Żądania w liście pożegnalnym samobójcy

05.03.15, 14:17
Ciekawa jestem Waszego zdania.
Chodzi mi o sprawę, dość głośną, że współwłaścicielka firmy po 21 latach bezskutecznej walki o zwrot niesłusznie naliczonego podatku akcyzowego popełniła samobójstwo. Nie miała już sił na dalszą walkę. Straszna sprawa, włos się na głowie jeży, że coś podobnego jest w ogóle możliwe - no ale jest:
wyborcza.pl/duzyformat/1,138924,16091420,Jedna_firma_i_jedno_zycie.html
Tyle że ja nie o tym.
Przed śmiercią pani napisała list, w którym wyjaśniła, że nie ma już sił na dalszą walkę.
Ale napisała tam także do męża (współwłaściciela firmy, walczyli o nią razem):
"Kochanie, nie rezygnuj z dalszej walki".
Ja rozumiem, że kobieta była u kresu, wykończona, sama nie wiem, skąd wzięła siłę na tyle lat użerania się z urzędami - ale uważam, że nie wolno, nie należy w tak strasznej sytuacji, kiedy opuszcza się najbliższą osobę, stawiać jej takich (żadnych!) żądań! Jak ten biedny, osierocony przez żonę mąż, ma teraz odpuścić? Po takiej "prośbie"? Choćby sam już nie miał sił?
Jakkolwiek jest mi straszliwie żal tej pani, to czuję okropny niesmak po tym, co zrobiła. Swojemu mężowi. Najbliższej osobie.
    • paris-texas-warsaw Re: Żądania w liście pożegnalnym samobójcy 05.03.15, 14:57
      Ola, Ty cały wątek o prawie do samostanowienia założyłaś, a teraz jedziesz ekstremalnymi przykładami...
      Człowiek popełniajacy samobójstwo jest w dość szczególnej sytuacji psychicznej, to 1st.
      To, co jest w liście może wcale nie być prośbą, a czymś w rodzaju, że żona życzy mu sił, by miał ich więcej niż ona. To nie musi być żadne zobowiązanie do walki w jej rozumieniu. To zależy od kontekstu ich rozmów i ich sytuacji. Może jeszcze są jakieś inne znaczenia. To 2nd.
      I przede wszystkim - każdy za swoje zycie odpowiada, i jak widać z tego przykładu, tak do końca. I to co zrobi ten pan, to bedzie odpowiedz na jego wizję sytuacji, możliwości, pragnień, etc. Może chcieć ze względu na żonę trwać w tej walce, a może też ze względu na żonę i to jak ona skończyła swoje życie, się z tej walki wycofać.
      Ps. Nie czytałam tekstu.
      • ola_dom Re: Żądania w liście pożegnalnym samobójcy 05.03.15, 15:09
        paris-texas-warsaw napisała:

        > Ola, Ty cały wątek o prawie do samostanowienia założyłaś, a teraz jedziesz ekstremalnymi przykładami...

        No właśnie! Bo mam poczucie, że żona "nakazała" mężowi, żeby nie ustawał w walce - choć ona sama już nie ma siły.
        Myślisz, że rozmawiali wcześniej o tym, że ona już się zabije, bo dalej nie może, a niech on dalej się tłucze z tymi urzędami...?
        • paris-texas-warsaw Re: Żądania w liście pożegnalnym samobójcy 05.03.15, 15:20
          Ola, człowiek, który popełnia samobójstwo nie widzi szans na poradzenie sobie z czymś na tyle,że woli się zabić niż żyć. Jest to skrajna sytuacja i jak wiesz, takie osoby nawet wbrew ich woli się np. zamyka w szpitalu etc. Podejrzewam, że nikt przy zdrowych zmysłach, o ile nie byłaby to sytuacja związana np. z eutanazją, nie zostawiłby osoby samej sobie komunikującej takie zamiary.
          "Nie ustawaj w walce" to może być coś jak "nie daj się pokonać, walcz, nie daj się złamać jak ja". Ale u podstaw tego, że ma mieć siłę na taką walkę musi być decyzja tego pana, żeby w ogóle walczyć. To wcale nie musi być narzucenie wizji walki jako takiej. Ale nawet jakby ta pani miała taką wizję (nie wiem, jak to się ma do ich sytuacji finansowej, czy komornik wszystko im pozabierał, czy też żyją tylko na poziomie znacznie niższym niż w czasach dobrego funkcjonowania firmy, ale mniejsza z tym), to przecież ten pan ma swój rozum i to nim ma się kierować. To, że ktoś coś mówi w takich czy innych okolicznościach nie oznacza, że posiadł wszechwiedzę i wg niej ten pan będzie postępował. Mam nadzieję.
          • paris-texas-warsaw Re: Żądania w liście pożegnalnym samobójcy 05.03.15, 15:26
            Mogłoby nawet być tak, że ona zwyczajnie nie chciała w ogóle tej walki, a to pan chciał i był głównym jej motorem, a ona daje mu taki rodzaj słownego "wsparcia". Jak w sytuacji, gdy np. (by odwołać się do czytelnych sytuacji z rodzicami;)) rodzicowi nie podoba się kandydat na męża córki, nawet o tym mówili, ale w pewnym momencie, gdy wiedzą, że decyzję o ślubie podjęła, to życzą jej jak najlepiej i chcą by miała jak najbardziej udane małżenstwo i mówią "bierz ślub i niech Ci się wiedzie", ale nie oznacza to wcale, że to oni namawiają do tego ślubu.
        • zuzi.1 Re: Żądania w liście pożegnalnym samobójcy 05.03.15, 15:23
          Straszne. Ale zupelnie nie rozumiem, jak mozna za firme oddac zycie. Tj. walczyc az do kresu sil a na koniec podjac jeszcze decyzje o samobojstwie i zostawic z tym bajzlem samego meza i prosic go, zeby walczyl dalej...Oboje, dla swojego dobra powinni byli sprawe oddac jakiejs kancelarii prawnej za tzw. success fee a nie wykanczac sie nerwowo i tracic zdrowie i zycie przez firme...
          • sebalda Re: Żądania w liście pożegnalnym samobójcy 05.03.15, 15:32
            Widziałam wczoraj tego gościa w Faktach (a może Wiadomościach, różnie oglądam) i wyglądał na zdeterminowanego.
            Ja zakładam, że żona go dość dobrze znała. I pewnie wiedziała, że o ile ją sprawa wykończyła, jego może nakręcała, niewykluczone, że stanowiła siłę napędową jego działań. Taki człowiek, gdy rezygnuje z walki, traci sens życia i wtedy może się załamać, dopóki walczy - żyje. I ona być może wiedząc o tym, chciała go w ten sposób podtrzymać w tej walce.
            Wiele tego typu spraw znalazło bardzo szybko rozwiązanie po nagłośnieniu w tv, mam nadzieję, że i tym razem tak będzie. Rolnik, któremu komornik zabrał ciągnik, chyba już dostał zwrot kasy, a i inne sprawki komornika wyszły na jaw i może inne osoby odzyskają zagrabione mienie, telewizja działa cuda:)
            • ola_dom Re: Żądania w liście pożegnalnym samobójcy 05.03.15, 15:41
              sebalda napisała:

              > Wiele tego typu spraw znalazło bardzo szybko rozwiązanie po nagłośnieniu w tv,
              > mam nadzieję, że i tym razem tak będzie.

              Obawiam się, że jednak niekoniecznie, bo ja tę sprawę widziałam już sporo miesięcy temu w jakimś programie. Sam artykuł, który przytoczyłam, jest sprzed 9 miesięcy właśnie....

              Ale może macie rację z tym, że żonie chodziło o napęd, bez którego mąż sam by się załamał już do reszty.
              • sebalda Re: Żądania w liście pożegnalnym samobójcy 05.03.15, 16:14
                Obawiam się, że jednak niekoniecznie, bo ja tę sprawę widziałam już sporo miesięcy temu w jakimś programie. Sam artykuł, który przytoczyłam, jest sprzed 9 miesięcy właśnie....

                Nie wiedziałam:( Mam tylko nadzieję, że główne wydania wiadomości mają większy zasięg niż pojedynczy program czy DF. Oby.
          • paris-texas-warsaw Re: Żądania w liście pożegnalnym samobójcy 05.03.15, 15:33
            No właśnie, to jak rodzaj kanału. Kiedyś trzeba to przerwać i się pogodzić, że życie bywa podłe, ale nie można go przez to tracić (choć nie czytałam artykułu, nie wiem, czy można tę walkę faktycznie było odpścić, możegroziły jakies sankcje, etc.).
    • pani.jezowa Re: Żądania w liście pożegnalnym samobójcy 05.03.15, 16:22
      Ola, ta pani nie zrobiła niczego temu panu.
      Ona tak bardzo straciła kontakt z rzeczywistością, że odebrała sobie życie.
      Nie można tego co napisała traktować racjonalnie.
      To był akt rozpaczy.
      • ola_dom Re: Żądania w liście pożegnalnym samobójcy 05.03.15, 16:30
        pani.jezowa napisał(a):

        > Ona tak bardzo straciła kontakt z rzeczywistością, że odebrała sobie życie.
        > Nie można tego co napisała traktować racjonalnie.
        > To był akt rozpaczy.

        Tak, myślałam także i o tym. Że - NA CAŁE SZCZĘŚCIE - nie mam pojęcia, jak to jest być aż na takim skraju. I że wtedy może się nie myśleć racjonalnie.
        Tylko strasznie też żal mi tego pana... Został sam bez najbliższej osoby, w żałobie, ze sprawą, którą musi dźwigać - bez widoków na rozwiązanie....
        • verdana Re: Żądania w liście pożegnalnym samobójcy 05.03.15, 16:42
          Trudno cokolwiek wyrokować, nie znając całej sprawy. Ale samobójstwo, przy którym nakazuje sie drugiej osobie , aby "walczyła dalej" - i to nie o dobre imię, dziecko, życie, tylko o kasę dla mnie jest niepojęte. Tzn nie samobójstwo, tylko zaciekłość, nie liczenie sie z mężem. Zwykły fanatyzm, być może efekt desperacji, a być może charakteru.
          Istnieją samobójstwa "celowe" - na złość komuś, dla udowodnienia swojej racji.
          I jeszcze jedno - wszyscy, łącznie z mediami, przyjęli jako pewnik, ze skoro kobieta popełniła samobójstwo i zostawiła taki list, to racja musi być po jej stronie. A jeśli nie jest?
          • sebalda Re: Żądania w liście pożegnalnym samobójcy 06.03.15, 11:41
            i to nie o dobre imię,
            > dziecko, życie, tylko o kasę dla mnie jest niepojęte

            Strasznie spłycasz. Skąd wiesz, że chodzi tylko o kasę? A sprawiedliwość, zadośćuczynienie za zniszczenie dorobku życia i perspektyw?
            Ty nazywasz to "nakazywaniem", ja zachętą, prośbą, by się nie załamywał. Kwestia odbioru i wiary bądź niewiary w ludzi.
            • verdana Re: Żądania w liście pożegnalnym samobójcy 06.03.15, 12:13
              O kasę. Dorobek życia ma być ważniejszy od życia jako takiego? Przede wszystkim jednak. Dla mnie nakazywanie innej osobie, aby "walczyła dalej" jako ostatniego życzenia jest obrzydliwą manipulacją. Usprawiedliwioną jedynie chorobą psychiczną, niczym więcej.
              To nie jest zachęta, aby sie nie załamywał - to żądanie, aby swoje życie poświecił dalszej walce, robieniu tego, co sobie życzy zza grobu żona - niezależnie od tego, co mąż chciałby dalej z życiem robić. Gdyby takie zadanie zostawić dziecku podejrzewam, ze wszyscy byliby słusznie oburzeni.
              • sebalda Re: Żądania w liście pożegnalnym samobójcy 06.03.15, 12:54
                O kasę. Dorobek życia ma być ważniejszy od życia jako takiego?

                A kto mógł przewidzieć, że to się skończy utratą życia???
                Ja jednak zakładam, że ta kobieta lepiej znała swojego męża, niż Ty, i być może wiedziała, że to ta walka właśnie jest siłą napędową dla niego. Tego nie wiemy i robienie jej tak ostrych zarzutów uważam za nadinterpretację i niesprawiedliwość. Tak można mówić o kimś, kogo się dobrze zna i można się domyślać jego pobudek. Ale tutaj niewiele wiemy i nie mamy prawa tak oceniać tego gestu. Tak uważam. Ty, Verdano, oczywiście możesz uważać inaczej.
                • verdana Re: Żądania w liście pożegnalnym samobójcy 06.03.15, 17:07
                  Chyba samobójczyni.
                  Jesli ją utrata dorobku i walka doprowadziła do śmierci, to może doprowadzić też męża, który ma kontynuować to, co żonę doprowadziło do samobójstwa.
                  Gdyby kobieta dobrze znała męża i podejrzewała, ze jej śmierć ją załamie i tak bardzo się o niego troszczyła, to może mogła podjąć leczenie, a nie zostawiać męża samego. Uważam, ze sterowanie czyimś życiem po własnej śmierci i to tak, ze to życie będzie nadal stresujące w maksymalnym stopniu to albo choroba, albo skrajny egoizm.
        • pani.jezowa Re: Żądania w liście pożegnalnym samobójcy 05.03.15, 18:19
          Ola, to że pana żal jest bezdyskusyjne.
          I jego sytuacja jest trudna na wielu poziomach.
          Mi chodziło tylko o to, że na ogół osoby popełniające samobójstwo nie robią tego komuś. Robią to sobie.
          Nawet jeśli w listach piszą inne rzeczy. Po prostu stan w jakim ludzie kończą ze swoim życiem nie jest stanem racjonalnym.
          • verdana Re: Żądania w liście pożegnalnym samobójcy 05.03.15, 18:55
            Bardzo często robią to komuś, niestety.
            • zuzi.1 Re: Żądania w liście pożegnalnym samobójcy 06.03.15, 09:27
              W dzisiejszej gazecie jest artykul nt.tego. ze ten przedsiebiorca wlasnie wygral przed NSA, teraz sprawe rozstrzygnie WSA. Facet plakal po ogloszeniu wyroku i nie moze sobie darowac, ze zona nie doczekala jego ogloszenia.
    • fituq Re: Żądania w liście pożegnalnym samobójcy 06.03.15, 10:09
      Piszesz z punktu widzenia osoby która nie umie odmawiać i cudze sugestie wobec siebie uważa za żądania do obowiązkowego wykonania . Dorosły człowiek wie, że sam decyduje o tym co zrobi.
      Mąż zapewne i tak by walczył. Żona listem mówi 'ja mam dość, ale jak dasz rady to nie idź moją drogą i nie załamuj się bo w ciebie wierzę' i tyle.
      To, że z tego listu wywnioskowałaś ŻĄDANIA samobójczyni wobec swojego męża jest kuriozalne.
      • ola_dom Re: Żądania w liście pożegnalnym samobójcy 06.03.15, 10:17
        fituq napisała:

        > Piszesz z punktu widzenia osoby która nie umie odmawiać i cudze sugestie wobec
        > siebie uważa za żądania do obowiązkowego wykonania .

        Zapewne. Ale nie jestem wcale wyjątkiem, jak tak sobie wokół obserwuję. A "ostatnie słowa na łożu śmierci" nie są zwyczajną prośbą czy zaleceniem - dla wielu osób mają moc i wagę zupełnie niezwykłą.

        > To, że z tego listu wywnioskowałaś ŻĄDANIA samobójczyni wobec swojego męża jest kuriozalne.

        Akurat na to zwrócił mi uwagę mój facet. Bardzo niezależny człowiek.
        Może akurat słowo "żądania" jest użyte na wyrost - jednak także dlatego, o czym pisałam powyżej - z powodu niezwykłej wagi "ostatniej woli". Są prośby i żądania, którym trudniej się odmawia niż innym - właśnie z powodu okoliczności ich wypowiedzenia/przekazania.
        • verdana Re: Żądania w liście pożegnalnym samobójcy 06.03.15, 12:14
          Zgadzam się. Bardzo trudno jest odmówić ostatniej prośbie. W tym wypadku pozostaje sie zawsze z wyrzutami sumienia.
        • pani.jezowa Re: Żądania w liście pożegnalnym samobójcy 06.03.15, 16:34
          Ola, ostatnie słowa na łożu śmierci a list samobójcy to nie to samo.
          Właśnie ze względu na to, że samobójca nie jest w normalnym stanie świadomości skoro zadaje sobie śmierć.
          I nie powinno się takich słów traktować racjonalnie, bo nie zostały napisane w zdrowym stanie mentalnym.
          Bez względu na to czy się myśli o nich jak o czymś do spełnienia czy wręcz odwrotnie.
          To pisała osoba w akcie rozpaczy. Tak to warto widzieć.
    • ada1214 Re: Żądania w liście pożegnalnym samobójcy 06.03.15, 13:17
      W ogole za malo danych zeby cokolwiek kategorycznie twierdzic.
      Dla osob postronnych jest to krotkie zdanie "nie rezygnuj z walki" i domniemany nakaz. Wyrwane z kontekstu. Konekstem jest cale ich zycie, zwiazek, praca, charaktery. Dla tego faceta moze miec to calkiem inny wydzwiek i podloze. Oni spedzili razem kilkadziesiat lat; skoro kobieta tak napisala do swojego meza i wspolnika zarazem, to prawdopodobnie miala ku temu przeslanki.
      • ola_dom Re: Żądania w liście pożegnalnym samobójcy 06.03.15, 13:26
        ada1214 napisała:

        > W ogole za malo danych zeby cokolwiek kategorycznie twierdzic.
        > Dla osob postronnych jest to krotkie zdanie "nie rezygnuj z walki" i domniemany
        > nakaz. Wyrwane z kontekstu.

        To prawda. I pewnie nie zwróciłabym na to uwagi, gdyby nie reportaż sprzed kilku miesięcy, gdzie ten "nakaz" był mocniej podkreślony. Nie przyszło mi do głowy, kiedy zakładałam ten wątek, że co innego przeczytać ten artykuł i to jedno, jedyne zdanie z listu, a co innego widzieć tamten reportaż i komentarz bohatera.
        • ada1214 Re: Żądania w liście pożegnalnym samobójcy 06.03.15, 14:22
          I pewnie nie zwróciłabym na to uwagi, gdyby nie reportaż sprzed kilk
          > u miesięcy, gdzie ten "nakaz" był mocniej podkreślony.

          Olu, Ameryki nie odkryje, gdy powiem, ze to, o czym szumi w mediach, dzieli sie przez 10. Podkreslaja, co chca, przemilczaja, co chca, dowolnie modeluja rzeczywistosc. Jak to ktos powiedzial, w czyich wlasciwie rekach jest wladza w dowolnym kraju? W rekach mediow.
          • ola_dom Re: Żądania w liście pożegnalnym samobójcy 06.03.15, 14:30
            ada1214 napisała:

            > Olu, Ameryki nie odkryje, gdy powiem, ze to, o czym szumi w mediach, dzieli sie
            > przez 10. Podkreslaja, co chca, przemilczaja, co chca, dowolnie modeluja rzeczywistosc.

            No wiem, wiem. Chodziło mi o wypowiedź samego wdowca, a nie komentarz. Oczywiście zdaję sobie także sprawę, że i sama wypowiedź może być zmanipulowana na milion sposobów.
            • ada1214 Re: Żądania w liście pożegnalnym samobójcy 06.03.15, 14:38
              No ja wiem, ze wiesz ;) tak tylko sobie gadam. Na wyrywanie z kontekstu jestem bardzo wyczulona, bo z reguly ma to dzialanie na celu (ne pisze do Ciebie tylko ogolnie) oczernianie rzeczonej osoby, szukanie wlasnych korzysci, bawienie sie czyims kosztem. Same nieladne rzeczy. O ile wiem, w sadownictwie na przyklad dosc rygorystycznie stosuje sie zasade, by dokladnie naswietlic kontekst, stad zadne jakies wycinkowe nagrania (przykladowo) z jednym slowem lub zdaniem, gdzie nie da sie ustalic kontekstu, nie sa w ogole brane pod uwage.

              W tym poruszonym przez Ciebie przykladzie, zeby mozna bylo ustalic, co ta kobieta wlasciwie chciala powiedziec, trzeba by przesledzic moze kilka, kilkanascie lat ich wspolnego zycia.
              • verdana Re: Żądania w liście pożegnalnym samobójcy 06.03.15, 17:09
                Tak czy inaczej, wdowiec te ostatnie słowa poczytał sobie za obowiązek.
                Albo cynicznie nimi manipuluje, aby zrobić wrazenie na mediach.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja