Jak się zdystansować do opinii i męża?

02.04.15, 19:45
Mam taki problem-mój mąż ostatnio dał mi do zrozumienia, że podobają mu się młodsze dziewczyny 20-to latki. Ja natomiast mam 35 a on 34 i nie potarfię pogodzić się z tym dręczy mnie to (kiedyś wolał starsze). Mam niskie poczucie wartości, ponieważ pochodzę z rodziny , gdzie nie szanowano się i nigdy nie byłam zbyt pewna siebie ale dzięki mężowi jakoś poczułam się dowartościowana. Zauważyłam,że robię się zazdrosna o każde jego spojrzenie na jakąś kobietę, to mnie dręczy. Nie byłam taka. Jak można się zdystansować do opinii męża, jak poczuć się pewniej? Dodam,że mąż mnie zapewnia, że ja mu się podobam ale ja mam wrażenie,że niebardzo itp.
    • basiastel Re: Jak się zdystansować do opinii i męża? 02.04.15, 19:53
      Te chłopy to są głupie, że takie rzeczy zonom wygadują.
      Trzymaj się Sylwunia.
    • iziula1 Re: Jak się zdystansować do opinii i męża? 02.04.15, 19:55
      Chcesz się dystansować do głupiej i bezczelnej uwagi męża, że podobają mu sie młodsze?
      Po co?!
      Mąż, który mówi tego typu rzeczy swojej żonie ma wyraźne problemy z szacunkiem do Ciebie. Nie szanuję twoich uczuć. Zranił Cię, wprowadził Cie w stan niepenwości skutecznie obniżając twoje własne poczucie wartości.
      Jak sie po tym czujesz? Powiedziałaś mu o swoich odczuciach? Co on na to?
      • sylwunia350 Re: Jak się zdystansować do opinii i męża? 02.04.15, 20:06
        Powiedziałam to się wykręcał,że to żart był i żadna 20-to latka mu nie przychodzi do głowy.
        • basiastel Re: Jak się zdystansować do opinii i męża? 02.04.15, 20:15
          Wydaje mi się, że ten Twój mąż to taki mniej myślący, po prostu, i głupio palnął. Potraktuj jak niepełnosprawnego i powiedź, ze sobie takich zwierzeń nie życzysz, bo nie jesteś jego kumplem.
          • ola_dom Re: Jak się zdystansować do opinii i męża? 02.04.15, 22:07
            basiastel napisała:

            > Wydaje mi się, że ten Twój mąż to taki mniej myślący, po prostu, i głupio palnął.

            Nie jestem wcale pewna, czy tak całkiem "głupio":

            forum.gazeta.pl/forum/w,898,156647390,,Brak_czulosci_ze_strony_meza.html?v=2
      • yoma Re: Jak się zdystansować do opinii i męża? 02.04.15, 22:12
        > Zranił Cię, wprowadził Cie w stan niepenwo
        > ści skutecznie obniżając  Zranił Cię, wprowadził Cie w stan niepenwo
        > ści skutecznie obniżając twoje własne poczucie wartości. 
        > Jak sie po tym czujesz? Powiedziałaś mu o swoich odczuciach? Co on na to?

        Mąż: - Ale fajne laski teraz po ulicach chodzą.
        Żona: - Jacku, bardzo źle się czuję po tym, co właśnie powiedziałeś. Zraniłeś mnie, wprowadziłeś w stan niepewności skutecznie obniżając  moje poczucie wartości. 
        Mąż: [wychodzi cichutko z pokoju i dyskretnie dzwoni do psychiatry].
        • terazkasia Re: Jak się zdystansować do opinii i męża? 03.04.15, 11:00
          Popieram Yomę w tym, że śmieje się nieco (tak to odbieram) z tego, autorka wątku panikuje.
          Uważam tak zwłaszcza po lekturze podrzuconego tu przez kogoś innego wątku autorki - w ogólności powiem, że wydaje się ona wiercić dziury w brzuchu swojemu facetowi przy każdej okazji i być trochę niedojrzałą osobą.
          Autorko wątku, nie obraź się, proszę za to - powiem Ci tylko, że naprawdę powinnaś spróbować odpuścić trochę, tj. nie roztrząsać ani sama, ani z mężem swoich uczuć, odczuć obserwacji aż w takim stopniu. Nie wszystko jest warte omawiania, rozważania, a szczerość w związku nie oznacza, że z każdym odczuciem, np. niepokoju, biegniesz do męża i analizujesz każdy szczegół.
          Na dodatek prawie jestem pewna, że tę jego uwagę (na temat której powstał wątek) wyciągnełaś z niego sama wypytując się bez końca kto, co i dlaczego mu sie podoba i dlaczego nie Ty. Podejrzewam, że tym wszystkim go po prostu zamęczasz - a to najgorsze, co możesz zrobić, ja też bym miała dość.
    • zuzi.1 Re: Jak się zdystansować do opinii i męża? 02.04.15, 20:20
      Porozmawiaj z mezem i popros, aby w Twoim towarzystwie nie ogladal sie ostentacyjnie za innymi kobietami, bo to jest b. niekulturalne zachowanie. Jezeli nie zrozumie i nie zmieni zachowania, to pokaz mu jak sie czuje facet, ktorego zona flirtuje z innym mezczyzna w jego obecnosci, moze wowczas zrozumie lepiej.
    • yoma Re: Jak się zdystansować do opinii i męża? 02.04.15, 22:04
      Wiosna przyszła, dziewczyny się porozbierały, chłop coś chlapnął w stylu "ale fajne laski teraz po ulicach chodzą", a tu panika.
    • ada1214 Re: Jak się zdystansować do opinii i męża? 02.04.15, 22:41
      Dwudziestolatki, swieze, zgrabne i powabne podobaja sie kazdemu bez wyjatku facetowi, a jednak nie kazdy ma na tyle tupetu by sie bezczelnie przy zonie ogladac za mlodymi na ulicy albo dawac zonie do zrozumienia. Wez palnij meza patelnia w leb i daj mu do zrozumienia ze nie bedziesz tego tolerowac.
    • nammkha Re: Jak się zdystansować do opinii i męża? 03.04.15, 09:47
      Oj Sylwunia,

      Mam wrażenie, że w Twoim związku coś nie gra. Mąż niedawno nie okazywał Ci czułości, teraz daje do zrozumienia, że podobają mu się inne kobiety.

      Dla mnie jest jednoznaczne, że między wami nastąpiło jakieś oddalenie. W poprzednim poście pisałaś o tym, że się zaniedbałaś i że to mężowi przeszkadzało. Padło też stwierdzenie, że Twoja siostra zauważyła, że zajmujesz się tylko dzieckiem i nikogo innego nie zauważasz.

      Może jest tak, że kiedy dziecko pojawiło się na świecie to relacja między wami się pogorszyła. Mąż poczuł się odstawiony na drugi plan? Może jeszcze inne problemy pojawiły się ostatnio i dlatego mąż oddalił się i ogląda za innymi?

      Rozwiązanie moim zdaniem jest takie, żeby siąść i poważnie porozmawiać. Powiedzieć, co czujesz, że czujesz, że się oddalacie.

      Draga sprawa to Ty i Twoje niskie poczucie wartości. Może wzrosło ono trochę, dzięki mężowi, ale teraz kiedy on już tak nie adoruje to czujesz się nieatrakcyjna... Nie jest to fajne, że Twoje poczucie wartości regulują inne osoby. To Ty sama powinnaś być swoim najlepszym "fanem" swoim wewnętrznym opiekunem, powinnaś być swoim regulatorem poczucia wartości.

      Wcześniej pisałaś, że nie masz pracy. Czy już ją znalazłaś?
      Jeśli Ty sama nie czujesz swojej wartości, jeśli nie czujesz się dobrze sama ze sobą, Twojemu mężowi też będzie z tym ciężko.

      Dlatego radzę wybrać się do psychoterapeuty, aby ustalić przyczyny tego, dlaczego w siebie nie wierzysz i popracować nad zmianą swojego wewnętrznego postrzegania samej siebie!
      • kocia_noga Re: Jak się zdystansować do opinii i męża? 03.04.15, 11:17
        Istnieją też różne sposoby zwiększania pewności siebie. Można zacząć od monologu wewnętrznego - jak i co samo do siebie mówisz w myślach? Jakie sprawy sobie wspominasz na swój temat? Jeśli się karzesz, to możesz pracować nad zmianą, to żmudna praca, ale daje efekty.
        • roz.maryn Re: Jak się zdystansować do opinii i męża? 03.04.15, 12:06
          Mnie niekiedy ciężko jest zrozumieć psychikę kobiety, a najczęściej nie staram się zrozumieć jej w ogóle.
          Kobiety ubzdurały sobie, że kiedy chłop się ożeni to mu się we łbie przestawia taka mała wajha ze wszystkich na jedną.
          Jeśli jednak chłopu mimo wszystko ta wajha się przestawi to cóż, tylko nad takim chłopem zapłakać.
          Powiem Ci na pocieszenie jedną rzecz: nie raz słyszałem komentarze moich koleżanek o młodych petentach i uwierz, niektóre były bardzo pikantne.
          Nie znaczy to, że kolezanki od razu zdejmowały majtki, wręcz przeciwnie-znam je doskonale i wiem że sa wspaniałymi żonami i matkami.
          Oczywista-czym innym jest ostentacyjne oglądanie sie za młodzieżą w towarzystwie małżonka i ciągłe o tym mówienie.
          Moja lepsza połowa doskonale wie, że podobają mi sie młode dziewczyny i świetnie to rozumie. Czy z tego powodu ma od razu szyć czarną flagę i tego samego koloru dawać mi polewkę?
          Trochę dystansu i luzu kobieto do pewnych spraw by Ci się przydało, a zrozumienia to już na pewno.Pozdrawiam Cię światecznie :)
          • ada1214 Re: Jak się zdystansować do opinii i męża? 03.04.15, 14:43
            Moja lepsza połowa doskonale wie, że podobają mi sie młode dziewczyny i świetni
            > e to rozumie

            a czy jak Twoja lepsza polowa zacznie sie ogladac za mlodymi napakowanymi i oblizywac wargi, w twoim towarzystwie ofkoz (a najlepiej jeszcze przy Twoich kolegach, zeby byla publicznosc) to tez bedziesz wyrozumialy dla niej? Powinienies, skoro taki macie uklad.
            • edw-ina Re: Jak się zdystansować do opinii i męża? 03.04.15, 15:37
              Wyjaśnij mi po co od razu te skrajności, bo nie rozumiem? Po co od razu o oblizywaniu warg w towarzystwie małżonka i przy kolegach? Naprawdę istnieją dwie wersje zdarzeń: albo tylko ty, albo rzucam się na każdego? Trochę rozsądku jeszcze nigdy nikomu nie zaszkodziło.
              Do autorki i do rozm.maryn - to normalne i zwyczajne, że podobają się nam młodzi ludzie. Tak to stworzyła natura. Młodość to zdrowie i możliwości rozrodcze, a choć teraz człowiek nie chce się rozmnażać z każdą napotkaną ślicznotką czy młodzieniaszkiem, to instynkt pozostał. De facto problem opiera się na tym, co się z nim zrobi. A można śmiało nie zrobić nic. Naprawdę. Wiem jaki typ kobiet podoba się mojemu mężowi. Nie raz powie, że ta czy inna to atrakcyjna babka. On wie, jakich facetów ja lubię. Potrafimy o tym normalnie mówić. A mówienie o tym nie jest niczym poza mówieniem. Nie jest: ja bym ją/jego tak i owak, rzuciłbym wszystko itp. Tylko zwyczajnie, dokładnie w ten sam sposób, w jaki mówimy o fajnym samochodzie.
              Nie wiem, w jaki sposób powiedział to twój mąż, ale powiem ci jedno: poczucia własnej wartości nie zyskasz zabraniając mężowi patrzenia na inne kobiety. Wówczas co najwyżej zyskasz kontrolę, choć i w to wątpię. Popracuj nad faktycznym źródłem problemu, zamiast dołować się jego skutkami.
              • ada1214 Re: Jak się zdystansować do opinii i męża? 03.04.15, 15:55
                edw-ina napisała:

                > Wyjaśnij mi po co od razu te skrajności, bo nie rozumiem? Po co od razu o obliz
                > ywaniu warg w towarzystwie małżonka i przy kolegach

                dlatego zeby unaocznic Rozmarynowi, jak bardzo upokorzona czuje sie kobieta, ktorej maz oglada sie za innymi dupami w jej towarzystwie. Skoro Rozmaryn tego nie rozumie, to niech sobie wyobrazi ze jego zonka na oczch jego kolesi oblizuje wargi na kogs innego. JUz widze jak Rozmaryn z podkulonym ogonem znosilby zarty kolegow.
                • edw-ina Re: Jak się zdystansować do opinii i męża? 03.04.15, 16:01
                  A on napisał, że się ogląda za DUPAMI W TOWARZYSTWIE ŻONY? Bo chyba przeczytałyśmy inny post. W takim razie ja się również oglądam za DUPAMI w towarzystwie męża. Patologia zaszła tak daleko, że on również ogląda się za DUPAMI w moim towarzystwie.
                  Wydoroślej. Jak śpiewał Kazik - jest wiele odcieni szarości.
                  • ada1214 Re: Jak się zdystansować do opinii i męża? 03.04.15, 16:08
                    >Wydoroślej

                    to jest doprawdy forum zlozone z mistrzow, coachow, expertow, guru i przewodnikow zyciowych. W co drugim poscie ktos tu komus zaleca wydoroslec, przemyslec, dojrzec, zastanowic sie nad soba, robic postepy, zmienic nastawienie, zmienic optyke. Wszystko z pozycji nauczyciel do czeladnika. LOL
                    • edw-ina Re: Jak się zdystansować do opinii i męża? 03.04.15, 16:12
                      Nie jestem ekspertem dlatego, że czytam posty ze zrozumiem. Czytanie ze zrozumiem jest umiejętnością wymaganą od ucznia szkoły podstawowej. Rozmaryn napisałam bardzo sensownie, dając nawet przykład koleżanek, które choć są przykładnymi żonami potrafią obejrzeć się za przystojnym facetem i nawet pikantnie go skomentować. Co nie oznacza, że nie podobają się im ich mężowie. A ty dorobiłaś facetowi gombrowiczowską gębę, tłumacząc mu coś, co najwyraźniej rozumie. Dlatego tak, możesz mieć mnie za guru, coacha czy kogokolwiek - ale wydoroślej.
                      • ada1214 Re: Jak się zdystansować do opinii i męża? 03.04.15, 16:16
                        Sama czytaj ze zrozumieniem. Rozmaryn co prawda cos tam gadal o kolezankach, ale cala wypoiwedz jest przesmiewcza w stosunku do Autorki watku, ktorej maz jednakowoz OGLADA SIE ZA dupami. A skoroRozmaryn bagatelizuje obawy kobiety, ktorej maz oglada sie za dupami, to chcialam zeby sobie wyobrazil, jakie to upokorzenie. Teraz juz ze zrozumieniem?
                        • edw-ina Re: Jak się zdystansować do opinii i męża? 03.04.15, 16:28
                          Mąż autorki wątku powiedział, że podobają mu się młodszee dziewczyny, konkretnie 20-letnie. Kiedy autorka to rozkminiała, to zaczął się z tego wycofywać. a nie - oglądał się za dupami. Swoją drogą fajnie kiedy kobieta tak pisze o innych kobietach. I tak, potrafię czytać ze zrozumieniem.
                          A autorka ma problem z samooceną i poczuciem własnej wartości i to jest główny problem. Bo to, że facetowi będą się podobały młodsze kobiety jest tak pewne jak następstwo pór roku.
                          • ada1214 Co tu jest nieczytelne? 03.04.15, 16:44
                            >I tak, potrafię czytać ze zrozumieniem

                            czyzby?
                            Wiec co tu jest nieczytelne dla Ciebie?
                            Autorka napisala:

                            zazdrosna o każde jego spojrzenie na jakąś kobietę, to mnie dręczy

                            zakladam, ze "spojrzenie" o jakie tu chodzi, to nie przelotne rzucenie okiem na kasjerke w biedronce podczas pakowania towaru, bo to by jej chyba nie dreczylo? Najwyrazniej gostek bezczelnie, i bez poczucia obciachu oglada sie za kobietami na ulicy.
                            Autorke to dreczy, a Rozmaryn zaleca jej wiecej luzu.
                            Wiec o co Ci chodzi i czemu zaczelas mi udowadniac, ze nie rozumiem tekstu pisanego?

                            • edw-ina Re: Co tu jest nieczytelne? 03.04.15, 16:48
                              A kolejnych zdaniach napisała o powodzie tego - niskim poczuciu własnej wartości. A nie, że robi to nachalnie i non stop, że komentuje wygląd innych kobiet i dokłada, że szkoda, iż autorka tak nie wygląda.
                              • ada1214 Re: Co tu jest nieczytelne? 03.04.15, 16:55
                                A mnie z kolei nie interesuja powody, dlaczego ona sie z tym czuje niefajnie, poniewaz uwazam, ze kazdy facet, ktory nie potrafi sobie zalozyc kaganca i nie manifestowac swojego zainteresowania innymi cialami w obecnosci swojej zony jest do odstrzalu. Czy kobieta ma niskie, czy tez bardzo wysokie poczucie wartosci- ganz egal- taki facet jest badziewiem, koniec.
                                • ada1214 Re: Co tu jest nieczytelne? 03.04.15, 16:59
                                  podkreslam, bo znowu - cos czuje- bedzie bez zrozumienia:

                                  >nie manifestowac

                                  myslec sobie moze co chce, ale jego zainteresowanie ma pozostac niedostrzegalne. Krotko mowiac ma sie nie ogladac tak, zebym ja to zauwazyla.
                                  • ekimmu78 Re: Co tu jest nieczytelne? 04.04.15, 18:59
                                    ADA a ja ciebie popieram. Mnie czy partnerowi maja prawo podobac sie inne osoby ale wyglaszanie takich uwag czy ogladanie sie za innymi w towarzystwie partnera to brak kultury I szacunku. Takie komentarze to w otoczeniu kumpli lub kolezanek. W zwiazku o takich rzeczach nie powinno sie rozmawiac a partner w naszej obecnosci powinien sie czuc jak ten jedyny. Jest to dla mnie kwestia dojrzalosci I taktu. A swoimi wszystkimi spostrzezeniami nie zawsze wypada sie z partnerem dzielic. Po to by nie sprawic przykrosci.
                                    • basiastel Re: Co tu jest nieczytelne? 04.04.15, 21:09
                                      Też się pod tym podpisuję. Nie lubię, gdy facet traktuje mnie jak kumpla. Kiedyś taki mnie podrywał, przy okazji chwaląc się jak to kobiety na niego lecą. Pogoniłam, tłumacząc właśnie, że nie jestem jego kumplem. Wolę jak mężczyzna jest bardziej skoncentrowany na mnie, niż na sobie.
                                • edw-ina Re: Co tu jest nieczytelne? 03.04.15, 17:05
                                  To zależy co kto uznaje za manifestację. Bo w tym wypadku zdaje się, że manifestacją były zwykłe słowa. To taka manifestacja, jak udział w wydarzeniach na fb - można sobie kliknąć, nic to nie zmienia. A ty takiego kolesia wrzuciłaś do jednego worka z typkiem, który idąc ze swoją ciężarną żoną co rusz obraca się za innymi i mówi: patrz jakie cycki, a tamtej to bym z łóżka nie wypuszczał. Jak tak będziesz odstrzelać, to nikt nie zostanie.
                                  • ada1214 Re: Co tu jest nieczytelne? 03.04.15, 17:12
                                    edw-ina napisała:

                                    > To zależy co kto uznaje za manifestację. Bo w tym wypadku zdaje się, że manifes
                                    > tacją były zwykłe słowa

                                    Slowa?
                                    Widze, ze musimy poprosic Autorke o sprecyzowanie czy piszac:
                                    zazdrosna o każde jego spojrzenie na jakąś kobietę

                                    miala na mysli slowa czy jednak spojrzenie.


                                    • yoma Re: Co tu jest nieczytelne? 03.04.15, 17:58
                                      A czy ty skromnie spuszczasz wzrok widząc nadchodzącego mężczyznę?
                                      • ada1214 Re: Co tu jest nieczytelne? 03.04.15, 18:15
                                        yoma napisała:

                                        > A czy ty skromnie spuszczasz wzrok widząc nadchodzącego mężczyznę?

                                        Moj wzrok przeslizguje sie po twarzach przechodniow mniej wiecej tak, jak przeslizguje sie po mijanym murze. Moj maz gdy idzie obok mnie nie czuje dyskomfortu ani tym bardziej udreki ani z powodu mijanego muru, ani mijanych mezczyzn.
                                        • yoma Re: Co tu jest nieczytelne? 03.04.15, 18:33
                                          No widzisz. Czyż powiedziano gdziekolwiek, że mąż Sylwuni czyni inaczej?

                                          Ale kto szuka dyskomfortu, ten dyskomfort znajdzie, więc lepiej uważaj z tym murem.
                                          • kocia_noga Re: Co tu jest nieczytelne? 03.04.15, 18:47
                                            Chyba dzielicie włos na czworo, dociekając jak spojrzał i czy to już źle czy jeszcze ujdzie, podczas dgy sama autorka pisze, że chodzi o niską samoocenę i ja się z nią zgadzam - jak pewność siebie jest wystarczająco duża to nawet nad oblizywaniem się i fantazjami 'co bym zrobił jakby mi wpadła do łóżka' można przejść bez bólu a nawet z humorem.
                                          • ada1214 Re: Co tu jest nieczytelne? 03.04.15, 19:14
                                            W ogole malo powiedziano, bo Autorka jest oszczedna w slowach w tym watku.
                                            Zakladam jednak, ze pisze prawde, kiedy mowi, ze dreczy ja, gdy maz patrzy na inne kobiety, a jak rowniez ze jest prawda to, ze jej powiedzial, ze mu sie mlodsze podobaja. I jedno i drugie jest calkowiecie zbedne i swiadczy nie tyle o szczerosci pana, co o tym, ze jest bezmyslnym glabem.
                                            Jesli zas Autorka tylko nazmyslala i nic nie jest prawda, no to coz, caly ten watek jest bez sensu.
                • verdana Re: Jak się zdystansować do opinii i męża? 04.04.15, 11:45
                  Cóż, ja sie nie czuję upokorzona, jak maż ogląda sie za dziewczynami, albo jak mówi, że mu się jakaś podoba. Mąż też nie czuje sie upokorzony, jak pokazuję mu faceta, którego - w przenośni - z łóżka bym nie wykopała. Wydaje mi sie, że trzeba mieć mało pewności siebie, aby czuć się zagrożonym tym, ze normalnemu facetowi i normalnej kobiecie mogą podobać się platonicznie inne osoby i ogromną pewność siebie zarazem, aby uznać, ze po ślubie partner przestanie w ogóle dostrzegać poza mężem/żoną inne osoby.
                  I te inne kobiety to nie sa "dupy". Naprawdę - to po prostu ładne dziewczyny.
                  • ada1214 Re: Jak się zdystansować do opinii i męża? 04.04.15, 13:36
                    verdana napisała:

                    > Cóż, ja sie nie czuję upokorzona, jak maż ogląda sie za dziewczynami, albo jak
                    > mówi, że mu się jakaś podoba

                    Nie obraz sie Verdano, ale Twoja perspektywa to calkiem inny wymiar. Twoj maz to juz starszawy pan i na mlode dziewczyny, ktore moglyby byc jego wnuczkami, patrzy zapewne z bardziej ojcowskim sentymentem. Autorka watku ma 35 lat i dla niej ta sama dziewczyna stanowic moze potencjalna konkurencje. Wiec o czym Ty tu w ogole mowisz. Ty rowniez mozesz smialo powiedziec dwudziestolatkowi ze jest przystojny i ma ladna buzie, i nikt sie w tym nie doszuka podtekstu erotycznego, ale taki sam komplement w ustach trzydziestolatki potraktowany bedzie jako zaproszenie.
                    • verdana Re: Jak się zdystansować do opinii i męża? 04.04.15, 14:56
                      Sądzisz, ze nie oglądał sie za dziewczynami jak był młody, tylko dopiero teraz zaczął? Naprawdę, kiedyś oglądał sie znacznie częściej i chętniej. Jak miał dwadzieścia parę lat. Nie mam jeszcze sklerozy, to pamiętam. Nawet pamiętam, z którą z naszych znajomych miałby ochotę sie przespać:)
                      Miedzy oglądaniem sie za dziewczynami a podrywaniem ich jest spora różnica.
                      • kocia_noga Re: Jak się zdystansować do opinii i męża? 04.04.15, 16:02
                        verdana napisała:

                        > Miedzy oglądaniem sie za dziewczynami a podrywaniem ich jest spora różnica.

                        Zgadzam się. Najważniejsze dla autorki wątku jest podniesienie samooceny i oparcie się na sobie, zamiast uzależniania swojego stanu ducha od męża. Ja czułabym się niezbyt dobrze w takiej roli i może nawet zaczęłabym się za kimś innym oglądać. To musi być cholernie męczące, taka odpowiedzialność za cudze samopoczucie.
                      • ada1214 Re: Jak się zdystansować do opinii i męża? 04.04.15, 18:04
                        Nawet pamiętam, z któ
                        > rą z naszych znajomych miałby ochotę sie przespać

                        znaczy sie powiedzial Ci to bez krepacji?
                        Podwojny facepalm. Dobra Verdana, przyjmij, ze ja mam wyzsze morale i tego samego wymagam od faceta z ktorym jestem.
                        • edw-ina Re: Jak się zdystansować do opinii i męża? 04.04.15, 19:42
                          Wyższe morale? Moja dobra opatrzności, raczej mniejszą świadomość.
                          • ada1214 Re: Jak się zdystansować do opinii i męża? 04.04.15, 20:15
                            edw-ina napisała:

                            > Wyższe morale? Moja dobra opatrzności, raczej mniejszą świadomość.

                            Mniejsza swiadomosc czego? Jestem swiadoma, ze mezowi moga przychodzic rozne rzeczy do glowy. Niech to jednak trzyma da siebie i nie informuje mnie, ze sasiadke spod dziewiatki chcialby sobie popukac. Jak do tej pory nic mi takiego nigdy nie zakomunikowal, a jak kiedy mu to do glowy przyjdzie, zeby mi cos takiego oznajmic, to dostanie kopa na rozped. Ty jak widze z wyrozumialej frakcji rozmowowej.
                            • edw-ina Re: Jak się zdystansować do opinii i męża? 04.04.15, 20:49
                              Jeżeli potraficie być wyłącznie wulgarni w wyrażania swoich opinii w sposób, jaki prezentujesz tutaj, to nie dziwi mnie, że wolisz milczenie. W takiej sytuacji również bym je wybrała. Na szczęście w moim stadle umiemy rozmawiać ze sobą w bardziej cywilizowany sposób, co jest jednym z powodów, dla których możemy śmiało mówić sobie o atrakcyjności innych ludzi.
                              • ada1214 Re: Jak się zdystansować do opinii i męża? 04.04.15, 20:52
                                Na szczęście w moim stadle umiemy rozmawiać ze sobą
                                > w bardziej cywilizowany sposób, co jest jednym z powodów, dla których możemy
                                > śmiało mówić sobie o atrakcyjności innych ludzi.

                                No to podaj przyklad. Jak konstruujesz zdanie i jak mowisz mezowi, ze bardzo chcialabys sie przespac z jego kumplem. Wierszem moze?
                                • edw-ina Re: Jak się zdystansować do opinii i męża? 04.04.15, 21:27
                                  Ale to tylko ty mówisz o tym, że ktoś chce iść z kimś do łóżka! Reszta mówi o tym, że ktoś się może podobać, a to nie jest tożsame z pójściem z nim do łóżka.
                                  A jak się mówi, że ktoś jest atrakcyjny w naszych oczach? Najprościej na świecie: pani A jest atrakcyjną kobietą, pan B jest bardzo męski, pani C uroczo wygląda w sukienkach, pan D świetnie się ubiera, pani E dobrze w rozpuszczonych włosach, pan F wygląda zawadiacko z tą brodą.
                                  Banalnie proste.
                                  • ada1214 Re: Jak się zdystansować do opinii i męża? 04.04.15, 21:39
                                    edw-ina napisała:

                                    > Ale to tylko ty mówisz o tym, że ktoś chce iść z kimś do łóżka! Reszta mówi o t
                                    > ym, że ktoś się może podobać, a to nie jest tożsame z pójściem z nim do łóżka.

                                    Ciagle powtarzasz, zebym czytala ze zrozumieniem, a sama z tym na bakier.¨
                                    Verdana napisala:
                                    pamiętam, z którą z naszych znajomych miałby ochotę sie przespać:) (14.56)

                                    co Ty podsumowalas (tj. cala wypowiedz w ktorym znajdowal sie ten fragment):
                                    Żeby zrozumieć mądrość i oczywistość takiej opinii jak twoja, trzeba być dojrzałym emocjonalnie człowiekiem (19.50).

                                    JUz po raz drugi twierdzisz, ze pewne slowa nie padly. (pierwszy raz, gdy uwazalas ze spojrzenie to wlasciwie oznacza slowa)

                                    Wiec mamy tak, ze to Verdana wyskoczyla z tym genialnym pomyslem ( a wlasciwie jej maz), ja zas tylko zadawalam pytania, natomiast TY twierdzisz ze to ja mowie o pojsciu do lozka.
                                    Qzwa, ktos tu ma rozdwojenie jazni.
                                    Ja sie log out. Mam wrazenie ze mowie do sciany.

                                    A mowila mi madra osoba, zebym nie wchodzila w dyskusje z osobami obcymi mi swiatopogladowo. Dobrze mi tak.
                                    Dobranoc i bez odbioru.

                                    • verdana Re: Jak się zdystansować do opinii i męża? 04.04.15, 22:05
                                      A tak . Można powiedzieć zdanie "Ona\ona mi się bardzo podoba, z łóżka bym jej/go nie wygonił/a" w sposób żartobliwy, a nie śmiertelnie poważny.
                                      Natomiast w żadnych okolicznościach o kobiecie nie można powiedzieć "dupa". Cóż. Takie niskie morale mamy.
                                      I żadne z nas chyba sobie nie wyobrażało nigdy, że po ślubie nikt nigdy nam sie nie spodoba, co nie jest tożsame ze zdradą. Tylko ze zdrowym rozsądkiem.
                                      • kocia_noga Re: Jak się zdystansować do opinii i męża? 05.04.15, 10:12
                                        verdana napisała:

                                        > I żadne z nas chyba sobie nie wyobrażało nigdy, że po ślubie nikt nigdy nam sie
                                        > nie spodoba, co nie jest tożsame ze zdradą. Tylko ze zdrowym rozsądkiem.

                                        Otóż to. I wypowiedziane nie rośnie i nie rozdyma się.
                      • ada1214 Re: Jak się zdystansować do opinii i męża? 04.04.15, 18:08
                        Verdana, rozmontowalas mnie na kawalki. Nigdy nie uzywalam niczyich wypowiedzi do sygnaturki, bedziesz pierwsza. Twoj maz porzadzil na calego. Ja chrzanie.

                        Nawet pamiętam, z którą z naszych znajomych miałby ochotę sie przespać:)
                      • edw-ina Re: Jak się zdystansować do opinii i męża? 04.04.15, 19:50
                        Verdana, obawiam się, że to dyskusja ze ślepym o kolorach. Żeby zrozumieć mądrość i oczywistość takiej opinii jak twoja, trzeba być dojrzałym emocjonalnie człowiekiem, który nie musi kontrolować i zna swoją wartość. W dodatku trzeba być w długotrwałym i dobrym związku. W innym wypadku zawsze będzie to zamach na źle pojęte status quo.
                        • ada1214 Re: Jak się zdystansować do opinii i męża? 04.04.15, 20:09
                          Edwina, czy chcesz przez to powiedziec, ze Ty ze swoim mezem (jesli go posiadasz, bo nie znam Twojego stanu cywilnego) rowniez sobie nawzajem opowiadacie, kogo to ze znajomych chceilibyscie przeleciec? Ciekawi mnie, w jakich okolicznosciach przyrody dzielicie sie tak szczerze swoimi myslami- przed seksem, po, a moze w trakcie? A moze przy niedzielnym obiedzie?
                          O czasy, o obyczaje. Zaraz zwroce salatke.
                          • edw-ina Re: Jak się zdystansować do opinii i męża? 04.04.15, 20:19
                            Ja już to wszystko napisałam, ale ty tego nie rozumiesz.
                            • ada1214 Re: Jak się zdystansować do opinii i męża? 04.04.15, 20:45
                              Ale odpowiedz prosze na pytanie. Czy jak spotykasz faceta, z ktorym mialabys ochote isc do lozka, to mowisz o tym mezowi? I Twoj maz rowniez opowiada Ci , ktora z Twoich kolezanek chcialby zaliczyc? Bo drzewko pokazuje mi, ze to wlasnie do tej kwestii sie odnosisz, mowiac o rozmawianiu ze slepym o kolorach, i o dojrzalosci, a jak Cie pytam wprost, to znowu grasz plyte, ze ja nie umiem Cie zrozumiec.
                              • kocia_noga Re: Jak się zdystansować do opinii i męża? 05.04.15, 10:19
                                ada1214 napisała:

                                > Ale odpowiedz prosze na pytanie. Czy jak spotykasz faceta, z ktorym mialabys oc
                                > hote isc do lozka, to mowisz o tym mezowi? I Twoj maz rowniez opowiada Ci , kto
                                > ra z Twoich kolezanek chcialby zaliczyc?

                                A co w tym złego, tak w ogóle? Już pisałaś o tym, że ciebie by to zraniło. Wyobrazisz sobie, bez zwracania sałatki, że kogo innego nie? Że mogę się dowiedzieć o atrakcyjności innej kobiety dla mojego męża i nie poczuć się zagrożona lub obrażona z tego powodu? Że mnie samej może się jakiś ktoś podobać lub nawet pociągać i w niczym to nie zmienia ani uczuć ani statusu związku, wręcz je potwierdza? Że jesteśmy ludźmi nie wdającymi się w przypadkowe romanse tylko dlatego że ktoś inny by się nadał?
                              • yoma Re: Jak się zdystansować do opinii i męża? 05.04.15, 10:51
                                Oj jak rany. Nasz dentysta jest dla mnie sexy i z łóżka bym go nie wyrzuciła i mój mąż o tym doskonale wie. Nie wyrzuciłabym także Bruce'a Willisa i też wie. No i co z tego ma wynikać?
                                • vilez Re: Jak się zdystansować do opinii i męża? 06.04.15, 10:55
                                  Ić, dentysta?? ;)
                                  Ps. ostatnio poszliśmy (mąż i ja) na kawę z moim niegdysiejszym (nie aż tak dawnym) adoratorem, o którym mąż wie, że mi się również co nieco podobał, i jakoś nam od tego nic nie ubyło, a przeciwnie- pożartowaliśmy sobie potem nieźle: mąż mi opowiadał, czy on nadal ma jeszcze na mnie oko i jak ja na niego reaguję w rozmowie, hehe :-)
                                  • yoma Re: Jak się zdystansować do opinii i męża? 06.04.15, 10:57
                                    No dentysta, co ci poradzę. Sexy jest :)
                                    • verdana Re: Jak się zdystansować do opinii i męża? 07.04.15, 15:14
                                      Zawsze to dobrze, jak jest jakaś przyjemność w chodzeniu do dentysty:)
                                      • yoma Re: Jak się zdystansować do opinii i męża? 07.04.15, 15:20
                                        Niewątpliwie osładza to wizyty tamże, jak przynajmniej można oko na dentyście zawiesić :)
                                        • edw-ina Re: Jak się zdystansować do opinii i męża? 07.04.15, 15:48
                                          cholera, chyba muszę zmienić dentystę, bo mój jakiś niezbyt ładny. Może gdyby bardziej przypominał Hugh Jackmana, to chodziłabym chętniej :D
                                        • ola_dom Re: Jak się zdystansować do opinii i męża? 07.04.15, 21:15
                                          yoma napisała:

                                          > Niewątpliwie osładza to wizyty tamże, jak przynajmniej można oko na dentyście zawiesić :)

                                          O w życiu!!! Jakby mi przystojny facet miał zaglądać w dziury w zębach...??? Umarłabym ze wstydu... Serio. Pewnie dlatego zawsze chodzę do kobiet-dentystek :).
                                  • vilez Re: Jak się zdystansować do opinii i męża? 08.04.15, 09:56
                                    Dentysta chyba idzie w konkury z ginem ;)
                                    Ps. Mam przystojnego gina, z którym jesteśmy na Ty i sobie czasem coś opowiadamy, hehe.. :-)
                                    • yoma Re: Jak się zdystansować do opinii i męża? 08.04.15, 10:05
                                      Mój gin też niczego sobie, ale nie ma tego czegoś, co mnie kręci. A dentysta tak. I jak to tak? :)
            • terazkasia Re: Jak się zdystansować do opinii i męża? 03.04.15, 19:10
              ada1214 napisała:

              > Moja lepsza połowa doskonale wie, że podobają mi sie młode dziewczyny i świetni
              > > e to rozumie
              >
              > a czy jak Twoja lepsza polowa zacznie sie ogladac za mlodymi napakowanymi i obl
              > izywac wargi, w twoim towarzystwie ofkoz (a najlepiej jeszcze przy Twoich koleg
              > ach, zeby byla publicznosc) to tez bedziesz wyrozumialy dla niej? Powinienies,
              > skoro taki macie uklad.

              Ada, wątek nie jest o burakach, którzy się oblizują, wątek (wyjściowy temat) jest o tym, czy komuś mają prawo podobać się inni, gdy on/ona jest w związku!
              Ja zapytam inaczej: jak miałoby być możliwe, żeby się nie podobali? Dotyczy to i kobiet, i mężczyzn, zresztą nawet nie chodzi o wiek, bo przecież gdy się ma 20 lat i jest sie w związku, to nie traci się nagle wzroku, prawda?
              Jest to tak oczywiste, że po co o tym gadać z mężem / żoną? - nie wiem, ja wolę się zajmować innymi sprawami.
              A autorka wątku, jak już wspomniałam, z pewnością sama wyciągnęła z męża to "wyznanie".
          • roz.maryn Re: Jak się zdystansować do opinii i męża? 08.04.15, 14:55
            Czytając to forum często mam wrażenie, że niektóre kobiety albo czytają po łebkach, albo widzą to co chcą widzieć. Oczywistą rzeczą jest to, że partner śliniący sie (jak to poetycko napisała jedna z szanownych przedmówczń) na widok młodego ciała jest marnym partnerem. Dalej uważam, że wiele kobiet chciałoby swoim mężom, chłopakom założyć końskie klapki na oczy. Tego się zrobić nie da! Człowiek jest istotą seksualną i nikt ani nic tego nie zmieni. Zrozumienie tej kwestii na prawdę pomoże drogie Panie. Mąż Sylwuni dał jej do zrozumienia to co czuje większość facetów. Czy to ma oznaczać nadejście czarnych chmur? Sprawa jest prosta-podobają mi się młode ale kocham żonę. Kobiety wychodzą z innego założenia-jak mnie kochasz to inne podobać ci się już nie mogą. Cóż za mała, zaborcza miłość.
            Więcej dystansu, więcej zaufania, a przede wszystkim więcej zrozumienia a mniej podejrzliwośći i małostkowości.
            • terazkasia Re: Jak się zdystansować do opinii i męża? 08.04.15, 16:29
              roz.maryn napisał:
              > Więcej dystansu, więcej zaufania, a przede wszystkim więcej zrozumienia a mniej
              > podejrzliwośći i małostkowości.

              Jednak zejdź może, Rozmaryn, z tego swojego Giewontu :) bo jak widzisz większość kobiet w tym wątku ma normalne podejście.
              • roz.maryn Re: Jak się zdystansować do opinii i męża? 10.04.15, 13:54
                Ależ oczywiście, nigdy w to nie wątpiłem. Ty także mnie utwierdziłaś w tym przekonaniu, że skoro się ożeniłem to żadna inna kobieta, młodsza czy starsza, nie moze już mi się podobać. To przecież takie naturalne i logiczne, prawda?
                • terazkasia Re: Jak się zdystansować do opinii i męża? 10.04.15, 15:14
                  Ty w ogóle wiesz, co piszesz, i rozumiesz wypowiedzi w tym wątku? - bo na razie komentujesz tylko wybrany przez siebie "profil" wpisów.
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: Jak się zdystansować do opinii i męża? 06.04.15, 00:07
      sylwunia350 napisła:

      Dodam,że mąż mnie zapewnia, że ja mu się podobam ale ja mam wrażenie,że ni
      > ebardzo itp.

      To zdanie świadczy, że nie uda się Pani zdystansować. I niewiele pomogą zapewnienia lub rady, bo Pani ma w głowie już stan, że podoba się pani mężowi.
      Jakoś jednym zdaniem udało się mężowi przekonać Panią, że podobają mu się młode kobiety. A nie udaje mu się przekonać Pani do tego, że Pani mu się podoba. Nad tym bym się zastanowiła.
      Skoro poza słowami, nic niepokojącego się nie dzieje, to wydaje się, że sprawie nadała Pani jakieś nadmiarowe znaczenie.
      Tak przedstawione wydarzenie, wydaje się być lekko spóźnionym primaaprilisowym żartem. Agnieszka Iwaszkiewicz
    • enith Re: Jak się zdystansować do opinii i męża? 06.04.15, 08:08
      sylwunia350 napisała:
      > Dodam,że mąż mnie zapewnia, że ja mu się podobam ale ja mam wrażenie,że nie bardzo itp.

      Co skłania cię do niewiary w zapewnienia męża, że mu się podobasz? Czy to kwestia twojej niskiej samooceny? Czy męża zachowanie wobec ciebie zmieniło się ostatnio na gorsze? Masz wrażenie, że coś więcej kryje się za męża żartobliwymi słowami o tych dwudziestolatkach? Jak w ogóle się ta cała sprawa odbyła? Siedzicie sobie na kanapie, oglądacie TV, a mąż ni z tego, ni z owego sadzi tekst o tym, że woli młodsze? Nie napisałaś za wiele, więc trudno tu wyrokować, czy kwestia jest poważna, czy to tylko przekomarzanie, nawet jeśli niezbyt taktowne.
    • vilez Re: Jak się zdystansować do opinii i męża? 06.04.15, 10:38
      My sobie z mężem też opowiadamy, kto się nam podoba. Jaki typ figury/urody wabi nasze oko. Ba- jaki typ sposobu bycia/charakteru/intelektu. Nie widzę w tym niczego zdrożnego ani szczególnego.
      Oczywiście, nie pozwalamy przy sobie na chamskie zachowania typu: tokowanie, uwodzenie, ale to jest kwestia kultury osobistej.
      I tak się czuję królową, a on królem, o! :-)

      Tutaj moim zdaniem trzeba popracować zarówno nad samooceną jak i nad problemami w związku: czemu nie ma zaufania, skąd niepewność w związku.
      Może by trzeba pogrzebać w swoim urazach, np. (spekuluję)- tym, czy się kiedyś tam nie zostało porzuconym dla kogoś "atrakcyjniejszego" (w swoim czy czyimś mniemaniu, czy obiektywnie).
      W każdym razie, to chyba może zatruć życie i wiązek, więc trzeba się za to wziąć.
    • mozambique Re: Jak się zdystansować do opinii i męża? 07.04.15, 13:24
      to ten mąz z innego wątku co go galerianka na zakupach rwała ?
      • sylwunia350 Re: Jak się zdystansować do opinii i męża? 07.04.15, 21:45
        Dziękuję wszystkim za zaangażowanie się w ten wątek w tak dużej ilości, nie spodziewałam się takiego odzewu. Tak wiem, mój mąż ma prawo oglądać dziewczyny, młode czy stare. Chciałabym po prostu czuć się bardziej pewna siebie. Więc dziękuję tym, którzy mi napisali jak to zrobić. Jeżeli jeszcze ktoś ma radę na ten temat, to bardzo dziękuję. Pozdrawiam!

        Ps. Tak w związku pogorszyło się po urodzeniu dziecka zjednej strony, z innej poprawiło. Takie jest moje zdanie, choć może męża odmienne.
Pełna wersja