bean.sidhe
25.02.15, 14:11
Potrzebuję rady i obiektywnego podejścia. Mój mąż od zawsze bardzo mocno sie stresuje z tym że jest on spowodowany jest głównie pracą. W sytuacjach "życiowych" mało co jest w stanie go zestrsować natomiast praca to żródło niesustannego stresu. Zajmuje kierownicze stanowisko w firmie produkcyjnej ma " pod sobą " kilka osób i ogólnie jest bardzo dobrym fachowcem w swojej dziedzinie. W pracy jest ceniony przełożeni go chwalą ze współpracownikami ma dosyć koleżeńskie układy no ogólnie nie dziej sie tam nic strasznego. Ale co,z tego bo każda niedziela ma z góry ustalony scenariusz - rano wstaje z miną cierpiętnika i z godziny na godziznę coraz bardziej sie nakręca. Ze on już nie może w tej pracy że napewno go zwolnią ( zero podstaw to,takiego twierdzenia) że on musi za wszystkich pracować ( tu akurat troche racji ma
) że ten zakład to za chwilę zamKna bo tam sie nie da pracować normalnie (co racja to,racja specyficzny region kraju a co,za tym idzie ludzie) ze go,serce boli z nerwów że napewno znowu spać nie bedzie bo sie bedzie strsować itp itd. Potem idzie w poniedziałek do pracy i okazuje się że zakład sie nie zawalił jego nie zwolnili i jakoś to wszystko idzie dalej. Naprwdę mam już tego po dziurki w nosie chciaż naprawde stram sie być wyrozumiała tłumaczę że wszyscy sie,stresują że powinien podchodzić to tego inaczej że jak go zwolnią nawet to żaden koniec swiata itp - pokiwa głową i dalej swoje ze on sie stresuje i co ma na to poradzić. Ja wiem że w tym zzkładzie nie jest różowo - sama tam pracowałam i dałamsobie spokój i naprwdę powiedzenie " wszędzie dobrze gdzie na nie ma" jest prawdziwe. Gdybym wiedziała że zmian pracy mu pomoże to dawno bym na to nalegała ale w kolejnej pracy zapewnie będzie to samo. Jestem już zmęczona nie wiem jak mu pomoć - psycholog? Psychiatra?
Do tego wszystkiego aktualnie to ja nie mam pracy i siedzę w domu z małym dzieckiem 400 km od rodziny (przeprowadziliśmy się żeby pracować w tym zakładzie) co jak sie domyślacie pozytywnie na cała tą sytuacje nie wpływa.
Jakieś rady? Sugestie?