miastozmorza
21.06.15, 18:04
Matka mojego męża odeszła, gdy ten miał 6 lat. Po przepychankach w sądzie opieka została przyznana ojcu i ten wychował mojego męża. Z matką nie utrzymywali kontaktu. Niedawno matka się odezwała do mojego męża. Spotkali się, porozmawiali raz, drugi. Nie znam treści wszystkich ich rozmów. W każdym razie mąż odnowił z nią kontakty, spotykamy się od czasu do czasu. Nie ma wielkiej miłości, ale jest poprawnie, można rzec- miło.
Teść nienawidzi tej kobiety. Kiedy dowiedział się, że mąż się z nią widuje, obraził się na całą naszą rodzinę. Nie odzywa się, nie odbiera telefonów, nie chce nas widzieć. Co gorsze, także wnuków (4 i 5 lat), którzy bardzo go lubią. Nie był na wnuka urodzinkach, na dzień dziecka pojechał do ich kuzynów z wypasionym prezentem. Zapraszaliśmy na Wielkanoc (smsem, bo tel. nie odebrał, nie przyszedł). To trwa już pół roku. Mąż próbował rozmawiać, ale nie uważa, żeby robił coś złego, więc nie chce się kajać przed ojcem. Czy coś można zrobić w tej sytuacji? Czy jeszcze wróci normalność?