Spory miedzy rodzenstwem.

16.06.15, 10:01
Mamy pewien problem w rodzinie i proszę o porade.
Mamy syna i corke, syn wyprowadza się do innego miasta, jedzie studiowac i znalazl prace a corka jest w ostatniej klasie liceum i zostaje z nami jeszcze rok. Zaczely się między nimi ustalenia jak podzielic się wspolnymi rzeczami i zaczely się spory. Maja kilka wspolnych rzeczy, na które się skladali albo dokladali po rowno- glownie chodzi o wieze stereo i taki dobry odtwarzacz muzyki przenosny, jest parę innych drobiazgow ale o te dwa idzie spor.
Syn zaproponowal, ze on wezmie ze soba do nowego miasta odtwarzacz i zostawi w domu wieze, albo ze wezmie wieze i zostawi jej odtwarzacz, ale corka się nie godzi, poniewaz według niej obydwie opcje są dla niej niesprawiedliwe i proponuje, zeby co dwa tygodnie się wymieniac wieza i odtwarzaczem, tak ze raz ona ma odtwarzacz a on wieze i odwrotnie. Syn mowi, ze nie będzie wozil ze soba co dwa tygodnie wiezy bo jest dosyć duza na co siostra mowi, ze ona przez te dwa tygodnie kiedy ma odtwarzacz nie będzie korzystac z wiezy a czy on ja wywiezie czy zostawi w domu to jego wybor.
Ten konflikt i tak za jakiś czas się rozwiaze bo syn zacznie prace i zarobi to będzie mogl sobie sam kupic sprzety a te dac siostrze, jej będzie trudniej bo ja za rok wysylamy na studia dzienne i to dobre studia- medyczne, nie będzie miala czasu na prace ale do tego czasu brat zarobi i moze kupic sobie wlasne.
Nie damy rady przeciac siekiera na pol tych sprzetow i podzielic a syn nie godzi się na inna opcje niż ze jedno bierze jedno a drugie a corka nie godzi sie na to zeby on zabral cos na stale tylko obstaje przy wymianie, nie stac nas tez zeby kupic im dodatkowych sprzetow więc nie ma opcji zeby nie musieli się jakoc podzielic na ten rok a moze i krocej jak synowi dobrze pojdzie i odlozy sobie.
Co poradzic?
    • angiz Re: Spory miedzy rodzenstwem. 16.06.15, 10:13
      Powiedzieć córce żeby nie zachowywała się jak egoistka i nie utrudniała życia bratu, pomysł syna jest dobry a pomysł z wożeniem co dwa tygodnie bo się hrabianka nie może z żadnym sprzętem rozstać jest tak kuriozalny, że dziewczę musi mieć nieźle poprzewracane w głowie.
      Albo- zostawić córce wszystkie te rzeczy i obciąć jej kieszonkowe do zera,
      zaś równowartość połowy tego z czym się nie chce z bratem podzielić dać synowi gotowką, dopóki kwota nie zostanie wyrównana. Niech zachłanna rozpuszczona pannica pozna cenę.
      Dziwię się że nie widzisz iż syna traktujesz niesprawiedliwie a z córuni robisz centrum wszechświata i już z góry zakładasz że syn sobie wszystko sam ma kupić a córuni trzeba dawać i ona nic nie musi.
    • akn82 Re: Spory miedzy rodzenstwem. 16.06.15, 10:20
      Argumentacja córki jest dla mnie zaskakuąca. Boli ją to, że nie będzie miała dostępu do wieży, wtedy kiedy ta będzie stała u brata? Przewożenie wieży co dwa tygodnie jest faktycznie kłopotliwe i może narazić ją na zniszczenie. Zapytaj jakie inne rozwiązanie proponuje córka, bo to jest mało wykonalne i wymusza na bracie dodatkową pracę. Trudno mi się wczuć w jej sytuację, bo argumanetacji zupełnie nie rozumiem. Przenośny odtwarzacz to coś w stylu MP3? Do tego można dokupić kolumny i też będzie głośno grało.

      Mnie się wydaje, że optowałabym za losowaniem. Ale tak jak mówię nie rozumiem o co chodzi córce. Może ona sama mogłaby się bardziej zastanowić nad tym co nią kieruje? Może sama będzie woziła wieżę bratu raz w miesiącu.
      • aqua48 Re: Spory miedzy rodzenstwem. 16.06.15, 10:33
        Jeśli się nie dogadają to sprzedać oba sprzęty i podzielić gotówkę między dzieci po równo. Niech sobie dodadzą z własnych pieniędzy i kupią nowe OSOBNE sprzęty. Z którymi będą robić co będą chcieli. Córka jeśli chce co dwa tygodnie jeździć z wieżą do brata niech jeździ. Szybko jej się to znudzi.
        • angiz Re: Spory miedzy rodzenstwem. 16.06.15, 10:44
          o, dobry pomysł. Wystawić sprzęty do sprzedaży, uzyskane pieniądze podzielić. I niech sobie każde dziecko kupi swoje takie na jakie go stać. Bez dokładania się rodziców. Rodzice się już do tego dołożyli.
        • akn82 Re: Spory miedzy rodzenstwem. 16.06.15, 11:47
          Pomysł ze sprzedażą jest ok o ile wyjdzie on z ust dzieci. To jak rozumiem są ich sprzęty. Tak to jest w świecie dorosłych, że czasem trzeba podjąć dorosłe decyzje, które się nam nie podobają. Sami się musza dogadać. Autorka może podsunąć różne pomysły ale nie autorytarnie sprzedawać.
          Jeszcze mi przyszło do głowy, że skoro córka wymaga by brat wieżę woził co 2 tyg, może niech on wyceni tę pracę i zażąda opłaty za "robociznę". :P
    • lena575 Re: Spory miedzy rodzenstwem. 16.06.15, 12:05
      Jesteś pewna, że córce chodzi o te sprzęty?
      Może związana jest mocno z bratem i ten kuriozalny (dla nas) pomysł, w jej mniemaniu doprowadzi do tego, że brat chociaż raz na dwa tygodnie przyjedzie ...
    • asia_i_p Re: Spory miedzy rodzenstwem. 16.06.15, 12:26
      Według mnie nic nie radzić.
      Dzieci 18 i 19 lat powinny to obgadać same, ogłoś stanowczą neutralność. Popatrz jak na tym Szwajcaria dobrze wyszła.
      • angiz Re: Spory miedzy rodzenstwem. 16.06.15, 12:40
        Szwajcara dobrze na tym wyszła nie dlatego, że umyła ręce, tylko dlatego bo to ona ma kasę i złoto w bankach we władaniu a do tego cały naród jest obowiązkowo przeszkolony do służby wojskowej i w razie agresji w kilka dni wszyscy stają się armią zbrojną.

        Jak na razie to widzę, że syna się chętnie wygania do roboty od młodości pomimo studiowania i cala rodzina oczekuje od niego, że sobie sam zarobi na sprzęty, a wszystko co wspólne i za co już sam zapłacił zostawi ledwo rok młodszej siostrze. Może to siostra nich idzie na wakacje do pracy i sobie zarobi na sprzęty? Chwalebne, że syn sam znalazł pracę i się wyprowadza z domu, może ma dość robienia za frajera. To on "na start" powinien dostać teraz wsparcie.
    • iziula1 Re: Spory miedzy rodzenstwem. 16.06.15, 14:05
      Znamienne,że w odpowiedziach jest że to córka ma ustąpić. A nie syn. Czyżby wyłazi z nas wychowanie,że dziewczynka zawsze ma ustąpić?

      Możliwe,ze córka traktuje ten podział za niesprawiedliwy bo wieża ma większą wartość niż mp3. I tu bardziej chodzi o aspekt finansowy - razem się składali po 1/2 wartości ale jej zostaje coś mniej kosztownego?
      Nie wiem, ale przekornie odpowiem niech brat ustąpi siostrze ;)

      Może problemem jest sam wyjazd brata a kłótnia o wieże stereo czy mp3 to temat zastępczy?

      Jednego jestem pewna, ponieważ dzieci są już wystarczające dużo i dość zżyte ze sobą pozostawiłabym im tę sprawę do własnego rozstrzygnięcia. Z pewnością się dogadają, może po jednej lub dwóch kłótniach ale się dogadają.
      • angiz Re: Spory miedzy rodzenstwem. 16.06.15, 14:13
        Przecież autorka wyraźnie napisala, że bratu wszystko jedno co weźmie, ale chce wziąć jedną z rzeczy na stałe. Albo jedno, albo drugie. Logiczne. Oboje za to po równo zapłacili. Ale siostra nie chce rezygnować z niczego i oczekuje że brat będzie woził te sprzęty tam i z powrotem, żeby ona miała oba do dyspozycji. Kompletnie olewa prawo brata do tych rzeczy.

        Mnie niepokoi dodatkowo,że matka wychodzi z założenia, że syn i tak ma te rzeczy siostrze DAĆ a sobie zarobić (studiując równolegle)na swoje, zaś córka w związku ze studiami na pewno pracowac nie będzie więc jej się należy bardziej...
        sorry, ale w życiu się różnie zdarza. wcale nie ma gwarancji, że za 15 lat ta córka cokolwiek bratu pomoże w życiu, więc oczekiwanie, że on ma jaj zostawiać swoje rzeczy CHOĆ NIE CHCE, i oczekiwanie rodziców, że oni będą sponsorować bardziej córkę jeszcze przez długie lata a syn niech zapieprza sam na siebie plus na siostrę, jest nie w porzadku.
        • ola_dom Re: Spory miedzy rodzenstwem. 16.06.15, 14:31
          angiz napisała:

          > Przecież autorka wyraźnie napisala, że bratu wszystko jedno co weźmie, ale chce wziąć
          > jedną z rzeczy na stałe. Albo jedno, albo drugie. Logiczne.

          No właśnie. Ustąpić ma nie "córka" czy "syn", tylko to z rodzeństwa, które ma niedorzeczne oczekiwania.
    • anaiss Re: Spory miedzy rodzenstwem. 16.06.15, 15:13
      Nie obraź się, ale Twoja córka wydaje mi się strasznie infantylna. Studia medyczne wymagają - moim zdaniem - daleko większej dojrzałości niż ta, którą prezentuje Twoja córa.
      • verdana Re: Spory miedzy rodzenstwem. 16.06.15, 16:01
        Córka nie chce ustąpić, bo nie musi. Okazuje sie bowiem, że nie tylko może mieć kaprysy, wymagać wożenia nieporęcznej wieży, ale jeszcze w domu oczekuje się, ze syn będzie musiał tak czy inaczej własne rzeczy oddać siostrze, a swoje ciężko zarobione pieniądze przeznaczyć na odkupienie swoich własnych sprzętów. Innymi słowy - córka dostanie to, co należy do brata i wolność od pracy.
        Mam nieodparte wrażenie, ze to jest przyczyna konfliktu - córce sie należy wszystko, bratu nic. I wobec tego ona nie widzi powodu, aby ustępować czy nie robić kłopotu.
        • plo_11 Re: Spory miedzy rodzenstwem. 16.06.15, 21:23
          Każdy w tekście widzi coś innego. Zależnie od tego co go we własnym życiu uwiera. Ja przeczytałam głownie "bo ja za rok wysylamy na studia dzienne i to dobre studia- medyczne, nie będzie miala czasu na prace".

          A w życiu różnie bywa. Ja osobiście wyobrażam sobie pracowitą, zdolną dziewczynę z ambicjami (chce pójść na medycynę), dobrze dogadująca się z matką i niekoniecznie zdolnego chłopaka, niekoniecznie dobrze dogadującego się , który wybywa na studia wystarczająco lekkie, aby pracować w ciągu dnia. Pewnie już się zbuntowal i odpyskował, że i tak sobie wszystko kupi, jak zarobi a na razie chce na początek, a potem.. bla, bla, bla.. Większośc z tego sobie "dośpiewałam", ale tak sobie mniej więcej wyobrażam swoją dwójkę dzieci za x lat. Starszego syna - permanentnego szkolnego leniucha i pyskacza (użyłabym nieco mocniejszych słow, ale na tym forum nie wolno, bo się zaraz zacznie ;-) i młodszego - zdolnego, pracowitego i dobrze się zachowującego. Zgadnijcie który z nich w przyszłości prędzej będzie mógł mieć 'kaprysy' i 'wolność od pracy' na czas studiów?
          • verdana Re: Spory miedzy rodzenstwem. 16.06.15, 21:36
            Przepraszam bardzo, ale czy zdolności i ambicje oznaczają, że komukolwiek nalezy się więcej od rodziców i rodzeństwa? Że można uznać, ze mniej zdolny i ambitny brat ma oddawać swoje rzeczy siostrze, bo sam sobie kupi? A jesli twierdzi, że sobie kupi - to nic t nie zmienia w obecnej sytuacji.
            Naprawdę, uwazam,że pozwalanie na kaprysy i wykorzystywanie rodzeństwa, bo dziecko jest zdolniejsze jest paskudne.
            • plo_11 Re: Spory miedzy rodzenstwem. 16.06.15, 22:29
              1. A dlaczego by nie, pytam się? Dlaczego ma być po równo? Dlaczego dziecko, które chce iść na dobre studia, uczciwie się uczyć aby w przyszłości zostać np. dobrym lekarzem nie miałoby dostać więcej wsparcia finansowego od rodziców niż dziecko- obibok?
              2. Z tymi 'własnymi' pieniędzmi u dzieci różnie bywa. Jedne dzieci faktycznie pracują i zarabiają (osobiście przykładanie się do nauki uważam za rodzaj pracy), inne dostają datki od dziadków, wujków i cioć a jedyna ich 'praca' to komunie, urodziny, dnie dziecka itp. To są takie własne-nie-własne pieniądze. Jak sprzęt kupiony z datków, to niech chłopcze lepiej go zostawi siostrze i zapracuje własnymi rękami na prawdziwie własny sprzęt.
              • alsk9 Re: Spory miedzy rodzenstwem. 16.06.15, 22:41
                > To są takie własne-nie-własne pieniądze. Jak spr
                > zęt kupiony z datków, to niech chłopcze lepiej go zostawi siostrze i zapracuje
                > własnymi rękami na prawdziwie własny sprzęt.

                Czyli siostra ma prawo mieć sprzęt z datków i swoich i brata, ale brat musi zapracować na swój osobiście. Bo tak i już. Bardzo ciekawie dzieci wychowujesz.
              • adorra0 Re: Spory miedzy rodzenstwem. 16.06.15, 22:42
                Masz rodzeństwo?
              • verdana Re: Spory miedzy rodzenstwem. 16.06.15, 22:50
                Tu nie chodzi o wsparcie finansowe od rodziców, tylko o to, że to mniej zdolne czy pracowite ma zrzec sie swoich rzeczy na rzecz rodzeństwa. I tu chodzi o prace, a nie o datki - jak wiadomo leniwe dzieci pracuja na utrzymanie, a pracowite rodzice utrzymują. Hm. Mam nieco inną definicję pracowitości.
                I jeszcze jedno - nie oceniam dzieci tylko po ich osiągnięciach. Człowiek jest nie tylko uczniem, pracownikiem itd , ale przede wszystkim członkiem rodziny - to, czy jest pracowity jest tylko jedną z cech. Nie najważniejszą. Rozumiem zatem, że żonę kocha się też tylko dlatego, zę pracowita, jeśli opuści się w pracy, to niech nie oczekuje, ze maż ją nadal będzie kochał tak, jak wcześniej.
              • zuleyka.z.talgaru Re: Spory miedzy rodzenstwem. 22.06.15, 12:21
                Jeszcze nie wiadomo czy córeczka się na te studia dostanie....
          • iziula1 Re: Spory miedzy rodzenstwem. 16.06.15, 21:41
            plo_11 napisała:

            > Każdy w tekście widzi coś innego. Zależnie od tego co go we własnym życiu uwier
            > a.

            Chyba masz rację :)

            Ja jednak uważam,że rodzeństwo musi to załatwić samo. Bez udziału rodziców, są prawie dorośli a na pewno pełnoletni. Z opisu wynika,że inteligencji im nie brakuję więc z dużą dozą prawdopodobieństwa można uznać że i siostra odpuści swoje "wydumane roszczenia" i brat się z nią dogada.
            Zaufać w tym temacie należy dzieciom. matka, jeśli wejdzie w ich konflikt siłą rzeczy stanie się zakładnikiem czyjejś racji.
          • kooreczka Re: Spory miedzy rodzenstwem. 16.06.15, 21:43
            Jezu...
            Wszystkie dziewczyny studiujące medycynę przepraszają za indywidua opisane w otwierającym poście. Jednocześnie pragniemy zapewnić, że nie jesteśmy roszczeniowymi smarkatymi uznającymi, że za sam fakt zdawania na studia należy nas po stopach całować i wozić sprzęt audio.

            Serio, gdyby mnie młodsze rodzeństwo wyskoczyło, że mam mu co dwa tygodnie wozić sprzęt audio tam i z powrotem to chyba zabiłabym śmiechem i to obojętnie gdzie zamierza się wybrać- bo na medycynę jeszcze się nie dostała.
            Serio, ja widzę roszczeniową dziewuchę z durnymi pomysłami. To, że ktoś ma szansę dostać się na lekarski wcale nie czyni nikogo inteligentnym ani rozsądnym co widać na załączonym obrazku.
            • alsk9 Re: Spory miedzy rodzenstwem. 16.06.15, 21:48
              trochę strach, za 10 lat ta dziewczyna może mieć w podejściu do pacjentów równie ciekawe pomysły :P
              • kooreczka Re: Spory miedzy rodzenstwem. 16.06.15, 21:57
                Pacjenci nie dadzą sobą pomiatać. Już nie dają, a za 10 lat będzie tylko gorzej :D

                W poście otwierającym oraz w jednej z odpowiedzi mamy książkowy przykład syndromu przyszłego studenta medycyny. Gdy tylko możliwość dostania się na wymarzone studia zamajaczy na horyzoncie wielu ludziom zwyczajnie odbija. Bo malutka idzie na medycynę- niech nie nie robi, nie sprząta w domu, rodzeństwo niegodne jej butów wiązać. Na pewno ambitna, inteligentna, świetnie dogaduje się z mamusią, nie to co brat, przecież on zarobi drugi raz na wspólne rzeczy, a w międzyczasie niech jej sprzęt wozi.

                Jeszcze się nie dostała, jeszcze nie przeszłą pierwszej sesji, a już wiadomo kto lepszy. Takich buców do wyższych rzeczy stworzonych w liceum i na 1 roku miałam na pęczki. Potem wyginęli albo się boleśnie przepoczwarzyli.
                I pomyśleć, że czułam się winna, że na studia dostałam komputer. Wszak należał mi się jak psu buda. Właściwie powinnam być wściekła, że na sprzęt grający dorabiałam na wakacjach, wszak byłam na medycynie, więc mi się należało, nie?
                • plo_11 Re: Spory miedzy rodzenstwem. 16.06.15, 22:54
                  A wiesz kooreczka, a może Ci się nalezało? A jaki z Ciebie lekarz? Dobry czy do bani? Bo jak ja bym czuła, że będzie z Ciebie dobry lekarz to jako matka kupiłabym Ci i dwa sprzęty grające.
                  ebŻyś sobie odpoczęła w czasie wakacji.
                  Pytanie czyś Ty była z tych studentów-obiboków czy tych coś rokujących dla naszej medycyny? Bo jak obiboków to chociaż w czasie wakacji popracowałaś...

                  • kooreczka Re: Spory miedzy rodzenstwem. 16.06.15, 23:05
                    Jak Plo wyobraża sobie medycynę... Diagnozowanie kto jaki będzie na etapie studiów- bezcenne.
                    Cóż, większość rodziców już na etapie liceum czuje, że hoduje co najmniej drugiego Religę. Szczęściem moi podeszli do tego jak do oczywistości. W końcu każdy pracuje na tyle na ile go stać, nie? Jak za ciężko uczyć się i żyć to nie nadajesz się, odpadasz.

                    Mogłabyś kupić i sto. Nie wzięłabym. Bo miałam rodzeństwo i elementarne poczucie przyzwoitości. Jeden ma talent muzyczny, inny rozwiązuje równania, ktoś pisze książki, mnie ta dziedzina przychodziła dość łatwo, więc dlaczego mam spodziewać się lepszego traktowania? Byłam wdzięczna za to, że utrzymują mnie w ciągu roku, więc nie miałam nic do roboty tylko się uczyć. Będąc młodą i zdolną, nie przejmując się sesją wrześniową nie potrzebowałam dwóch miesięcy leżenia na dupie.

                    A co do bycia lekarzem- nie życzę Ci, żebyś do mnie trafiła, ale sporo absolwentów wiele by dało, żeby się znaleźć na moim miejscu.
                    • plo_11 Re: Spory miedzy rodzenstwem. 16.06.15, 23:23
                      Ja to idealistka ;-) Mialam taką znajomą w dawnym czasach. Rodzice wykonywali zawody mało intelektualne, wątpię czy z wyższym wykształceniem, może nawet średniego było brak. I raczej ciężko pracowali na tą medycynę tej dziewczyny. A ona ciężko pracowala na studiach, bo legendy krążyły o jej nieprzespanych nocach przed egzaminami w dwóch miastach (ja gdzie indziej studiowałam ale znajomi wspólni byli). Była i pewnie dalej jest cenioną specjalistką, zrobiła doktorat, była ordynatorem w szpitalu. Myślę, że rodzice byli dumni i nie żałowali, że przez tyle lat ja utrzymywali.

                      Ale dlaczego nie życzysz mi? Nie życzysz takiej choroby, która leczysz czy studia niczego nie dały?
                      • kooreczka Re: Spory miedzy rodzenstwem. 16.06.15, 23:32
                        U nas też legendy krążyły. W formie anegdot do pośmiania się.
                        Jak ktoś opowiada, że nie śpi przed egzaminami to albo nie lubi przedmiotu, albo zabalował. Ewentualnie głodne kawałki wciskane kolegom, żeby podnieść sobie ego. W wypadku kiedy nie śpisz mimo regularnej nauki lepiej się nie przyznawać- bo brać studencka uzna, że się zwyczajnie nie nadajesz.

                        I nie życzę nikomu, żeby musiał zasięgać mojej porady- za moją speckę niejeden kolega by podpisał cyrograf, ale pacjentów nadal mi szkoda, a każdy nowy przypadek jest dla mnie ciosem.
          • alsk9 Re: Spory miedzy rodzenstwem. 16.06.15, 21:44
            Chwilunia, syn idzie do pracy i w dużej części odciąża rodziców z utrzymywania go na studiach. Nie widziałam jeszcze lenia, który by się rwał do pracy mogąc sobie studiować na koszt rodziców. Syn Będzie się utrzymywał ze swojej pracy nie cudzej. Ma prawo zabrać swoje rzeczy. Córka idzie na medycynę, rodzice latami będą ją finansować tłumacząc, że musi się tylko uczyć a nie pracować, potem córka będzie od tego odcinać kupony dla siebie i swojej przyszłej rodziny, a nie dla brata utrzymującego się z jego jakiejś tam pracy po jakichśtam studiach. Więc brat nie powinien być teraz dyskryminowany w podziale wspólnych rzeczy.
            • plo_11 Re: Spory miedzy rodzenstwem. 16.06.15, 22:40
              Syn dokonał wyboru. Chciał iść do pracy i studiować to coś co chce studiować. Rodzice zapewne zaakceptowali ten wybór. Córka wybiera medycynę. Rodzice zaakceptowali również ten wybór. Może akurat medycyna dla nich to jest COŚ i chcą TO finansować. Osobiście chętniej finansowałabym medycynę niż pewne kierunki, których nazw tu nawet nie wymienię. Osobiście też nie uważam, że dziecko chcące studiować musi koniecznie iść do pracy i sobie te studia sfinansować, żeby odciążyć rodzinny budżet. No chyba, że zechce studiować któryś z kierunków, których nazw tu nie wymienię, to chyba jednak lepiej żeby samo sobie finansowało...
              • alsk9 Re: Spory miedzy rodzenstwem. 16.06.15, 22:44
                Czyli typowe, mamunia finansuje to dziecko, które spełnia ambicje mamuni. A drugie dziecko olewa, nich sobie samo radzi jeśli nie jest dla mamuni przedmiotem którego osiągami się można chwalić przed sąsiadami.
              • kooreczka Re: Spory miedzy rodzenstwem. 16.06.15, 22:47
                Nadal nie odpowiedziałaś na pytanie- jak łączenie pracy i studiów robi z chłopaka lenia?
                • verdana Re: Spory miedzy rodzenstwem. 16.06.15, 22:52
                  Bo zapewne nie uczy sie najlepiej. A wiadomym jest, że dziecko jest tyle warte, ile warte sa jego stopnie.
                  • kooreczka Re: Spory miedzy rodzenstwem. 16.06.15, 22:55
                    Wiesz, ale np. na informatyce-robotyce większość studentów pracuje. A dostać się na te studia bardzo ciężko. Więc córusia gieniuś i brat przygłup wcale nie są tak pewnym obrazkiem.
                    • alsk9 Re: Spory miedzy rodzenstwem. 16.06.15, 23:02
                      Brat będzie przygłupem dopiero jak da się rodzinie wrobić w oddanie swoich rzeczy siostrze i wożenie jej sprzętu by ona, w trakcie oczekiwania na bycie studentką medycyny, ach ach, mogła sobie słuchać relaksacyjnej muzyki z obu sprzętów na zmianę :P
                  • alsk9 Re: Spory miedzy rodzenstwem. 16.06.15, 23:01
                    dziecko jest tyle warte ile się rodzice nim mogą popisać przed publiką ;)
                    tylko pełnowartościowe dzieci, posłuszne rodzicom, spełniające ich marzenia, jest godne inwestowania w nie.
                  • plo_11 Re: Spory miedzy rodzenstwem. 16.06.15, 23:13
                    Nie, Verdana. Czytam to forum już od lat i mniej więcej znam Twoje zdanie. Czas na moje ;-)
                    Bolączką współczesnych metod wychowawczych jest to, że od dzieci nie wolno wymagać. Jak dziecko stwierdziło, że nie lubi szkoły a nauka go męczy a lubi przesiadywać na telefonie grając i oglądając YouTube to ja to musze zaakceptować, bo to moje dziecko a dziecku się należy. I do tego zmuszać do nauki dziecka nie wolno, bo rodzicowi nic nie wolno. Za to, ponieważ stać mnie, to musi mieć i nowy telefon i komputer i kolejna hulajnogę, bo koledzy wymienili i drona , bo mu się podobają, i tamto i owamto. Do tego w domu nic robić musi, bo jak nie chce to trzeba czekać aż zechce, a zmuszać nie wolno. A w szkole wiecznie jakies problemy - co rusz jakies nieprzygotowanie lub brak zadania, nieuzupełnione zeszyty cwiczen, nienauczony wiersz, tu dwója, tam trója (a jak usiądzie i uczciwie poswieca czas na naukę) to jest piątka.
                    Nie, nie... nie o same stopnie chodzi. Chodzi o przykładanie się do nauki, jeśli przynajmniej teoretycznie człowiek ma zdolności. A teoretycznie powinien mieć, bo ja i mąż mamy wykształcenie wyższe + studia podyplomowe (techniczne). Wszyscy dziadkowie też są po studiach. Po mojej stronie rodzina zdolnych. Po stronie męża ponoć też.
                    W weekendy mój starszy syn gra 3 x 2h = 6h na komputerze (plus kryje się po katach i w szkole i używa telefonu). Mam wątpliwości czy w ciągu tygodnia poswiecał tyle czasu na naukę, nawet jak wiedział o sprawdzianie.
                    Dlaczego mam uważać, że to jest w porządku?
                    • kooreczka Re: Spory miedzy rodzenstwem. 16.06.15, 23:16
                      Ale osso chodzi? I co Twoje problemy wychowawcze mają wspólnego z tematem dyskusji? No chyba, że chcesz zasugerować że dziecku które siedzi nad tą knigą należy buty lizać i na wyprzódki lecieć z telefonem.
                      • plo_11 Re: Spory miedzy rodzenstwem. 16.06.15, 23:32
                        Mają. Są przykładem na to jak, niestety, na podstawie kilku zdań błędnie można oceniać sytuację. Czytam to forum od lat (no.. mam problemy takie i owakie, nie tylko wychowawcze) i widzę głownie mocno jednostronne oceny, takie książkowe, jakby forumki życia nie znaly. Dziewczyna, która strzela focha ze sprzętem (może i strzela, ale nikt z nas nie wie jaka jest prawda, co tam się dzieje wśród rodzenstwa) jest od razu klasyfikowana jako zła, niepoważna królewna, zadufana w sobie przyszła lekarz, egoistka, która tylko czyha na kasę i przedmioty należące do brata. Brat jest super, bo wybywa na studia i będzie pracować. A matka zła, bo fworyzuje córkę. Mocno zero-jedynkowo.
                        • kooreczka Re: Spory miedzy rodzenstwem. 16.06.15, 23:34
                          Nie no, jedyną osobą, która napisała, że ktoś tu jest cacy jesteś Ty sama. Już zaplanowałaś, że córeczka wspaniała i ambitna, a brat to leń. Poprzednie posty odnosiły się do sytuacji- że małolata ma nierealne wymagania, a matka oczekuje, że brat ot tak odda wspólny sprzęt i zapracuje sobie na nowy.
                        • verdana Re: Spory miedzy rodzenstwem. 17.06.15, 22:21
                          Masz rację - zdolny i pracowity ma prawo do pieniędzy tego mniej zdolnego i leniwego. Jest oczywiste, że leń pracuje, studiuje i zarabia na swoje utrzymanie, ofiarowując przy okazji własne sprzęty osobie pracowitej. Bo za bycie gorszym trzeba płacić.
                    • alsk9 Re: Spory miedzy rodzenstwem. 16.06.15, 23:34
                      Ale czemu się mścisz na nieznanym ci synu autorki (przypomnę: 19latek który będzie studiował i pracował równocześnie, mieszkając poza domem rodzinnym) za to, że twój syn jest uzależniony od netu/komputera/gier i nie umiesz sobie z tym poradzić ?
                      • adorra0 Re: Spory miedzy rodzenstwem. 17.06.15, 07:34
                        alsk9 napisała:

                        > Ale czemu się mścisz na nieznanym ci synu autorki (przypomnę: 19latek który będ
                        > zie studiował i pracował równocześnie, mieszkając poza domem rodzinnym) za to,
                        > że twój syn jest uzależniony od netu/komputera/gier i nie umiesz sobie z tym po
                        > radzić ?
                        I to jest dopiero oderwanie od rzeczywistości:-) W dzisiejszych czasach zdecydowana większość młodych ludzi cierpi na tę przypadłość. Jedyną "winą" Twojego syna jest to, że ma odwagę (a może jest zbyt młody i brakuje mu wyobraźni) postępować wbrew Twoim oczekiwaniom. No, ale znalazłaś sposób , żeby go ukarać. Mnie zastanawia jedno - nigdy nie przyszło Ci do głowy, że faworyzując drugiego syna Ty sama pracujesz na brak więzi między chłopcami, a może i nienawiść? Nie interesują Cię ich relacje? Współczuję Twoim dzieciom. Mam nadzieję, że ten młody zdolny i pracowity jest wystarczająco inteligentny, zeby zauważyć związek przyczynowo - skutkowy - robisz to co chce mamusia masz jej akceptację i kasę, nie robisz zyskujesz miano czarnej owcy w rodzinie i radź sobie sam.
    • kachaa17 Re: Spory miedzy rodzenstwem. 16.06.15, 20:38
      Problem jest tak dziwny, że aż się zastanawiam czy prawdziwy. Propozycja córki jest jak z kosmosu. Brat miałby wozić się z wieżą? Jak najbardziej sprawiedliwe jest podzielenie się po jednym sprzęcie na głowę. Przecież i jedno służy do słuchania muzyki. Jakaś ta córka bardzo mało idąca na kompromisy.
    • enith Re: Spory miedzy rodzenstwem. 17.06.15, 00:33
      Gdybyś nie napisała, że córka ma 18 lat to pomyślałabym, że opisałaś ośmiolatkę. Bo takie mniej więcej humorki i absurdalne żądania prezentują dzieci w tym wieku. Pomysł z wożeniem wieży w tę i nazad co dwa tygodnie jest tak kuriozalny, że zastanawiam się, co się za tym faktycznie kryje, bo nawet średnio inteligentna 18-latka, a ty swoją opisujesz jako wybitnie inteligentną, nie wpadłaby na coś takiego. A więc, czy faktycznie o sprzęt grający chodzi?
    • konfacela100 Re: Spory miedzy rodzenstwem. 17.06.15, 08:53
      Proponuję rozwiązania:

      - zamiast wozić sprzęty co dwa tygodnie, niech podzielą się po pół roku - tzn pół roku syn ma wieże a córka odtwarzacz i potem odwrotnie, żeby nie musiał co 2 tygodnie tego ciągnąć ze sobą
      - sprzedać sprzęty i podzielić kasę po połowie (tak jak już ktoś wcześniej sugerował)
      - jedna osoba może spłacić połowę wartości drugiej i zabrać sprzęt(y)
      Ten pomysł z wożeniem jest moim zdaniem niedorzeczny - ewentualnie można zapytać córki czy po rozpoczęciu studiów medycznych również co dwa tygodnie będzie wozić sprzęty do domu ??? I również uważam (jak niektórzy) że jest to niesprawiedliwe, że zakładasz że syn zarobi sobie na nowe sprzęty a aktualne DA siostrze.
      • letniwiatr64 Re: Spory miedzy rodzenstwem. 17.06.15, 19:14
        Dobry wieczór. Tyle wypowiedzi jest z czego wybierać. Faktycznie chyba lepiej stanę z boku i niech sobie sami decydują. Ludzie pytacie czemu córka dostanie sprzęt a syn zarobi sam, my nie dyskryminujemy syna ale on facet to sobie poradzi łatwiej a dziewczynka musi mieć dobre studia a medycyna da jej prestiż w życiu i dobre finanse inaczej to na kasie do biedronki ma być? Poza tym ona jest taka zdolna i pracowita, syn też jest zdolny i pracowity ale jak może i chce sam zarobić to lepiej a nas nie stać na studia dla obu dlatego on idzie do pracy a na studia sobie zarobi ale mu zostanie tu i tam grosz to sobie sprawi co chce i stereo i inne.
        Te sprzety to nie są tylko ani jej ani jego bo oni podokładali po trochu od siebie ale my dalismy połowe to decydujemy ale niech sami ustalą chociaz trochę się tego boję bo córcia jest nerwowa troche i jak nie będzie po jej to się obrazi i poza tym ona powie, ze to niesprawiedliwe, brat pracuje i ma pieniądze i nie kupi tylko bierze a ona cały czas w ksiązkach i nic sie nie należy.
        Córka nie jest glupia ona wie, że wożenie tam i z powrotem to problem tylko takiego używa argumentu żeby pokazac, że jest zdolna do kompromisu i że nie chce wieży tylko dla siebie bo nie chodzi jej o to by wygrac z bratem i mieć wszystko dla siebie.
        • kooreczka Re: Spory miedzy rodzenstwem. 17.06.15, 19:43
          Sądząc z jakże składnego postu jesteś trollem albo osobą po podstawówce oczadziałą perspektywą wysłania córki na medycynę. Bo dziewczyna-przypominam- na razie toto nie ma nawet matury.

          Będąc na jej miejscu brata po rękach bym całowała, że zgadza się na układ, że on zapiernicza a ona mundra idzie na medycynę i jej się należy. Miałaby smarkata dość wstydu by w obliczu takiej sytuacji nie drzeć się o sprzęt. Obrazi się? Wyślij Apgar/Religę in spe do roboty.
          Nie nadaje się? Rowy kopać. Albo na kasę w biedronce.
          I albo jest zwyczajnie durna albo wie, że brat jest od zasuwania, a ona księżniczka co ją mamusia po włoskach pogłaszcze bo dochtórem będzie.
          • milamala Re: Spory miedzy rodzenstwem. 17.06.15, 19:51
            kooreczka napisał:

            > Sądząc z jakże składnego postu jesteś trollem albo osobą po podstawówce oczadzi
            > ałą perspektywą wysłania córki na medycynę.

            Troll i to raczej z tych wstretnych. Glupoty tez nie wykluczam, tym bardziej, ze jedno i drugie nie tylko sie nie wyklucza ale wrecz zwykle chodzi w parze
            • kooreczka Re: Spory miedzy rodzenstwem. 17.06.15, 19:53
              Milamala- ja też bym powiedziała, że troll, ale uwierz mi, że pamiętam takie mamuśki z liceum i studiów. W skrajnych wypadkach gorsze rodzeństwo pracowało latem, żeby niuniuś czy niuńka miał na zagraniczne wakacje.
              • milamala Re: Spory miedzy rodzenstwem. 17.06.15, 20:11
                kooreczka napisał:

                > Milamala- ja też bym powiedziała, że troll, ale uwierz mi, że pamiętam takie ma
                > muśki z liceum i studiów. W skrajnych wypadkach gorsze rodzeństwo pracowało lat
                > em, żeby niuniuś czy niuńka miał na zagraniczne wakacje.

                Ja wiem, rozne sytuacje zyciowe sie zdarzaja, dlatego zwykle nie przywiazuje uwagi do tego czy post jest prawdziwy czy nie, malo tego, sama jestem dzieckiem gorzej w rodzinie traktowanym, wiec wiem dobrze, ze podobne zachowanie sie zdarzaja w realu, ale ten jest wyjatkowo trollowo-paskudny.
                • letniwiatr64 Re: Spory miedzy rodzenstwem. 17.06.15, 20:48
                  Dlaczego wyzywacie mnie od troli? Co to znaczy trol? Trol to osoba która prowokuje i wyzywa, a ja nie jestem trolem i nikogo nie wyzywam i nie prowokuje, pytam bo to forum o rodzinie i dlaczego nie? Mam taki problem a nie inny i to nie okazja do wyzywania i drwienia.
                  • milamala Re: Spory miedzy rodzenstwem. 17.06.15, 22:09
                    letniwiatr64 napisał(a):

                    "Trol to osoba która prowok
                    > uje"

                    Trafilas w samo sedno.
                    Nikt cie nie wyzywa, jesli ktos zachowa sie wobec ciebie niewlascie mozesz wniesc o usuniecie postu np. z wyzwiskami.

                  • akn82 Re: Spory miedzy rodzenstwem. 17.06.15, 22:14
                    Trol to także osoba, która wymyśla i opisuje nieistniejące problemy. Wątpliwe zdaniem wielu osób jest to, że w tak rażący sposób jesteś stronnicza wobec własnych dzieci. Jeśli rozumowanie i argumenty, które nam tutaj przedstawiłaś są na prawdę prawdziwe i rzeczywiście w taki sposób postrzegasz swoje dzieci to warto żebyś wiedziała że jest to delikatnie mówiąc niesprawiedliwe i niewłaściwe.
    • milamala Re: Spory miedzy rodzenstwem. 17.06.15, 19:48
      A ja mysle, ze letniwiatr to trolica. Generalnie w ogole mnie to nie interesuje czy ktos opisuje prawdziwe zdarzenia czy nie, ale twoje teksty az bola.
      • wioskowy_glupek Re: Spory miedzy rodzenstwem. 22.06.15, 01:59
        Jeżeli faktycznie nie jesteś trollem, to sprzedać sprzęty i po połowie rozdzielić kasę. Synowi dołożyć więcej, bo jego sponsorować nie będziecie a w dodatku ukarać smarkulę za gó...arskie zachowanie.
Pełna wersja