trudne relacje tesciowa , maz i ja

10.02.15, 20:14
Witam. Nie wiem od czego zaczac... Mam prolem z relacjami meza ze swoja matka czy moze sama ze sobą ?? Mieszkamy z mezem i synem na pietrze w domu teściów , zrobiliśmy kosztowny remont (kredyty ) wlasna lazienka , kuchnia ale niestety jedno wejście. Generalnie ja bardzo zaluje tej decyzji ale maz twierdzi , ze to jedyne wyjscie na nic innego nas nie stac. Bylo w miare ok do czasu az urodzilo nam sie dziecko , wtedy tesciowa zaczela przesiadywac u mnie calymi dniami , wypytywac , pouczac , patrzec ,, na rece ,,. Maz delikatnie zwrocil jej uwage wiec sie pogniewala i z tydzień spokoju a potem znow to samo. Zaciskalam zeby ale ostatnio przeszla sama siebie. Niechcacy uslyszalam jej rozmowe z kolezanka , ktorej opowiada nasze prywatne sprawy glownie dotyczace nojej opieki i podejscia do wychowania Mikolaja i to mega szczegolowo ! Powiedziala również , ze ,, gowniaz jest taki niedobry, glosny w moja rodzine ,,. Dziecko ma 9 miesiecy... Jak ona mogla tak powiedziec i jakim prawem ! Opowiedzialam mezowi sytuacje a on nie kazal mi sie klocic i obiecal ze sam z nia porozmawia 4 dni temu... Ja nie wiem co mam juz robic. Codziennie placze do niej sie nie odzywam a na meza nie dzialaja prosby ani nic. Jak on moze przecież ona powiedziala w ten sposob rowniez o jego dziecku. On nie chce sie klocic bo to ukochana mamusia a ja juz nie moge tego zniesc ! Co mam zrobic ? Odpuścić ? Unikam jej wiec chyba podejrzewa ze cis jest nie tak. Ja wiem , ze jestem nerwowa i rozmowa z tesciowa skonczylaby sie awantura.. dlaczego on nie obstanie za nami , swoja rodzina ? Przepraszam za bledy ale jestem roztrzesiona :-(
    • 71tosia Re: trudne relacje tesciowa , maz i ja 10.02.15, 20:36
      przykre ze synowa tam mysli o wnuku ale to byla jej prywatna rozmowa, ktora ty podsluchalas. Ty w rozmowie z mezem dajesz sobie prawo do wyrazenia zdanie o tesciowej jak rozumiem niezbyt dla niej pochlebnego, dlaczego wiec tesciowa nie moglaby kolezance szczerze powiedziec ze nie koniecznie zgadza sie z tym co robi synowa w wnuczek ja meczy?
      Najwyrazniej nie doszlas jeszcze hormalnie do siebie po porodzie skoro uwage tesciowej tak przezywasz. Takie emocjonalne reakcje sa wyrazem takze tego ze czujesz sie bardzo niepewnie w roli matki i nad tym powinnas popracowac.
      • 71tosia Re: trudne relacje tesciowa , maz i ja 10.02.15, 20:51
        oczywiscie mialo byc 'ze tesciowa mysli o wnuku..';-)
      • zuzi.1 Re: trudne relacje tesciowa , maz i ja 10.02.15, 21:18
        Trudno czuc sie pewnie w roli matki po uplywie 9 mcy od urodzenia pierwszego dziecka, a tesciowa mowiac to co mowi do kolezanek, sytuacji nie ulatwia. Skoro macie w tym domu mieszkac na wieki wiekow, to trzeba usiasc z tesciowa i porozmawiac, nie kumulowac takich sytuacji w sobie wew. bez zadnej reakcji, bo to moze doprowadzic do tego, ze po jakims czasie znienawidzisz tesciowa. Mozesz byc troche jeszcze rozchwiana hormonalnie, wiec przy najblizszej kontroli porozmawiaj o tym z ginekologiem, jak mozesz sobie pomoc farmakologicznie, aby nie reagowac tak emocjonalnie, moze cos Ci poleci. A odnosnie rozmowy, to sie do niej przygotuj, spisz sobie w punktach co dokladnie chcesz jej powiedziec i powiedz jak osoba dorosla osobie doroslej do sluchu, typu: Zosiu nie wiem, czy masz swiadomosc, ale czesto slysze w przejsciu i na gorze u nas...( mozna dodac to ekstra) Twoje rozmowy z kolezankami na nasz temat, o naszych prywatnych sprawach, nieprzyjemne epitety nt. zachowania naszego dziecka, naszych metod wych etc. Moglabys mi powiedziec jakim prawem nazywasz Mikolaja glosnym gowniarzem i porownujesz jego zachowanie do mojej rodziny. Powiem szczerze, ze jestem zazenowana Twoim zachowaniem i mialabym prosbe,abys ograniczyla swoje rozmowy na nasze prywatne tematy do minimum, bo nie mam ochoty, aby obcy ludzie plotkowali na temat naszej rodziny. Jesli nie uszanujesz naszej prywatnosci, to bede zmuszona doprowadzic do tego, ze sie z tego domu wyniesiemy... I nie koncz rozmowy, dopoki nie uslyszysz z jej strony komentarza a najlepiej przeprosin odnosnie tego co powiedzialas. Od razu, korzystajac z tej sytuacji, ustawiaj sie w tej relacji jak dorosla kobieta w stosunku do doroslej kobiety, a nie jak dziewczynka synowa w stosunku do starszej matrony, roznica wieku jak
        . Wad obie dzieli nie ma tu najmniejszego znaczenia. I nie chowaj sie za meza, musisz sama sobie wypracowac takie relacje z tesciowa, zeby.mozna bylo mieszkac w tym domu komfortowo. Powiedz jej, ze Ty nie dyskutujesz z kolezankami i sasiadami na temat jej prywatnych spraw, a tez moglabys wiele na ten temat im powiedziec, tylko brzydzisz sie rozsiewania plotek i oczekujesz, ze tesciowa przestanie plotkowac na temat Waszej rodziny do obcych ludzi. A jesli tesciowa nie wezmie pod uwage Twoich prosb, wowczas zastanow sie jakie pryw. sprawy dot. tesciowej warto puscic w etet, aby do niej cos w koncu dotarlo. I nie obawiaj sie, ze urazisz ja czy meza, dbaj o komfort swoj i swojej rodziny w tym domu i mow glosno i wyraznie, ze TAKICH zachowan z jej strony sobie NIE ZYCZYSZ. Gdy pani bedzie wyjatkowo konsekwentna w swoich zachowaniach, wowczas umow sie na prywatna rozmowe z proboszczem w parafii, opowiedz mu o swoich problemach z tesciowa i popros aby odwiedzil Was w ramach koledy lub z innego powodu i zrobil jakas madra pogadanke nt. relacji jakie powinny miec synowe z tesciowymi ( ta wersja w przypadku, gdy tesciowa jest osoba wierzaca), to jej wowczas da do myslenia i po takiej akcji powinna juz zaczac uwazac na to jak sie zachowuje, w obawie o to, aby sprawa ponownie nie trafila do proboszcza :-)
        • 71tosia Re: trudne relacje tesciowa , maz i ja 10.02.15, 23:56
          'jakim prawem nazywasz Mikolaja glosnym gowniarzem' - takim prawem ze moze tak myslec. Tesciowa ma pelne prawo powiedziec co sadzi o wnuku, synowej, synu, prezydencie i papiezu swojej kolezance, nie musi cenzurowac rozmow tylko dlatego ze synowa moze ja uslyszec (te uwagi nie byly przeznaczone dla niej). Podobnie jak synowa ma prawo powiedziec w prywatnej rozmowie mezowi czy kolezance co sadzi o tesciowej (i to chyba robi). Czy synowa takze ma przeproszac za to ze osmielila sie skrytykowac tesciowa w rozmowie z mezem? To ze sie z kims mieszka zobowiazuje do wzajemnej grzecznosci ale nie nie znaczy ze musimy cenzurowac swoje mysli .
          Jezeli synowa nie chce by tesciowa rozmawiala o jej problemach to powinna zachowywac sie bardziej powsciagliwie i nie opowiadac o nich, to mozliwe nawet jak sie mieszka razem.
          Zasada kazdy dyskutuje/negocjuje ze swoim rodzicami u umnie sprawdzala sie znakomicie, bylam zawsze ukochana synowa a moj maz ukochanym zieciem ;-) Rodzice znacznie latwiej zniosza uwagi krytyczne od wlasnego dziecka niz 'obcego'.
          I niestety trzeba sie przyzwyczajac ze nie kazdy i nie zawsze bedzie zachwycony naszym malenstwem, krytyczne uwagi przymuje sie latwiej gdy czujemy sie pewniejsze w roli mamy a to przychodzi z czasem.
          • anku1982 Re: trudne relacje tesciowa , maz i ja 11.02.15, 08:28
            a moim zdaniem pewne rzeczy można pomyśleć, ale nie koniecznie powiedzieć. Ja też nie mam dobrych stosunków z teściową, ale raczej jak o niej mówię, to stwierdzam, że ma specyficzny charakter i jest nietolerancyjna, ale nie mówię, że jest starą, zołzowatą ... Podobnie tutaj takich rzeczy po prostu się nie mówi, a używanie wulgaryzmów typu gó...arz, świadczy tylko o niskim poziomie słownictwa teściowej i stawia ją w złym świetle. Bo autorka ma prawo oczekiwać że jej dziecko nie będzie tak określane zwłaszcza przez rodzinę.
            Ale zgodzę się z Tobą, że aby teściowa nie mówiła szczegółów z życia młodych, takich informacji nie należy przekazywać i że warto aby sprawy uwag do teściowej załatwiał syn, pytanie tylko czy się zgadza z żoną? Chyba że dojdzie do bezpośredniej konfrontacji, wtedy należy mówić czego sobie nie życzymy, bezpośrednio.
        • ann.38 Re: trudne relacje tesciowa , maz i ja 11.02.15, 16:09
          zuzi.1 napisała:

          Jesli nie uszanujesz naszej prywatnosci, to bede zmuszona doprowadzi
          > c do tego, ze sie z tego domu wyniesiemy...

          Zanim będzie tak straszyć teściową, musi uzgodnić z mężem, czy się zgadza, i czy mają gdzie i za co się wyprowadzić. Bez sensu grozić, jak się nie może dotrzymać słowa, to wychodzi się na niepoważną osobę.
    • koronka2012 Re: trudne relacje tesciowa , maz i ja 10.02.15, 22:45
      Ale właściwie jakiej rady oczekujesz?

      Zachowujesz się jak mała dziewczynka, która sama boi się odezwać i oczekuje, aż dorosły, duży mąż załatwi sprawę za nią. Czemu sama nie poszłaś i nie powiedzialaś, że przykro ci, że twoje dziecko uważa za hałaśliwego gó...arza? można to powiedzieć spokojnie 1 ZDANIEM, i NIE WDAWAĆ SIĘ W AWANTURY. Nie odpowiadać na komentarze i zaczepki.

      Tak samo - czemu nie powiesz po prostu że przeszkadza ci stałe przesiadywanie u was? Przeciez widzisz, że mąż tej sprawy nie załatwi.
      • 3-mamuska Re: trudne relacje tesciowa , maz i ja 10.02.15, 23:19
        Ej masakra to cie tak zabolało?
        Niestety dla wielu ludzi zelaszcza starszych dzieci to gó...arze rozwrzeszczane i glisne, denerwujące za ściany.

        Wstaw zamek w drzwi zeby nie mogła wchodzić bez pytania , a jak ci zwróci uwagę to powiedz ze nie słyszałaś bo dzieciak głośny i nie słyszysz jak ktos puka :P

        Powinnas jej powiedzieć w dwóch słowach ze nie życzysz sobie zeby rozpowiadała o twoich orywatnych sprawach i tyle.
        Bez wrzasku kłótni czy płaczu.
        • panirogalik Re: trudne relacje tesciowa , maz i ja 11.02.15, 10:12
          "Ej masakra to cie tak zabolało?
          Niestety dla wielu ludzi zelaszcza starszych dzieci to gó...arze rozwrzeszczane i glisne, denerwujące za ściany".

          Ciekawe, czy teściową by nie zabolało, gdyby usłyszała że jest np starą wredną jędzą. To pewnie twoim zdaniem też nic takiego, w końcu, niestety, wiele synowych tak myśli o swoich teściowych.
    • ola_dom Re: trudne relacje tesciowa , maz i ja 11.02.15, 10:08
      kumkar88 napisał(a):

      > tesciowa zaczela przesiadywac u mnie calymi dniami , wypytywac , pouczac , patrzec ,, na rece
      > ,,. Maz delikatnie zwrocil jej uwage wiec sie pogniewala i z tydzień spokoju a potem znow to samo.

      Zacytuję to, co niedawno przytoczyła zuzi - W. Cejrowskiego, który moim zdaniem IDEALNIE wpasowuje się tutaj ze swoją radą:

      www.youtube.com/watch?v=wT8p4GYxaVQ
      Niech mąż obejrzy uważnie kilka razy i zastosuje. Bo to on powinien załatwić sprawę przesiadywania teściowej u Was i wtrącania się we wszystko.

      A że teściowa plecie, co plecie - to trudno. Pozostaje Ci uznać, że niestety widocznie nie jest zbyt mądra (łagodnie ujmując) i tyle. Czasem pomaga śmianie się w duchu...
      • kumkar88 Re: trudne relacje tesciowa , maz i ja 11.02.15, 11:25
        Dziękuję bardzo za wszytkie komentarze i rady. to prawda że nie czuje się pewnie w roli matki bo wielu rzeczy po prostu się ucze ale opiekuję sie małym jak najlepiej potrafię. Ja nigdy nie mówie o nim źle mimo że faktycznie jest absorbującym dzieckiem ale kocham Go najbardziej na świecie i nikt nie ma prawa mówić o nim w ten sposób. Uwierzcie mi, że ona pozornie udaje taką kochaną babcię która świata poza wnuczkiem nie widzi a tu prosze... Co do pouczania to może chce się sama sobie zrekompensować za to, że jej syna wychowywała babcia... Mnie chce pouczać ale jak szłam do lekarza i została z nim 2 godziny to wyszło (pieluchy zmienić nie potrafi, przebrać bluzeczki też nie, nakarmić też nie,na spacer pójść boi się bo będzie jej płakał itd). Więcej już go z nią nie zostawię. Ja zawsze odnoszę się do niej z szacunkiem ale niestety z niższej pozycji bo jestem młodsza i czuje się wobec niej dzieckiem. Brak mi pewności siebie, muszę ad tym popracować. Jeśli chodzi o tą sytuacje to chyba porozmawiam jednak sama bo mąż myślę, że już odpuścił. Wydaje mi się ze boi się z nią rozmawiać. tylko nie wiem dlaczego. Dziękuję jeszcze raz jest mi już lepiej gdy się wygadałam a raczej wypisałam :) pozdrawiam
        • 71tosia Re: trudne relacje tesciowa , maz i ja 11.02.15, 18:27
          Naprade poczujesz sie doroslej jezeli zrobisz tesciowej awanture ze 'nie dosc ze mieszkacie u niej to musiscie wysluchiwac jej prywatnych rozmow z kolezanka'? Do tego sprowadza sie twoja pretensja. O dziecku Ty zle nie mowisz ale o tesciowej chyba czasami tak, skoro chcesz cenzurowac ja to powinnas i siebie? Dobrze bym sie zastanowila nad konsekwencjami takiej rozmowy. Lepiej sobie czasami darowac takie rozmowy bo zostawiaja trwaly slad w relacjach i to na lata a nie wiele zmieniaja.
          ps Raczej wytrenuj babcie w zmienianiu pieluch i bluzeczek (jezeli wykazuje na to ochote) moze ci sie pomoc tesciowej przydac.
          • zuzi.1 Re: trudne relacje tesciowa , maz i ja 11.02.15, 18:44
            Babcie interesuje bierna kontrola i prawienie wlasnych madrosci. Myslisz, ze gdy wlasne dziecko oddala do wychowania matce, to bedzie sie przy wnuku przemeczala ? :D Wnuk, to glosny gowniarz :D ktory jej przeszkadza. Ps. Autorko pomimo nieporadnosci babci, gdy przyjdzie w odwiedziny na gore, zostawiaj z nia dziecko i wyjdz do sklepu, na kawe czy gdziekolwiek indziej, niech babcia cwiczy sie w opiece nad wnukiem.Zaprosila Was do wspolnego mieszkania, to niech teraz ma za swoje :D Niech jej ten ' glosny gowniarz' da troche sie we znaki :D moze z czasem go bardziej polubi, gdy jej troche wlosow nawyrywa podczas zabawy czy podrapie :D
    • wies-baden Re: trudne relacje tesciowa , maz i ja 11.02.15, 13:57
      >...on nie chce sie klocic bo to ukochana mamusia a ja juz nie moge tego zniesc<
      Nie lubisz teściowej, prawda? Wyobraź sobie, że to teściowa strzeliła sobie w kolano, pozwalając synowi wprowadzić się i remontować część domu, bo nie było widoków na inne mieszkanie. Ta kobieta też ma pod górkę, bo młody jest " głośny" a synowa niewdzięczna i kwestionująca teściową jako dobrą i kochającą matkę. Pewnie jeszcze nie pracujesz, ale być może wkrótce ta teściowa się przyda, jak pójdziesz do pracy?
      • anku1982 Re: trudne relacje tesciowa , maz i ja 11.02.15, 14:18
        nikogo dawanie mieszkania i opieka nad dzieckiem nie upoważnia do tego, aby innych obrażać, bo powinni być wdzięczni.
        • ann.38 Re: trudne relacje tesciowa , maz i ja 11.02.15, 16:06
          anku1982 napisała:

          > nikogo dawanie mieszkania i opieka nad dzieckiem nie upoważnia do tego, aby inn
          > ych obrażać, bo powinni być wdzięczni.

          Oczywiśćie, że nie wolno obrażać innych, ale wdzięcznym za udostępnienie dachu nad głową też wypadałoby być, a autorka traktuje to jak coś oczywistego albo i karę.
          A co do gadaniny teściowej- też nie podoba mi się taki sposób mówienia, ale niektórzy mówią tak żartobliwie, nawet o własym dziecku. Niekoniecznie musiała mieć intencję obrażania. No i to o czym rozprawiała z koleżanką, kwestie podejścia do wychowania, to nie takie osobiste sprawy. Pewnie komentowała, czy synowa wkłada małemu czapeczkę, nosi na rękach, jak usypia itd. Osobiste sprawy, to ile mają kasy, jak wydają, kłócą się, chorują na coś itp. Pewnie, że większość z nas nie lubi komentowania swoich zachowań, ale to nieuniknione w kontaktach z ludźmi. Tak jak ktoś już pisał- czy autorka nie rozmawia z koleżankami, swoją rodziną o zachowaniu teściowej?
          • koronka2012 Re: trudne relacje tesciowa , maz i ja 11.02.15, 18:34
            Tylko widzisz - wdzięczny powinien być mąż i syn tej pani, bo to on chciał tam mieszkać. Synowa powodów do wdzięczności raczej nie ma - wolałaby inaczej pokierować swoim losem, uległa - ale szczęśliwa z tego powodu nie jest. To za co ma być wdzięczna - za "pomoc", od której flaki jej się przewracają?
            • ann.38 Re: trudne relacje tesciowa , maz i ja 11.02.15, 18:49
              koronka2012 napisała:

              > Tylko widzisz - wdzięczny powinien być mąż i syn tej pani, bo to on chciał tam
              > mieszkać. Synowa powodów do wdzięczności raczej nie ma - wolałaby inaczej pokie
              > rować swoim losem, uległa - ale szczęśliwa z tego powodu nie jest. To za co ma
              > być wdzięczna - za "pomoc", od której flaki jej się przewracają?

              No nie pisała, że mieli kasę na kupno czy wynajem, a mąż się uparł mieszkać u matki. Mówi, że teraz żałuje, ale czy mieli inne rozwiązanie? Tego nie wiemy. Zresztą w małżeństwie idzie się na kompromisy, mąż chciał i tak zdecydowali, więc w moim odczuciu trudno mówić, że on tylko ma być wdzięczny, siłą jej nie zaciągnął.
              • ann.38 Re: trudne relacje tesciowa , maz i ja 11.02.15, 18:52
                Zresztą niedawno na innym forum też był temat mieszkaniu u teściów i podobne stwierdzenie "mąż twierdzi, że nie stać nas na coś innego". Gdyby były inne możliwości, pewnie żona wiedziałaby o tym.
                • prochottka1 Re: trudne relacje tesciowa , maz i ja 11.02.15, 20:23
                  urodzilo nam sie dziecko , wtedy tesciowa zaczela przesiadywac u mnie calymi dniami , wypytywac , pouczac , patrzec ,, na rece

                  nastepnym razem jak przyjdzie to zapytaj
                  czy " gowniaz juz jest wystarczajaca grzeczny i przestał wrzeszczec"
        • wies-baden Re: trudne relacje tesciowa , maz i ja 11.02.15, 17:43
          Czy pozwoliłaś sobie na wygłaszanie nieprzychylnych komentarzy dotyczących teściowej, np do swojego męża, który (nie wiadomo dlaczego ???) kocha swoją matkę i docenia to , że nie okazała się egoistką i że dzięki niej macie dach nad głową? Swoją drogą słowo >gó...arz< mogło być powiedziane z przekąsem, w stylu: " znowu się nie wyspałam bo ten mały ( wstaw cokolwiek np zbój) darł się, jakby go ze skóry obdzierali".
          • zuzi.1 Re: trudne relacje tesciowa , maz i ja 11.02.15, 18:20
            Taaa, a swistak siedzi i zawija w sreberka :D a jak wyjrzysz przez okno to widzisz same latajace jednorozce w rozowej poswiacie i tecze :DDD
            • 71tosia Re: trudne relacje tesciowa , maz i ja 11.02.15, 21:34
              a kto jest swistakiem? Male dzieci nie placza? Dla starszej osoby wrzeszczacy po nocy niemowlak jest az taka atrakcja? Jezeli wspolne mieszkanie jest dla Mlodych uciazliwe to Mlodzi pownni sie wyprowadzic, natomiast zwlaszcza synowa powinna sie jednak powsztrzymac w tej sytuacji od poucznia Tesciowej jak ma zyc we wlasnym domu.
              • zuzi.1 Re: trudne relacje tesciowa , maz i ja 11.02.15, 23:01
                I tu sie Tosiu mylisz :-) wiec to Tobie przyznaje medal swistaka :D Wyglada mi na to, ze takie okrojone widzenie opisanej rzeczywistosci swiadczy o tym, ze albo juz jestes tesciowa, albo za chwile bedziesz :) ps. Synowa w zaistnialej sytuacji ma jak najbardziej prawo zareagowac. Skoro tesciowa ' dala ciala' i niedokladnie zamknela drzwi lub za glosno rozmawiala o sprawach domownikow z gory ze swoimi kolezankami, to teraz poniesie tego konsekwencje. Moze nastepnym razem bedzie bardziej uwazala :D
                • 71tosia Re: trudne relacje tesciowa , maz i ja 12.02.15, 00:13
                  Oczywiscie Zuziu, to ze tesciowa nie zamknela drzwi swojego pokoju w swoim mieszkaniu ('dala ciala') gdy prowadzila rozmowe z swoja kolezanka jest nie ok ale podsluchiwanie jej rozmow juz ok ?
                  • zuzi.1 Re: trudne relacje tesciowa , maz i ja 12.02.15, 08:47
                    Tosiu pomiedzy celowym podsluchwaniem a uslyszeniem rozmowy tesciowej we wsplknym wejsciu jest zasadnicza roznica i to na korzysc synowej:) po drugie synowa poskarzyla sie do meza nie bezpodstaqniw na tesciowa, ale w wyniju jej konkretnego, nieprzyjemnego zachowania. Czyli ciag zdarzen wygladal tak: zachowanie tesciowej- reakcja synowej a nie odwrotnie. Gdy sie mieszka w jednym domu, w dodatku ze wspolnym wejsciem, to trzeba sie liczyc z tym co i w jaki sposob GLOSNO sie mowi nt. domownikow, bo istnieje ryzyko, ze ktos mize to przypadkiem uslyszec i dlatego lepiej panowac nad tym co nam slina na jezyk przyniesie. Tesciowa w tej konkretnej sytuacji, z uwagi na te okreslone uwarunkowania llokalowe popelnila faux pas...i teraz powinna to wziac na klate i zwyczajnie przeprosic. A myslec moze sobie co tylko jej sie podoba, byleby swoim zachowaniem nie urazala domownikow.
    • amb25 Re: trudne relacje tesciowa , maz i ja 12.02.15, 08:32
      Nikt nie jest idealny. Kazdy ma prawo do bledow i wlsnych odmiennych opini. I Ty i Tesciowa tez. Jesli to zrozumiesz i zakaceptujesz twoj problem zniknie, bo bedziesz wiedziala, ze Tesciowa moze miec rozne poglady, diametralnie rozne od twoich, moze udzielac ci tysiace glupipch rad. Ale.. bedziesz wiedziala, ze jestes dorosla i to Ty decydujesz czy jej rad posluchasz czy nie. A jej poglady to historyczna ciekawostka.
      Ty nadajesz na tesciwoa on na ciebie i rachunek wychodzi na zero. Wiec o co kruszyc kopie?
      Zastanawia mnie dlaczego obecnie mlode mamy maja takie male poczucie wlasnej wartosci? Moze o tym warto porozmawiac z wlasna Matka i Ojcem? Przyjzec sie wlsanemu domowi rodzinnemu?
      Mlode Matki tak bardzo walcza z Tesciowymi o wszytko, a jak nie ma o co to i tak wymysla. (Potrzeba kontroli na mezem, podswiadoma rywalizacja z Tesciowa kto lepszy?) Tesciowa jest dobra jak robi co Mloda Mam chce (i nic wiecej!!) i tylko tak ja Mloda Mama chce (bron Boze w inny sposob) i oczywiscie jak juz to wszystko robi to robi musi to robic w sposob doskonaly (zgodnie z przekonaniem Mlodej ammy). TEsciowa wszystko powinna umiec, znac, nie ma praw do zadnych uczuc, zmartwien, wlsnych opinii itp itd.
      Przerazajace
      • zuzi.1 Re: trudne relacje tesciowa , maz i ja 12.02.15, 09:02
        A mnie zastanawia dlaczego te niektore tesciowe to takie prostaczki i dlaczego nie udalo im sie przez 50, 60 czy 70+ lat nauczyc PODSTAWOWYCH zasad kultury... To jest przerazajace...albo one malo pojetne albo olewajace innych ludzi po calosci i stad nie uwzglednianie zasad kultury.
        • celestyna444 Re: trudne relacje tesciowa , maz i ja 12.02.15, 12:47
          zuzi.1 napisała:
          > A mnie zastanawia dlaczego te niektore tesciowe to takie prostaczki i dlaczego
          > nie udalo im sie przez 50, 60 czy 70+ lat nauczyc PODSTAWOWYCH zasad kultury...
          > To jest przerazajace...albo one malo pojetne albo olewajace innych ludzi po ca
          > losci i stad nie uwzglednianie zasad kultury.

          Już się nie musisz zastanawiać: ja Ci to wytłumaczę :-) :-) :-)
          Jeżeli niektóre synowe, to takie prostaczki, które przez 20, 30 lub 40+ nie potrafiły, bądź nie chciały nauczyć sie PODSTAWOWYCH zasad kultury, są przerażająco mało pojetne albo olewajace innych ludzi po całości, to trudno, żeby nauczyły się tego przez ok 10 lat aby w wieku 50+ zostać idealną teściową...
          wredna małolata = wredna synowa = wredna teściowa
      • anku1982 Re: trudne relacje tesciowa , maz i ja 12.02.15, 09:20
        Ale zaraz chwileczkę, dlaczego zakładasz że synowa musi przyjąć fakt że teściowa będzie jej dawała rady a ona może z nich skorzystać lub nie? Dlaczego teściowa nie proszona o opinię wyraża swoje zdanie na temat jej spraw. Czy Ty też chodzisz po rodzinie i doradzasz każdemu mimo, że Cię o to nikt nie prosił? Moi rodzice np. uważają za naturalne że ich cała trójka dzieci jest dorosła, umie myśleć i rady dostaję tylko wtedy gdy ich o to poproszę, lub gdy wyraźnie się na coś "skarżę". Ale moja teściowa niejednokrotnie dawała rady, a wręcz wyrażała opinie na tematy, które jej nie dotyczyły i uważam, że to nie jest w porządku, tak z czysto ludzkiego, społecznego punktu widzenia. Nie mniej jednak autorka postu powinna mieć na takie sytuacje przygotowane odpowiedzi, które skutecznie uzmysłowią drugiej osobie, że tych rad nie potrzebuje wysłuchiwać. W takim przypadku ważny jest ton wypowiedzi. Bo inaczej przyjmuje się rady w stylu może zrobić tak, a może tak... sama wybierzesz, a inaczej tonem nieznoszącym sprzeciwu i w uniesieniu.
        • amb25 Re: trudne relacje tesciowa , maz i ja 12.02.15, 12:54
          Ta czasem mam czelnosc udzielac rad i wyrazac swoje opinie na temat, ktory mnie nie dotyczny. Ten watek tez prawde mowiac mnie nie dotyczy.
          A dlaczego Tesciowa ma wyrazac swoje zdanie tylko na zyczenie Synowej? Kazdy ma prawo do wlasnych opini i mozo je wrazac kiedy chce i jak chce. Druga strona moze na to reagowac tak jak uwaza.
          Niektorzy musza dawac rady i ich sie nie zmieni. Tak maja po prostu.
          Jak TEsciowa zobaczy, ze jej rady nie robia wrazenia, to wczesniej czy pozniej ilosc rad sie zmniejszy (przerabialam to na wlasnej skorze u mnie bylo to raczej pozniej - trwalo to dosc dlugo zanim mi zaufala i pogodzila sie z tym, ze to moje dziecko i ze przezyje pod moja opieka :) ). Ale nie mozna kazdego zachowania Tesciowej brac od razu do siebie i dzielic wlos na cztery bo od tego mozna zwariowac. Dlaczego autorka watku nie moze dac Tesciwoej czasu, aby nauczyla sie opiekowac malym dzieckiem (przewijac, karmic itp)? Dlaczego nie zaufa Tesciowej, ze jako Babcia chce dla wnuczka najlepiej i krzywdy mu nie zrobi, nawet jak nei jest doskonala. Na pewno bedzie tysiac razy lepsza niz najlepsza opiekunka, bo widac, ze Tesciowej zalezy na Wnuczku. I raczej nalezaloby to docenic bo jest wiele babac ktore wnuczka widuja na swieta jedynie.
          Rady wlasnej rodziny najczesciej nie sa odbierane tak negatywnie, nawet jak sa niechciane (lub gdy wyraznie na cos sie skarze - wtedy nie prosisz o rade a jednak ja dostajesz). Skad wiesz jak odbiera cie Tesciowa, moze robisz wrazanie osoby zagubionej, ktora potrzebuje pomocy, ktora wlasnie na cos sie skarzy?
          Do Zuzi: Za to niektore Synowe sa WYCHOWANE. Ksiezniczki po prostu z manierami wladcow despotycznych. I tak bardzo biorace pod uwage zachowanie innych ludzi. Szczegolnie wtedy gdy jest inne niz swiatopoglad Ksiezniczki.
          • vilez Re: trudne relacje tesciowa , maz i ja 12.02.15, 13:06
            Podzielam opinię Anku. To się właśnie nazywa dyskrecja- nie dawać rad, tam gdzie Cię o tę radę nie proszą. I nie, nie każdy ma prawo do opinii w cudzej prywatnej sprawie. Moi rodzice np. byli bardzo dyskretni, ja również nie wchodziłam nie proszona w ich sprawy prywatne. I dobrze nam się z tym żyło, co więcej- to był dobry sposób na wzajemną sporą wiedzą o sobie- bo wtedy człowiek otwiera się bezpiecznie.
            Podobnie robię z moim dorosłym już synem- na razie się to sprawdza.

            Ten watek powstał np. właśnie dlatego, że jego autorka o rady prosi.
            • zuzi.1 Re: trudne relacje tesciowa , maz i ja 12.02.15, 15:28
              Otoz to :-) ale jak niektore panie maja w zwyczaju wnuki nazywac glosnymi gowniarzami to ciekawe jak nazywaja synowe ... :DDD ( moge sie tego tylko domyslac :DD). Uzywanie takich ' ladnych okreslen' na wlasnego wnuczka ladnie pokazuje jaki poziom kultury prezentuje SOBA taka tesciowa : D pozostaje zyczyc autorce watku duuuzo cierpliwosci i oceany wybaczenia :-) bo beda czesto w uzyciu.
          • ola_dom Re: trudne relacje tesciowa , maz i ja 13.02.15, 10:47
            amb25 napisała:

            > bo widac, ze Tesciowej zalezy na Wnuczku.

            Po czym to widać? Po tym, że daje milion rad co do jego wychowania, czy po tym, co o nim opowiada sąsiadkom?
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: trudne relacje tesciowa , maz i ja 15.02.15, 23:03
      Oczywiście patrząc na sytuację Pani oczami, Pani przeżycia są przykre , a zatem słusznie powodujące roztrzęsienie.
      Teściowa nie wspiera, patrzy na ręce, jest jej za dużo. Czarę goryczy przelewa niechcący podsłuchana rozmowa teściowej, w której źle się ona wyraża o własnym wnuku.
      Ale, mimo wielu racji, być może Pani oczekiwania od niej są jednak zbyt idealistyczne.
      No bo czy to nie jest naturalne, że teściowa, jak każdy człowiek, ma swoje poglądy na wychowywanie dzieci, młodą rodzinę, wspólne zamieszkiwanie ?
      I, jak każdy człowiek, plotkuje, gada z przyjaciółkami, dzieli się poglądami, które nie muszą być przyjemne dla uszu młodej matki. Bo nie są, skądinąd , dla niej przeznaczone. Są przeznaczone dla przyjaciółki.
      Oczywiście same słowa, które określają jej widzenie wnuczka są mało wdzięczne i godne przyjęcia, tym niemniej są wyrazem jej emocji. Może, jak wiele osób z wcześniejszego pokolenia, inaczej widzi sposób radzenia sobie z dziećmi.
      Ale to przecież nie oznacza, że Pani sposób jest zły. Lub sposób innych, współczesnych, młodych matek. Jest inny, a przez to krytykowany przez kobiety z poprzedniej kadencji.
      To stałe zjawisko, choć dziś może mocniej nasilone.
      Teściowa ma prawo do swoich poglądów. Pani, niezamierzenie, w nie wtargnęła. Myślenie, że te poglądy teściowej będą podobne do Pani poglądów, to jest tym właśnie idealistycznym myśleniem. Nie będą i nie muszą być. Co nie oznacza, że teściowa zwierzając się przyjaciółce ze swoich wrażeń z wnuczkiem, nawet nie mając ich za pozytywne, nie kocha go, jest mu nieprzychylna i widzi w Pani tylko złą matkę. Jest i jedno uczucie ( wnuczek jest zbyt hałaśliwy ) i drugie ( to jest dziecko mojego syna ). Pani, niefortunnie, zetknęła się z tylko z jedną częścią, dodatkowo interpretując ją przeciwko sobie. Może tę interpretację warto zweryfikować, a wtedy łatwiej będzie żyć z teściową.
      Jest to pewnego rodzaju kompromis, ale może wart zawarcia dla swojego dobra. Agnieszka Iwaszkiewicz


      • milamala Re: trudne relacje tesciowa , maz i ja 17.02.15, 10:35
        Nie dziwie sie autorce, ze zdenerwowala sie gdy uslyszala rozmowe babci, choc do jej uszu nie przeznaczona, to fakt, ze babcia uzywa wyzwisk na okreslenie wnuka bez wzledu na fakt czy do autorki czy za jej plecami do obcych budzi moj sprzeciw.
        Wszystko mozna powiedziec grzecznie. Mozna powiedziec, ze dziecko jest halasliwe, wcale nei trzeba odrazu rzucac wyzwiskami. Fakt, ze babcia jest z innego pokolenia nie usprawiedliwia jej.
        Mysle, ze tak czy owak rozmowa jest tu niezbedna. Powiedzialabym babci, ze slyszalam rozmowe i jest mi przykro , ze plotkuje na temat mojego dziecka a jej wnuka do innych uzywajac przy tym wyzwisk na jego okreslenie.
        Ja bym powiedziala szczerze, ze choc ma prawo do wlasnych opinii to jesli dale bede wysluchiwac przypadkowo wyzwisk o moim dziecku to nasze wspolne zycie stanie pod duzym znakiem zapytania.
        Matka musi chronic swoje dziecko. Nie widze powodu zeby innym odpuszczac tylko dlatego, ze to osoba z innego pokolenia.
        Druga sprawa jest wtracanie sie. Dosc typowy problem. Ja widze tylko jedno rozwiazanie, bardzo stanowczo (nawet podniesionym glosem) sprzeciwic sie takim zachowaniom. Musisz niestety sama w sobie odszukac sile aby przeciwstawic sie tesciowej. Jesli tego nei zrobisz to tylko smierc jednej z Was albo preprowadzka pomoze.
        Zastanowcie sie, czy tego drugiego wejscia jednak nie da sie zrobic. Warto zaplacic dodatkowo za wlasy komfort.
    • renata1152 Re: trudne relacje tesciowa , maz i ja 14.03.15, 10:27
      '''''Jak się wychodzi za mąż to dla świętego spokoju trzeba mieć niejedno
      oko przymknięte ale oba''''
      Pisze to mężatka z 32 letnim stażem.
      Nigdy nie przeprowadzałam rozmów takich dosadnych z teściami .
      Samo się wszystko układało, a po takich rozmowach byłby stan
      wojenny a po co to komu.
      Mężowi trudno się określić po której stronie ma stanąć ,
      ponieważ jest między młotem a kowadłem.
      Dla niego nie ma dobrej opcji, każda będzie zła i każda z
      was będzie miała do niego pretensje w wyborze.
      Jeśli teściowa sąsiadce powiedziała,że
      '''''gó...arz jest taki niedobry,głośny w ;;;;;twoją''''''' rodzinę'''

      to dla Ciebie jest z jej strony komplement i to duży...

      Mąż kocha was obie i żyjąc w jednym domu dla świętego
      spokoju nie będzie wytaczał dział.
      Doskonale rozumiem Twoją sytuację ponieważ sama
      żyłam w takiej rodzinie, mama ,tata jako zięć i babcia.
      Mama teraz opowiada,że ona musiała wybierać strony.
      Uważam ,że nie opowiadała się po żadnej ze stron i
      ona miała najgorzej.

      Rodziną dla Twojego męża jest też jego matka.
      Przestań płakać, ponieważ trochę przesadzasz.
      A czy my wszyscy nie zachowujemy się jak Twoja teściowa.
      z dawaniem '''''dobrych'''' rad i obgadywaniem ????
      To jest taki psychiczny ''wentyl bezpieczeństwa''''''.
      Twoja sytuacja w rodzinie to '''pikuś''''jak mają inne lub inni.
      Takie podsłuchane rozmowy niech po tobie spływają,
      dla Twojego zdrowia psychicznego..
      Jak nie możesz ''''wroga '''' zwalczyć to się z nim zaprzyjaźnij.
      Następnym razem jak odwiedzi Cię teściowa zrób
      herbatkę podaj ciasteczko podziękuj za dobre rady .
      a i tak zrobisz co zechcesz.

      Jako lekturę polecam książkę

      '''''''Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi'''''' autor Dale Carnegie.


      Życie to dyplomacja.
    • renata1152 Re: trudne relacje tesciowa , maz i ja 14.03.15, 12:34
      '''''Jak się wychodzi za mąż to dla świętego spokoju trzeba mieć niejedno
      oko przymknięte ale oba''''
      Pisze to mężatka z 32 letnim stażem.
      Nigdy nie przeprowadzałam rozmów takich dosadnych z teściami .
      Samo się wszystko układało, a po takich rozmowach byłby stan
      wojenny a po co to komu.
      Mężowi trudno się określić po której stronie ma stanąć ,
      ponieważ jest między młotem a kowadłem.
      Dla niego nie ma dobrej opcji, każda będzie zła i każda z
      was będzie miała do niego pretensje w wyborze.
      Jeśli teściowa sąsiadce powiedziała,że
      '''''gó...arz jest taki niedobry,głośny w ;;;;;twoją''''''' rodzinę'''

      to dla Ciebie jest z jej strony komplement i to duży...

      Mąż kocha was obie i żyjąc w jednym domu dla świętego
      spokoju nie będzie wytaczał dział.
      Doskonale rozumiem Twoją sytuację ponieważ sama
      żyłam w takiej rodzinie, mama ,tata jako zięć i babcia.
      Mama teraz opowiada,że ona musiała wybierać strony.
      Uważam ,że nie opowiadała się po żadnej ze stron i
      ona miała najgorzej.

      Rodziną dla Twojego męża jest też jego matka.
      Przestań płakać, ponieważ trochę przesadzasz.
      A czy my wszyscy nie zachowujemy się jak Twoja teściowa.
      z dawaniem '''''dobrych'''' rad i obgadywaniem ????
      To jest taki psychiczny ''wentyl bezpieczeństwa''''''.
      Twoja sytuacja w rodzinie to '''pikuś''''jak mają inne lub inni.
      Takie podsłuchane rozmowy niech po tobie spływają,
      dla Twojego zdrowia psychicznego..
      Jak nie możesz ''''wroga '''' zwalczyć to się z nim zaprzyjaźnij.
      Następnym razem jak odwiedzi Cię teściowa zrób
      herbatkę podaj ciasteczko podziękuj za dobre rady .
      a i tak zrobisz co zechcesz.

      Jako lekturę polecam książkę

      '''''''Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi'''''' autor Dale Carnegie.


      Życie to dyplomacja.
      • dziarg-a Re: trudne relacje tesciowa , maz i ja 14.03.15, 15:01
        Dziwi mnie w ogóle temat. Autorka stawia sprawę na ostrzu noża. "ALBO JA, ALBO TWOJA MATKA" To tak jakby w przyszłości partner / partnerka twojego dziecka powiedział że albo on/ona alba ten wstrętny babsztyl.
        Matkę ma się tylko jedną. Mężów i żon mawiają teraz że nawet kilka.
        I to jest właśnie błędne założenie. Jak się wzięło męża, to z jego ogonkiem. Czyli teściem i teściową. Z jego rodzeństwem też. Zawsze zdarzy się moment ingerencji i wtrącania się jednych do drugich. Sama jesteś tego najlepszym przykładem. Tobie nie odpowiada teściowa, a ty jej.
        Każdej z was wolno się darzyć miłością i nienawiścią. Teściowa ma żal do ciebie, że zabrałaś jej ukochanego synka. Ty masz pretensje do teściowej że nie chce odpuścić i robi ci podkopy.
        DYPLOMACJA to nauka jak w trudnej sytuacji wybrnąć z twarzą i pozostawić miłe wspomnienie. To się nazywa mieć klasę DAMY.
        Ty idziesz na wojnę z teściową. Zbroisz się. Chcesz z męża zrobić wrogiego agenta.
        To jest śliska sprawa i w kwintesencji prowadzi do................ ROZWODU.
        Wiec zakończ głupi temat, a zacznij się zastanawiać co i jak zrobić żeby teściowa zobaczyła w tobie tę jedyną, wymarzoną i najwspanialszą kobietę dla jej syneczka.
        Na razie kopiesz sobie grób.
        • wies-baden Re: trudne relacje tesciowa , maz i ja 14.03.15, 16:06
          Nie do końca, bo ile związków tyle różnych przypadków, twoje założenie ma pewien błąd, otóż nie każda matka dorosłego syna kocha swoje dziecko, są takie ( z lektury forum), którym dobrostan synka, fruwa i powiewa.
          • dziarg-a Re: trudne relacje tesciowa , maz i ja 14.03.15, 16:48
            Generalizujesz i spłycasz problem. TE TWOJE FRU I PO PTOKACH TO SĄ WYJĄTKI NAD WYJĄTKAMI.
            Więc zanim zaczniesz filozofować popatrz że większość myśli inaczej od grupy rządzącej.
            Skoro tobie zwisa dziecko po ożenku czy zamążpójściu to widać jaka z ciebie matka. TAKA MAĆ.
            • wies-baden Re: trudne relacje tesciowa , maz i ja 15.03.15, 12:08
              Nie obrażam się za twój agresywny ton, jeszcze raz przeczytaj, co napisałam i pomyśl, albo poproś innych, aby ci wytłumaczyli. Co do mnie...nie mam jeszcze synowej, ale mam syna.
              • derena33 Re: trudne relacje tesciowa , maz i ja 17.03.15, 22:47
                Autorka tez ma syna i pewnie bedzie tesciowa:-) i tak sie wszystko toczy kolem.
Pełna wersja