Kiedy mieszkanie z teściami jest dopuszczalne?

28.01.15, 19:53
Tak sobie czytam wątki o mieszkaniu z teściami i nasuwa mi się pytanie: kiedy można? Sama od roku mieszkam u rodziców męża. Dom jest ogromny więc nie wchodzimy sobie w drogę, mamy osobne wejście, ale jednak korytarz jest wspólny więc chcąc nie chcąc mijamy się tam. Mamy dwa pokoje ( w tym jeden z aneksem), łazienkę i w miarę jak synek rośnie zastanawiamy się co dalej. Na górze jest pokój który moglibyśmy wykorzystać przebijając się do niego od nas z dołu, ale wiązałoby się to ze sporymi zmianami i dużym remontem. Mąż oczywiście nie widzi problemu, jest mu wygodnie, bo płaci tylko rachunki, ma pieniądze na swoje kosztowne hobby. Relacje z teściami są dobre, trochę na dystans, ale wzajemnie się szanujemy i nie wtrącamy w swoje życie. To się tyczy również opieki nad wnuczkiem. Teściowie robią tyle ile chcą. Po lekturze niektórych wątków zapaliła mi się w głowie lampka ostrzegawcza. A co jeżeli oni tak naprawdę nie chcą tego wspólnego dzielenia domu? Teść chce na pewno, ale teściowa wolałaby, żebyśmy zarabiali więcej i inaczej ułożyli swoje życie (a fakt, że trochę je zmarnowaliśmy i mamy kiepskie widoki na przyszłość jeżeli chodzi o finanse). Niedługo mieliśmy przeprowadzać rozmowę na temat ewentualnego remontu, ale ja nie jestem już tego taka pewna. Może za parę lat będą mieć pretensje, że tutaj zamieszkaliśmy? Może to świadczy o naszym nieudacznictwie i braku zaradności życiowej ( pewnym sensie tak jest)?. Może powinniśmy wpakować się jednak w kredyt i zrobić wszystko żeby być całkowicie na swoim? A może szukam dziury w całym? Co myślicie? Kiedy mieszkanie z teściami/rodzicami staje się dopuszczalne, a wręcz zdroworozsądkowe?
    • zuzi.1 Re: Kiedy mieszkanie z teściami jest dopuszczalne 28.01.15, 21:19
      Co to znaczy, ze relacje sa dobre, ale na dystans? Mysle, ze kazda rodzina powinna mieszkac oddzielnie, na swoim. Wowczas kazdy czuje sie komfortowo. Dlatego mysle, ze lepszym wyjsciem jest wziecie kredytu na swoje mieszkanie, a nie pakowanie sie w remonty domu tesciow. Poza tym przy takich sytuacjach typu mieszkanie w domu tesciow pojawia sie wiele problemow, np. jak wyobrazasz sobie wkladanie swoich pieniedzy w remontowanie cudzej wlasnosci? W jaki sposob zamierzasz sie zabezpieczyc ? I czy do konca zycia tesciow chcesz miec aneks kuchenny zamiast oddzielnej kuchni, jestes pewna, ze Ci to za chwile nie zacznie przeszkadzac? Poza tym, jezeli tesciowa wolalaby, zebyscie mieszkali gdzie indziej, to tym bardziej wziecie kredytu jest zdecydowanie lepszym pomyslem. I jeszcze cos, mezczyzna, ktory wydaje pieniadze na drogie hobby i nie mysli o zapewnieniu rodzinie wlasnego mieszkania, jest chyba niezbyt dojrzaly i sytuacja mieszkania u tesciow raczej ten jego stan poglebi.
    • aqua48 Re: Kiedy mieszkanie z teściami jest dopuszczalne 28.01.15, 22:04
      heet_joe napisała:

      >Co myślicie? Kiedy mieszkani
      > e z teściami/rodzicami staje się dopuszczalne, a wręcz zdroworozsądkowe?

      Wtedy kiedy obu stronom to odpowiada. I każda ma z tego jakąś korzyść. Np teściowie - opiekę na starość, przysłowiową szklankę wody i miłe towarzystwo, a młodzi spokój finansowy i opiekę dla dziecka w potrzebie. Znam rodziny, które we wzajemnym szacunku i poszanowaniu praw funkcjonują tak od lat. ale ma teściowa o synowej mówi - to ona jest gospodynią, a synowa o teściowej, że jej sprawy trzeba załatwić bezpośrednio z nią. Każda ma swoją działkę i nie wchodzą sobie w drogę we wspólnym domu. A syn ma charakter ojca - spokojny, dobroduszny mruk, uwielbiający dzieci.
      • konwalka Re: Kiedy mieszkanie z teściami jest dopuszczalne 28.01.15, 22:38
        nigdy
    • myelegans Re: Kiedy mieszkanie z teściami jest dopuszczalne 28.01.15, 22:52
      Heet, nie znam, na prawde nie znam przypadku, a w rodzinie, sasiedztwie jest tego sporo, zeby wspolne dzielenie domu tesciow z rodzina syna, czy corki odbylo sie pieknie, zdrowo i pokojowo. Jak poczatki byly dobre, to potrafilo sie spaprac po wielu latach wspolnego mieszkania, kiedy male sprawy zaczely sie rozrastac i przybierac na sile, z pozniej juz masa krytyczna wystarczyla, zeby pieprznelo.

      Zalezy jaka masz osobowosc, czy splywa po Tobie i nie masz problemu z czyjas kontrola nad Twoim zyciem, czy tez masz osobowosc kontrolujaca i niezalezna.

      i czy pakujac i inwestujac w remonty nie zamykacie sobie drogi odwrotu do samodzielnego domu, jaki by nie byl: male mieszkanie, czy wieksze mieszkanie pozniej, czy dom.
      W tym ukladzie zawsze bedziesz mieszkala u kogos i na jego warunkach jezeli tylko placicie media. to nie jest WASZE mieszkanie. Poza tym ten jeden pokoj i aneks z wizja drugiego pokoju, jak pojawi sie np. drugie dziecko to zrobi Wam sie za jakis czas ciasno, jak dzieci beda chcialy wlasny, samodzielny kacik do zabawy, czy przyjmowania wlasnych gosci.
    • vilez Re: Kiedy mieszkanie z teściami jest dopuszczalne 28.01.15, 22:58
      Wtedy kiedy jest to konieczne albo kiedy obie strony tego chcą.
      Nie tłumacz się innym, nie sugeruj nikim i niczym.
    • edw-ina Re: Kiedy mieszkanie z teściami jest dopuszczalne 28.01.15, 23:14
      Z punktu widzenia antropologicznego - jesteśmy stworzeni do życia stadnego. Kiedyś życie toczyło się przy domach, we wspólnej przestrzeni, a dom był tylko kawałkiem zadaszonego miejsca do spania. Później powstały wielkie, wielopokoleniowe domy, będące swego rodzaju instytucją. Ale to było w czasach mniej wybujałego indywidualizmu i innego życia. Teraz jest to oczywiście jak najbardziej możliwe, jeśli przyjęte role nikomu nie przeszkadzają, odnajdują się w takiej sytuacji i nikt nie ma zakusów na niczyją potrzebę samostanowienia.
      Dla mnie - niewykonalne. Moja potrzeba samostanowienia jest tak silna, że nawet myśl o tym, że ktoś mógłby wpływać na moje wybory, sposób życia itp. wpędza mnie w panikę. na uszach bym stanęła, by nie być zmuszoną do takiego życia.
    • napis_z_obrazka Re: Kiedy mieszkanie z teściami jest dopuszczalne 28.01.15, 23:17
      Co niezabronione, jest dozwolone;-)
      A szukajac dziury w calym, w razie rozwodu nie ma co dzielic na pol, bo wszystko tesciow, albo dziedziczy syn-maz. Kredyt ryzyko, mieszkanie u tesciow - bez zapisu czesci remontowanej na Was oboje - tez ryzyko.
    • anaiss Re: Kiedy mieszkanie z teściami jest dopuszczalne 28.01.15, 23:19
      Nie jest zdroworozsądkowe w Twoim przypadku czynienie nakładów na nieruchomość teściów. W razie rozwodu zostajesz z niczym.
    • enith Re: Kiedy mieszkanie z teściami jest dopuszczalne 29.01.15, 00:45
      > Co myślicie? Kiedy mieszkanie z teściami/rodzicami staje się dopuszczalne, a wręcz
      > zdroworozsądkowe?

      W waszym wypadku nie jest na pewno zdroworozsądkowe ani ładowanie się w poważny remont cudzej nieruchomości, ani mieszkanie w tej nieruchomości, gdy jednemu z właścicieli (teściowej) to nie odpowiada.
      Kredytem i wyprowadzką na swoje upieczecie trzy pieczenie przy jednym ogniu:
      - będziecie u siebie, bez teściów za ścianą, bez oglądania się na kogokolwiek,
      - uszczęśliwicie teściową, która najwyraźniej nie jest zachwycona faktem, że ma współlokatorów,
      - twój mąż będzie musiał szybko dorosnąć i wziąć finansową współodpowiedzialność za rodzinę, którą założył. Fakt, że teraz żyjecie sobie u kogoś praktycznie za darmo, a pieniądze w ten sposób zaoszczędzone mąż radośnie rozpieprza na drogie hobby, słabo o was, a zwłaszcza o twoim mężu świadczy. Dziwi mnie, że to tolerujesz. Mi, na twoim miejscu, byłoby przed teściową, która próbuje was popchnąć do większej samodzielności, zwyczajnie wstyd. Bo środki macie, jak rozumiem oboje pracujecie, a pieniądze rozwalacie na głupoty. Zamiast więc pchać się w rozbijanie stropów i remont domu, który do ciebie nie należy, usiądźcie z mężem i przegadajcie wasze opcje.
      • heet_joe Re: Kiedy mieszkanie z teściami jest dopuszczalne 29.01.15, 09:44
        Może źle się wyraziłam z tą teściową. Chodzi raczej o to, że ma trochę żal do syna, że tak, a nie inaczej pokierował swoim życiem. Mąż jest wykształcony, pracował w kilku dużych firmach, ale wszędzie miał problem z uznaniem autorytetu i albo odchodził, albo był zwalniany jako osoba, która nie potrafi się dostosować. Teraz pracuje dużooo poniżej swoich kwalifikacji i rozkręca własną firmę w branży, która jest też jego hobby i to na to idzie trochę środków. Pieniędzy na razie nie mamy. Ja pracuję do marca, szukam nowej pracy, ale póki co nikt nie dzwoni. Z firmy męża nigdy nie będzie dużo pieniędzy raczej, ot tyle, że będzie w końcu pracował dla siebie bez szefa nad głową. Także teściowa nie ma nic przeciwko, tylko w głębi serca wolałaby, żeby jej syn miał lepszą pracę i po prostu coś więcej w życiu osiągnął.
    • sanciasancia Re: Kiedy mieszkanie z teściami jest dopuszczalne 29.01.15, 01:31
      Jeżeli obydwie strony są zadowolone z takiego układu, to imho nie ma problemu.
      Moi dziadkowie, para bardzo autorytarna i trudna, mieszkali koło czterdziestu lat z moją prababcią (mamą babci, też autorytarna i trudna, w końcu po kimś babcia odziedziczyła charakter) i w idealnej symbiozie. Dziadek zawsze mówił dobrze o prababci i vice versa. Ale obydwie strony zdawały sobie doskonale, że bardzo zyskują na tym układzie.
    • amb25 Re: Kiedy mieszkanie z teściami jest dopuszczalne 29.01.15, 07:57
      Kiedys wielopokoleniowe rodziny mieszkaly razem. I nikomu nie wydawalo sie to nienormalne, zle czy zakazane. Teraz czasy sie zmienily, ludzie sie zmienili.
      Uwazam, ze jesli dogadujecie sie z Tesciami, jest wam tam dobrze, nie stac was na wlasne mieszkanie, to nie ma co dzielic wlosa na czworo tylko tam mieszkac. Jesli nie jestes pewna czy Tesciowa chce to porozmwaiaj z nia albo ty albo twoj maz i bedziesz miala sprawe jasna. Takie wpolne mieszkanie ma swoje plusy i minusy. A dla dzieci to duzy plus.
      • ewelina.90 Re: Kiedy mieszkanie z teściami jest dopuszczalne 29.01.15, 12:59
        Nikomu nie wydawało się to nienormalne, ale to nie znaczy, że ten układ wszystkim odpowiedał.
        Moja babcia podobno wiele wycierpiała od swojej teściowej. Moja mama (choć kuchnie osobne) też nie była z tego powodu szczęśliwa.
        A ja (o zgrozo uświadomilam sobie, że powielam schemat) nienawidzę tego, że mieszkam z teściami.
        Tylko ja mam światełko w tunelu bo pobudowany dom, ale jego wykończenie i przeprowadzka to niestety kwestia lat. I jestem tym przerażona.
        Jak dla mnie jedyną dopuszczalną sytuacja jest odzielne wejście i kuchnia.
        Ale każdy ma swój punkt widzenia.
      • jehanette Re: Kiedy mieszkanie z teściami jest dopuszczalne 29.01.15, 14:33
        A dla dzieci to duży plus.

        Nie, jeśli pojawiają się kwasy (a błahe sprawy potrafią urastać do rangi problemów, wiem coś o tym), wtedy dzieci padają ofiarami kiepskich relacji między rodzicami a dziadkami, albo co gorsza, manipulacji przez jedną lub obie strony.
    • asiula1987 Re: Kiedy mieszkanie z teściami jest dopuszczalne 29.01.15, 10:34
      no niestety tak to obecnie wyglada, ze naprawde lepiej mieszkac oddzielnie niz z tesciami. jestescie w nieco lepszej sytuacji bo dom jest duzy. ale nigdy nie wiadomo kiedy i czy nie zaczna sie pretensje, problemy od strony tesciow. tak wiec jakikolwiek remont z waszych pieniedzy wydaje mi sie byc niepotrzebny. to nie wasz dom i jeszcze pewnie pare ladnych lat nie bedzie wasz. jesli mąż ma rodzenstwo to potem takze nie bedzie tylko wasz dom. mieszkajac u tesciow podejrzewam, ze troche mozecie oszczedzic kasy (nie wynajmujecie i nie macie kredytu). odkladajcie kase (ta z remontu takze) i zbierajcie na wklad wlasny do kredytu np. jezeli tesciowie pobieraja od was jakies oplaty za udostepnienie pietra czy cos, to najzwyczajniej w swiecie moze lepiej za ta kase wynajac mieszkanie?
      najrozsadniej byloby odkladac pieniadze, na wszelki wypadek-gdyby tesciom cos odbilo i przestalibyscie sie ze soba zgadzac.
    • drogikocie Re: Kiedy mieszkanie z teściami jest dopuszczalne 29.01.15, 11:50
      ale ty chcesz?
      czy tylko mąż chce?
    • drogikocie Re: Kiedy mieszkanie z teściami jest dopuszczalne 29.01.15, 11:59
      z punktu widzenia dziecka wychowanego w tzw wielopokoleniowej rodzinie to powiem ci, że to wielka chała.

      Nie ma jasności, kto jest "panią domu"(czy "panem domu"). Dorosłe dzieci czasemnigdy nie wychodzą z roli "dzieci", nie czują się całkowicie odpowiedizalni i calkowicie na swoim, frustracja się odbija na ich dzieciach.

      Oglądanie rywalizacji między mamą i babcią(lub ojcem i dziadkiem) lub podporządkowania jednych dorosłcyh drugim jest bardzo kiepskim wzorcem i średnio miłym doświadczeniem.

      Wydaje mi sie, że uniknąć tego potrafią naprawdę nieliczni.

      Z punktu widzenia osoby dorosłej - nawet z osobnym wejściem i i osobną kuchnią ie dałabym rady, choćby ze względu na seks. Nie wyobrazam sobie, że non stop o każdej porze dnia i nocy jest opcja, że za ścianą mojej sypialni, kuchni, łazienki czy jakiegkolowiek pomieszczenia w którym mam ochote na harce siedzi moja matka lub ojciec. Nie jestem nastolatką, żeby musiec życie erotyczne prowadzić po cichu, tajnie i na zasadzie "teraz, teraz bo jest wolna chata". Wystarczy, że się musi godzić logistykę rodzicielstwa z libido, rodzice do kompletu to naprawdę przesada.

      "Teść chce na pewno, ale teściowa wolałaby, żebyśmy zarabiali więcej i inaczej ułożyli swoje życie (a fakt, że trochę je zmarnowaliśmy i mamy kiepskie widoki na przyszłość jeżeli chodzi o finanse).

      Moim zdaniem sama czujesz,że w powietrzu już wiszą pretensje i że atmosfera nie będzie pluszowo-różowa
      • heet_joe Re: Kiedy mieszkanie z teściami jest dopuszczalne 29.01.15, 14:43
        To prawda. Nasze życie seksualne cierpi ogromnie. Nie jestem pewna, ale wydaje mi się, że moje libido leży na podłodze właśnie dlatego, że musimy to robić po cichu. Mam ciągle z tyłu głowy, że nas słychać, że ktoś będzie przechodził obok naszych drzwi i usłyszy, a tym ktosiem jest teściowa lub teść. Coś zupełnie innego niż obcy ludzie.
    • anku1982 Re: Kiedy mieszkanie z teściami jest dopuszczalne 29.01.15, 12:28
      z perspektywy osoby, która z potrzeby życiowej nie mieszka z teściową, a teściowa mieszka z nami (na jakiś czas). Młodzi powinni mieszkać osobno. W waszym przypadku korzystacie z uprzejmości teściów, a dom nie jest Wasz. Nie remontujcie czegoś co do Was nie należy i już dzisiaj pomyślcie jak zamieszkać w swoim nawet 2 pokojowym małym mieszkanku. Psychicznie życie z teściami może bardzo obciążać.
    • molly_wither Re: Kiedy mieszkanie z teściami jest dopuszczalne 29.01.15, 12:50
      Oczywiscie szukasz dziury w calym. Tak sie dzieje, kiedy nie ma sie naprawde powaznych problemow. A ty nie masz.
      Moim zdaniem,jesli mozna mieszkac w duzym domu to jest wspaniale, bo tworzy sie wtedy rodzine wielopokoleniowa, wspolnote, ktora sie wspera. Obecnie wsparciem, ktorego nie doceniasz, jest to,ze mozesz liczyc w kazdej chwili na pomoc w opiece nad dzieckiem. Przyjdzie czas, i to juz niedlugo,kiedy tesciowa zostanie sama i bedzie potrzebowala moze nie tyle opieki, co kogos w poblizu. Zycie szybko plynie, po co je sobie utrudniac wydumanymi problemami?
      • ola_dom Re: Kiedy mieszkanie z teściami jest dopuszczalne 29.01.15, 13:05
        molly_wither napisał(a):

        > Moim zdaniem,jesli mozna mieszkac w duzym domu to jest wspaniale, bo tworzy sie
        > wtedy rodzine wielopokoleniowa, wspolnote, ktora sie wspera.

        Z założenia się wspiera, bo razem mieszka?
        Byłoby cudownie....
        Jak w hollywoodzkim - albo i bollywoodzkim filmie, co najmniej....
        Oczywiście - wszystkim "wspólnotom rodzinnym" tego właśnie życzę!
        Aha - jeszcze jedno pytanie - ale ta wspólnota wielopokoleniowa to się tworzy z rodzicami czy z teściami bardziej...?
      • annb ależ ma 29.01.15, 13:11
        Załozycielka watku pracę ma tylko do marca, a jej mąz pracuje hobbystycznie.
        To JEST PROBLEM.
        nawet jesli chcieliby się usamodzielnić to nie mają za co.
    • jehanette Re: Kiedy mieszkanie z teściami jest dopuszczalne 29.01.15, 14:27
      Z moich doświadczeń - do momentu kiedy jest dziecko jest ok. Potem już nie. Para powinna tworzyć własną rodzinę, a nie że za drzwiami są dziadkowie do których w każdej chwili dzieciak może pobiec. To idealne podłoże do narastania nieporozumień i manipulacji.

      Wyprowadziłam się z domu rodziców jak córka miała 2 lata i był to ostatni dzwonek. Wtedy nie była jeszcze tak samodzielna, a obecnie skóra mi cierpnie na myśl, że ledwie rok później samodzielnie łaziłaby do dziadków, uciekać do nich kiedy by sobie chciała, pewnie zwykle wtedy gdy trzeba się kąpać, kłaść spać etc, a ja byłabym uwikłana w wojenkę z kochanymi dziadkami. Jakakolwiek namiastka samodzielności funkcjonowania mojej rodziny byłaby niemożliwa. Ot przykład, trzylatka jak to trzylatka, wszystko najpierw na nie. Wyjście na spacer to sztuka negocjacji. Potem oczywiście świetna zabawa i nie chce wracać do domu. A gdybym tak w korytarzu miała zawsze czekającą babunię z mnóstwem empatii i dobrych "rad" typu "Och jaka brzydka pogoda, to może X. zostanie ze mną a wy sobie pójdziecie załatwicie to co chcecie..." to bym w ogóle dzieciaka na dwór nie wyciągnęła.

      Kwestie finansowe - ponoszenia nakładów na nieswój dom/mieszkanie, by dostosować do własnych potrzeb - też są nie do przecenienia. Na remont "swojej" (tylko w użytkowaniu) części domu musiałabym poświęcić swoje oszczędności i zostać z niczym.
      • heet_joe Re: Kiedy mieszkanie z teściami jest dopuszczalne 29.01.15, 14:40
        Tego się własnie obawiam, bo to się już zaczęło. Synek ma 16 miesięcy i już teraz chce ciągle łazić na górę. Wiadomo, na dole po jakimś czasie robi się nudno. Ktoś napisał, że to mam super sytuację, bo zawsze mogę liczyć na pomoc dziadków, ale to przecież utopia. Dziadkowie mają swoje sprawy, teściowa pracuje, po pracy odpoczywa, tak naprawdę rzadko zajmują się wnuczkiem, aczkolwiek doceniam ogromnie fakt, że rano mogę podrzucić małego na pół godziny do dziadka i w tym czasie na spokojnie wziąć prysznic i się ubrać. A może ktoś mi jeszcze doradzi jak rozmawiać z mężem, który nie chce mieszkać w bloku bo nie. Który na każdą wzmiankę o kupnie mieszkania (kiedyś) reaguje złością, bo on kocha wieś i chce na wsi pozostać. Chce wybudować dom, ale ja wiem, że na dom nigdy nie będzie nas stać. Na mieszkanie prędzej, zwłaszcza, że mąż ma mieszkanie. Obecnie mieszka w nim babcia. Jakich argumentów użyć?
        • jehanette Re: Kiedy mieszkanie z teściami jest dopuszczalne 29.01.15, 15:07
          Powiedz to wszystko co tu piszemy i co sama czujesz.
          O kwestiach finansów - inwestowania w nieswoje - również.

          A co do "kocham wieś i nigdy blok" - zabrzmi to brutalnie, ale mąż musi dorosnąć i zastanowić się nad priorytetami. Dorosły człowiek potrafi na chłodno przeanalizować plusy i minusy. Czy w Waszym miejscu zamieszkania blisko jest przedszkole, szkoła, przychodnia? Co będzie jak zacznie się dziecka życie towarzyskie poza placówką, zajęcia dodatkowe etc?

          Dorzucę jeszcze okrutnie że ja też zawsze mówiłam jak to kocham mieszkać w domu i jak okropnie jest w mieście. Ale dorosłam i zrozumiałam, że życie nie jest proste, że potrzeby się zmieniają. Może kiedyś jeszcze zamieszkam w domu i będę cieszyć się mityczną kawą na tarasie. Dziś kawę pijam w pracy, a najbardziej mnie cieszy 5 minut do przedszkola córki i bliskość sklepów, oraz spokojna głowa w spotkaniach z rodzicami - "to tylko wizyta, zaraz zamknę drzwi i zostanę we własnym mieszkaniu".
          • ola_dom Re: Kiedy mieszkanie z teściami jest dopuszczalne 29.01.15, 15:13
            Ja bym także koniecznie wspomniała o tym bzykaniu z teściową za ścianą.
            No jak mężowi to akurat pasuje...... to zastanowiłabym się, czy nie jest jakimś specyficznym fetyszystą....
            • panizalewska Re: Kiedy mieszkanie z teściami jest dopuszczalne 31.01.15, 06:15
              O to to! :D Jakiś spamer odgrzebał wątek o masowaniu pleców i stóp teściowej i męża wzajemnie, oplułam monitor ze śmiechu :D

              Ja się podłączę, bo mieszkamy z moimi rodzicami, czyli teściami małżona, jakby nie patrzeć ;)
              Sytuacja przejściowa, awaryjna (przedłużający się remont), ale i tak o te 5 miesięcy (Matko Bosko jak ten czas leci! brrr) za długo i małżowi rosną wrzody na wątrobie. Moja matka do łatwych we współpracy nie należy, "maj łej albo hajłej", chory perfekcjonizm, my wszystko robimy nieidealnie, nie w idealnym czasie, czepia się, a potem, że nikt jej nie pomaga i sama wszystko robi. Klasyka gatunku, na święta to już w ogóle horror. Pracuje, ma swoje zajęcia i odpoczynek, co najzwyczajniej w świecie szanuję. Starszą córą zajmuje się chętnie, ale sporadycznie - ze względu na pracę właśnie. Mój ojciec nie pracuje i mógłby się małą zajmować trochę częściej i trochę lepiej, a głównie puszcza jej bajki, albo on siedzi a ona się przewala dookoła niego (gościu jest nieruchawy i na spacer go wygonić to wielka sztuka). Na ojca mogę liczyć połowicznie, przy czym my jako równouprawnieni mieszkańcy robimy zakupy, płacimy rachunki, wyprowadzamy psa solidnie i długo, sprzątamy na ile pozwala nam dwójka dzieci - normalni mieszkańcy.

              Mówi się - kompromis to coś takiego, kiedy obie strony są po równo NIEzadowolone ;) No właśnie taki stan jest, kiedy się mieszka jako dorosłe osoby z rodzicami. Pokątny seks to już w ogóle porażka. Tzn parę razy można w piwnicy na kocu ;) no ale kurcze bez przesady.

              Jak facet nie widzi powodu, żeby się wyprowadzić od rodziców, bo ciepełko itp - to trochę dramat. Trzeba mu jednak uświadomić, że powinien wziąć odpowiedzialność za swoją rodzinę, Ty zresztą też Heat Joe. Jak każdy dorosły człowiek przecież. Praca, lokum i te sprawy.
        • szpil1 Re: Kiedy mieszkanie z teściami jest dopuszczalne 31.01.15, 12:30
          heet_joe napisała:

          > A może ktoś mi jeszcze doradzi
          > jak rozmawiać z mężem, który nie chce mieszkać w bloku bo nie. Który na każdą w
          > zmiankę o kupnie mieszkania (kiedyś) reaguje złością, bo on kocha wieś i chce n
          > a wsi pozostać. Chce wybudować dom, ale ja wiem, że na dom nigdy nie będzie nas
          > stać. Na mieszkanie prędzej, zwłaszcza, że mąż ma mieszkanie. Obecnie mieszka
          > w nim babcia. Jakich argumentów użyć?

          Ciężka sprawa, bo wydaje się, ze mąż chyba skoncentrowany na tym czego on chce? A czy w ogóle teściowie wiedzą o pomysle adaptacji ich domu do waszych potrzeb? Bo ja może nie doczytałam, ale mam wrażenie, ze to plany wyłącznie wasze, a w zasadzie znowu męża.
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: Kiedy mieszkanie z teściami jest dopuszczalne 30.01.15, 20:49
      Skoro w Pani głowie zapaliła się lampka ostrzegawcza, po przeczytaniu kilku wątków na temat wspólnego zamieszkiwania, to oznacza, że na tę lampkę było u Pani miejsce. Mówiąc krótko, zareagowała Pani na te wątki, bo być może już się pojawiły pierwsze wątpliwości w tej sprawie.
      Wspólne zamieszkiwanie z którymikolwiek rodzicami jest wtedy ok, jeśli nie budzi wątpliwości, że to jest opcja na którą bez zastrzeżeń się Pani zdecydowała. I również ze spokojem może Pani znieść konsekwencje takiej decyzji.
      Ale, nawet największa racjonalność, o której pisałam wyżej, może być podszyta różnymi nieświadomymi tendencjami. Na przykład niepisanym wymaganiem starszego pokolenia, aby zasiedlić duży dom, który budowali z myślą o swoich dzieciach. Oczywiście realizując swój plan na ich przyszłość i budując dom w/g swoich standardów.
      Taka nieświadoma część może dotyczyć także Pani męża, który może chcieć spełnić swoja rolę.
      A może rzeczywiście lubi wieś? I warto to wziąć pod uwagę.
      Skoro jednak w Pani te wątpliwości powstały, warto o nich porozmawiać w szerszym aspekcie z mężem.
      W Pani własnych rozmyślaniach warto wziąć pod uwagę, że ważnym elementem przeciwko wspólnemu zamieszkaniu jest element kulturowy, który dzisiaj raczej preferuje oddzielne mieszkanie i niełączenia pokoleń. To waży element, który może mieć wpływ na własne preferencje i poglądy. Niewiele osób godzi się być postrzeganymi jako konserwatyści. Agnieszka Iwaszkiewicz
    • 71tosia Re: Kiedy mieszkanie z teściami jest dopuszczalne 01.02.15, 21:37
      sytuacje finansowa macie niepewna a kredyt na mieszkanie to zobowiazanie i to powazne na kilkadziesiat lat, jezeli wiec do tej pory nie bylo konfliktu z tesciami a niepokoj wzbudzilo glownie czytanie o klopotach innych to radzilabym sobie ten kredyt dobrze przemyslec. Ja znam rodzine w ktorej rodzice mieszkaja na parterze a mlodzi na gorze (dwa duze niezalezne mieszkania ze wspolna klata schodowa) juz prawie 30 lat, gdzy dziecko bylo mlodsze pomoc dziadkow byla nieoceniona teraz z kolei to ze nie trzeba podrozowac po pracy do rodzicow na drugim koncu miasta tez jest sporym ulatwieniem.
      Pytasz kiedy mieszkanie z rodzicami jest dopuszczalne - wtedy gdy obie rodziny sa niezalezne mieszkaniowo, finansowo i emocjonalnie - w praktyce oddzielne kuchnie, lazienki, liczniki i nie wymaganie codzienych kontaktow zwykle minimalizuja pola konfliktow.
      • kocia_noga Re: Kiedy mieszkanie z teściami jest dopuszczalne 02.02.15, 09:16
        Dodałabym do tego jeszcze asertywność i stałą gotowość o negocjowania. Na przykład historia z ciastem - mogłaś spytać czemu nie skosztowała twojego albo powiedzieć że jest ci nieprzyjemnie/dziwisz się, bo upiekłaś to ciasto najlepiej jak potrafisz i chciałabyś wiedzieć czemu, czy coś z ciastem nie tak. Ale i tak cały ciężar tego zadania spadnie na ciebie, bo mąż będzie widział szklankę pełną, co jest niezmiernie wygodne.
Pełna wersja