Jak poznać, że terapia działa?

06.03.15, 14:34
Ja wiem, że na efekty potrzeba czasu, ale może są jakieś oznaki, które wskazywałyby na to, że terapia działa i warto kontynuować? Ja chodzę na swoją już blisko rok. Jest fajnie, mogę się wygadać, wypłakać, mówić szczerze bez obaw, że będę oceniona. Wszystko super, tylko że regularnie, od czasu do czasu, mam wrażenie, że kręcę się w przeręblu. Moja T w zasadzie tylko słucha, rzadko nawet komentuje. Wiem, że nie powinna mi dawać rad, ale może chociaż jakoś naprowadzić? Pokazać możliwości innego spojrzenia na sprawę? Ja wiem, że są tacy 'pacjenci', którzy do wszystkiego dochodzą sami, ale ja chyba jestem za głupia. Mnie trzeba kawa na ławę, pokazać wyraźnie, co robię nie tak. Kiedyś chodziłam przez chwilę na terapię dla par. Było konkretnie, prawie za każdym razem praca domowa, czułam, że nad czymś pracuję. A teraz takie ecie pecie...
    • mamrot3 Re: Jak poznać, że terapia działa? 06.03.15, 14:43
      Zdaje się, że marnujesz czas.
    • ola_dom Re: Jak poznać, że terapia działa? 06.03.15, 14:51
      O rany, ja też chętnie poczytam i się dowiem.
      Ostatnio też próbowałam wyciągnąć od mojej terapeutki, czy jest sens zajmować się dociekaniem przyczyn - bo też mam wrażenie, że się kręcę w kółko i nie wiem, w którą stronę iść, czy może raczej skupić się konkretnie na rozwiązywaniu problemu - tylko JAK?
      I też pomyślałam, że jestem jakąś mało zdolną pacjentką, bo nie umiem sama wpaść na to, co dalej... :)

      "ecie-pecie".... no właśnie....

      Ale zarazem (mam krótszy staż niż Ty) jakoś tam podskórnie czuję, że terapia działa. A raczej - zadziałała. Ale teraz właśnie czuję przestój, jakieś zaklopsowanie, uczucie, że nie mogę zrobić kroku dalej - bo i nie wiem, w którą stronę. Idąc na terapię muszę sobie wymyślać, o czym dziś będę mówiła....:/.
      • pade Re: Jak poznać, że terapia działa? 06.03.15, 23:09
        mało zdolną...uczennicą?;)
    • differentview Re: Jak poznać, że terapia działa? 06.03.15, 15:30
      > Moja T w zasadzie tylko słucha, rzadko nawet komen
      > tuje. Wiem, że nie powinna mi dawać rad, ale może chociaż jakoś naprowadzić? Po
      > kazać możliwości innego spojrzenia na sprawę? Ja wiem, że są tacy 'pacjenci', k
      > tórzy do wszystkiego dochodzą sami, ale ja chyba jestem za głupia. Mnie trzeba
      > kawa na ławę, pokazać wyraźnie, co robię nie tak.

      prawdopodobnie Twoja T jest z nurtu psychodynamicznego albo psychoanalitycznego- jesli tak, gadac za duzo raczej nie bedzie, sa tez tacy, ktorzy nie mowia prawie nic- poza dzien dobry, do widzenia, nalezy sie tyle i tyle;) mozliwe, ze lepiej sie czujesz w nurcie poznawczo- behawioralnym- wtedy bedziesz miala duzo rozmawiania i prac domowych
      • bazia8 Re: Jak poznać, że terapia działa? 07.03.15, 19:13
        sa tez tacy, ktorzy nie mowia prawie nic- poza dzien dobry, do widzenia, nalezy sie tyle i tyle;)

        kurczę, toż to świetna robota! trzeba tylko złowić klienta


        • differentview Re: Jak poznać, że terapia działa? 07.03.15, 19:20
          bazia8 napisała:

          > sa tez tacy, ktorzy nie mowia prawie nic- poza dzien dobry, do widzenia, nalez
          > y sie tyle i tyle;)
          >
          > kurczę, toż to świetna robota! trzeba tylko złowić klienta

          tez tak mysle:) jakby ktos byl chetny na taka terapie to moge dac namiar;)
    • nammkha Re: Jak poznać, że terapia działa? 06.03.15, 15:39
      Warto porozmawiać o wątpliwościach z terapeutą. A odpowiadając na Twoje pytanie - Nikt Ci tego nie powie, Ty sama będziesz znała odpowiedź na to pytanie za jakiś czas. Jeśli zgłosisz terapeutce, że terapia przestała Ci pomagać i nic z tego nie wyniknie to chyba rzeczywiście nie pomaga, ale jeśli to zrobisz i poczujesz różnicę to warto kontynuować. Terapia to również miejsce na to aby ponarzekać na terapeutę, wyrazić swoje wątpliwości na temat terapii...
    • pani.jezowa Re: Jak poznać, że terapia działa? 06.03.15, 18:40
      W jakim paradygmacie pracuje Twoja terapeutka?
      Na co się umówiłyście na początku terapii, jak wyglądał kontrakt?
    • iziula1 Re: Jak poznać, że terapia działa? 06.03.15, 21:21
      Ja w trakcie terapii poczułam ogromną ulgę. Jakby wielka ciasna obręcz spadła z moich piersi.
      Trudno mi oceniać pracę mojej terapeutki ale oprócz słuchania podrzucała mi czasem inny kontekst sprawy zadając pytania np. "dlaczego uważa Pani,że to pani wina" lub "ile miała Pani wtedy lat"..i następowało wielkie buum w głowie! Przecież byłam malutkim dzieckiem, miałam prawo czuć się tak a nie inaczej.
      Jej pytania sprawiały,że nagle widziałam sprawę zupełnie inaczej. Potrafiła przenieść mnie w ten czas kiedy byłam tą małą dziewczynka, poczuć to co wtedy czułam i mój odbiór się zmieniał.
      Dziś moje wspomnienia odbieram jako osoba dorosła i jako dorosła je analizuję a przeciez złe rzeczy działy się gdy byłam dzieckiem i już samo pokazanie mi tego,że jako dziecko inaczej interpretowałam zdarzenia, że jako dziecko miałam prawo czuć to co czułam dawało ogromną ulge. Bo żyłam w ogromnym poczuciu winy za wszystko i wszystkim, z przerostem odpowiedzialności za wszystko i każdego.
      Do dziś z tym walcze ale samo zjawisko zauważam, pracuje nad tym.

      Nie wiem z czego wynikło to,że akurat ta terapia i ta terapetka dużo mi dała. Wcześniej jako nastolatka uczęszczałam na al-ateen-spotkania grupowe dla DDA i nie pamiętam jakichkowiek zmian.
      Może to był ten czas i ta terapeutka.

      Zmiany w moim zachowaniu zauważył także mój mąż, dzieci. Do dziś twierdzi,że to była dobra decyzja.
      • mamrot3 Re: Jak poznać, że terapia działa? 07.03.15, 09:29
        Czy uważasz, że bez terapii nie rozwiązałabyś swoich problemów?
    • sennachmura Re: Jak poznać, że terapia działa? 06.03.15, 22:07
      Też mi się zdarzały takie momenty, że nie miałam, o czym gadać, ale generalnie zawsze mam z czymś/kimś problem, więc tematy znajduję raczej łatwo. Z tym że myślę, że do takiego wygadania wystarczy bliska osoba, tutaj oczekiwałabym czegoś bardziej konkretnego.
      Nie mam pojęcia w jakim nurcie pracuje moja T - może miesza różne? Nie mamy kontraktu. Kiedy zaczęłam do niej chodzić (z innym problemem niż teraz), to były jakieś prace domowe (nigdy nie "sprawdzane") i zadania w trakcie sesji (wyobraź sobie, że ten kwiatek to twój tata - co byś mu powiedziała? - durne, co?). Teraz chodzę do niej znowu (z innym problemem, a może tym samym tylko objawiającym się inaczej) i już takich zadań całe szczęście nie muszę robić.
      Ona mi czasami zadaje pytania (najczęściej: "co czujesz?" i moje znienawidzone "o czym teraz myślisz", kiedy zapada cisza), które być może mają mnie na coś naprowadzić, ale ja najwyraźniej tego nie łapię:-(
      • pade Re: Jak poznać, że terapia działa? 06.03.15, 22:23
        Dlaczego sądzisz, że pytania mają Cię na coś konkretnego naprowadzić? To tak, jakbyś sugerowała, że terapeutka zadaje Ci pytania, bo oczekuje właściwych odpowiedzi. Jak w szkole:)
        Warto poczytać o rolach, jakie przyjmują pacjenci w stosunku do terapeuty. Np. o roli ucznia.
        ps.
        Na Twoim miejscu powiedziałabym terapeutce to, co napisałaś w tym wątku:)
        • iziula1 Re: Jak poznać, że terapia działa? 06.03.15, 23:04
          Przypomniało mi się,że gdy o czymś opowiadałam terapeutce , o jakimś zdarzeniu z przeszłości ona nagle pytała " i co wtedy czułaś", ja znów stawałam się tą mała dziewczynką i rzeczywiście znów czułam te co wtedy, jakbym cofneła się w przeszłośc i staneła na przeciw siebie.
          Pamiętam też jej pytanie "co byś zrobiła jakbyś spotkała tą mała dziewczynke którą byłaś wtedy? ". To był moment przełomowy terapii. Pierwszy raz w życiu okazałam samej sobie współczucie, byłam tylko dzieckiem które spotkało dużo złych rzeczy. Rzeczy za które NIE BYŁAM ODPOWIEDZIALNA.

          To się chyba czuje podskórnie,że terapia jest dobra, że terapeuta zdobył twoje zaufanie. Poniekąd mam wrażenie,że to poczucie bezpieczeństwa jakie zbudowała moja terapeutka pozwoliło mi na przeżycie tego i dojście do zrozumienia, przebaczenia, pogodzenia się, zrozumienia i ulgi. Tak, ulga to dominujące uczucie w trakcie i po terapii.
        • ola_dom Re: Jak poznać, że terapia działa? 11.03.15, 13:03
          pade napisała:

          > Warto poczytać o rolach, jakie przyjmują pacjenci w stosunku do terapeuty. Np. o roli ucznia.

          A gdzie o tym poczytać?
          Bo ja, niemal zawsze, jak mi się zadaje pytanie, czuję się obowiązku udzielić PRAWIDŁOWEJ odpowiedzi. I co z tego, że wiem, że "nie ma prawidłowych odpowiedzi", bo przecież na pewno są takie, które bardziej się spodobają pani terapeutce...
          W jakimś sensie czuję się jak na egzaminie. Bo ona pyta i oczekuje ode mnie czegoś. Pewnie postępów w terapii, jak mniemam....

          Ale nie tylko u terapeutki czuję się jak na egzaminie... Od dziecka nosiłam okulary (krótkowzroczność) i do tej pory wizyta u okulisty i sprawdzanie wzroku na tablicy jest dla mnie jedną z najbardziej stresujących. Wolę dziesięc razy iść do ginekologa niż raz do okulisty. Mimo że teraz mam wzrok świetny, bo wylaserowany... Ale nadal, jak nie jestem w stanie udzielić "prawidłowej" odpowiedzi na to, jaką literkę akurat mi się wskazuje, to się denerwuję.
      • pani.jezowa Re: Jak poznać, że terapia działa? 06.03.15, 23:46
        Skoro nie macie kontraktu to na co się umówiłyście na pierwszym spotkaniu?
        Ja pytam o ten paradygmat, bo od niego w pewnej mierze zależy przewidywana długość terapii.
        I jej metoda, nie każdemu każda metoda pasuje, żeby nie wiem jak dobra była.
        Ja dobrze się czuję w terapii systemowej, zorientowanej na proces. Nie wyobrażam sobie siebie jako pacjentki w psychoanalizie. Ale każdy ma inaczej.
    • sennachmura Re: Jak poznać, że terapia działa? 07.03.15, 10:32
      Ja już jej o tym mówiłam. Jestem teraz na takim etapie, że wszystko u mnie się zmienia. Rostałam się z ojcem mojego dziecka, a to oprócz wszystkich trudności emocjonalnych wiąże się ze zmianą miejsca zamieszkania i innymi konsekwencjami. Nie czuję, żeby terapia pomagała mi podejmować decyzje w tym temacie. Z drugiej strony, mimo że moja sytuacja jest teraz totalnie beznadziejna, jakoś funkcjonuję, pracuję, jem i śpię. Być może bez terapii byłabym w większym dole?
      Strasznie jednak męczy mnie to, że cały czas nie znajduję odpowiedzi na pytania, co robię źle, że nic mi nie wychodzi. Co zepsułam w byłym związku? Stwierdzenia, że do rozpadu związku przyczyniają się dwie strony, w żaden sposób mi nie pomagają. Mam ochotę czytać jej swoje wymiany mailowe z eksem, żeby mi powidziała, gdzie robię błąd, gdzie widzę coś, czego nie ma... Bo jego "błędy" są oczywiście widoczne dla mnie gołym okiem.
      Nie znam się na podejściach stosowanych w psychoterapii. Być może T mówiła, w jakim nurcie pracuje, ale tego nie zarejestrowałam. Nie mamy kontraktu. Jedynie co mi powiedziała, że mój "przypadek" wymaga długiej pracy (być może idącej w lata). Może tak prognozować, bo zna mnie z wcześniejszego podejścia do terapii. Wtedy więcej rozmawiałyśmy o moim dziedziństwie i między innymi miałam sobie wyobrażać, że obok mnie jestem mała ja i mam się tą małą mną opiekować. Wydawało mi się to raczej śmieszne, żenujące niż pomocne. No i nic nie dało...
      • differentview Re: Jak poznać, że terapia działa? 07.03.15, 11:06
        sennachmura napisał(a):

        > Nie znam się na podejściach stosowanych w psychoterapii. Być może T mówiła, w j
        > akim nurcie pracuje, ale tego nie zarejestrowałam. Nie mamy kontraktu. Jedynie
        > co mi powiedziała, że mój "przypadek" wymaga długiej pracy (być może idącej w l
        > ata).

        byc moze Twoj przypadek wymaga dlugiej pracy ale to nie znaczy, ze nie nalezy na wstepie ustalic- czego oczekujesz, jakie postepy i w jakich kwestiach chcesz osiagnac; mozesz sobie nawet to wypisac i potem sprawdzac- co juz sie udalo osiagnac a nad czym jeszcze musisz pracowac; jesli po roku nie widzisz postepu w zadnej kwestii, ktora sobie zalozylas- no to pytanie czy jest sens kontynuowania; dla terapeutki sens jest- ona w ten sposob zarabia; Ty musisz miec swoj plan co chcesz osiagnac dzieki terapii i punkt po punkcie to realizowac lub zmienic terapeutke
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: Jak poznać, że terapia działa? 07.03.15, 15:32
      Nie jest prawdą, że psychoterapeuci zorientowani psychodynamicznie są milczący i wycofani. Reprezentuję ten nurt w prowadzonych przez siebie terapiach i nie polega on na milczeniu, ale na dynamicznej relacji miedzy terapeuta i pacjentem oraz na przyglądaniu się dynamice życia pacjenta czyli, między innymi, stosunkowi jego przeszłości do aktualnego życia oraz dynamice życia aktualnego ze szczególnym uwzględnieniem dynamiki relacji.
      Interwencje w formie pytań stosuje często, ale nie w celu oczekiwania prawidłowej (?) odpowiedzi, ale w celu zwrócenia uwagi na jakiś problem, a następnie zbadanie z pacjentem jaki jest jego stosunek do tego zagadnienia. I wtedy badamy tego konsekwencje dla problemów pacjenta, nad którymi pracujemy.
      Myślę, że i dzisiejsi psychoanalitycy nie są" milczącym ekranem na projekcje pacjenta". To już trochę przeżytek, takie myślenie. I psychoterapia i psychoanaliza, przeszły dużą modernizację.
      Ale prawda jest też taka, że terapeuta nie powinien swoją aktywnością dominować pacjenta.
      Oraz, że pacjenci mają też swoją subiektywną oceną tej aktywności i czasem potrzebują więcej od terapeuty, co nie znaczy, że jest terapeuta jest nieaktywny.
      Ale jeśli jesteśmy przy tym, warto pytać w jakim paradygmacie teoretycznym pracuje terapeuta. Nie każda szkoła jest dla każdego. I warto wiedzieć takie rzeczy, choćby w celach poznawczych.
      W terapii pracuje się nad objawami ( lęk, psychosomatyka, kompulsje, itp ) lub nad zmianą w sferze życia wewnętrznego ( postrzeganie siebie i innych, relacje, wycofanie, myśli uporczywe i automatyczne, nieświadome fantazje, nadmierne poczucie winy, itp )
      Praca nad objawami jest łatwo weryfikowalna , praca nad zmianą trudniej.
      Czasem widać ją w postaci ulgi, poszerzenia wpływu na swoje życie, wyjścia z patologicznej relacji, swobody, poczucia wpływu, wyjście z bezradności, efektu "acha !!!"
      Moim ulubionym powiedzeniem jest, że "terapia działa w odroczeniu". Czyli jej skutek pracuje nawet po jej zakończeniu. Stąd niektórzy terapeuci lubią robić ewaluację lub spotykać się pacjentami po 1/2 roku i sprawdzać efekt terapii. Oraz coś korygować.
      Jeśli jednak pojawiają się jakiekolwiek wątpliwości co do celu terapii, jej jakości i przydatności. należy to wnosić i omawiać z terapeutą.
      Terapia ma na celu leczenie i skuteczność. Może być to długotrwała procedura, szczególnie przy niektórych mało elastycznych zaburzeniach, ale pacjent musi czuć jej subiektywny komfort.
      Oczywiście trzeba wziąć poprawkę na różne indywidualne sytuacje. Psychoterapia to nie matematyka. To praca na żywym organizmie, w dodatku in vivo. Na szczęście współczesna neuronauka, czyli badanie mózgu, potwierdza jej skuteczność. Agnieszka Iwaszkiewicz
      • sennachmura Re: Jak poznać, że terapia działa? 07.03.15, 16:34
        Bardzo dziękuję Pani Ekspert i innym za Wasze opinie. Też mam wrażenie, że moja T zadaje pytania, żeby zwrócić na coś moją uwagę (a nie oczekując jakiejś konkretnej odpowiedzi), z tym że ja zazwyczaj po prostu odpowiadam i nie widzę tego "drugiego dna".
        Z tym pytaniem o paradygmaty jest tak, że zakładam, że jeśli przychodzę do specjalisty, to on będzie wiedział (jako specjalista), jakie podjeście jest najlepsze w moim przypadku. Tak jak z lekarzem: idę do lekarza specjalisty i zakładam, że zdiagnozuje mnie prawidłowo i zaleci skuteczną terapię. Tzn. takie podejście miałam kiedyś, teraz często opinię jednego specjalisty konsultuję z drugim (co w terapii raczej odpada), zadaję więcej pytań, chcę wiedzieć, co, jak i dlaczego, ale mój mały rozumek nie wszystko jest w stanie pojąć.
        DIfferentview, piszesz, że nalezy na wstepie ustalic czego oczekujesz, jakie postepy i w jakich kwestiach chcesz osiagnac. Tu właśnie jest problem: ja nie wiem, na czym polega mój problem i tego chciałabym się dowiedzieć na terapii. Moje oczekiwania? Żeby być szczęśliwszą sama ze sobą i w relacjach z ludźmi. Chcę się zmienić, ale co konkretnie powinnam zmienić: sposób myślenia? sposób odczuwania? Tak jak pisze Pani Ekspert, trudno tu ocenić postępy... W trakcie terapii podjęłam decyzję o rozstaniu, ale czy to pod wpływem terapii? Nie wiem. Czy była to patologiczna relacja? Pewnie tak, ale dlaczego? Nie wiem...
        • pani.jezowa Re: Jak poznać, że terapia działa? 07.03.15, 18:35
          Ale to nie jest tak, że przychodzi klient i terapeuta wybiera paradygmat w jakim będzie z nim pracować, a z innym klientem kolejny paradygmat itd.
          Psychoterapeuta pracuje w określonym wybranym przez siebie paradygmatem, czasem łączy dwa, ale pracuje nimi cały czas, nie jest tak, że jednym klientem prowadzi psychoanalizę a z drugim terapię behawioralną.
          • sennachmura Re: Jak poznać, że terapia działa? 07.03.15, 18:52
            Wiem, ale chyba powinien być w stanie stwierdzić, że dla danego klienta i jego problemu nurt, w którym pracuje, nie będzie najlepszy i zaproponować jakiś inny.
        • differentview Re: Jak poznać, że terapia działa? 07.03.15, 18:52
          > DIfferentview, piszesz, że nalezy na wstepie ustalic czego oczekujesz, jakie po
          > stepy i w jakich kwestiach chcesz osiagnac. Tu właśnie jest problem: ja nie wie
          > m, na czym polega mój problem i tego chciałabym się dowiedzieć na terapii. Moje
          > oczekiwania? Żeby być szczęśliwszą sama ze sobą i w relacjach z ludźmi. Chcę s
          > ię zmienić, ale co konkretnie powinnam zmienić: sposób myślenia? sposób odczuwa
          > nia?

          mozesz nie wiedziec jakie sa przyczyny Twoich problemow ale sadze, ze jednak wiesz co jest dla Ciebie zyciowa trudnoscia; rozstalas sie wiec prawdopodobnie chcialabys wejsc w nowy zwiazek, chcialabys zeby byl on fajny i nie skonczyl sie znow rozstaniem i np wiesz, ze masz z czyms tam trudnosci, ze masz jakies swoje slabe strony, ze czegos sie obawiasz w relacjach itd- wiec moim zdaniem na tym konkretnie powinnas sie skupic- na konkretach, ktore beda decydowaly o jakosci Twojego zycia; i to powinnas sobie odhaczac w trakcie trwania terapii; jest sporo terapeutow, ktorzy sa gotowi "przerabiac" cale zycie pacjenta od kolyski a suma sumarum- pacjent nic z tego nie ma, komfort jego zycia nie zmienia sie ani troche- a terapeuta jest zadowolony- mial stale zrodlo dochodu przez pare lat; druga sprawa, ze interpretacja roznych zdarzen z dziecinstwa pacjenta tez moze byc dyskusyjna- jeden terapeuta przyczepi sie jak rzep psiego ogona do jakiegos wydarzenia a moze byc tak, ze aktualne problemy pacjenta w ogole nie sa z tym zwiazane i lepiej sie wytrenowac w jakims adaptacyjnym zachowaniu w nurcie poznawczo- bahawioralnym niz w nieskonczonosc wracac do przeszlosci:)
          • sennachmura Re: Jak poznać, że terapia działa? 07.03.15, 19:52
            No właśnie nie wiem, co jest dla mnie życiową trudnością. Chyba życie samo w sobie... Można powiedzieć, że jestem jeszcze w trakcie rozstania, zresztą nie wiem, jak można się definitywnie rozstać, mając wspólne dziecko i będąc skazanym na częstsze lub rzadsze kontakty w perspektywie kilku lub kilkunastu lat. Nie mogę zacząć myśleć o nowym związku, skoro nie wiem, co poszło nie tak w starym. A wydaje mi się, że właśnie terapia powinna mi w tym pomóc. Czasami mam wrażenie, że T wie, na czym polega mój problem, ale mi nie mówi, bo chce, żebym doszła do tego sama (z jej niewielką pomocą). Mam też takie dośwadczenie: byłam na kilku sesjach terapii dla par prowadzonej przez dwóch T (pana i panią). Na pierwszej sesji powiedzieli nam, że spotkamy się 2-3 razy i ustalimy jakiś plan działania (ten kontrakt, jak rozumiem). Na 3 sesji dali nam kilka ogólnych dobrych rad na drogę i już. Ponieważ akurat w tym momencie jakoś lepiej między nami się układało, nie pytaliśmy o nic. Potem wróciłam na terapię sama, ale rozważałam powrót do terapii dla par i tych terapeutów, z którymi spotkaliśmy się 3 razy i dowiedziałąm się, że pani terapeutka nie podejmie się tej terapii, bo wie, że nie będzie potrafiła nam pomóc... Dlaczego nikt nam tego nie powiedział wcześniej, że nie nadajemy się na terapię dla par?!
            • differentview Re: Jak poznać, że terapia działa? 07.03.15, 20:05
              sennachmura napisał(a):

              > No właśnie nie wiem, co jest dla mnie życiową trudnością. Chyba życie samo w so
              > bie...

              hmmm, nie wiesz? to moze w ogole nie masz zyciowych trudnosci?;) zycie samo w sobie to straszny ogolnik- co to niby znaczy?
            • pade Re: Jak poznać, że terapia działa? 07.03.15, 20:23
              Sennachmura, Ty w ogóle o coś pytasz na terapii?
              Nie rozumiem ostatniego zdania, nie wiesz dlaczego terapeutka nie chciała podjąć się Waszej terapii? Nie pytałaś o to?
              Może Ty masz problem z doprecyzowaniem problemu? Ze stawianiem pytań?
              • sennachmura Re: Jak poznać, że terapia działa? 07.03.15, 22:27
                Czasami mam wrażenie, że mam trudności z każdym aspektem życia, dlatego napsiałam, że chyba życie samo w sobie jest dla mnie trudnością.
                Wydaje mi się, ża na terapii zadaję te same pytania co do mojej sytuacji co tutaj, ale chyba nie dostaję odpowiedzi. Przynajmniej nie na tyle wyraźnej, żebym coś zrozumiała. Dlatego zostanawiam się, czy nie powinnam sama do niej dojść.
                Co do terapii dla par, zanim zaczęłam swoją drugą terapię ind rok temu., T1, z którą jestem teraz i z którą miałą pierwszę terapię kilka lat temu, poleciła mi T2 i T3 na terapię dla par (sama nie mogła się jej podjąć, bo wcześniej była już moją terapeutką). Odbyły się 3 spotkania i koniec. Po kilku miesiącach wróciłam do T1 na terapię ind. Ona zastanawiała się nad powrotem do terapii dla par i rozmawiała z T2, która znała mnie i partnera z tych 3 spotkań i ta T2 powiedziała co powyżej: że nie będzie potrafiła nam pomóc, że za dużo jest między nami żalów i zarzutów do siebie nawzajem. W międzyczasie byliśmy jeszcze na terapii u innego terapeuty w innym gabinecie, która sprowadziła się do kilku sesji i skończyła się jego stwierdzeniem: "Przepraszam, ale nie potrafię panstwu pomóc, poza tym nie mam terminów" (pisałam o tym na tym forum jakiś czas temu). Tu faktycznie nie zadałam żadnego pytania, bo byłam zbyt zdruzgotana tą diagnozą (wg mnie oznaczało to: nie nadają się państwo do relacji, to koniec waszego związku; co ciekawe, partner zinterpretował to jako taki jakby kop od T, żeby poprosić o jeszcze jedną 'szanse' i zacząć pracę nad związkiem). I nie wiem, czy to ze mną jest coś nie tak, czy źle trafiam jeśli chodzi o terapeutów (skłaniam się ku pierwszej opcji).
                • alpepe Re: Jak poznać, że terapia działa? 08.03.15, 00:15
                  Przeczytałam sobie twoje inne posty i nie dziwię się, że terapeuci wiedzieli, że ty dążysz do rozstania i dlatego nie chcieli prowadzić terapii.
                  Co do terapii obecnej, to trochę za mało napisałaś, więc na tym poprzestanę, choć podskórnie czuję, że to raczej kwestia dojrzewania i pozbywania się złudzeń, ale mogę się grubo mylić.
                  • sennachmura Re: Jak poznać, że terapia działa? 08.03.15, 10:40
                    Na jakiej podstawie doszłaś do takiego wniosku? W życiu nie dążyłam do rozstania! To ja ciągnęłam eksa na wspólną terapię z nadzieją, że specjalista pokaże nam, co takiego robimy źle, że nie możemy dobrze żyć jako para/rodzina. Co więcej, nawet dzisiaj, już po rostaniu, zadaję sobie pytanie, co popsułam. Oczywiście wiem, że nie tylko ja tu jestem 'winna', uważam, że to on jest 'winny bardziej', ale myśl 'co mogłam zrobić lepiej?, gdzie popełniłam błąd?" nie daje mi spokoju.
                    • pade Re: Jak poznać, że terapia działa? 08.03.15, 10:56
                      Terapeuta nie powie Ci: o, tu i tu zrobiła Pani błąd, następnym razem proszę zrobić to i to.
                      Sama musisz przeanalizować sytuację i zobaczyć, w którym miejscu popełniłaś błąd i jak można było się inaczej zachować.
                      Jeśli będziesz rozpatrywać swoje zachowanie w kontekście do swojego partnera np. w taki sposób: ja zrobiłam źle, ale to dlatego, że on zrobił sto razy gorzej, albo: on mnie sprowokował, daleko nie zajedziesz.
                      • sennachmura Re: Jak poznać, że terapia działa? 11.03.15, 13:29
                        W sumie dlaczego mi nie może powiedzieć, gdzie robię błąd? Nie chodzi mi przecież o analizowanie każdej rozmowy oddzielnie i wytykanie poszczególnych błędów, ale myślę, że z moich opowieści powinien się jawić chyba jakiś mój obraz: osoby, która jest taka i taka i nie radzi sobie z tym i z tym, bo zazwyczaj robi/mówi/myśli to i to. Ja nic nie robię tylko analizuję i nic z tego nie wynika. Póki co zazwyczaj mam taki tok myślenia, jak piszesz: robię to, bo on zrobił tamto. Może faktycznie mam jakieś braki w głowie, skoro te moje analizy nie posuwają mnie do przodu.
                    • alpepe Re: Jak poznać, że terapia działa? 08.03.15, 21:03
                      Na podstawie tego, co napisałaś. Ciągnęłaś go na terapię, to świadomie, podświadomie to ty chciałaś się rozstać.
                • kocia_noga Re: Jak poznać, że terapia działa? 08.03.15, 09:05
                  sennachmura napisał(a):

                  > Czasami mam wrażenie, że mam trudności z każdym aspektem życia, dlatego napsiał
                  > am, że chyba życie samo w sobie jest dla mnie trudnością.

                  Ja bym cię widziała na terapii grupowej.
                  • sennachmura Re: Jak poznać, że terapia działa? 08.03.15, 10:41
                    W życiu! Znając moje szczęście, zaraz bym spotkała jakąś znajomą twarz w takiej grupie.
    • igge Re: Jak poznać, że terapia działa? 07.03.15, 16:10
      Sama miałam podobne odczucia. Rok temu zakończyłam pół roku terapii . Psychoanaliza , chyba. Po kolejnych 6 miesiäcach miałam zgłosić sië na kontynuacjë ale ...hmmm...darowałam sobie. Może så bardziej potrzebujåcy. Sesje były komfortowe , przyjazne, terapeuta znakomity , mówił nie za wiele ale do rzeczy i sensownie. Nie wiem, może to przypadek i nie ma zwiåzku z terapiå ale 1 uporczywy problem mój po terapii znikł. To po pierwsze i przede wszystkim. Po drugie o mojej powracajãcej depresji też nie ma śladu. Na razie. Ta terapia to jakby jeden z wielu, bardzo wielu sposobów.i pomysłów na poprawienie.sobie i bliskim jakości życia. Pomoc a poza tym frajda i przykemność i luksus.
    • amb25 Re: Jak poznać, że terapia działa? 10.03.15, 05:35
      Ja oceniajac efekty psychoterapi po moim ex-mezu (prawie rok) i dziecku (trzy lata) uwazam, wszystko zalezy od psychoterapeuty i osoby. Moj ex-doskonale manipulowal terapeutami, psychologami i wiekszoscia psychiatrow, ktorzy go leczyli (oni po prostu byli dla niego za glupi i nie potrafili myslec w 100% scisle i logicznie, albo moj ex nie potrafil myslec nie-logicznie i humanistycznie).
      Z kolei dziecko chodzi na terapie kognitywna (zespol Aspergera) juz 3 lata i jakos roznicy nie widze (ani pozytywnej ani negatywnej). Ale przynajmniej moze sobie pogadac z normalnym facetem..... moze to mu pomaga?
      • sennachmura Re: Jak poznać, że terapia działa? 10.03.15, 21:08
        Kurczę, to w sumie straszne co piszesz... Wiadomo, że każdy terapeuta, jak każdy człowiek, jest inteligentny mniej lub bardziej, ale chyba każdy powinien móc się obronić przed manipulacją klienta. A chodziliście z exem razem czy on sam?
        • paris-texas-warsaw Re: Jak poznać, że terapia działa? 10.03.15, 23:29
          Ale czym klient może zaszkodzić swoimi "manipulacjami" terapeutom i czemu mieliby się oni sie przed "manipulacjami" bronić? Klient "manipulacjami" szkodzi tylko sobie, bo terapia się nie posuwa. Zresztą podejrzewam, że na głębszym poziomie okłamać terapeutę nie jest łatwo, pojawiają się niespójności, pewne zależności są naturalną konsekwencją jakichs sytuacji. Można cos poukrywać, ale wtedy będzie taka terapia "mowa trawa" czy coś takiego. Podejrzewam, że w takich sytuacjach terapeuci zdają sprawę z pewnych niespójności, ale nie dociskaja klienta, ani nie mówią o swoich przemyśleniach. Ale może ktoś ma jakieś inne doświadczenia czy obserwacje...
          • kocia_noga Re: Jak poznać, że terapia działa? 11.03.15, 09:19
            Toteż jak dla mnie najlepsza jest terapia grupowa; grupa poradzi sobie z manipulacjami pokaże problem z kilku stron. I w grupie można ćwiczyć zachowania.
          • sennachmura Re: Jak poznać, że terapia działa? 11.03.15, 09:57
            Jeśli chodzi o terapię indywidualną, to faktycznie klient szkodzi tylko sobie. Ale jeśli byłaby to terapia małżeńska, to już inna sprawa. A czy można manipulować drugą osobą nieświadomie?
        • amb25 Re: Jak poznać, że terapia działa? 11.03.15, 12:02
          On sam chodzil najczesciej, czasami ja tez rzadko. Zeby sie bronic, manipulacje trzeba umiec zauwazyc a przede wszystkim wziasc pod uwage to, ze klient moze manipulowac swiadomie albo nieswiadomie.
          Problem jest taki, ze terapeuci zadaja pytania ktore nie sa scisle. Np. czy pomaga pan w pracach domowych? Ci bardziej dokladnie pytali sie czy np. regularnie. Odpowiedz tak, pomagam (regularnie). (Prawda: Pomagam regularnie co dwa lata, ani czesciej ani rzadziej). No i o co tu sie zona czepia, przeciez regularnie pomaga.... Albo czy ma pan jakies problemy? Nie nie mam. (bo pytanie w czasie terazniejszym, prawda: w chwili obecnej nie mam bo siedze na terapi, a za za 5 minut bede mial, i 5 minut temu tez mialem).
          Ew. tekst do mnie, ze terapeutka (akurat jedna byla kobieta) to nie jest zbyt inteligentna ale jest ladna. Wiec moze do niej chodzic... i miec rozorywke. Ta zreszta twierdzila, ze on ma borelioze albo ew. zwyrodnienie kregoslupa (a mial depresje) i stad te bole plecow.... Drugi terapeuta/psychiatra nie zapisywal historii choroby/postepow na terapii bo "ktos moglby sie wlamac do komputera i wszystko przeczytac". Jak to uslyszalam od terapeuty/psychiatry to sie zacelam zastanaiwac kto tu ma schizofrenie....
          • pade Re: Jak poznać, że terapia działa? 11.03.15, 12:21
            OMG:D
Pełna wersja