrasta (jeśli nie ma zaburzonej relacji w jakimś innym miejscu)- dziecko tęskni i bardziej "czeka".

                                  Natomiast Twój obecny mąż- porażka. Co ma mieć model opieki nad jego córką do modelu opieki nad Twoją? Przecież są różne modele. Czyżby mu chodziło o to, byś się z córką widywała RZADZIEJ? Chodzi o to, by Twoja córka nie miała lepiej, niż jego? Bez wyobraźni człowiek, czy coś więcej za tym stoi? Wcześniej już pisałaś, że nie masz w nim wsparcia, teraz by mi się zapaliła czerwona lampa.
                                  Musisz mu postawić tu granicę- on nie ma NIC do tego, na jaki model opieki się zdecydowaliście z eks. Po takich uwagach z jego strony tym bardziej bym mu odebrała prawo głosu w tej sprawie. I powiedziała o zawodzie.

                                  Twoja mama też jest bardzo nie fair. Powinna Cię wspierać, a nie- dołować. Ale w ogóle- co to za uwaga? Jakim prawem? Podwójne świństwo, bo właśnie- w obliczu niestety tendencji polskiej do ograniczania realnych praw ojca i wieszania psów na matce, która decyduje się na niestandardowe rozwiązania- tym bardziej powinna być dla Ciebie oparciem.

                                  Musisz sobie wypracować twardszą skórę w tej kwestii. Bo niestety, podobne uwagi mogą Cię spotkać od innych- prymitywnych - osób. Ludzie się dopiero oswajają, że niekoniecznie musi być tak "jak u wszystkich". Najważniejsze, byś Ty była pewna rozwiązań. To jest także przekroczenie pewnego wewnętrzego progu- i jest to rozwojowe. Zobaczysz.
                                  • mister27 Re: RODK, Sąd i przerażone dziecko - czy ma zezna 27.01.15, 10:43
                                    To nie jest tak do końca. Sąd mógłby ustalić opiekę naprzemienną, ale to ja pod presją męża ustaliłam że to raz w tygodniu i co drugi weekend. Co do mamy to stara się mnie wspierać Powiedziała to samo co ty vilez napisałaś. .Przekonuje mnie jak bardzo kocha mnie moja córka.
                                    Powiedziała mi że patrząc z boku fakt że podporządkowałam się mężowi i rezygnuję ze spotkań z nią może być odebrany że dla niego poświęcam dziecko, że to właśnie on sam kiedyś może mi to zarzuci. Co więcej miała podstawy do obaw -to mąż a nawet jego matka sugerowali mojej Mamie że skoro córka poszła do ojca powinna być ukarana i nie powinna jej przyjmować w domu, ograniczyć spotkania z nią. Ponoć powiedziała że mała zawsze będzie jej kochaną wnuczką bez względu na miejsce zamieszkania, a on powinien mnie wspierać bo dla mnie to wielkie przeżycie.
                                    • vilez Re: RODK, Sąd i przerażone dziecko - czy ma zezna 27.01.15, 11:05
                                      Aaaa... rozumiem, przedtem inaczej to wszystko odczytałam.
                                      Twoja mama zatem ma rację, że się podporzadkowałaś mężowi. Szkoda. Ale nadal jest takie wyjście, że po prostu pogadaj raz jeszcze z ojcem dziecka i zaproponuj rozwiązanie bardziej elastyczne- w sensie, że kontakty będą się odbywały "w miarę potrzeb" (całej Waszej trójki, czyli córki, ojca i matki).
                                      Jeszcze jedna drobna uwaga- ludzie mylą opiekę naprzemienną ze wspólną. Napzremienna to jest zasadniczo taka, że dzieckiem zajmują się rodzice na przemian, co realnie oznacza, że dziecko mieszka raz u jednego, raz u drugiego. A wspólna oznacza, że rodzice na bieżąco regulują sprawy opieki- we wszystkich wymiarach. Według mnie wspólna jest o wiele lepsza od naprzemiennej. I Tobie polecam - wspólną.
                                      Zrobiłaś źle, ulegając presji męża. Ale, stało się. Pogadaj z ojcem dziecka- skoro okazało się, że można z nim dobrze porozmawiać, i zaproponuj taki elastyczny model. W ramach tego modelu- na teraz- córka mieszka u ojca, ale widywać się z Tobą będzie wedle potrzeb.
                                      Ja bym tak zrobiła.

                                      Masz problem ze swoim mężem. Ulegasz mu, i to w stopniu wysokim. Nie możesz tak dalej żyć. Twój mąż traktuje decyzję córki w kategoriach wojny i "zła", które ona rzekomo popełniła. To absurd! Dziecko miało prawo tak decydować,i nie jest to żadne zło i nie ma za co karać. Co to w ogóle za pomysł "karania" za takie coś? Niebezpieczny człowiek, jego myślenie jest chore. Wyszłabym z siebie, gdyby mój mąż takie coś w ogóle ośmielił się zaproponować.
                                      Czemu uległaś?

                                      Na jakim etapie są te ustalenia? Sąd już klepnął? Bo jeśli, nie, to odkręcaj migiem.
                                      • mister27 Re: RODK, Sąd i przerażone dziecko - czy ma zezna 27.01.15, 11:57
                                        Sąd określił, ze spotkania tak jak napisałam są zagwarantowane a pozostałe wedle potrzeb wszystkich stron. Uległam dla spokoju w domu , mamy jeszcze wspólne dziecko. Mama powiedziała że jestem dorosła i to moja sprawa jak układam sobie życie, nie muszę jej nawet odpowiadać czy jestem szczęśliwa ale interesuje ją los jej wnuczków bo zdane są na dorosłych którzy mogą ich skrzywdzić. Już od dawna nie bywa u nas w domu , teraz od kiedy zapadła decyzja w sądzie milczy, myślę że to jest związane z zachowaniem mojego męża. Wiem że z córką spotyka się często i codziennie rozmawia. Jestem jeszcze w stresie ale boję się że jak emocję opadną mogę kiedyś spojrzeć inaczej i moje małżeństwo się rozpadnie.
                                        • vilez Re: RODK, Sąd i przerażone dziecko - czy ma zezna 27.01.15, 12:28
                                          > Sąd określił, ze spotkania tak jak napisałam są zagwarantowane a pozostałe wedle potrzeb wszystkich stron.

                                          To już lepiej brzmi :-) W tej sytuacji nie ma co odkręcać, bo jest.
                                          A co mąż mówi na to "a pozostałe wedle potrzeb"? Narzeka, snuje wizje ograniczania kontaktów do tych "zagwarantowanych"?

                                          > Jestem jeszcze w stresie ale boję się że jak emocję opadną mogę kiedyś spojrzeć inaczej i moje
                                          > małżeństwo się rozpadnie.

                                          Problem z mężem masz ewidentny. Może trzeba z nim porozmawiać "do rodzenia problemu" - skąd u niego taka wizja konfliktowa? On tak miał ze swoją eks żoną? Jego córka też jest karana przez niego za to, że mieszka z mamą? No chyba nie? Spotyka się z własną córką ponadplanowo?
                                          Trzeba mu uświadomić, że takie sztywne wyznaczanie kontaktów jest dla ludzi, którzy nie potrafią utrzymywac normalnych relacji z ekspartnerami i że to jest zawsze z jakąś niekorzyścią dla dzieci, bo dzieci muszą się dostosowywać do tych sztywnych ram tylko dlatego, że rodzice nie potrafili się dogadywać na elementarnym poziomie.

                                          • vilez Re: RODK, Sąd i przerażone dziecko - czy ma zezna 27.01.15, 12:34
                                            ..."rdzenia problemu, nie- rOdzenia... ;)

                                            Trzymam kciuki, żeby się Wam to wszystko poukładało. Gdybyś chciała o czymś pogadać z tej materii, to pisz na priv, albo dawaj znać w tym wątku (będę go odwiedzała). Mam doświadczenie z opieką wspólną (spore, bo ja też byłam tak wychowywana), w tym ze zmienianiem miejsca zamieszkania przez dzieci. Wszystko da się sensownie poukładać, jeśli rodzice zejdą z konfliktu (co się Wam udało), gdy liczą się z wolą dziecka i nie traktują wszystkiego jako wypowiedzenia wojny.

                                            Jeszcze rada- nie mów córce o tym, jaki "wkład" w to wszytko miał Twój mąż. Bo to by mogło na zawsze popsuć ich relacje. A nad mężem trzeba popracować, bo on ma ewidentnie coś nie tak w tej sferze.
                                            • mister27 Re: RODK, Sąd i przerażone dziecko - czy ma zezna 27.01.15, 12:56
                                              eks mąż powiedział że bardzo się cieszy ze chcę z nim rozmawiać , że jest otwarty na moje propozycję i daleki jest od złośliwości. Obecny zaczyna doszukiwać się podstępu. On ze swoją eks musiał walczyć sądownie o spotkania a potem o to aby ona to respektowała. Nie ma szans na to aby się spotkał z córką dodatkowo.
                                              • mister27 Re: RODK, Sąd i przerażone dziecko - czy ma zezna 27.01.15, 13:05
                                                Jest jeszcze jeden problem, mąż uważa ze moja matka jest nielojalna wobec nas, bo rozmawia z moim exs . Ona tłumaczy że zawsze będzie to ojciec jej wnuczki i jest ponad konfliktem między małżonkami.
                                                • vilez Re: RODK, Sąd i przerażone dziecko - czy ma zezna 27.01.15, 14:05
                                                  Może być tak, że rozwiązanie, które przyjęliście TY i Twój eks, kwestionuje rozwiązanie, które "przyjęli" on i jego eks - stąd krytyka Ciebie. Bo nie da się ukryć, że to są rozwiązania rozbieżne.
                                                  Twój mąż musiałby się zmierzyć z tym, że -być może- zrobili z eks źle. Podobnie z jego podejściem do Twojej mamy. Być może postawa Twojej mamy także kwestionuje postawę np. jego mamy.
                                                  Długa droga przed nim- i zrozumienia, że awantury i konflikt nie służą dziecku, jak i przyjęcia, że cudze rozwiązania nie muszą być kopią jego rozwiązań.

                                                  Moim zdaniem nie masz innego wyjścia, niż robić swoje. Nie możesz się poddać.
                                                  • sebalda Re: RODK, Sąd i przerażone dziecko - czy ma zezna 27.01.15, 16:32
                                                    Ja kompletnie nie rozumiem, dlaczego mąż ma Ci dyktować warunki spotkań z córką????
                                                    W tym wszystkim najbardziej podoba mi się postawa Twojej mamy. Weź z niej przykład.
                                                    Były jest miły, bo zaoszczędzi, będzie miał dodatkową kasę, ale ta motywacja nie jest ważna, grunt, że nie robi wstrętów i chce się dogadać. Trzeba z tego korzystać dla dobra małej.
                                                    Uważam, że czeka Cię bardzo, ale to bardzo poważna rozmowa z mężem. Pewnie niejedna.
                                                  • vilez Re: RODK, Sąd i przerażone dziecko - czy ma zezna 27.01.15, 17:00
                                                    > Były jest miły, bo zaoszczędzi, będzie miał dodatkową kasę...

                                                    O ludzie... alimenty w polskiej rzeczywistości rzadko pokrywają połowę wydatków na dziecko, więc podejrzenie o to, że jakikolwiek eks/eksia się obłowią, jest słabo prawdopodobne.
                                                    Osłabia mnie takie patrzenie prze kasę...
                                                  • ola_dom Re: RODK, Sąd i przerażone dziecko - czy ma zezna 27.01.15, 17:03
                                                    vilez napisała:

                                                    > O ludzie... alimenty w polskiej rzeczywistości rzadko pokrywają połowę wydatków
                                                    > na dziecko, więc podejrzenie o to, że jakikolwiek eks/eksia się obłowią, jest
                                                    > słabo prawdopodobne.

                                                    widzisz vilez - becikowe też nie było fortuną, a i wtedy znaleźli się chętni na ten "zarobek"...
                                                  • mister27 Re: RODK, Sąd i przerażone dziecko - czy ma zezna 27.01.15, 18:38
                                                    Na razie sprawa jest świeża , pada dużo słów pod wpływem emocji. Mąż szczególnie się denerwuje , snuje teorię spiskową że jego eks wykorzysta to na swój nikczemny sposób. Najważniejsze że dla młodej jest miły a ona wreszcie się wyciszyła. Cieszy się że rodzice zaczęli ze sobą rozmawiać i nie musi już być pośrednikiem między nimi. Teraz ferie , wierzę że wszystko się unormuje.
                                                  • lilith76 Re: RODK, Sąd i przerażone dziecko - czy ma zezna 30.01.15, 12:56
                                                    Odnoszę wrażenie, że te rzeczy, które pisałaś o charakterze byłego męża odnoszą się, ale do obecnego.
                                                    Czy aby oni nie są do siebie podobni?
                                                  • vilez Re: RODK, Sąd i przerażone dziecko - czy ma zezna 27.01.15, 20:25
                                                    No wiem, ale mnie to jakoś rusza...
Pełna wersja