asia_i_p
14.05.15, 19:36
Kogoś, kto zna się na leczeniu osób z zaburzeniami odżywiania (anoreksja) i potrafi dotrzeć do młodej, bardzo inteligentnej osoby - jedna psychiatra nie zdołała jej pomóc, bo czuła się przez nią traktowana z góry, jak głupia. Możecie kogoś polecić? Bo ryczeć mi się chce, jak sobie przypomnę, ile zjadła moja siostrzyczka i że to jest jej pierwszy posiłek od poniedziałku.
I tak na bieżąco, jeżeli ktoś się z tematem zetknął - jak się wobec tego zaburzenia zachowywać? Bo wiem, że jeżeli zacznie terapię, to dla reszty świata ma nie być tematu, nie komentować, nie namawiać do jedzenia, nie chwalić postępów. Ale zanim ją zacznie? Dzwonić, przypominać o jedzeniu? Trochę przerażona jestem, dawno nie było aż tak źle.