"Walentynki platoniczne" czyli reklama Rossmanna

06.02.15, 14:46
Kto ogląda telewizję, pewnie już widział - w najnowszej reklamie Rossmann reklamuje Walentynki "romantyczne" i "platoniczne".
"Romantyczne" - jasna sprawa - zakochana para obdarowuje się prezentami z Rossmanna.
"Platoniczne" natomiast.... no właśnie - Rossmann wymyślił (o ile to ich pomysł, może ktoś wpadł na TO już wcześniej?), że w Dniu Zakochanych może się również obdarować mamunia z córunią (obie dorosłe) - bo to tak rozkosznie i w ogóle.... Okazać sobie uczucia i takie tam (przypominam - chodzi o święto zakochanych).

Czy to ja jestem jakaś pokrzywiona, że mnie to uderzyło, czy świat zmierza w jakimś przedziwnym kierunku...?

Ja rozumiem, zdaję sobie sprawę, że trzeba zarobić, a najlepiej jeszcze więcej. Ale WTF??? Ciekawe w sumie, dlaczego nie dali dorosłego syna z mamusią, albo dorosłej córki z ojcem w tej reklamie.... No cóż - może w przyszłym roku będą odważniejsi...
    • paris-texas-warsaw Re: "Walentynki platoniczne" czyli reklama Rossma 06.02.15, 14:55
      Może sobie Olu wyobraziłaś, że jeszcze swojej mamie masz dać walentynkę i stąd przestrach;)))
      Nie wiedziałam, że tak się rozszerza target, ale ja dzieciom coś zawsze daję, a moja nieżyjąca babcia jak dopiero chyba zadomawiało się to święto w Polsce bardzo je lubiła i też je traktowała "rozszerzająco", że można każdego obdarowywać. Dla mojego męża za to jest to jakiś sztuczny twór, coś w pewien sposób żenującego, bo właśnie wprowadzonego przez zamierający handel po okresie noworocznym przed Wielkanocą - taka handlowa posucha, którą trzeba jakoś ratować.
    • angazetka Re: "Walentynki platoniczne" czyli reklama Rossma 06.02.15, 16:07
      > No cóż - może w przyszłym roku będą odważniejsi...

      Typowy przykład, gdy zło jest w oku patrzącego. Miłość w rodzinie nie jest chyba szczególnie dziwna? Jasne, że to nie to święto, ale nie dramatyzowałabym.
      • aqua48 Re: "Walentynki platoniczne" czyli reklama Rossma 06.02.15, 17:11
        Nie święto, ale dla mnie jeszcze jedna okazja do wyjścia na dobry obiad lub kolację. Mogłabym i platonicznie :)
        • 5464wqr231r Re: "Walentynki platoniczne" czyli reklam 06.02.15, 17:14
          w wielkim tloku scisniety gdzies w kacie nad na szybko przygotowanym obiadem lub kolacja
          to taki wypas ?
    • pani.jezowa Re: "Walentynki platoniczne" czyli reklama Rossma 06.02.15, 18:09
      Pamiętam jak prawie 20 lat temu zaskoczyła mnie w oglądanym serialu ("ER") scena, gdy dorosły mężczyzna przynosi swojej matce kwiaty i czekoladki na walentynki.
      Serial amerykański.
      I mam wrażenie, że tam to czasem szerzej jest traktowane, nie tylko dla par zakochanych.
      • chocolate_cake Re: "Walentynki platoniczne" czyli reklama Rossma 06.02.15, 20:21
        Chyba tak.
        35 lat temu chodziłam na lekcje angielskiego jako dziecko i tam robiliśmy sobie nawzajem kartki walentynkowe. To była taka miła kartka dla kogoś kogo się lubi - dla koleżanki, kolegi i dla nauczycielki. W ogóle nie chodziło o miłość i zakochanie.
    • mamapodziomka Re: "Walentynki platoniczne" czyli reklama Rossma 06.02.15, 22:15
      To zmierza w tym kierunku juz od bardzo dawna, bo Walentynki od dawna byly traktowane jako okazja do obdarowania kogos, kogo sie darzy sympatia, nie tylko partnera.
      No, a poswietowac mozna przeroznie, "perfumem" z Rossmana, wlasnorecznie zrobiona kartka, albo olacja w zaltoczonym lokalu. Albo wcale. Jak kto lubi ;)
    • vilez Re: "Walentynki platoniczne" czyli reklama Rossma 07.02.15, 10:37
      Przykazanie miłości. Nie widzę problemu...Mimo, że nie obchodzimy w ogóle.
    • differentview Re: "Walentynki platoniczne" czyli reklama Rossma 07.02.15, 12:26
      Ola, olej opcje romantyczna i popros mame zeby byla Twoja walentynka:p
      • ola_dom Re: "Walentynki platoniczne" czyli reklama Rossma 09.02.15, 10:03
        differentview napisała:

        > Ola, olej opcje romantyczna i popros mame zeby byla Twoja walentynka:p

        Matkoświęta - zlituj się...! W sobotę obejrzałam w końcu koniecznie i usilnie polecaną mi przez paris "Pianistkę"... Doprawdy nie wiem, na jakiej podstawie można było skojarzyć mnie z tym filmem - może gdzieś z moich wypowiedzi wynika, że jestem pop...oną masochistką w kazirodczym związku ze własną matką... No nic - gdyby ten film nie był tak przerażający, to pewnie bym się setnie uśmiała, jako polecony w "moim kontekście" :).
    • molly_wither Re: "Walentynki platoniczne" czyli reklama Rossma 07.02.15, 12:36
      No a za kilka dni,uslyszalam w radio, dzien kota bedzie. Mysle,ze nie ma sobie za bardzo co brac do glowy tych wszystkich "swiat". Przeciez chodzi wylacznie o komercje:)
      • 3-mamuska Re: "Walentynki platoniczne" czyli reklama Rossma 07.02.15, 13:14
        To jest święto milosci.
        Nie tylko tej romantycznej/małżeńskiej.
        Mozesz odratować swoje dzieci ktore kochasz.
        Tu w UK normalne, często daje sie czekoladki dzieciom/rodzicom.

        Jednak utarło sie ze to święto jest tylko dla zakochanych par.
        Ale czemu nie zrobic miłego gestu innym.
        • sebalda Re: "Walentynki platoniczne" czyli reklam 07.02.15, 14:03
          Ale czy to nie chodzi też o to, by osoby samotne, single i inne osoby, ktore w danej chwili nie są w nikim zakochane romantycznie, mogły w to święto nie czuć się samotnie, smutno i źle?
          Mam w rodzinie i wśród znajomych wiele osób samotnych i to wcale nie z wyboru i zawsze im bardzo współczuję. Może to rozszerzenie nie jest zatem takie złe?
          • vilez Re: "Walentynki platoniczne" czyli reklam 07.02.15, 15:03
            Mnie się przypomina pewna teściowa, która się niemile zdziwiła, gdy synowa złożyła jej życzenia z okazji Święta Matki, bo "przecież nie jest jej matką"... ;)
            • agcerz Re: "Walentynki platoniczne" czyli reklam 07.02.15, 23:18
              W krajach anglosaskich walentynki nie dotyczą tylko zakochanych. Kartką można podzielić się z kimś, kogo się lubi.
      • emigrantkaaa Re: "Walentynki platoniczne" czyli reklama Rossma 08.02.15, 03:49
        W ogóle nie chodzi o komercję. Z założenia każde z tych świąt czemuś służy. Dzień Zakochanych służy wyznaniu miłości i obdarowaniu kochanej osoby drobnym upominkiem. Dzień Kota służy uczczeniu znaczenia kotów w naszym życiu (wszyscy ci, którzy, tak jak ja, mają kota na punkcie kota, doskonale rozumieją jego sens). Dzień bez Papierosa służy zwróceniu uwagi na szkodliwość palenia papierosów itd.

        Dzień Zakochanych obchodzony jest od średniowiecza (!), a to, że współcześnie robi się przy jego okazji biznes, nie zmienia faktu, że nie temu on służy. Popularność Walentynek wynika przede wszystkim z tego, że święto to wpisuje się w potrzeby ludzi. Póki panuje dobrowolność w jego obchodzeniu, póty jest ok.

        Osobiście jestem i za Walentynkami romantycznymi, i za Walentynkami platonicznymi. Tak, tak, uczucia należy sobie okazywać na co dzień, ale w Walentynki można to zrobić... hm... bardziej odświętnie?
        • emigrantkaaa Re: "Walentynki platoniczne" czyli reklama Rossma 08.02.15, 03:57
          Mój post jest odpowiedzią na:

          > Przeciez chodzi wylacznie o komercje:)
    • milamala Re: "Walentynki platoniczne" czyli reklama Rossma 08.02.15, 20:24
      Zdajsie w Stanach Walentynki to obdarowywanie wszystkich do ktorych ma sie cieplutkie uczucia (takze mamusi i corusi). My z mezem Walentynek nie obchodzimy, ale w tym roku mam taki nieformalny plan dac "walentynkowe"kubeczki moim ukochanym tj. mezowi i corusi. Ale Walentynek nie przywrocimy. To bedzie tylko taka jednoroczna potrzeba mojego serca.
      • kaludyna Re: "Walentynki platoniczne" czyli reklama Rossma 08.02.15, 20:50
        Tak wlasnie jest we wszystkich krajach anglosaskich, to bardzo sympatyczne i ciepłe święto, które obchodzą wszyscy. Dzieci w szkołach dzieci sobie kartki czy cos drobnego słodkiego wreczaja, takze pani a pani dzieciom. Rowniez w pracy sobie mówimy Happy Valentine's Day.
        A zdazy sie, ze o obcy na ulicy, czy kierowca w autobusie tak powie :)
    • ola_dom Re: "Walentynki platoniczne" czyli reklama Rossma 09.02.15, 09:57
      Dziękuję Wam za komentarze (szczególnie ujął mnie ten o "złu w oku patrzącego" :>).
      Wygląda na to, że faktycznie mam trochę spaczone podejście - przypuszczam, że po latach bycia partnerem zastępczym dla mojej mamy reaguję tak na wszystko, co może jakkolwiek wzmacniać ten typ relacji.
      Nie mam oczywiście nic przeciwko obdarowywaniu mamy, ale zdecydowanie nie przy okazji Święta Zakochanych :D.
    • asia_i_p Re: "Walentynki platoniczne" czyli reklama Rossma 10.02.15, 10:39
      Czytałaś "Piknik pod Wiszącą Skałą"? W pierwszym rozdziale Walentynki daje w zasadzie każdy każdemu, przynajmniej dwa razy brat siostrze. To nie jest nowy wymysł.
    • a.nancy Re: "Walentynki platoniczne" czyli reklama Rossma 14.02.15, 20:33
      wymyślił, wymyślił
      co roku przeżywam żenadę "secondhand embarrassment" kiedy moja rodzona matka obdarowuje walentynkowymi serduszkami mnie, mojego męża (!) i nasze dzieci.
Pełna wersja