Syn notorycznie kłamie

15.05.15, 20:23
Mam prośbę o poradę co zrobić z synem który notorycznie kłamie i ściemnia. Ma w tej chwili 11 lat a ja jestem przerażona co będzie jak zacznie dojrzewać. Kłamie fantazjuje w prawie każdej sprawie, żeby zainstnieć w grupie wymyśla niestworzone historie w związku z czym koledzy patrzą na niego jak na idiotę. To że nam kłamie w sprawie ocen szkolnych jestem w stanie zrozumieć że boi się konsekwencji, ale jest wiele sytuacji których nie jestem w stanie zrozumieć.
    • triss_merigold6 Re: Syn notorycznie kłamie 15.05.15, 20:31
      Za mało danych.
      Czy zaczął kłamać niedawno, czy sytuacja trwa od lat?
      Rozwód, choroby, pogorszenie statusu finansowego rodziny?
      • anika9999 Re: Syn notorycznie kłamie 15.05.15, 20:45
        Kłamie i kręci od zawsze. To jest straszne ale doszło do tego że nikt z rodziny mu nie wierzy bo nie wiemy kiedy mówi prawdę a kiedy kłamie. Nie mamy do niego za grosz zaufania, wielokrotnie tłumaczyliśmy mu do czego to prowadzi ale nic nie daje. Jeździliśmy do psychologa przez jakiś czas było lepiej a teraz znowu jest żle. Kłamie w każdej sprawie patrząc prosto w oczy i przysięgając. Żadnych rozwodów, chorób, pogorszenia stanu finansowego. Nie wiem na ile to istotne ale syn jest środkowym dzieckiem z orzeczeniem z poradni psychologiczno-pedagogicznej z dużymi problemami w nauce (ma chyba wszystkie -dys jakie istnieją). Jest po terapii sensorycznej w szkole idzie trochę lepiej ale strasznie dużo czasu musimy poświęcać na naukę. Źle się dogaduje z najstarszą córką dobrze z młodszą. Staramy się bardzo żeby się czuł kochany wartościowy itp. Ale ma straszne problemy z radzeniem sobie z emocjami i każdy problem powoduje ostatnio histerię. Nie wiem jak mam reagować w takich sytuacjach. Aha, w środowisku rówieśniczym funkcjonuje w miarę dobrze
        • verdana Re: Syn notorycznie kłamie 15.05.15, 21:13
          To funkcjonuje w środowisku rówieśniczym dobrze, czy koledzy mu nie wierzą i się z niego śmieją?
          Przypuszczam, że syn kłamie, bo skoro strasznie dużo czasu poświęcacie na naukę, w której jest słaby+ ma problemy w szkole, to niemal cały czas syn musi robić to, czego nie umie, przekonywać sie, że w niczym nie jest dobry, a zamiast domu ma kolejną szkolę i kolejne niepowodzenia. Wyobraź sobie, że masz poważne problemy w pracy, wracasz do domu i "strasznie dużo czasu" musisz poświęcać na pracę,te samą, z którą sobie nie radzisz + zamiast normalnych rozmów z mężem on cały czas mówi Ci o pracy i każe więcej pracować, nadzoruje, każe poprawiać i poprawiać. Ile czasu wytrzymałabyś w takim napięciu i radziła sobie z emocjami? Podejrzewam,z e ze dwa tygodnie. Histeria wydaje sie tu absolutnie oczywistym efektem.
          Co mogę radzić? MNIEJ nauki w domu. Staniecie na głowie i wynajęcie korepetytora na 2-3 razy tygodniu i powrót do roli rodzica, a nie nauczyciela.
          Dziecko kłamie prawdopodobnie po to, aby gdzieś mieć jakiekolwiek sukcesy. Inny świat,. Jest też cholernie niepokojące, że rozumiesz, dlaczego kłamie w sprawie stopni - jakie konsekwencje ponosi za to, że ma obiektywne problemy z nauką?
          • anika9999 Re: Syn notorycznie kłamie 15.05.15, 21:23
            Dzięki za odpowiedź. Od kilku miesięcy syn odrabia lekcje z babcią tak że ja jestem rodzicem. Ja go potem czasami tylko przepytuję. Konsekwencji tak naprawdę nie ma żadnych bo zdajemy sobie sprawę że jest mu ciężko. Koledzy traktują go jak idiotę kiedy wymyśla niestworzone rzeczy, poza t6ymi sytuacjami jest ok
          • 71tosia Re: Syn notorycznie kłamie 15.05.15, 21:24
            tez mi sie wydaje ze dziecko klamie bo chce stworzyc lepszy obraz siebie. Jedyne co mi na szybko przychodzi do glowy to, moze probowac zachecic go by zaczal oddzielac zycie realne od fantazji ale z fantazji nie rezygnowal. Moze zachec go by klamal/fantaziowal z sensem np pisal opwiadania lub jak ma z tym pisaniem klopot bo dysleksja niech wam opowiada te swoje fantastyczne hstorie codziennie, im w nich wiecej rzeczy nieralnych tym lepiej? I chwal go bardzo za to ze ma wyobraznie. On musi byc przekonany ze w czyms jest naprawde dobry, jak nie da sie inaczej to niech bedzie przynajmniej dobry w tym fantazjowaniu.
            • triss_merigold6 Re: Syn notorycznie kłamie 15.05.15, 21:32
              Jesli kłamie i kręci od zawsze, to niekoniecznie idzie za tym chęć stworzenia lepszego obrazu siebie. Może istnieć problem neurologiczny albo psychiatryczny.

              Nie można dziecka wspierać w czymś, co ewidentnie zaburza mu relacje międzyludzkie, czyli w tym kompulsywnym fantazjowaniu.
              • 71tosia Re: Syn notorycznie kłamie 15.05.15, 21:50
                ale mozna to fantazjowanie/klamanie skierowac na inne tory, by dziecku nie psulo realcji z rowiesnikami, troche jak z nadaktywnym dzieckiem nie pomaga uspakajanie ale pomaga czasami bardzo intensywnie uprawiany sport. Nie wiem tylko czy to realne w przypadku syna autorki.
                • triss_merigold6 Re: Syn notorycznie kłamie 15.05.15, 21:53
                  To nie jest trzylatek, który elementy z bajki przenosi do realnego świata, tylko dziecko już w wieku szkolnym.
                  Tu kłamanie jest nasilone i - co znacznie groźniejsze - trwa od zawsze.
                • triss_merigold6 Re: Syn notorycznie kłamie 15.05.15, 21:56
                  Mam 11-letniego syna i wiem jak krytycznie i bezlitośnie dzieciaki w tym wieku podchodzą do rówieśników nadmiernie konfabulujących, ściemniających non stop, wymyslających bzdury. Uznanie takiego za idiotę to ta łagodniejsza opcja.
                  • 71tosia Re: Syn notorycznie kłamie 15.05.15, 22:31
                    dlatego to fantazjowanie warto przekierowac na formy akceptowalne spolecznie, wyraznie odgraniczyc swiat wirtualny od realnego. Ja bym chwalila za wyobraznie w swiecie wirtualnym ale za szczerosc w realnym.
                    • verdana Re: Syn notorycznie kłamie 15.05.15, 23:16
                      Nie sądzę, aby dało się przekierować. To tak nie działa.
                      Natomiast zdecydowanie spróbowałabym zamiast tłuc lekcje, zapisać dziecko na zajęcia, w których zacznie odnosić sukcesy.
    • vilez Re: Syn notorycznie kłamie 16.05.15, 00:18
      A czy dziecko jest przez Ciebie/Was akceptowane? Może jest tak, że jednak dajecie mu odczuć, że jest "nie takie"? Wtedy konfabulacja może być sposobem na poprawienie własnego obrazu w Waszych i innych oczach?
      Rodzic nie powinien być nauczycielem dziecka dysfunkcyjnego. Rodzic ma wspierać, a nie- wymagać i oceniać. Czy dziecko boi się Was, gdy ma gorsze oceny? Dlaczego pojawił się problem ocen? Nalegacie na lepsze? Mierzycie go ocenami? Jeśli tak, to bardzo źle. Odpuście oceny.
      Co mówił psycholog o motywacjach jego niegdysiejszego kłamania?
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: Syn notorycznie kłamie 20.05.15, 00:53
      Sporo czasowników użyła Pani do określenia zachowania syna: kłamie, ściemnia, fantazjuje, kręci.
      Mimo, że często używa się ich jako synonimy, a różnice są niuansami, to każdy z nich oznacza jednak co innego i jest używany w różnych kontekstach. Ściemnianie i kręcenie brzmi pejoratywnie i jest wyrazem Pani dezaprobaty dla syna.
      Kłamstwo ma dodatkowo moralną atrybucję. Jest naganne, nieetyczne, grzeszne, oszustne, służy kłamcy i wprowadza w błąd jego niewinna ofiarę. Kłamca jest godny pogardy i jednocześnie zasługuje na karę.
      Fantazjowanie z kolei jest stawiane wyżej. To rodzaj wyższej umiejętności czy wręcz sztuka. W takich wypadkach fantazjowanie jest adaptacyjne.
      Wydaje mi się, sądząc z dość skąpego opisu, że Pani syn raczej właśnie fantazjuje.
      W psychologii fantazjowanie to rodzaj mechanizmu obronnego. Stanowi sposób na radzenie sobie z frustracją poprzez dostarczanie sobie samemu niezbędnej gratyfikacji oraz obronę przed nieakceptowanym zachowaniem.
      Warto bacznie przyjrzeć się treściom tych fantazji i spróbować je zinterpretować. To może pozwoli wniknąć w wewnętrzny świat syna i podjąć próbę jego zrozumienia. Zrozumienia a nie karania i negatywnego oceniania i mylenia z kłamstwem, które ma inne motywacje.
      Oczywiście wiadomo, jak każdemu i Pani synowi zdarza się kłamać. Np w sprawie ocen szkolnych. Ale to co innego niż fantazjowanie kolegom.
      Oczywiście w skrajnych przypadkach fantazjowanie może być oznaką jakieś dysfunkcji. Może powodować osłabienie kontaktów z innymi. Na to warto być czujną, ale to w drugiej kolejności.
      Poznanie świata syna i jego mechanizmów obronnych może zmienić Wasze relacje. Z jednoznacznie krytycznych na rozumiejące. Jednocześnie może pozwoli na zmianę pozycji syna w Waszym systemie rodzinnym. Przestanie być kozłem ofiarnym. Agnieszka Iwaszkiewicz
    • twojabogini Re: Syn notorycznie kłamie 22.05.15, 00:04
      >Jeździliśmy do psychologa przez jakiś czas było lepiej a teraz znowu jest źle.

      To może znów nawiążcie kontakt z psychologiem? Czemu w ogóle go przerwaliście? To czy koledzy uważają dziecko za idiotę ma znaczenie dla dziecka nie dla was. Więc nie przejmowałabym się tym.
      Z jakiegoś powodu kłamstwa/konfabulacje/czy zmyślenia syna budzą w Pani ogromne emocje. Dzieci są bardzo różne. Nie zawsze doskonałe. Czasem kiepsko radzą sobie w gronie rówieśników, czy w szkole, niezależnie od tego czy kłamią czy nie. żeby uporać się ze swoimi ograniczeniami, swoja innością potrzebują ogromnego wsparcia.
      W mojej ocenie według Pani syn radziłby sobie lepiej gdyby nie kłamał. To wcale nie musi być prawdą, być może dzięki temu radzi sobie lepiej, redukuje stres, skupia na sobie uwagę, kompensuje nawet na chwilę poczucie bycia gorszym? Kłamstwo, konfabulacja, zmyślenie mają ogromny potencjał twórczy i są przejawem inteligencji.
      Jako lekturę edukacyjną polecam nudną, tępawą i przyciężką lekturę Norweskiego Dziennika Andrzeja Pilipiuka. Masakra, a jednak uwodzi nastolatków i nastolatki i jest dość poczytnym tytułem - wszystkie tomy. To zmyślenie oparte na dziecięcych fantazjach. Nie wiem czy autor w czasach nastoletnich swoje zmyślenia snuł prywatnie, czy usiłował wkręcać szkolnych kolegów. Żył w świecie fantazji, wyszedł na pisarza nawet jeśli nie genialnego i lotnego czy wyrafinowanego stylistycznie, to na pewno poczytnego.

      jest jeszcze jedna ewentualność - mały ma zwyczaj mówić prawdę, ale jest na tyle słaby komunikacyjnie, że brzmi jak fikcja, poza tym jego prawda różni się od prawdy dorosłych. Kiedyś wyraził niekorzystną prawdę, wobec czego zależy pani na podtrzymywaniu wersji o stałej konfabulacji. A złość wynika z innych przyczyn. Pogłębiając analizę można uznać, że przynajmniej podejrzewa Pani,lub wie, że syn jest dzieckiem pozamałżeńskim i dlatego tak różni się od rodzeństwa i ma "wszystkie dys". Niezaleznie od przyczyn warto opanowac złość i zaakceptować dziecko - takim jakim jest, nawet jesli ma kiepskie oceny w szkole i nie bryluje wśród rówieśników.
      • marina2 Re: Syn notorycznie kłamie 22.05.15, 18:05
        trochę mało konkretów w Twoich wypowiedziach tzn.brak przykładów konfabulacji.
        znam dziecko ,które "całe życie fantazjowało" i nawet rodzinie sie to podobało.
        w moim odbiorze zawsze była to patologiczna fantazja.nie było mozna stwierdzić co jest faktem co światem wymyślonym.kiedy w domu pojawiło sie niemowlę, dziecko zrobiło się w sposób czynny agresywne.to co było kiedyś smokiem /a dziecko rycerzem/ stało sie otwartym realnym wrogiem.i dziecko ruszyło z nożem w strone niemowlaka.i wtedy szybciutko postawiono diagnozę schizofrenii dziecięcej.dla świętego spokoju poszłabym do dziecięcego psychiatry.
        i to dziecko też było pod opieką poradni ,miało dysleksję itepe.stres wywołany pojawieniem sie nowego człnka rodziny wywołał nasiloną straszną reakcję .nie życzę nikomu tego co przechodzi ta rodzina.
Pełna wersja