mamam86
27.03.15, 14:42
Witam serdecznie i proszę o odpowiedź eksperta, rodzice również są mile widziani.
Rok temu wyprowadziłam sie od męża, z 4 letnią córeczką. Powody rozejścia ,wina, ja widzę ją po obu stronach, mąż widzi tylko moja winę, ale nie o tym.
Nigdy nie chciałam, żeby dziecko traktowane było jak pionek w grze. Co za tym idzie ( córka bardzo kocha tatę i wzajemnie), jest u niego co weekend od pt 19 do nd do 19 i noc z wt na śr, rano odprowadza ją do przedszkola. Daje mi na córkę 300 zł, jest mi bardzo cięzko finansowo, więc rodzina i przyjaciele uważają, że nie powinnam zgadzać się na tak częste spotkania ojca z dzieckiem. Ja z kolei nie wiem już. Tęsknię za małą, ale uważam, że nie dzieje się jej krzywda. Czy zdaniem eksperta taki podział dni na widzenie się z dzieckiem może przynieść szkody córce? Bo to o nią głównie chodzi. Dodam, że żeby jakoś związać koniec z końcem pracuję często w weekendy i taka sytuacja z jednej strony mi odpowiada. Ale z drugiej każdy wbija mi do głowy, że "skoro on traktuje mnie tak a nie inaczej to powinnam to i tamto". Ale to mnie... a dla dziecka jest dobrym ojcem. Proszę o odpowiedź.