Jak sprawiedliwie podzielić?

03.04.15, 12:32
Proszę o wypowiedź (krótką i konkretną) każdego życzliwego człowieka bo sama się miotam i potrzebuję obiektywnego spojrzenia z zewnątrz.
Chodzi o sposób podziału pieniędzy po sprzedaniu mieszkania miedzy rodzeństwo:
mama chciała wykupić mieszkanie, ale nie mając tyle pieniędzy poprosiła córkę by dołożyła połowę. Po kilkunastu latach mama zmarła, przekazując tylko by mieszkanie sprzedać i sprawiedliwie się podzielić.
Teraz w skrócie - jest nas troje i sama nie wiem, która opcja jest sprawiedliwa:
- połowa kwoty dla córki i druga dla pozostałej dwójki
- połowa kwoty dla córki (zwrot) i dla każdej po 1/3 z drugiej połówki
- zwrot pożyczonej kwoty z odsetkami dla córki i reszta na 3 równe części
Innej opcji chyba nie ma, a nie chcę doprowadzić do niesnasek
Dziękuję za podpowiedzi
    • iziula1 Re: Jak sprawiedliwie podzielić? 03.04.15, 12:38
      Zwrot pozyczonej kwoty z/bez odsetek wg woli pożyczkodawcy. Po sprzedazy mieszkania kwota na 3 dzieci po odjeciu kosztów transakcji.
      A kto ma wątpliwości: wy czy siostra która pozyczyła ?
      • ewa497 Re: Jak sprawiedliwie podzielić? 03.04.15, 12:41
        Wszyscy mają... Główny problem to czy należy się jej zwrot pożyczonej kwoty czy połowy aktualnej wartości (uzyskanej za sprzedaży)
        • aqua48 Re: Jak sprawiedliwie podzielić? 03.04.15, 12:46
          Mieszkanie sprzedać, połowę otrzymanej sumy dostaje córka, która dołożyła ją mamie do wykupu, a drugą połowę podzielić na trzy części i rozdzielić równo między rodzeństwo.
    • pogodoodporna Re: Jak sprawiedliwie podzielić? 03.04.15, 12:47
      Pierwsza opcja odpada, bo jest niesprawiedliwa wobec corki, ktora pozyczyla matce pieniadze na kupno mieszkania. Przy takim podziale corka odzyskalaby tylko swoje pieniadze, rownoczesnie nie dostajac nic ze spadku po matce.
      Druga opcja brzmi lepiej, ale warto byloby uwzglednic wzrost wartosci mieszkania, bo mogloby sie okazac,ze corka dolozyla matce niewiele, a wartosc mieszkania wzrosla kilkukrotnie.
      Dlatego najbardziej sprawiedliwie brzmi opcja trzecia.
      • ewa497 Re: Jak sprawiedliwie podzielić? 03.04.15, 12:54
        O to chodzi, że wartość aktualna jest znacznie większa i właściwie największy zgryz jest w tym, czy tamten wkład potraktowac jako połowę wartości czy jako pozyczoną kwotę, brakującą do całości
        • ada1214 Re: Jak sprawiedliwie podzielić? 03.04.15, 13:03
          tylko opcja 3. Corka pozyczyla kwote X (ze kwota X opiewala na polowe mieszkania to chyba nieistotne*), wiec niech dostanie kwote x plus odsetki (by zrownowazyc utracone odsetki gdyby sobie te kwote trzymala na koncie)

          *no chyba ze dajac ta kase otrzymala wspolwlasnosc mieszkania, ale wtedy nie byloby mowa o pozyczce
          • verdana Re: Jak sprawiedliwie podzielić? 03.04.15, 13:04
            Moim zdaniem bez odsetek. W rodzinie raczej nie pożycza sie na procent...
            • kliiplo Re: Jak sprawiedliwie podzielić? 03.04.15, 13:29
              Nie, z odsetkami. Ceny mieszkań powindowały w górę przez te lata, córka mogła trzymać kasę na lokacie i mieć zyski, albo kupić sobie za tę kwotę inne mieszkanie i nie płacić przez lata odsetek bankowi za kredyt. Więc odsetki powinny być, może nie rynkowe tylko niższe, ale powinny rekompensować utracone zyski.
              To są konkretne pieniądze które córka utraciła w związku z pożyczką dla matki.
              Córka może się zrzec odsetek, ale sprawiedliwie by było je otrzymać. Chyba, że pozostali wolą potraktować te pieniądze nie jako pożyczkę, ale jak wykup przez córkę połowy mieszkania.

              A właściwie przykre, kolejny raz rodzic nie dopilnował spraw które powinien dopilnować i dzieci będą miały powód do niezgody i problem .

              Można też rozważyć proporcję: jaka była kiedyś kwota realna mieszkania a jaki procent tej kwoty to by pieniądze od córki na wykup (np wart rynkowa 100tys, wykup za 20tys, 10tys córki, więc obecnie jeśli sprzedaż za 200tys to córce się zwraca 20tys a resztę dzieli na 3 części. Z tym, że to zabawa w wycenę wstecz więc trochę zbyt skomplikowana sprawa.
            • koronka2012 Re: Jak sprawiedliwie podzielić? 03.04.15, 13:46
              Ale też rzadko kiedy pożycza się znaczne kwoty na kilka/kilkanaście lat (zakładam, że mama nie wykupiła mieszkania za złotówkę).

              Tu mam wrażenie, że matce zależało na możliwości pozostawienia spadku, szkoda tylko, że nie zaproponowała zrzutki na brakującą kwotę od wszystkich dzieci, wtedy nie byłoby problemu.
              • verdana Re: Jak sprawiedliwie podzielić? 03.04.15, 13:48
                Pożyczenie pieniędzy matce, dziecku itd to nie jest inwestycja. Wiadomo, ze odsetek sie nie dostanie. Można nie pożyczać, ale nie należy od rodzeństwa oczekiwać, ze zwrócą nam dług matki z odsetkami.
                • ada1214 Re: Jak sprawiedliwie podzielić? 03.04.15, 14:30
                  verdana napisała:

                  > Pożyczenie pieniędzy matce, dziecku itd to nie jest inwestycja. Wiadomo, ze ods
                  > etek sie nie dostanie

                  Pozyczkobiorca co prawda juz sie nie wypowie, bo nie zyje, ale ja mysle, ze gdybym pozyczyla kwote zalozmy 50k na kilkanascie lat, to poczucie elementarnej przyzwoitosci wrcz zmusiloby mnie do zaplacenia jakichs odsetek. W przeciwnym razie pozyczkodawca ponosi - nawet moze spora - strate, utracone odsetki bankowe to raz, a inflacja to dwa. To o czym piszesz Verdano- ze w rodzinie bez odsetek- tak, ale nie wielkie kwoty i nie na kilkanascie lat. 3000 na pol roku ujdzie, ale dziesieciokrotnosc tej sumy na 20 lat juz nie. Tak samo jak mozna pozyczyc bratu samochod na dwa tygodnie, bo jego akurat sie zepsul, ale chyba nikt nie "pozycza" samochodu na 15 lat.
                  Chyba najlepiej byloby spytac te siostre, czy udzielajac pozyczki, nastawiala sie na otrzymanie odsetek czy tez wkalkulowala strate w milosc do matki. Bo moze ona faktycznie nawet nie chce tych odsetek.
                  • zuzi.1 Re: Jak sprawiedliwie podzielić? 03.04.15, 15:53
                    3 opcja tylko odsetki jako polowa odsetek bankowych, chyba, ze siostra ktora pozyczyla jedt w znacznie gorszej kondycji fin. od dwoch pozostalych, wowczas odsetki w wys. normalnych odsetek bankowych. Usiasc we 3, przefyskutowac wszystkie opcje i dogadac sie tak, zeby kazda z siostr byla zadowolona. Dobre relacje rodzinne sa wazniejsze, niz pieniadze.
                  • verdana Re: Jak sprawiedliwie podzielić? 03.04.15, 15:54
                    Ale pożyczkobiorca nie zyje. Odsetki miałoby spłacić rodzeństwo. I przyznam się, ze gdybym pożyczyła dowolną kwotę rodzicom czy dzieciom odsetki do głowy by mi nie przyszły. Widocznie żyję w innym świecie, gdzie pożyczka wewnątrzrodzinna jest formą pomocy. Ewentualnie pożyczkobiorca może się zrewanżować, a nie reszta rodziny.
                    • ada1214 Re: Jak sprawiedliwie podzielić? 03.04.15, 16:02
                      verdana napisała:

                      > Ale pożyczkobiorca nie zyje. Odsetki miałoby spłacić rodzeństwo. I przyznam się
                      > , ze gdybym pożyczyła dowolną kwotę rodzicom czy dzieciom odsetki do głowy by m
                      > i nie przyszły. Widocznie żyję w innym świecie, gdzie pożyczka wewnątrzrodzinna
                      > jest formą pomocy

                      Najwazniejsza rodzina to najblizsza rodzina, czyli maz, dzieci. Jesli siostra wylozyla gruba kase na kilkanascie lat, pozbawiajac sie odsetek, to tym samym zubozyla dochod swojej rodziny, swojego meza, swoje dzieci. Bo rozumiem, ze nie rozmawiamy o szejkach, gdzie 100 tysiecy w lewo czy w prawo nie ma znaczenia, tylko o przecietnej rodzinie, gdzie kazda stowka gra role. A moze ta kasa byla zarobiona wlasciwie przez meza siostry? I on chcialby odzyskac odsetki?
                      • zuzi.1 Re: Jak sprawiedliwie podzielić? 03.04.15, 16:14
                        100% odsetek bym nie ustalala, to nie rozliczenia miedzy firmami, ze ma byc co do grosza, ale 50% odsetki powinny byc satysfakcjonujace dla wszystkich siostr. Siostra, ktora pozyczyla dostaje jakis bonus z tego tytulu, a pozosta diostry tez powinny byc zadowolone z takiego upustu, dzieki pozyczce siostry moga sie teraz we 3 dzielic spadkiem.
                        • ada1214 Re: Jak sprawiedliwie podzielić? 03.04.15, 16:26
                          zuzi.1 napisała:

                          > 100% odsetek bym nie ustalala, to nie rozliczenia miedzy firmami, ze ma byc co
                          > do grosza

                          Jasne, ze to nie jak miedzy firmami, ale pozyczanie wielkich kwot na dlugie lata bez odsetek nie jest fair. To ta sama kategoria wyzysku w imie wiezi rodzinnych, co np. przychodznie do siostry fryzjerki zeby mi wlosy sciela za darmo, bo co jej szkodzi, taka przysluga., przeciez nic nie traci tym, ze chwile przy mnie postoi. Raz mozna, ale przychodzic na sepa przez 15 lat to jest czym, jak nie wyzyskiem? Nie mozna wykorzystywac wiezi rodzinnych w taki sposob, iz ktos czulby sie poszkodowany finansowo.
                          • zuzi.1 Re: Jak sprawiedliwie podzielić? 03.04.15, 16:40
                            Ada, ale tu jest mowa o wykupieniu mieszkania zapewne ze spoldzielni, kiedys mozna bylo mieszkanie wykupic za niska kwote. Czyli corka nie dolozyla matce polowy kwoty na kupno mieszkania na wolnym rynku ale na wykup mieszkania. Czyli pewnie znacznie nizsza kwote. To, ze teraz to mieszkanie jest warte znaaacznie wiecej, to juz inna sprawa.Gdyby mnie bylo stac na taki gest wobec siostr, to bym go zrobila dla dobrych ukladow rodxinnych.
                            • ada1214 Re: Jak sprawiedliwie podzielić? 03.04.15, 16:51
                              zuzi.1 napisała:

                              > Ada, ale tu jest mowa o wykupieniu mieszkania zapewne ze spoldzielni, kiedys mo
                              > zna bylo mieszkanie wykupic za niska kwote

                              Zuzi, czy ta kwota jest niska, czy wysoka, to pojecie calkowiecie wzgledne. Dla Ciebie np. 500 zl (np z utraconych odsetek) moze byc niczym, bo tyle zostawiasz napiwku w kazdy sobotni wieczor, a dla mni ta sama kwota moze stanowic jedna trzecia wyplaty i zadecydowala o tym ze dziecko nigdy nie moglo uczeszczac wjakims tam kolku zainteresowan. Czujesz roznice?
                              Dlatego uwazam, ze odsetki nalezy siostrze zaproponowac, a jesli ona uzna, ze nie potzrebuje, to z nich zrezygnuje.
                              • zuzi.1 Re: Jak sprawiedliwie podzielić? 03.04.15, 16:56
                                Pytanie tylko, czy autorka nie jest przypadkiem ta wlasnie siostra... :)
                            • koronka2012 Re: Jak sprawiedliwie podzielić? 03.04.15, 19:34
                              zuzi.1 napisała:

                              > Ada, ale tu jest mowa o wykupieniu mieszkania zapewne ze spoldzielni, kiedys mo
                              > zna bylo mieszkanie wykupic za niska kwote.

                              A to już zależy kiedy ten wykup miał miejsce. Ponieważ matce brakowało aż połowy, zakładam, że za złotówkę nie wykupowała, bo nie potrzebowałaby pożyczać. A wcześniej nie były to banalne kwoty, moi rodzice parenaście lat temu zapłacili kilkadziesiąt tysięcy.

                              > Gdyby mnie bylo stac na taki gest wobec siostr, to bym go zrobila dla dobrych ukladow rodxinnych.

                              Pytanie tylko czemu reszta rodzeństwa nie kwapiła się wtedy do podzielenia brakującą kwotą, a jeśli nie mogli - to czemu teraz sami od razu nie uznali za stosowne "wynagrodzić" ten wkład siostrze, bo dla mnie to oczywiste, że powinni. A jeśli sami się nie kwapią, tylko siostra musi się przypominać, to dobre relacje rodzinne istnieją raczej z obszarze pobożnych życzeń...

                              Nie bardzo rozumiem dlaczego należałoby obdarować poniekąd rodzeństwo kosztem np. własnych dzieci.
                    • koronka2012 Re: Jak sprawiedliwie podzielić? 03.04.15, 19:27
                      Pożyczkobiorca nie żyje - więc "dług" niejako wchodzi do masy spadkowej.

                      Czy gdybyś rozpatrywała sprawę z punktu widzenia pozostałego rodzeństwa czułabyś się uczciwie nie rozliczając tego dodakowego wkładu siostry? gdyby nie ta to, że siostra poniosła konkretne koszty (pożyczka+utracone korzyści) spadku mogło nie być w ogóle (albo znacząco mniejszy).

                      Jeśli ktoś ma ochotę dawac prezenty dalszej rodzinie, to ok, ale zakładanie, że zawsze i wszędzie należy odstąpić od odsetek, bo rodzina - to lekkie nadużycie.
        • pogodoodporna Re: Jak sprawiedliwie podzielić? 03.04.15, 13:16
          ewa497 napisał(a):

          > O to chodzi, że wartość aktualna jest znacznie większa i właściwie największy z
          > gryz jest w tym, czy tamten wkład potraktowac jako połowę wartości czy jako poz
          > yczoną kwotę, brakującą do całości

          Potraktowac jako pozyczona kwote (nie jak polowe wartosci), mimo tego, ze bez tej kwoty mieszkania by nie bylo.
          • ewa497 Re: Jak sprawiedliwie podzielić? 03.04.15, 14:46
            Proszę pamiętać, że córka nie pozyczyła mamie te 50%, ale dołożyła jej połowę (w domyśle - pół mieszkania należy do niej). Niestety, tylko w domyśle. W każdym razie nigdy nie było mowy o zwrocie "pożyczonej" kwoty.
            • pani.jezowa Re: Jak sprawiedliwie podzielić? 03.04.15, 17:01
              Nie ma "w domyśle". Mieszkanie do niej nie należy, bo tylko mama była w akcie notarialnym.
              Rozumiem, że jesteś tą siostrą i optujesz za wersją, że należy Ci się połowa wartości mieszkania teraz plus 1/3 reszty, a nie po prostu zwrot tego co dałaś mamie, tak?
              • kocia_noga Re: Jak sprawiedliwie podzielić? 03.04.15, 18:36
                3
            • alpepe Re: Jak sprawiedliwie podzielić? 03.04.15, 21:41
              Jeśli tak było to ustalone i matka mówiła tak zawsze przy świadkach, to faktycznie 4/6 kwoty sprzedaży należą się córce, która dorzuciła się do wykupu.
    • celestyna444 Re: Jak sprawiedliwie podzielić? 03.04.15, 22:51
      Będzie ciężko sprawiedliwie to podzielić. Z jednej strony wykup pewnie dotyczył zamortyzowanego mieszkania, więc cena nie była ceną rynkową a z drugiej strony, córka poniosła nakłady, które przez kilkanaście lat porządnie zjadła inflacja.
      Ja chyba zrobiłabym proporcjonalnie, tak jak już ktoś wyżej proponował - tak mi się wydaje najbardziej sprawiedliwie względem osoby, która kilkanaście lat temu włożyła kasę we wspólny, rodzinny majątek.
    • napis_z_obrazka Re: Jak sprawiedliwie podzielić? 04.04.15, 14:31
      Moim zdaniem 1. mysl najlepsza. Corka, ktora dolozyla matce polowe kwoty do wykupu mieszkania otrzyma ze sprzedazy polowe wartosci mieszkania. I zrezygnuje z udzialu w czesci po matce na rzecz rodzenstwa. Czyli 1/2, 1/4, 1/4.
      Taki podzial pozwoli uniknac liczenia odsetek, waloryzacji i spekulacji.
      Byc moze (?) to miala mama na mysli okreslajac sprawiedliwe. Bo nie wiemy, dlaczego ta corka zostala poproszona o dolozenie polowy kwoty wykupu, nie wiemy czy i dlaczego pozostale rodzenstwo (brat plus siostra) nie mieli wtedy gotowki.
      Byli leniwi:-), niezaradni:-( nie chcieli sie uczyc;-) jezdzili na drogie wycieczki zagraniczne;-) stroili sie nadmiernie lub naduzywali alkoholu, nie odkladai na czarna godzine:-( i/lub mama swiadomie wybrala 1 corke jako wspolniczke do wykupu.
      Szkoda, ze mama nie zostawila testamentu...
      Rozumiem, ze nikt u mamy nie jest zameldowany, nikt z nia nie mieszka.
      • pani.jezowa Re: Jak sprawiedliwie podzielić? 04.04.15, 17:17
        Moja ciotka wykupiła swoje mieszkanie za 12 tysięcy złotych.
        A sprzedała je 10 lat później za 350 tysięcy.
        Naprawdę uważasz, że gdyby córka dołożyła jej 6 tysięcy 10 lat temu to dziś należałoby się jej 175 tysięcy?

        Tu jest istotne nie tylko jaką część córka dołożyła, ale ile to było pieniędzy i ile mieszkanie warte jest dziś.
        • napis_z_obrazka Re: Jak sprawiedliwie podzielić? 04.04.15, 17:37
          pani.jezowa napisał(a):

          > Moja ciotka wykupiła swoje mieszkanie za 12 tysięcy złotych.
          > A sprzedała je 10 lat później za 350 tysięcy.
          No wlasnie;-) A potem kupila dzisiaj wiecej warte? O to chyba chodzi przy kupnach/sprzedazach?
          Czy przehulala i spadkobiercom nic nie zostalo?;-)

          > Naprawdę uważasz, że gdyby córka dołożyła jej 6 tysięcy 10 lat temu to dziś nal
          > eżałoby się jej 175 tysięcy?
          Tak. Jesli dolozyla w dobrej wierze i byla taka wola matki, ze ta corka dolozy.
          Oczywiscie, ze idealnie byloby, gdyby wszystkie dzieci sie zlozyly a matka mialaby na drobne;-) wydatki.
          I wszyscy byliby zadowoleni. Ale o tym trzeba myslec wczesniej.
          Zgodnie z litera prawa jest po 1/3 ale matka chciala sprawiedliwie;-)


          >
          > Tu jest istotne nie tylko jaką część córka dołożyła, ale ile to było pieniędzy
          > i ile mieszkanie warte jest dziś.
          Tak. Ale te pieniadze wtedy trzeba bylo miec. Zarobic albo z czegos zrezygnowac i uciulac.
          Po czasie to kazdy jest madry;-)

          Moim zdaniem wazne tu jest, dlaczego pozostale dzieci nie dolozyly sie do wykupu mieszkania, skoro to takie drobne kwoty byly (liczac dzisiaj).
          Nie chcialy czy nie mialy takiej propozycji?

          Bo, ze nie mialy wtedy takiej drobnej;-) kwoty dolozyc matce, to dziwne byloby, nieprawdaz;-)
          • zuzi.1 Re: Jak sprawiedliwie podzielić? 04.04.15, 18:49
            Moze te pozostale corki byly znacznie mlodsze i nie zarabialy jeszcze. Jest taka mozliwosc.
            • napis_z_obrazka Re: Jak sprawiedliwie podzielić? 04.04.15, 19:33
              Tak, brak info. dlaczego 1 corka dostala od matki propozycje dolozenia 50% wykupienia mieszkania. Tu chyba jest ´`piesek pogrzebany´`
              • fuj.fuj.fujara Re: Jak sprawiedliwie podzielić? 04.04.15, 21:51
                Ewidentnie i bez zbędnych korowodów.
                Wsad w mieszkanie procentuje wraz ze zmianą wartości mieszkania.
                To jak lokata odłożona na procent.
                Autorka odbiera swoją połówkę a pozostała część zgodnie z prawem spadkowym dzielona jest na 3 równe części.
                Nie widzę sensu stwarzania ogniska zapalnego w naliczaniu odsetek od kwoty wsadowej.
                Ten odsetek to wzrost wartości mieszkania.
                • napis_z_obrazka Re: Jak sprawiedliwie podzielić? 04.04.15, 23:02
                  Zgodnie z prawem spadkowym (corka nie jest wspolwlascicielka mieszkania matki) na obecna chwile kazdemu nalezy sie 1/3. Rodzina musi przekonac Sad, ze chce innego podzialu.
                  • pani.jezowa Re: Jak sprawiedliwie podzielić? 04.04.15, 23:54
                    Nie, to nie tak.
                    Spadek dostają, 1/3 dla każdego.
                    A potem mogą nim dowolnie dysponować i mogą się rozliczyć robiąc darowizny.

                    Siostra, która dała darowizną matce może chcieć udowodnić przed sądem, że należy jej się więcej, ale musiałaby mieć dowód tej darowizny, legalne jej załatwienie zgodnie z obowiązującym wtedy prawem. I jeśli dała kwotę powiedzmy "małą" a teraz ta połowa mieszkania jest warta dużo więcej to i tak sąd jej nie przyzna dzisiejszej wartości.
    • nammkha Re: Jak sprawiedliwie podzielić? 05.04.15, 19:47
      3 wersja najrozsądniejsza.
    • vilez Re: Jak sprawiedliwie podzielić? 06.04.15, 10:10
      Od ceny sprzedaży odliczyć pożyczkę (bez odsetek, jeśli kwota uzyskana realnie odpowiada kwocie pożyczki, jeśli nie odpowiada-doliczyć odpowiednio, by to wyrównać) i oddać ją pożyczkodawczyni. Całą resztę podzielić na trzy.
      To jest proste matematycznie do wyliczenia.
    • zolla78 Re: Jak sprawiedliwie podzielić? 08.04.15, 15:25
      Miałam w rodzinie podobną sytuację. Podobną, gdyż u mnie matka powiedziała, że jest możliwość wykupu, ale nie ma pieniędzy, córce, gdyż z tą miała kontakt, a syn mieszkał daleko i był akurat za granicą. Ale tak na zasadzie, że trzeba coś postanowić czy wykupywać czy nie, rodzinnie, tj, córka z bratem. Córka chcąc pozyskać mieszkanie dla siebie, powiedziała, że da pieniądze. Ale nie powiedziała bratu o sytuacji. Dążyła w te spośób do sytuacji jaką masz ty, żeby potem było, że mieszkanie w większości jest jej. Syn się dowiedział, zrobił awanturę siostrze, że uczciwiej byłoby, żeby powiedziała mu o tym i by pogadali i razem z matką coś zdecydowali. Wymusił na siostrze, że jej oddał połowę tych wyłożonych na wykup mieszkania pieniędzy i było znowu po równo.

      Zatem uzależniłabym przyjęcie opcji 1-3 od okoliczności jak doszło do tego, że to siostra wpłaciła tą połowę wkłądu. Nikt inny nie poczuwał się by pomóc matce, matka chciała by córka miała połowę mieszkania, czt tak jakoś specjalnie się zapomniało siostrze wspomnieć rodzeństwu, że dokłada się matce, właśnie w celu uzyskania połowy mieszkania.
      Jak to pierwsze, uznałabym, że połowa mieszkania jej, a reszta po równo. Jak drugie, to decydowałabym w zależności od tego skąd taka wola matki - bo córka była dla niej lepsza niż reszta rodzeństwa, bardziej pomocna, czy akurat faworyzowana bez powodu. Jak trzecie, to opcja ze zwrotem wkładu, a mieszkanie na 3.

      Możecie też rozważyć opcję 4 - ustalenie ile metrów mieszkania w tamtym czasie siostra by kupiła za te wyłożone pieniądze. I oddać jej pieniądze według obecnej ceny mieszkania licząc za tą ilość metrów, a resztę na 3. Można powiedzieć, że te ileś lat temu zainwestowała w nieruchomość, a teraz uczciwie inwestycję odzyskała.
      • ewa497 Re: Jak sprawiedliwie podzielić? 08.04.15, 18:23
        Było tak, że mama zwróciła się do niej, bo z powodów rodzinnych wynikało, że jej mogło by się kiedyś to mieszkanie przydać. A my wiedziałyśmy o tym, bo przy okazji powiedziała (miałyśmy juz swoje mieszkania i rodziny i z pewnością nie potrzebowałyśmy mieszkania). Potem była mowa jedynie o sprawiedliwym podziale w przyp. sprzedaży mieszkania.
        • pani.jezowa Re: Jak sprawiedliwie podzielić? 08.04.15, 19:53
          I mama nigdy nie mówiła co rozumie przez "sprawiedliwie"?
          • ewa497 Re: Jak sprawiedliwie podzielić? 09.04.15, 09:22
            Gdyby mówiła, nie pytałabym Was :)
        • napis_z_obrazka Re: Jak sprawiedliwie podzielić? 08.04.15, 21:28
          Czyli mama chciala chronic jedna z corek przed obawa o jej ´´bezdomnosc´´, niemoznosc splaty w przyszlosci rodzenstwa. Nie bylo to tajemnica, byla zgoda w rodzinie na takie zabezpieczenie jej owczesnej woli.
          Ale w chwili smierci mamy te ´´strachy´´ na szczescie juz nie byly aktualne.
          To chyba jednak po 1/3 skoro mieszkanie nikomu niekonieczne do mieszkania a na sprzedaz.
          Ewentualnie dobra wola 2 siostr splaty tej doplaty. Aczkolwiek ta kwota nie byla zbyt wysoka za zgode w rodzinie, za uszanowanie woli mamy, za poczucie bezpieczenstwa siostry, co do ktorej byly obawy.
    • slonko1335 Re: Jak sprawiedliwie podzielić? 08.04.15, 20:42
      - zwrot pożyczonej kwoty z odsetkami dla córki i reszta na 3 równe części

      dla mnie ta opcja zdecydowanie(kwestia odsetek moim zdaniem powinna być przegadana z samą zainteresowaną-ja bym tych odsetek nie chciała w każdym razie)
Pełna wersja