Babcie w święta odwiedziny/zapraszanie

01.04.15, 23:54
Mam problem. Moja mama samotna i posiadająca syf i bałagan w domu (teraz także i remontowy), co oznacza brak fizycznych i psychicznych możliwości zaproszenia gości ma spędzić u nas święta. Także po tśo, żeby od remontu itp odpocząć. Mój mąż chce, żeby jej pobyt u nas trwał jak najkrócej a nie np przeciągnął się na wiele dni jak to miało miejsce już wcześniej. Chcieliśmy więc pierwszy dzień świąt pobyć u nas, potem odwiedzić na obiad teściową w drugi dzień, po drodze odwożąc moją mamę do siebie. Siostra męża musi się wyspać i nie wstaje rano nigdy więc śniadanie wielkanocne u teściów to zawsze obiad lub obiadośniadanie, ewentualnie obiad z jajkiem ze święconki przed. Teściowa zawsze dopasowywuje się do pory przyjazdu córki. Późnej bardzo pory. Tak czy inaczej zaproszenie ich do nas na śniadanie nie wchodzi raczej w grę bo szwagierka zje dopiero po południu, moja mama i dzieci moje rano, mąż niechętnie w ogóle u nas chce cokolwiek urządzać. No i teściowa zawsze raczej żąda, chce, woli u niej organizować święta choć narzeka, że zmęczona. I ma tysiąc wymagań co i jak należycie powinno być zrobione. Liczyliśmy na to rozmawiając wcześniej, że pierwszy dzień z moją mamą u nas. Drugi dzień z teściami bez mojej mamy raczej bo teściowa niechętnie ją zaprasza a raczej nie chce osobiście zaprosić tylko rzuca, że przecież moja mama oczywiście może przyjść z nami do niej skoro i tak spędza u nas w lesie święta. Moja mama nie zaproszona osobiście przez teściową nie bardzo chce pojawiać się u teściowej. Ja nie chcę zostawiać mamy samej w święta. Przynajmniej teraz skoro jesteśmy w dobrych stosunkach, które sobie raczej cenię. Dzisiaj byliśmy zrobić i pozanosić zakupy teściowej i ona przy wyjściu oznajmiła, że mamy zdecydowanie przyjechać do niej w pierwszy dzień świąt, na obiad bo w drugi dzień ona chce odpoczywać bez gości (chyba). Zaskoczeni ,bo wczoraj mówiliśmy o poniedziałku, a mama męża uzależniała termin od dogadania się z dalszą rodziną (która na szczęście wyjeżdża więc do nich nie trzeba sie dopasować /oni mieli być zaproszeni do teściowej także) ale powiedzieliśmy (a raczej ja powiedziałam bo mąż nie umie odmawiać mamie), że ok tylko czy może przyjechać w niedzielę moja mama skoro i tak wtedy mieszkać będzie z nami. Na to teściowa bez entuzjazmu, że może. I że możemy jej o tym powiedzieć my bo ona nie będzie dzwonić. Nalegałam, żeby krótko ale ona jednak zadzwoniła i zaprosiła na obiad moją mamę ale teściowa odmówiła, mówiąc, że na święta to nie trzeba zapraszać co innego inne uroczystości ewentualnie. Wracając od teściowej wstąpiliśmy do mojej mamy, żeby pomóc w remontowych zakupach i mąż mój powiedział mojej mamie, że jest zaproszona do jego rodziców. na to moja mama w płacz, że ona chciała tylko u nas odpocząć ale to w pierwszy dzień świąt jadąc sami z dziećmi do teściowej na obiad odwieziemy ją po drodze do jej mieszkania. Oznaczałoby to, że spędzi z nami sobotę, zje wielkanocne śniadanie ( u nas śniadanie nie musi być jak u teściów po południu grubo), zrobimy szukanie czekoladowych jajek w trawie i wio do teściów po drodze zrzucając babcię u niej w zawalonym stertami bambetli pod sufit, rozgrzebanym remontowo jej włąsnym mieszkaniu. I od pierwszego dnia po południu świąt jest sama. Wydaje mi się to dość okrutne.
Jak zrobić, żeby wilk był syty a owca cała ???????? Chcę, żeby obie babcie, w miarę możliwości, były zadowolone. I mąż i dzieci, które lubią i kochają obie babcie i teścia (ze szwagierką nie są specjalnie związane). Ja po po tym jak z zaskoczenia wkurzyłam się, że teściowa nie chce zapraszać mojej mamy (skoro psuje nam nasz pierwotny plan i ustalenia) - teraz po prostu chciałabym obie despotyczne babcie jakoś usatysfakcjonować i nie psuć atmosfery robieniem czegoś ostentacyjnie wbrew ich woli i pragnieniom ale chyba się tak nie da. Boże Narodzenie to była taka sama historia. Moja mama jest nademocjonalna i reaguje nerwami, często płaczem, złością,fochem, wpędzaniem w poczucie winy (nie daję się :)), ma kompleksy wobec teściowej, chyba czuje się od niej gorsza. Teściowa znowu reaguje fochem, dąsami, kwaśną miną, obrażaniem się, drobnymi złośliwościami.
Może prześpię się z problemem i jutro sama coś wymyślę:). Ale może ktoś z Was widzi najsensowniejsze wyjście bo w święta zamierzam mieć tak czy inaczej dobry humor. Dzięki z góry.
    • pade Re: Babcie w święta odwiedziny/zapraszanie 02.04.15, 01:07
      Mama przyjeżdża w sobotę, w niedzielę zjadacie z nią śniadanie, po południu zostawiacie z tv, książką etc (w końcu chce odpocząć), na 2-3 godziny i wizytujecie teściów, w poniedziałek rano odwozicie mamę do domu, popołudnie macie dla siebie.
      Na siłę bym mamy do teściowej nie zabierała. Ma prawo nie chcieć być piątym kołem u wozu.
      • igge Re: Babcie w święta odwiedziny/zapraszanie 02.04.15, 01:45
        Pade, dzięki. Jesteś niezawodna. Niby nic się nie stało ale jakoś nie mogłam zasnąć przez te zawirowania i wróciłam do kompa a tu niespodzianka: Twoja błyskawiczna, rozsądna i genialna recepta :) Dzięki serdeczne.
        Mąż mówi, że bez sensu próbuję wszystkich uszczęśliwić a potem godzinami analizuję każde skrzywienie i foch itp niepotrzebnie. Nie da się zrobić tak idealnie jakby wszyscy chcieli tzn mama była maksymalnie jak najwięcej dni u nas, teściowa miała nas u siebie maksymalnie wiele godzin do późnej nocy. ALE możemy pomóc teściowej maksymalnie przy stole chociaż, moją mamę maksymalnie obsługiwać i zabawiać u nas w domu (choć to męczące na dłuższą metę, szczególnie dla męża). Mąż będzie miał śwęty spokój od poniedziałku wieczorem (bo rano to moja mama po prostu odwieźć sie nie da, musimy choć obiad jak i nie kolację zjeść razem, spacer etc)
        Resztę tzn generalną organizację świąt zrobię tak jak radzisz. Dzięki. Może ewentualnie zależnie od tego jak sytuacja się ułoży ewentualnie zostanę jeszcze sama i nie pojadę do teściów tylko posiedzę w domu z mamą w niedzielę ale byłaby to moja pierwsza ( wyjątek 1 rok kiedy byłam hmmm pokłócona i chciałam święta jedne i drugie spędzić raz tylko w czwórkę)) nieobecność od 25 lat u teściów. Nigdy same dzieci z mężem do dziadków nie jeździły więc chyba nie należy stwarzać precedensu, no i mąż w Wigilię w takiej samej sytuacji nie chciał jechać beze mnie (ale może teraz by pojechał z dzieciakami)
        Jak opiekowaliśmy się prababcią, która mieszkała z nami kilka lat to święta były urządzane siłą rzeczy u nas i nie pamiętam większych kłopotów ale może mnie pamięć zawodzi bo mąż zdecydowanie woli, żeby mu własna mama nie dyrygowała każdym kotletem i talerzem i wszystkimi pierdółkami przynajmniej u niego w domu. On woli pojechać do niej.
        Generalnie: ogromnie dziękuje Pade za pomoc i życzę spokojnych, relaksujących, miłych świąt.
        pozdr serdecznie
        • zuzi.1 Re: Babcie w święta odwiedziny/zapraszanie 02.04.15, 10:17
          Wybacz Igge, ale strasznie nie lubie takiego podejscia jakie w tej sprawie prezentujesz, 47 letnia kobieta a chwieje sie w swoich posadach jak osika na wietrze pod byle pretekstem. Moze czas zaczac ustalac swoje zasady z mezem i przestac sie dostosowywac na sile do apodyktycznej tesciowej, ktora w dodatku narzuca swoja wole w ostatniej chwili, nie konsultujac tego wczesniej z Wami. Nie warto w zyciu chodzic na takie zgnile kompromisy. Powiedzialabym tesciowej, ze z uwagi na remont mama bedzie z nami w Wielkanoc przez caly dzien, wiec albo tesciowa zdejmie korone i zadzwoni mame osobiscie zaprosic do siebie, albo zobaczymy sie w lany poniedxialek lub po swietach, zgodnie z jej zyczeniem. Nie zostawialabym mamy samej po sniadaniu, to nie jest w porzadku. Spedzilabym ten dzien u nas w domu, z mezem, dziecmi i mama. Starsze pokolenie przywiazuje wage do takich niuansow jak osobiste zaproszenie, moi tesciowie spedzaja kazde swieta z moimi rodzicami, i rodzicom korona z glowy nie spada, gdy kilka pierwszych razy osobiscie ich zaprosili do siebie, przeciez to sa podstawowe zasady kultury.....
          • celestyna444 Re: Babcie w święta odwiedziny/zapraszanie 02.04.15, 10:36
            Zgadzam się ze wszystkim co napisałaś. Mam dokładnie takie samo zdanie o tej sytuacji - postawa teściowej niefajna ale i jej syn - chociaż Igge sygnalizuje to bardzo delikatnie - wydaje mi się bardzo podobny do matki.
            • zuzi.1 Re: Babcie w święta odwiedziny/zapraszanie 02.04.15, 10:55
              Mam wrazenie, ze gdyby Igge pokazala, ze ma ' jaja' w tej sprawie, to jej maz pojdzie za nia jak w ogien, bez cyrkow, ze mamusia bedzie niezadowolona. Ten facet ma zdrowsze podejscie do wlasnej matki niz Igge, a odnosnie podejscia do mamy Igge, maz przyjmuje to, na co Igge sie zgodzi, bo to w koncu jej mama, a nie jego.
          • triss_merigold6 Re: Babcie w święta odwiedziny/zapraszanie 02.04.15, 10:38
            Pozwolisz, że się podpiszę?

            Do diabła, to tylko 2 dni świąt. Tylko.
            Zrobiłabym tak jak ja uważam za stosowne i wygodne. A Igge niech bierze przykład ze szwagierki - ta chce się wyspać więc pojawia się o której jej pasuje i wali ją, czy innym taka wersja odpowiada, czy nie.
            • zuzi.1 Re: Babcie w święta odwiedziny/zapraszanie 02.04.15, 11:03
              No jasne, ze tak :) Kiedys trzeba zaczac byc doroslym i ta sytuacja to taki przyklad dla dzieci, jak nalezy ukladac relacje rodzinne, na co sie godzic, czego wymagac:szacunku do wszystkich a co ciac u podstaw, zeby patologiczne zachowania sie nie rozrastaly.
              • igge Re: Babcie w święta odwiedziny/zapraszanie 02.04.15, 11:55
                Zuzi czytam dopiero bo nad ranem padłam Wasze odpowiedzi i ciesze sie nimi w tym Twoim i Triss kategorycznym charakterystycznym tonem :)))
                Jesteście cudowni i dziëkujê serdecznie.za wszystkie odpowiedzi, może.rzeczywiście coś mi uświafamiajå. Córka śmieje sië, że to nie wy cudowni tylko ona chciałaby, żeby jej babcie przestały sië wreszcie nienawidzić. Jak zwykle mocno przesadza, one może nie przepadajâ co najwyżej za sobâ a i to nie do końca. Chciałabym po prostu, żeby obie miały fajne.świêta. To dobre kobiety :)) lubiě je obie i dużo im zawdzieczam, sa świetnymi babciami, matkami hmmm nie tak całkiem fajnymi. Nie.zawsze. Obowiãzki wzywajâ wiêc teraz nie moge już czytać na razie. Dziěkujê serdecznie za wpisy
                • triss_merigold6 Re: Babcie w święta odwiedziny/zapraszanie 02.04.15, 12:11
                  Odpuść sobie branie do tego stopnia odpowiedzialności za cudze samopoczucie.
                • zuzi.1 Re: Babcie w święta odwiedziny/zapraszanie 02.04.15, 13:41
                  No wlasnie, czyli dzieci chca, aby obie babcie przestaly sie nienawidzic i zeby mialy normalne relacje, z szacunkiem. Zeby to bylo mozliwe, obie babcie okopane w swoich okopach i wyobrazeniach nt. drugiej strony, musza miec okazje do spotykania sie. Tesciowej powiedzialabym, ze oczekuje zaproszenia mamy osobiscie, bo jest to DLA NIEJ wazne, aby mogla sie u tesciow pojawic, powiedzialabym, ze jest to normalnie stosowana praktyka w takich sytuacjach, plus dodatkowo naslalabym dzieci na babcie, zeby ich prosby to, aby obie panie mogly spotkac sie wspolnie przy jednym stole w Swieta, zmiekczyly serce opornej tesciowej :p
        • triss_merigold6 Re: Babcie w święta odwiedziny/zapraszanie 02.04.15, 10:40
          To nie będzie idealnie, inni przeżyją.
          "Nigdy same dzieci z mężem do dziadków nie jeździły" - czas najwyższy żeby zaczęły, nie masz niemowląt na stanie.
          • celestyna444 Re: Babcie w święta odwiedziny/zapraszanie 02.04.15, 10:44
            Do dzieci przyjechała druga babcia, więc chyba nie powinny tego dnia wybywać z domu. Wszystko było wcześniej ustalone.
            • celestyna444 Re: Babcie w święta odwiedziny/zapraszanie 02.04.15, 10:45
              Dodam tylko, że jeżeli teściowa wprowadziła zmiany planu w ostatniej chwili, to niech teściowa poniesie konsekwencje tej zmiany.
            • triss_merigold6 Re: Babcie w święta odwiedziny/zapraszanie 02.04.15, 11:23
              Bez przesady, nie zniknęłyby na dobę.
        • pade Re: Babcie w święta odwiedziny/zapraszanie 02.04.15, 12:53
          Wzajemnie Igge:)
          I dodam jeszcze, ze czasem po prostu nie da się zadowolić wszystkich. Wtedy warto skupić się na sobie i zrobić to, co intuicja podpowiada.
    • yoma Re: Babcie w święta odwiedziny/zapraszanie 02.04.15, 09:46
      > teściowa niechętnie ją zaprasza a raczej nie chce osobiście zaprosić tylko rzuca, że przecież moja mama oczywiście może przyjść z nami do niej skoro i tak spędza u nas w lesie święta.

      W życiu by mi nie przyszło do głowy, żeby dzwonić
      - do mojej siostry,
      - do jej męża,
      - do ich pierwszego dziecka,
      - do ich drugiego dziecka,
      - do ich trzeciego dziecka
      - i do mamy szwagra z zaproszeniem na święta, kiedy wiem, że są wszyscy razem i wszyscy razem mają wpaść. Dzwonię do siostry i mówię: Hej sis, no to czekamy od jedenastej. Nie jesteście czasem przewrażliwione?
      • koronka2012 Re: Babcie w święta odwiedziny/zapraszanie 02.04.15, 19:09
        Nie, nie jesteśmy przewrażliwione. Zaproszenie w ten sposób jest nietaktem, bo o ile wystarczy złożyć je "na ręce" przedstawiciela danej rodziny, to matka/teściowa jest już odrębną "komórka społeczną" i wypada zaprosić ją odrębnie, żeby poczuła się równoprawnym gościem, a nie doczepką.
    • nammkha Re: Babcie w święta odwiedziny/zapraszanie 02.04.15, 10:32
      Wiesz Igge ciężko się to czyta. Nie szkoda Ci czasu na takie wymyślanie jak każdemu dogodzić?
      Pisanie maili po nocach, o rzeczach które można w prosty sposób załatwić, przeżywanie tego, nie spanie o 2 w nocy?
      Piszesz, że "nie dajesz się", ale niestety nie mogę się z Tobą zgodzić. Dajesz się, poswięcasz im swój święty spokój, czas, sen...
      Proszę Cię bardzo przestań się skupiać na teściowej, na mamie, co one chcą i co się stanie jak tego nie dostaną.
      Powiedz czego Ty chcesz? Jak wyobrażasz sobie te święta gdyby miały być spełnieniem Twoich marzeń?
      • igge Re: Babcie w święta odwiedziny/zapraszanie 02.04.15, 12:06
        Ja już mam spełnione wymarzone świěta. Cieszâ drobiazgi, wiosna, dekoracje domu, zakupy dla dzieci, czas z měżem i dzieciakami, stos ksiâżek do poczytania nowych, lubie dobrã atmosferë, brak kłòtni, żarty i wygłupianie sië z małżonkiem i przyjaciółmi.
        W.sumie jedyne czego nie mogě mieć a uwielbiam to.świåteczne dalekie wyjazdy z najbliższæ rodzinæ albo tylko z małżem.
        • verdana Re: Babcie w święta odwiedziny/zapraszanie 02.04.15, 14:32
          Zastanów się, co byś zrobiła, gdyby to nie mama była gościem, a ktoś obcy - a teściowa zmieniła plany.
          I zrób to, co byś zrobiła wtedy. Czyli albo powiedziała teściowej, zę masz już inne plany i trudno - nie możesz w pierwszy dzień, albo została w domu z gościem, a maż z dziećmi pojadą do teściowej.
          Nie musisz dbać o samopoczucie wszystkich, ale skoro już zaprosiłaś mamę i ona sie cieszyła na święta u Ciebie, to powinnaś dotrzymać wcześniejszego zobowiązania.
    • marsylvik Re: Babcie w święta odwiedziny/zapraszanie 02.04.15, 16:59
      igge napisał:

      > Jak zrobić, żeby wilk był syty a owca cała ???????? Chcę, żeby obie babcie, w m
      > iarę możliwości, były zadowolone. I mąż i dzieci, które lubią i kochają obie ba
      > bcie i teścia (ze szwagierką nie są specjalnie związane). Ja po po tym jak z za
      > skoczenia wkurzyłam się, że teściowa nie chce zapraszać mojej mamy (skoro psuje
      > nam nasz pierwotny plan i ustalenia) - teraz po prostu chciałabym obie despoty
      > czne babcie jakoś usatysfakcjonować i nie psuć atmosfery robieniem czegoś osten
      > tacyjnie wbrew ich woli i pragnieniom ale chyba się tak nie da.

      Ja bym powiedziała:
      "Słuchaj, Kochanie. Chciałabym się w te święta zająć swoją mamą. Weź dzieci i jedźcie sami do Twoich rodziców, dobrze? Przeproś mamę ode mnie, powiedz, że mam gościa i nie wypada mi go zostawiać samego ani za sobą ciągać."
      Dałoby się tak zrobić? Pasowałoby Tobie?
      • koronka2012 Re: Babcie w święta odwiedziny/zapraszanie 02.04.15, 19:04
        Bez urazy, ale to najgorsze rozwiązanie, nieuprzejme i obraźliwe. Wszyscy mają gościa w domu, nie tylko córka - a większość rodziny zwija się i jedzie gdzies indziej? matka poczułaby się w tej sytuacji potraktowana per noga przez zięcia i wnuki.
        Nie bardzo rozumiem czemu to ona ma ponosić konsekwencje nagłej zmiany planów teściowej?
      • igge Re: Babcie w święta odwiedziny/zapraszanie 02.04.15, 19:35
        Zrobię wersje skrzyżowaną Pade, Verdany i marsylvik i chyba wszystkich po trochu. Moja mama jest bardzo gadatliwa i towarzyska więc jak zechce (ale bez żadnych nacisków) i będzie miała ochotę pojechać całą bandą z nami to pojedziemy. Na razie nie ma tematu bo jeździmy codziennie załatwiać coś z jej remontem i na razie kłopoty i stresy mamy z tym związane wypełniają czas. Zresztą ona znienacka też potrafi podjąć decyzję pójścia w gości bo lubi towarzystwo.
        Jak jednak miałabym ją zostawić na 3 godziny (droga do teściów to 45 minut) jak radzi Pade to upewnię się, że będzie się czuła komfortowo. I odwiozę w poniedziałek wieczorem lub rano we wtorek. Jak będę miała wątpliwości to zostanę w domu z mamą a dzieciaki z mężem wyślę do drugiej babci, uprzedzę ją i przeproszę, że mam gościa. Lubię wszędzie jeździć z mężem ale nie umrę od kilku godzin rozłąki :).
        Dosłownie wszystkie Wasze wpisy mi pomogły i dały sporo radości. Jesteście kochani. dziękuję serdecznie. Na pewno będę rozsądniej i z wyprzedzeniem myśleć o każdych kolejnych świętach. Moja teściowa odmawia planowania organizacji świąt i w ostatniej chwili narzuca zwykle wszystkim swoje widzimisie. Ale ma dużo stresów ostatnio i ma już 70 lat. Z moją teściową nie da się planować (choć i z mamą nie jest to najłatwiejsze ma sto pomysłów na minutę). Ja chcę planować święta na 2 tygodnie naprzód co najmniej i zamierzam sie tego w przyszłości trzymać bo potrzebuję przewidywalności i poczucia bezpieczeństwa.
        Nie jestem odpowiedzialna za humor wszystkich członków rodziny ale myślę, że będą zadowoleni. Dziękuję. Wesołych Świąt.
        pozdr
        • pade Re: Babcie w święta odwiedziny/zapraszanie 02.04.15, 21:28
          Doskonale Cię rozumiem Igge. I faktycznie wersja, że dzieci jadą z tatą jest bardzo dobra.
    • ann.38 Re: Babcie w święta odwiedziny/zapraszanie 02.04.15, 19:45
      Nie rozumiem po co to diagnozowanie mamy, że czuje się gorsza, że ma kompleksy.. itd. Było ustalone, że mama będzie u Was na święta, m.in po to, aby odpocząć, jak rozumiem posiedzieć na luzie u córki. Ty zmieniasz plany, bo teściowa coś-tam. To nie w porządku wobec mamy, ciągnąć ją do swojej teściowej, bo Wam tak pasuje, to nie to samo, co obiecałaś mamie. Sama przyznajesz, że teściowa niechętnie ją zaprasza. Zresztą to już byłby inny sposób spędzenia świąt niż u córki, bardziej oficjalny. Nie zgadzam się z innymi głosami, że chcesz wszystkich zadowolić. Mnie się wydaje, że boisz się sprzeciwić teściowej i męzowi i "poświęcasz" mamę. Mama ma się zmusić, żeby siedzieć podczas świąt w sztywnej atmosferze, w domu osoby, która z nią nie sympatyzuje, a skoro nie chce, to cóż, pewnie jest zakompleksiona..
    • asfo Re: Babcie w święta odwiedziny/zapraszanie 03.04.15, 23:04
      Wiesz co? Komplikujesz sobie życie na własne życzenie. Zwyczaj nakazuje, żeby spędzić w święta czas z rodziną. OK. Ale to nie znaczy, że masz stawać na głowie, kiedy ci teściowa ni z gruszki ni z pietruszki w ostatniej chwili zmienia plany - kultura nakazuje w takich sytuacjach współpracować, a nie robić wszystkim dookoła problemy. Nie oznacza to również, że musisz spędzać 100% czasu na tych rodzinnych kontaktach. Zjedzenie razem obiadu i posiedzenie potem przez 3 godziny wystarczy.

      Weź pierwszego dnia mamę do siebie. Odwieź ją wieczorem, albo następnego dnia rano. Teściowej powiedz, że masz czas tylko w poniedziałek i jeśli nie może cię ona tego dnia przyjąć, to bardzo ci przykro, ale nic się nie da zrobić. Masz już ustalone wszystko i nie możesz się wycofać. Zyskany wolny czas możesz spędzić z mężem, olewając fochy. Jeśli ktoś cię traktuje per noga nie masz obowiązku tego kogoś na siłę uszczęśliwiać.

      Teściowa generuje takie akcje, bo wie, że będziesz stawać na głowie, żeby jej dogodzić. Jak chce odpoczywać, to niech odpoczywa, jej decyzja, ale to nie znaczy, że masz z tego powodu zmieniać swoje plany dotyczące twojej mamy, o których teściowa od dawna wie, nie spać po nocach i produkować rozpaczliwe wątki na forach. Szanuj się!
    • ada1214 Re: Babcie w święta odwiedziny/zapraszanie 04.04.15, 13:39
      Bez spacji i akapitow strasznie sie ciezko czyta.
Pełna wersja