nammkha
19.06.15, 13:18
Witajcie,
Odnoszę się do dyskusji, która rozpoczęła się w wątku mężczyzny, który boi się związać z kobietą z dzieckiem. A mianowicie mam do was pytanie. Jakie jest wasze doświadczenie w próbach tzw wychowywania innych ludzi. Czyli w jaki sposób możemy wpłynąć na inne osoby, aby zmieniły swoje zachowanie. Czy to dotyczy dzieci, czy partnerów czy też innych dorosłych osób.
Mam wrażenie, że część z osób, na forum ma takie zdanie: Jeśli ktoś postępuje niemoralnie, źle (wg mnie) należy go skrytykować, mówić o tym co źle zrobił, powtarzać jak zdarta płyta, wypominać, rozpaczać, wściekać się. tymczasem to nie przynosi żadnego skutku.
Moje doświadczenie jest takie (choć sama byłam wychowywana w taki sposób jak wyżej napisałam). Zauważyłam, że aby kogoś "zmienić" choć oczywiście ta osoba sama musi tego chcieć, należy tą osobę wspierać, okazywać szacunek i miłość, należy poprosić, aby coś zrobiła (np. na faceta który nie sprząta znacznie bardziej działa jednorazowa grzeczna prośba, niż wypominanie, biadolenie nad głową, załamywanie się, że czegoś nie zrobił itp. Trzeba taką osobę wzmocnić pozytywnie, aby nabrała siły na zmianę, która miałaby wynikać z jej wnętrza.
Co sądzicie?
Jakie są wasze doświadczenia?