paris-texas-warsaw
14.03.15, 22:17
Ostatnio na forum był przypadek pomocy instytucjonalnej rodzinie z przemocą, która wg mnie mogła nieść sama w sobie potencjalnie dużo szkód, co jak zrozumiałam, było przez niektóre osoby uznane za jakis rodzaj "wymyślania". Podobnie wydawalo mi się, że czasem lepsza jest izolacja dziecka od sprawcy przemocy bez wstępowania na drogę sądową (jesli to jest możliwe) jeśli w toku postępowania prawnego dziecko byłoby narażone na przykrości (co zazwyczaj ze sprawami sadowymi siłą rzeczy się wiąże). Ale sobie pomyślałam, doczytam, doszkolę się...
Weszłam na Niebieską linię i czytam wywiad z psychoterapeutą
www.niebieskalinia.pl/pismo/wydania/dostepne-artykuly/4414-po-drugie-pomagac
i taki w nim urywek:
Powinna też odbyć się praca z całą rodziną, ale potem. Po pewnym czasie. Powinna ona zacząć się od stwierdzenia: "nie ma wątpliwości, że pan jest uzależniony od przemocy, i ty, Kasiuniu, wiesz, że tatuś ma taką chorobę, że musi cię dotykać i że to może się mu zdarzać i wiesz, że to jest ciężka choroba i że poza tym jest fajny i kocha cię". Jasno trzeba to powiedzieć przy wszystkich: "pan rozumie, że to się może odnawiać, że dla pańskiego dobra trzeba pana zabezpieczyć, pan się musi zabezpieczyć, i że trzeba ten system zabezpieczeń ustalić. Pani też ma taki problem, że nie wie, jak to wszystko utrzymać, że się pani miota między jednym a drugim". I z tego punktu możemy startować!
Jak rozumiem urywek o molestowaniu dziecka, na co wskazuje słowo "dotykać" a nie np. "krzyczeć", czy "bić".
I jak rozumiem, nie zakłada się nawet oddzielenia dziecka od moelstujacego rodzica, tylko naświetlenie dziecku "że tatuś ma taką chorobę, że musi cię dotykać i że to może się mu zdarzać i wiesz, że to jest ciężka choroba i że poza tym jest fajny i kocha cię". I terapia trwa...
Zmroziło mnie, może ja coś źle rozumiem, może działacze antyprzemocowi mi to wytłumaczą, ale jakos od pomocy "systemowej" wolałabym chyba swój mały rozumek.
Ps. A wywiad cały ciekawy i polecam, zwłaszca jakimi kompetencjami musi legitymować się psycholog w pracy z dziećmi, więc co mówić o policji.