letniwiatr64
16.06.15, 10:01
Mamy pewien problem w rodzinie i proszę o porade.
Mamy syna i corke, syn wyprowadza się do innego miasta, jedzie studiowac i znalazl prace a corka jest w ostatniej klasie liceum i zostaje z nami jeszcze rok. Zaczely się między nimi ustalenia jak podzielic się wspolnymi rzeczami i zaczely się spory. Maja kilka wspolnych rzeczy, na które się skladali albo dokladali po rowno- glownie chodzi o wieze stereo i taki dobry odtwarzacz muzyki przenosny, jest parę innych drobiazgow ale o te dwa idzie spor.
Syn zaproponowal, ze on wezmie ze soba do nowego miasta odtwarzacz i zostawi w domu wieze, albo ze wezmie wieze i zostawi jej odtwarzacz, ale corka się nie godzi, poniewaz według niej obydwie opcje są dla niej niesprawiedliwe i proponuje, zeby co dwa tygodnie się wymieniac wieza i odtwarzaczem, tak ze raz ona ma odtwarzacz a on wieze i odwrotnie. Syn mowi, ze nie będzie wozil ze soba co dwa tygodnie wiezy bo jest dosyć duza na co siostra mowi, ze ona przez te dwa tygodnie kiedy ma odtwarzacz nie będzie korzystac z wiezy a czy on ja wywiezie czy zostawi w domu to jego wybor.
Ten konflikt i tak za jakiś czas się rozwiaze bo syn zacznie prace i zarobi to będzie mogl sobie sam kupic sprzety a te dac siostrze, jej będzie trudniej bo ja za rok wysylamy na studia dzienne i to dobre studia- medyczne, nie będzie miala czasu na prace ale do tego czasu brat zarobi i moze kupic sobie wlasne.
Nie damy rady przeciac siekiera na pol tych sprzetow i podzielic a syn nie godzi się na inna opcje niż ze jedno bierze jedno a drugie a corka nie godzi sie na to zeby on zabral cos na stale tylko obstaje przy wymianie, nie stac nas tez zeby kupic im dodatkowych sprzetow więc nie ma opcji zeby nie musieli się jakoc podzielic na ten rok a moze i krocej jak synowi dobrze pojdzie i odlozy sobie.
Co poradzic?