nowy_bo_potrzebny
15.04.15, 12:47
Sytuacja jest taka:
Mąż, żona i syn, wiek 40, 40 i 3 lata.
Z przyczyn różnych (decyzja była wspólna) to mąż jest na urlopie wychowawczym i zajmuje się cały dzień synem a żona pracuje na zewnątrz - zarabia 100% na rodzinę. Syn niedługo idzie do przedszkola, ale założenie jest takie, że jeszcze powiedzmy przez rok - mąż będzie nadal na wychowawczym - żeby odbierać syna wcześniej niż żona mogłaby po pracy - powiedzmy o 14-15 i - jak będzie trzeba, zostawać z nim w domu jak będzie chorował itd.
Do tej pory podział obowiązków okołodomowych był taki: kąpiel / usypianie co drugi dzień żona / mąż na zmianę, zabawy z dzieckiem itd wspólne lub na zmianę, porządki - raczej mąż niż żona, a w weekendy / dni bez dziecka - wszystko razem, po równo można powiedzieć. Raz na tydzień / dwa i mąż i żona mają tzw wolny wieczór - tego popołudnia / wieczoru wskazana osoba jest zwolniona ze wszystkich prac - robi co chce - częstotliwość taka sama dla męża i żony.
Jak podzielić obowiązki w nowej rzeczywistości (syn w przedszkolu) tak żeby każda ze stron odebrała ten podział jako sprawiedliwy?
Syna do przedszkola będzie wozić żona, odbierać będzie mąż.
Jeżeli potrzebnych jest więcej szczegółów to pytajcie.