Na dzień matki

25.05.15, 14:45
Z dedykacją dla córek, z pożytkiem dla matek, tekst ze wstępniaka ostatnich WO:

"Kochałyśmy się bardzo, ale to była miłość trudna. Dlatego przysięgałam sobie, że nie będę powtarzać błędów swojej mamy.
To, co mnie wkurzało i nie raz oddalało od niej, wynikało z łamania przez nią zasad, które wydawały mi się oczywiste i łatwe do spełnienia. Bo przecież mama powinna zawsze starać się mnie zrozumieć, akceptować moje decyzje i wybory, wspierać, nie mnożyć wymagań, nie krytykować, być blisko, ale zachować dystans, wysłuchać, ale nie zawsze komentować, interesować się, ale dyskretnie, znaleźć czas, gdy wie, że jest mi potrzebna, być gotowa do pomocy, ale się z nią nie narzucać, dostrzegać zły nastrój, ale nie wypytywać o przyczyny, towarzyszyć, ale z pewnej odległości, czuwać, ale nie wkraczać do akcji nieproszona, pytać, ale nie drążyć, nie uznawać, że ma patent na nieomylność
Teraz, jako mama, już wiem, jak trudno jest tych zasad nie naruszać. Bo stojąc po drugiej stronie, łamiemy je czasem w imię troski, chęci pomocy, no z miłości po prostu, w przekonaniu, że skoro intencje są dobre, to usprawiedliwiają środki.
Z okazji Dnia Matki życzę wszystkim mamom, by dostały wiele miłości, a dzieciom - wyrozumiałości".
    • sebalda Re: Na dzień matki 25.05.15, 14:48
      Oczywiście powinno być: Dzień Matki, nie wiem, skąd mi się wzięły te małe literki.
    • karrioka Re: Na dzień matki 25.05.15, 15:53
      MOje dziecko stara się w tajemnicy szykować niespodziankę dla mnie, ja szykuję dla mojej mamy niespodziankę, o której pewnie już wie :P
      Lubię to święto.
      Może to fasadka podobna jak dzień kobiet czy walentyki, ale często tak wzruszająco przyjemna :)
      • verdana Re: Na dzień matki 25.05.15, 16:43
        Bardzo dobry tekst, aczkolwiek Dnia Matki nie znoszę od dzieciństwa z całego serca i nie obchodzę:)
        • igge Re: Na dzień matki 26.05.15, 14:39
          Czemu nie znosisz Verdano Dnia Matki?
          Ja wczoraj siê popłakałam bo niechcäcy przydusiłam syna po co siê wybiera wieczorem na spacer i domyśliłam siê, że do sklepu, żeby złapać coś na szybko dla mnie. Nienawidzě prezentów robionych na ostatniä chwilê przypominajä mi nieudane dzieciństwo i bieganie mamy mojej w Wigiliê po wisiorek dla mnie od jubilera. Sama zwykle duuużo wcześniej planujê i robiê prezentowe zakupy.
          Dzisiaj obudziłam siê w lepszym humorze, wyspana na maksa bo syn z własnej inicjatywy przejäł wszelkie obowiäzki zwiäzane z còrkä i domem :))) Dostałam fioletowe dzwoneczki w koszyku i 0
          2 paczki ulubionych ciastek do kawy. Jest super. Od còrki rano buziaka. Wieczorem świêtujemy z koleżankä u mnie.
          Ja tam każdy pretekst do świêtowania przyjmujê z otwartymi ramionami :)
          Babcie obdzwonione w południe. Mam 2 fajne mamy i sama uwielbiam być mamä. Konwalie na stole, młoda kapusta babcina w lodówce, żyć nie umierać
          • verdana Re: Na dzień matki 26.05.15, 16:03
            1. Nie znoszę wszelkich grupowych świąt, przymusowo celebrowanych.
            2. Nie znoszę zmuszania dzieci do wykonywania laurek , kupowania prezentów "mamie", niezależnie od jakości tejże mamy i uczuć dziecka
            3. Nie lubię demonstrowania uczuć, bo wypada dzień, kiedy wypada
            • vilez Re: Na dzień matki 28.05.15, 06:46
              > 1. Nie znoszę wszelkich grupowych świąt, przymusowo celebrowanych. ...

              Mam tak samo. Nie znoszę i nie obchodzę- żadnych (poza mini mini urodzinami dzieci).
          • sebalda Re: Na dzień matki 26.05.15, 16:28
            A ja pierwszy raz zostałam wczoraj zaproszona z okazji Dnia Matki przez dzieci do restauracji (dziś nie mogliśmy z różnych przyczyn). To jeszcze lepsze niż robienie uroczystej kolacji w domu:) Było super!
            • maria1110 Re: Na dzień matki 27.05.15, 19:27
              Artykuł bardzo dobry , Fakt ,trudno to dokladnie wcielić w życie ,ale próbować zawsze trzeba .
              Ja akurat od dwudziestu kilkuletniej córki dostałam wczoraj kubek z napisem ,,Mama wie lepiej ,,.
              Zdaje sobie sprawę ,ze to taki gadżet i napis raczej przekorny . Przyznam jednak ,ze przebiegła mi taka myśl ,,dojrzała ,zrozumiała ,ze zawsze chce jej dobra ?,,

              Dostalam jeszcze parę innych rzeczy ,ale ten kubek mnie rozbroił :-)
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: Na dzień matki 30.05.15, 16:59
      Do celebracji takich narzuconych, gremialnych świąt można mieć różny stosunek. Można i nie obchodzić.
      Taki dni są tak naprawdę pretekstem do refleksji, zastanowienia się nad kondycją pozycji bohatera danego dnia. Czy to będzie mama, dziecko, honorowy krwiodawca czy emigrant. Do zrobienia czegoś dla tych osób z zastanowieniem. I to nie chodzi tylko o najbliższych. Po to takie różnorodne dni są ogłaszane. Żeby zwrócić uwagę, która w dniach powszednich umyka. Uważam, że relacja matki z dzieckiem jest fundamentalna, i jako taka przebiega na miliard różnych sposobów. Pozycja i rola matki jest różnie traktowana. Nawet tu na forum jest mnóstwo na ten temat zajadłych dyskusji często bardzo sprzecznych nawzajem. Mnie z tych WO ujął wywiad z fotografem nijakich vale, szczególnych matek z plemienia Pigmejów. Nigdy o tym nie słyszałam. Trochę sobie porozmyślałam przy tej okazji. Agnieszka Iwaszkiewicz
Inne wątki na temat:
Pełna wersja