Brak higieny u nastolatki

14.06.15, 18:45
Witam
Mam problem z 16-letnią córką. Przeraża mnie jej kompletne flejtuchostwo. Na środku pokoju zostawia brudną bieliznę, zużyte podpaski, resztki jedzenia. Przed chwilą skonfiskowałam jej dosłownie czarny biały stanik do odmoczenia. Kiedyś rówieśnicy przezywali ją za brak elmentarnej kultury osobistej bo chodziła z tłustymi włosami i niedomyta do szkoły. Potem zaczęła o kąpiel dbać ale reszta została bez zmian. Żadne prośby groźby nie skutkują, przerobiłam już chyba wszystkie metody o których słyszałam. Porządek robi raz w tygodniu w sobotę a po godzinie wygląda gorzej niż przed. Nie mam pomyślu co robić. Od września idzie do dobrego liceum z internatem i nie wiem jak tam będzie sobie radzić (to jest liceum gdzie sparwdzają czystość w pokojach). Nie wiem czy to istotne ale ma ADHD a wiem że takim osobom jest trudno utrzymać porządek ale niechlujstwa nic nie tłumaczy. Spokojne tłumaczenie nie pomaga, wszyscy w rodzinie próbowali bez skutku. Jak ja cokolwiek powiem to znowu się czepiam. Pomóżcie proszę.
    • triss_merigold6 Re: Brak higieny u nastolatki 14.06.15, 18:59
      Przewlekła depresja? Upośledzenie umysłowe?
      • 0ldjoanna Re: Brak higieny u nastolatki 14.06.15, 19:22
        Tak, upośledzenie umysłowe u dziewczyny, która idzie do dobrego liceum :D Też słyszałam, że u osób nieneurotypowych, np. z ADHD, bywa z tym problem. Może w tym internacie będzie jej wstyd i weźmie się w karby?
        • triss_merigold6 Re: Brak higieny u nastolatki 14.06.15, 19:43
          Gimnazjum musi skończyć każdy, a licea w dobie niżu przyjmują każdego kto oddycha.

          Teraz pomyśl, jakim koszmarem dla współlokatorki czy współlokatorek będzie brudna syfiara. Dziewczyny którym się trafi w pokoju niczym nie zasłużyły na takie towarzystwo.
      • lena575 Re: Brak higieny u nastolatki 14.06.15, 19:42
        Według mnie ani jedno ani drugie. To taki typ. Przeciwieństwem jest pedantyzm. I jedno i drugie upierdliwe. Ale walka z tym jest trudna.
        Moim zdaniem w grupie będzie zmuszona się trochę zsocjalizować. A w życiu postawiłabym na takie wykształcenie, by zarobiła na sprzątaczkę.
        Najciekawsze jest to, ze niechlujny chłopak niektórych (niektóre!!!) tak nie razi jak dziewczyna
        • triss_merigold6 Re: Brak higieny u nastolatki 14.06.15, 19:45
          A dlaczego grupa ma - bez swojej chęci i zgody - pełnić funkcje terapeutyczno-wychowawcze?
          • lena575 Re: Brak higieny u nastolatki 14.06.15, 19:54
            Generalnie grupa niczego nie musi, ale i tak interakcje z rówieśnikami w pewnym wieku oddziałują bardziej niż w rodzinie.
            • triss_merigold6 Re: Brak higieny u nastolatki 14.06.15, 19:58
              Cudownie, ale proszę, powiedz, z jakiej racji jakaś Bogu ducha winna dziewczyna ma w internacie trafić do pokoju z panną zaburzoną brudaską?
              • lena575 Re: Brak higieny u nastolatki 14.06.15, 20:05
                Może to we wzajemnych kontaktach nie okaże się najważniejsze. Jak w życiu, ludzie się uzupełniają.
                • triss_merigold6 Re: Brak higieny u nastolatki 14.06.15, 20:07
                  Znaczy, jedni śmierdzą, drudzy wietrzą pokój i sprzątają?
                  • lena575 Re: Brak higieny u nastolatki 14.06.15, 20:17
                    Nie przjemwałabym się aż tak na zapas. Tym bardziej, ze już dla dobrych stosunków towarzyskich wcześniej posżła na ustępstwa :)
                    • zprzybylski Re: Brak higieny u nastolatki 14.06.15, 20:28
                      Czyli dać sobie spokój i w ogóle tam nie wchodzić żeby nie dostać zawału? Ja naprawdę nie wymagam wiele nie jestem pedantką ale chociaż jakieś podstawowe zasady powinny być przestarzegane. Tylko jak?
                      • marsylvik Re: Brak higieny u nastolatki 14.06.15, 21:28
                        zprzybylski napisała:

                        > Czyli dać sobie spokój i w ogóle tam nie wchodzić żeby nie dostać zawału?

                        Absolutnie nie. Sprawdziłam i to w praktyce. Zawał gwarantowany tak czy inaczej, jak robactwo zacznie z pokoju wypełzać :/

                        > Ja na
                        > prawdę nie wymagam wiele nie jestem pedantką

                        Nie wpadaj w pułapkę tłumaczenia się z tego przed ludźmi, którzy nie rozumieją skali problemu.

                        > ale chociaż jakieś podstawowe zasa
                        > dy powinny być przestarzegane. Tylko jak?

                        I tu jest problem.
                        Mom zdaniem minimum w tym względzie, takie konieczne dla w miarę normalnego, zdrowego egzystowania przekracza maksimum możliwości przynajmniej niektórych osób z ADHD.

                        Pomyśl najpierw, co jest minimum. Ja uważam, że czystość, taka higiena, która nie stwarza zagrożenia dla zdrowia. Dosłownie.
                        Najpierw fizycznego. Gnijące i robaczące się resztki jedzenia, brak mycia się - no z tym trzeba jakoś sobie poradzić, do tego nie można dopuszczać.
                        Potem, jak to się opanuje, psychicznego. Czyli na tyle schludny wygląd osoby i jej otoczenia, żeby nie odstraszał wszystkich normalnych ludzi. Ale to etap drugi.

                        To jest pewnie dla niej za trudne, nie jest w stanie temu sama sprostać. Potrzebuje wsparcia i pomocy w ogarnięciu porządku.

                        Tylko to też nie rozwiązuje do końca problemu. Potrzebuje także świadomości, że tej pomocy potrzebuje i że powinna o nią zabiegać albo sobie ją zapewnić. To zresztą dotyczy każdej dysfunkcji, której nie da się "wyleczyć" - ja potrzebuję okularów, kto inny psa przewodnika, a komu innemu potrzebny laptop do kompensowania jakichś tam ich wad i trudności. Tam wyżej ktoś pisał o pani do sprzątania - to dobre realistyczne rozwiązanie w przyszłości. Na teraz trzeba wypracować jakieś sposoby możliwe w tej chwili. I rozeznać, co ona sama faktycznie jest w stanie ogarniać. Bo więcej niż ona rzeczywiście może nie wyegzekwujesz żadną siłą...
              • marsylvik Re: Brak higieny u nastolatki 14.06.15, 21:08
                triss_merigold6 napisała:

                > Cudownie, ale proszę, powiedz, z jakiej racji jakaś Bogu ducha winna dziewczyna
                > ma w internacie trafić do pokoju z panną zaburzoną brudaską?

                A z jakiej racji ja, Bogu ducha winna dziewczyna, trafiłam w internecie na forum z zaburzoną triss_merigold6? :D
                Życie :P
                • bazia8 Re: Brak higieny u nastolatki 19.06.15, 21:40
                  OOO dobre!
          • zprzybylski Re: Brak higieny u nastolatki 14.06.15, 20:00
            Upośledzenie umysłowe raczej nie wchodzi w grę ale czasami po prostu ręcę opadają. Córka uczy się bardzo dobrze (średnia ok.5.0mimo stwierdzonych wszelakich -dys) i chce studiować medycynę. Ogólnie jest rozgarnięta ma dużą wiedzę ogólną, bierze udział w olimpiadach itp. Rozwiązuje już sama z siebie testy przygotowujące na medycynę. Nijak mi to nie pasuje do jej pokoju i zachowania. Nie wiem co z tym faktem zrobić
            • lena575 Re: Brak higieny u nastolatki 14.06.15, 20:16
              Mam w rodzinie taką. Utrzymanie porządku w swoim pokoju było dla niej niewykonalne. Cały dzień sprzątała a po godzinie znów jakby tajfun przeszedł. Dziś to wspaniała 35 kobieta, ma kilka zawodów (rozchwytywanych), zarabia świetnie. W domu sprząta albo mąż albo pani, która przychodzi raz-dwa razy w tygodniu.
              Ostatnio zachwycaliśmy się w gronie rodzinnym zrobionymi przez nią zdjęciami i wtedy jaj ojciec (mój kuzyn) powiedział, że może i ma sukcesy zawodowe ale jak sprzątaczka nie posprząta to ma syf w domu. Gdy zapytałam czy tak samo ocenia syna (bez sukcesów zawodowych) i jaki sam miałby porządek gdyby żona nie sprzątała, był mocno zdziwiony.
              Pewnie że zwracałabym uwagę, pouczała i starała się egzekwować, nawet negocjowała i dawała kasę za posprzątanie ale zobacz te dobre strony :) Będzie dobrze :)
            • yoma Re: Brak higieny u nastolatki 14.06.15, 21:08
              Super, niech idzie na medycynę. Wyleci z hukiem po pierwszych praktykach, to może się nauczy.
              • bazia8 Re: Brak higieny u nastolatki 19.06.15, 21:41
                guzik prawda. Znam lekarzy, u których brud wypełza z każdego kąta.
          • marsylvik Re: Brak higieny u nastolatki 14.06.15, 21:06
            triss_merigold6 napisała:

            > A dlaczego grupa ma - bez swojej chęci i zgody - pełnić funkcje terapeutyczno-w
            > ychowawcze?

            Zawsze takie pełni. To część życia.
            • triss_merigold6 Re: Brak higieny u nastolatki 14.06.15, 21:14
              Myślę, że po pierwszej kocówie miałabyś inne zdanie.
    • marsylvik Re: Brak higieny u nastolatki 14.06.15, 21:02
      zprzybylski napisała:

      > Nie wiem czy to istotne ale ma ADHD a
      > wiem że takim osobom jest trudno utrzymać porządek ale niechlujstwa nic nie tłu
      > maczy.

      Jest istotne.
      Co to znaczy "nic nie tłumaczy"? Oczywiście, że ADHD doskonale tłumaczy niechlujstwo. Może chciałeś napisać "nic nie usprawiedliwia"? Jeśli tak, to się zgadzam. Nie usprawiedliwia, tylko wyjaśnia i tłumaczy.

      Miałam dokładnie ten sam problem z synem. Nie za bardzo pocieszę, bo jest to jedno z niewielu pól związanych z ADHD, na którym poniosłam wychowawczą porażkę.

      Groźbami i prośbami się nie da. Nic nie dają, absolutnie nic.

      Trochę się da systematycznością, wytrwałością i używaniem wszystkich zalecanych przy ADHD metod. Zajmuje to lata oczywiście. Nam się trochę udało to czasowo opanować, kiedy syn był właśnie w tym wieku, zmieniając nieco podejście z rodzicielskiego na... hm, współlokatorski? Skupiliśmy się na sobie. Ograniczyliśmy wymagania do tych tylko zachowań albo ich braku, które uprzykrzały życie pozostałym członkom rodziny, jednocześnie te wymagania mocno zaostrzając (mało zasad, a za to bardzo konsekwentnie przestrzeganych jest jakby nie było zgodne z wytycznymi wychowywania dzieci nadpobudliwych).
      Włącznie z odmawianiem posiłku, co było dla mnie strasznie trudne emocjonalnie, coś jak bezwzględność wobec własnego dziecka. Z drugiej strony tak naprawdę nie ma powodu, żeby mnie mdliło przy jedzeniu, bo kilkunastoletnie chłopisko nie pamiętało o umyciu nóg, albo mu się nie chciało, a teraz "honor" mu nie pozwala zrobić tego na polecenie "starych" - więc zdarzało się, że nie jadł, a przynajmniej nie z nami. Około pół roku takiego podejścia zaczęło trochę działać... Tzn zaczęło być znośnie, przestał się buntować i zaczynał robić co należy, ale i tak ciągle trzeba było przypominać i sprawdzać, inaczej nic z tego. Nie kończył, zapominał...

      Współczuję zadania, współczuję w tym sensie, że naprawdę wiem jak to jest czuć się bezsilnym czując jednocześnie, że to czego się próbuje swoje dziecko nauczyć naprawdę jest podstawą, koniecznością, czymś mu potrzebnym, czymś co będzie od niego wymagane, czego brak będzie dziecku szkodzić. Co będzie wpływać na postrzeganie go przez rówieśników i inne osoby, dodatkowo obniżać samoocenę i tak słabą przy ADHD. Trudno, strasznie ciężko, sobie i dziecku coś takiego odpuścić. Nawet i częściowo. Już nawet nie wspominając o presji otoczenia, typu nauczyciele czy znajomi-dobra-rada.

      Wszystkie trzy osoby w mojej rodzinie, które wyraźnie mają wszystkie typowe cechy (pełnoobjawowe) ADHD mają duży lub bardzo duży problem z utrzymaniem porządku i czystości. Zwłaszcza tej części dotyczącej otoczenia i tej, która wymaga systematyczności, jak mycie zębów.

      Na pociechę. Teraz, jako dorosły, syn trochę jednak już o siebie dba. Co się nie udało rodzinie, udało się dziewczynie ;) Więc jak chce, bardzo chce, to potrafi, przez jakiś czas przynajmniej. Choć na randkę nie potrafi dobrać skarpetek do pary...
    • glamourous Re: Brak higieny u nastolatki 14.06.15, 23:32
      W dziecinstwie i jako nastolatka bylam bardzo beztroska balaganiara. Do szuflad wrzucalam ogryzki, niedojedzone w szkole kanapki, z szafy wysypywaly mi sie skotlowane ciuchy - masakra absolutna. Mama zalamywala rece. Wyroslam jednak na poukladana osobe, ktora teraz jest bardziej pedantyczna niz ktokolwiek moglby kiedys przypuszczac. Jakos tak samo mi przyszlo z czasem, ze lubie zyc w czystym i estetycznym otoczeniu, ktore "oddycha" i nie jest przytloczone masa walajacych sie rzeczy, zas syfu, ktory jest gorsza wersja balaganiu zupelnie nie toleruje.
      Tak, ze jest spora szansa, ze kiedys corce przejdzie, ze sie ocknie.
      Moze po prostu taki wiek, beztroska to przeciez specjalnosc nastolatkow.
      • sebalda Re: Brak higieny u nastolatki 15.06.15, 10:30
        Moja mama nie pracowała, jestem jedynaczką, w domu nie robiłam prawie nic. Mama zresztą pedantką też nie była, pamiętam sterty ubrań na krzesłach (bo w szafie się gniotą, co skądinąd jest prawdą). W dorosłym życiu musiałam to zmienić, trochę to trwało, ale nie było wyjścia. Dziś niektórzy uważają, że mam wysokie standardy porządku (a nie mam, ale co szkodzi komuś przypisać). Z tego się na ogół wyrasta.
        Wczoraj weszłam do pokoju syna, chwilę rozmawialiśmy i on w tym czasie sprzątał rozrzucone po całym pokoju rzeczy. Z grubsza posprzątał. Wieczorem weszłam, a tam znowu sajgon. Wrócił ze zbiórki i wywalił na środku pokoju cały syf z plecaka;) Jemu to nie przeszkadza. Co mam zrobić? Z dwudziestolatkiem? Ano nic, pozostaje mieć nadzieję, że tak jak ja z czasem do tego dorośnie. Szkoda nerwów moich i jego na nieustanną walkę o porządek. Mnie to już zmęczyło.
        • bergamotka77 Re: Brak higieny u nastolatki 15.06.15, 12:16
          Tylko jest roznica miedzy porozzurzcanymi rzeczami np. ubraniami a zuzytymi podpaskami. Normalnie zatkalo mnie - to ajkies chamstwo i uposledzenie. Przeciez tam musi smierdziec, objechalabym z gory na dol, zawsze taka brudaska byla? A w tej szkole ja napietnuja....
    • 71tosia Re: Brak higieny u nastolatki 16.06.15, 18:29
      zminimalizowac i to znacznie ilosc rzeczy w jej pokoju? Czesto przyczyna syfu w pokoju nastolatka jest po prostu nadmiar rzeczy (zwlaszcza ubran) z ktorych sprzataniem/ukladaniem/praniem sobie nie radzi. Zwykle pomaga wtedy ograniczenie ilosci rzeczy do absolutnego minimum. No i nie ma zanoszenia jedzenia/picia do swojego pokoju. Co do higieny osobistej - sprawa trudniejsza, to co przychodzi mi do glowy to zacznij wymagac by codziennie rzeczy, ktore zdjela z siebie wlozyla do prania, wprowadz zasade ze nie zakladala ich ponownie - latwiej bedzie jej nad tym co jest czyste a co nie zapanowac.
      Metoda zostaw dziecko z jego balaganem, moze zaskoczy i zacznie sprzatac zwykle nie jest skuteczna, z prostego powodu majac zawsze wkol siebie stale syf przestaje sie go zauwazac. Z higiena zwykle skuteczna jest interwencja grupy rowiesniczej - troche dziwne ze w przypadku twojego dziecka nie jest to metoda skuteczna. Moze w nowym sodowisku jednak corka bedzie sie troche bardziej strac, odzucenie przez grupe rowiesnicza bywa w tym wieku bardzo przykre nawet dla pozornie nie czulej na te akceptacje nastolatki.
    • enith Re: Brak higieny u nastolatki 16.06.15, 19:03
      W internacie po pierwszej akcji z zostawieniem zużytej podpaski na podłodze, spuszczą twojej córce łomot albo zwyczajnie doniosą do zarządzających internatem. I jeśli córka nadal będziej takim flejtuchem, w najlepszym wypadku spotka ją totalny ostracyzm w środowisku szkolnym, a w najgorszym, wyleci z internatu jak z procy z wilczym biletem na plecach. Pozostaje mieć nadzieję, że ogarnie się ZANIM dojdzie do takich drastycznych i nieodwracalnych rozwiązań.
      • deedee0 Re: Brak higieny u nastolatki 16.06.15, 19:14
        skąd ona ma zużyte podpaski w swoim pokoju????
        Brudna bielizna - przebierać się w piżamę w łazience (najlepiej po prysznicu), bielizna od razu do pralki lub kosza na brudy.
Pełna wersja