alicjazak10
08.03.15, 15:41
Witam
Mam nieprzyjemna sytuacje zyciowa w rodzinie z siostra. Jest nas dwie i mama. Siostra ma corke ale nie wyszlo jej z ojcem dziecka i jest samotna mama. Ja mieszkam poza Polska i co jakis czas przyjezdzam do rodziny. Ostatnia wizyta byla koszmarem, mama sie wczesniej skarzyla ze druga corka zle ja traktuje, pyskuje, no i nastawia swoja corke przeciw babci. Ona mieszka w innym miejscu niz rodzinny dom. Bylam tam i siostra zwyzywala mnie po chamsku, ze niby jej w niczym nie pomoglam a teraz "zwalam sie jej na mieszkanie" i jej wywody ze jej w niczym w zyciu nie pomoglam. Przypomnialam ze pomoglam jej finansowo splacic pewien jej kredyt, przysylalam pieniadze na ubranka dla dziecka, a siostra z krzykiem zaczela temu zaprzeczac, i "wypominasz mi". Nie rozumiem co sie z nia stalo, najgorsze ze mama bardzo kocha wnuczke, jedyna jaka ma, przez kilka lat pomagala jej zalatwic przedszkole, pisac pisma do sadu o alimenty od ojca dziecka, a siostra udaje lub wmawia sobie ze takich rzeczy nie bylo. To jest wlasnie najgorsze. Wyglada na to ze ona wierzy w to co mowi. Twierdzi ze nikt jej nigdy nie pomogl, to i ona w niczym nikomu nie pomoze, a dostala mase pomocy. Kuzyni jak sie przenosila to wozili ja samochodami z rzeczami, na spora odleglosc, za darmo, no bo chcieli kuzynce w ciezkiej sytuacji pomoc. Ona dzisiaj nie chce ich znac i twierdzi ze jej nikt w niczym nie pomogl. Siostra oskarza mame ze ta bila wnuczke, w co nie moze uwierzyc bo mama nie ma takich pomyslow, zawsze chciala doczekac wnukow, ma tylko jedna wnuczke i jest to jej oczko w glowie. Sama widzialam ja z nia spiewa, czyta bajki, karmi, siostra nie umie gotowac, krzyczy na corke gdy ta nie chce jesc, do tego zwraca sie wulgaryzmami, ze male dziecko juz powtarza przeklenstwa. Sama slyszalam oskarzenia siostry pod adresem mamy, ze bije jej dziecko i wezmie na mame policje. Szokujace. Siostrzenica bardzo babcie kocha, za te czytanie bajek, zabawy, piosenki, sama przychodzi na kolana, prosi babcie, zeby jej poczytac bajki, pospiewac, pobawic sie. No chyba dziecko bite przez kogos, unika kata, a tu siostrzenica babcie bardzo lubi. Tylko ze potrafi przeklinac, pokazywac jezyk i "mama mowi zebym sie babci nie sluchala". Mama mowi ze siotra zarzuca jej szpiegowanie komputera, kiedy to mama juz jest w wieku emerytalnym komputer ledwie obsluzy, poza emailem, i ogladaniem stron www, a siostra twierdzi ze mama szpieguje jej komputer na odleglosc. Na takie cos to chyba trzeba byc niezlym informatykiem. Do tego ma niezly bajzel, wszystko w mieszkaniu porozrzucane, i czepia sie mamy ze jej cos tam schowala czy grzebala w szafie, kiedy nie moze czegos znalezc, tylko ze mamy tam wtedy nie bylo.
Nie wiem co sie z nia porobilo, ale niedobrze. Czy to schizofrenia??? Siostra ma jakies urojenia, wmawia sobie rzeczy nieistniejace, ma ciagly zal ze jej nikt nie pomogl, tyle ze wlasnie ludzie jej napomagali i to sporo, ona albo tego nie pamieta albo krzyczy "wypominasz mi?". Oczywiscie kazdego by odeslala do psychiatry.
Nie wiem co sie z siostra porobilo, ale niedobrze.
Czytam o schizofreni, niby sa takie objawy ze urojenia, ale nie wszystkie pasuja pod opisy jakie ona ma.
Nie wiem co robic, mama sie gryzie, zdrowie jej przez to szwankuje, martwi sie o nia, jak dzwoni czy wysyla smsy to siostra tylko wyzywa, jak to jej matka nie potrzebna i "jestes tu od pilnowania a nie rzadzenia", "po*ebalo cie?" "co za po*ebana matka"
Naprawde nie wiem co robic, szukam jakichs porad , co to sie porobilo z siostra, czy to jakas schizofrenia, czy cos innego.
Czy ktos cos podobnego mial z czlonkiem rodziny?