opieka wakacyjna nad pasierbem 20-letnim

02.07.15, 08:07
Zamieściłam ten post na "macochach", ale tam jest mała aktywność, a ja potrzebuję opinii szybko- czy to sytuacja jest nienormalna, czy ja mam zmienić swoje nastawienie?

Jestem świeżą macochą, rok po ślubie. Chodzi o 20-letniego syna męża, który postanowił sobie, że w czasie, kiedy my wyjeżdżamy na urlop (zarezerwowany i opłacony od dawna, w trakcie którego przypada nam pierwsza rocznica ślubu) on w tym czasie pomieszka u nas, bo mieszkanie z matką go ogranicza.
Problem zasadniczy jest taki, że mąż zdaje sobie sprawę z tego, że synek będzie robił imprezy i musi wrócic z urlopu po dwóch dniach, żeby "pilnować domu" i "zapewnić opiekę Jasiowi". Fakt, że po osiemnastce chłopaka u nas w domu (mąż oczywiście się zgodził, bo to w końcu tez jego dom) sąsiedzi wezwali policję, a dom wymagał malowania ścian i wymiany trzech mebli. Poza tym trzeba go pilnować, żeby się uczył, bo zawalił na studiach 3 egzaminy i dwa powinien zdac jeszcze do końca lipca. Nie wiem już czy to ja jestem nienormalna, że widzę absurdalność tej sytuacji, czy to sytuacja jest chora.
Ex uważa, że obowiązkiem męża jest zapewnić opiekę wakacyjną, więc skoro Jasiu ma życzenie pomieszkać u nas dwa tygodnie, to mamy mu to umożliwić. No i tak się stanie.

Trudno mi opisac wszystkie moje uczucia jakie mam na ten temat, ale skala negatywnych emocji jakich doświadczam przeraża mnie samą.
    • konfacela100 Re: opieka wakacyjna nad pasierbem 20-letnim 02.07.15, 08:32
      Skoro Twój mąż nie chce dopuścić do tego żeby chłopak mieszkał sam w Waszym domu no to chyba wszystko jedno które 2 tygodnie chłopak u Was spędzi? Zaproście go w innym terminie w wakacje i już. A jeśli koniecznie musi to być termin w trakcie Waszego urlopu to go przełóżcie, dogadaj się jakoś z mężem żeby i chłopak mógł pomieszkać i żebyście gdzieś na te 2 tyg wyjechali. Zresztą skoro chłopak sobie zaplanował że u was pomieszka sam jak was nie będzie a mąż z tego powodu chce wrócić po 2 dniach to plany chłopaka się nie spełnią więc może sam stwierdzi że nie będzie przyjeżdżał skoro i tak nie będzie sam? Przede wszystkim napisz czy syn wie że ojciec wraca po dwóch dniach i jaka była na to jego reakcja?
      • lemonka5 Re: opieka wakacyjna nad pasierbem 20-letnim 02.07.15, 08:42
        To mogą być tylko i wyłącznie te dwa tygodnie, które przypadają na nasz urlop, bo potem on wyjeżdża. Jego matka mieszka w tym samym mieście co my i nigdzie nie wyjeżdża, ale ani jej się śni pilnować go, kiedy będzie mieszkał u nas. Urlopu nie możemy przełożyć z mnóstwa względów, a już na pewno nie dlatego, że Jasiowi zachciało się wolnej chaty.
        Nie wie jeszcze, że będzie miał opiekę....i tu mnie pocieszyłaś :)
    • nammkha Re: opieka wakacyjna nad pasierbem 20-letnim 02.07.15, 11:07
      Boże jakiemu "Jasiowi". Chłop ma 20 lat, a tatuś musi go pilnować żeby czasami nie zawalił egzaminów.
      Hahahaha. Dobre.
      Współczuję Ci, ale też sama widziałaś kogo bierzesz na męża. Twój facet nie nadaje się do wychowania dzieci, jeśli w ten sposób traktuje swoje dorosłe dziecko.
      • lemonka5 Re: opieka wakacyjna nad pasierbem 20-letnim 02.07.15, 11:23
        Tak właśnie się o nim mówi: "Jasiu". Dołącz do tego obraz napakowanego na siłowni 195 cm faceta, zawsze ponurego i mrukliwego.
        Rok temu, jak wracał z jakiegoś wyjazdu została mu w uchu ta gumowa nakładka na słuchawki. Wrócił o pierwszej w nocy, mąż na niego czekał i o tej chorej godzinie zawiózł go na ostry dyżur laryngologiczny, żeby mu tę końcówkę wyjęli !! Jakby nie można było poczekać do rana i normalnie pójść do rodzinnego. Prosiłam męża, żeby się nie wygłupiał, ale musiał dostać zj...bkę w szpitalu, żeby to zrozumieć.
    • annb Re: opieka wakacyjna nad pasierbem 20-letnim 02.07.15, 11:32
      a Ty masz w tym związku(??, nie to nie jest związek bo nie jesteście partnerami ) cokolwiek do powiedzenia?
      • lemonka5 Re: opieka wakacyjna nad pasierbem 20-letnim 02.07.15, 11:36
        Mam, pod warunkiem, że nie dotyczy to Jasia. Na tym punkcie mąż ma coś w rodzaju chorej obsesji.
        • annb Re: opieka wakacyjna nad pasierbem 20-letnim 02.07.15, 13:42
          czyli nie masz
          Smutne
          • brak.polskich.liter Re: opieka wakacyjna nad pasierbem 20-letnim 02.07.15, 17:18
            No, ale przeciez to nic nowego - 1.5 roku temu autorka opisywala taki oto numer w wykonaniu swojego slubnego i jego dzieciatek:

            forum.gazeta.pl/forum/w,898,148451723,,Wielki_wigilijny_problem_poczatkujacej_macochy_.html?s=0
            Najwyrazniej w rodzinie meza autorki panuje fajowa swiecka tradycja rozwalania planowanych uroczystosci, urlopow i innych takich. Autorka dostala przed slubem wyrazny sygnal ostrzegawczy, nie skorzystala - coz, jej wybor. Ale nieco dziwi mnie jej zaskoczenie, skoro od poczatku ich relacji tak bylo.

            Oraz droby szczegol - z lektury wczesniejszych wpisow wynika, ze autorka ma na stanie wlasne dziecko z poprzedniego zwiazku. Ciekawe, czy jest mu fajnie zyc w klimacie, w ktorym synkowie ojczyma maja status swietych krow, matka jest traktowana jak skrzyzowanie paprotki z mopem i ma tylez do gadania w sprawach sposobu spedzania wolnego czasu/swiat/wakacji, zas ono samo... no wlasnie, ciekawe.
            • enith Re: opieka wakacyjna nad pasierbem 20-letnim 02.07.15, 18:05
              O matko, to jest TA Lemonka? Ta, która miała w wigilijny wieczór pojść na kilkugodzinny spacer z dzieckiem po osiedlu, bo pasierbowie nie chcieli jej widzieć przy świątecznym stole? No, to ja nie mam nic więcej do dodania, może poza tym, że mamy tu piękny przykład popularnego ostatnio na forum powiedzenia "widziały gały, co brały". Jak trzeba być zdesperowanym, by wyjść za kogoś takiego za mąż?
            • annb Re: opieka wakacyjna nad pasierbem 20-letnim 02.07.15, 18:06
              czyli nie ma ofiar, są tylko ochotnicy.
              • panizalewska Re: opieka wakacyjna nad pasierbem 20-letnim 02.07.15, 20:45
                Annb, gdzie tu jest przycisk aj lajk? ;)
                Chociaż to wielce smutne w istocie :P
            • alsk9 Re: opieka wakacyjna nad pasierbem 20-letnim 02.07.15, 19:46
              No to Lemonkę najwyższa pora wysłać na terapię dla ofiar przemocy.
              Bo nie wiem kto wcześniej w życiu jej spaprał mózg jakimś ewidentnym długofalowym gnojeniem jej, ale nie szanuje się dziewczyna ani trochę :(
            • paulina7171 Re: opieka wakacyjna nad pasierbem 20-letnim 02.07.15, 20:47
              Autorka, zdaje się, nie gra w lidze kobiet silnych i świadomych swojej wartości, ale raczej tych słabych, o bardzo niskiej samoocenie, które za wszelką cenę chcą całemu światu udowodnić, że ktoś je jednak chciał. Niechby to był i cudzy były mąż.
              • enith Re: opieka wakacyjna nad pasierbem 20-letnim 02.07.15, 21:09
                > chcą całemu światu udowodnić, że ktoś je jednak chciał. Niechby to był i cudzy były mąż.

                Masz coś przeciwko rozwodnikom? Problemem autorki wątku nie jest fakt, że jej mąż był kiedyś żonaty i ma dzieci z poprzedniego związku. Problemem jest mąż, który nie wychował swoich dzieci jak należy i nie potrafi ustalić zasad panujących w nowym związku. A autorka wątku obrywa na każdym kroku, bo:
                > nie gra w lidze kobiet silnych i świadomych swojej wartości, ale raczej tych słabych, o bardzo niskiej samoocenie.
                I tu pełna zgoda. Kobieta silna, pewna siebie w życiu nie weszłaby w taki związek, zwłaszcza mając już w okresie narzeczeństwa drastyczne przykłady jazd ze strony narzeczonego i jego dzieci. Już w tamtym wątku radziłyśmy Lemonce przynajmniej opóźnić ślub do czasu, gdy wyjaśni z narzeczonym pewne istotne kwestie. Jak się skończyło, każdy widzi.
    • sabina211 Re: opieka wakacyjna nad pasierbem 20-letnim 02.07.15, 12:04
      A tak w kwestii formalnej - orzeczenie sądu dotyczące opieki dotyczy też pełnosprawnych dzieci pełnoletnich? Chyba nie....Więc- jak myślę- to tylko dobra wola ojca, jak umówi się z synem w wakacje i czy w ogóle.
    • ada1214 Re: opieka wakacyjna nad pasierbem 20-letnim 02.07.15, 12:26
      Lepiej nie jedzcie na te wakacje. Jeszcze dziecko zmajstrujecie, a to byloby katastrofalne bo a)Twoj partner jak widac kiepsko sie na ojca nadaje b)jesli teraz Ci slabo na skutek biezacej sytuacji, to dodatkowe malenstwo moze tylko pogorszyc
      ogolnie to kanal na wszystkich frontach masz
    • nammkha Re: opieka wakacyjna nad pasierbem 20-letnim 02.07.15, 12:31
      Jeśli Twój mąż woli "opiekować się" dorosłym synem to niech tak zrobi.
      Ty jedź na urlop sama i baw się dobrze.
      Myślę, że po samotnym siedzeniu w domu przez 2 tygodnie może Twojemu zapali się jakaś lampka w głowie, a jeśli nie to współczuję.
    • triss_merigold6 Re: opieka wakacyjna nad pasierbem 20-letnim 02.07.15, 12:37
      OOrzeczenie dotyczące opieki nie dotyczy pełnoletnich.
      Przywyknij , to będzie Twoje piekło. Tylko dziecka sobie z panem nie rób.
    • brak.polskich.liter Re: opieka wakacyjna nad pasierbem 20-letnim 02.07.15, 12:56
      lemonka5 napisała:

      > potrzebuję opinii szybko- czy to sytuacja jest nienormalna, czy ja mam zmienić swoje na
      > stawienie?

      Przede wszystkim - zadbac o skuteczna antykoncepcje.
      Tak, ta sytuacja jest nienormalna i to mocno. Twoj stary i jego synio juz Ci daja niezle popalic, a to preludium, jak sadze (bo zwiazek w miare swiezy, wiec facet jeszcze sie pewnie hamuje w swoich, ekhem, rodzicielskich zapedach).

      > Ex uważa, że obowiązkiem męża jest zapewnić opiekę wakacyjną, więc skoro Jasiu
      > ma życzenie pomieszkać u nas dwa tygodnie, to mamy mu to umożliwić. No i tak s
      > ię stanie.

      Rozumiem, ze we wlasnym domu nie masz nic do gadania i przebywasz tam na zasadzie paprotki, ktora pomija sie w ustaleniach miedzy Twoim lubym, jego eks i Jasiem-rozkoszniaczkiem.
      Sweet.
    • asia_i_p Re: opieka wakacyjna nad pasierbem 20-letnim 02.07.15, 13:30
      Wiesz, ja nie jestem macochą, a wyobrażam sobie, że gdyby mój mąż za 10 lat postanowił, że rozwala nasze wakacje, bo musi dopilnować naszej osobistej ukochanej córki, która od dwóch lat ma prawa wyborcze, a nie potrafi dopilnować własnego tyłka, to skala moich uczuć negatywnych też byłaby ogromna. I jedyne, co by mnie mitygowało, to poczucie winy za własny wkład wychowawczy, którego ty mieć nie możesz, bo nic nie zawiniłaś.

      Bez jaj. Daje się młodzianowi klucze, uprzedza, że dom ma być w stanie nienaruszonym, a sąsiedzi niepoobrażani. Do studiów młodziana się nie wtrąca. Byliśmy z mężem trzy lata starsi od tego opieki potrzebującego, kiedy założyliśmy rodzinę. Twój mąż ze swoją byłą partnerką wychowali kalekę życiową i ułatwianie im utrzymania tego stanu jest szkodliwe społecznie. Powiedziałabym, że masz społeczny obowiązek ustawić męża.
      • paris-texas-warsaw Re: opieka wakacyjna nad pasierbem 20-letnim 02.07.15, 14:27
        Tak, to bardzo dziwne, że rodzice mówią na dorosłe dzieci zdrobnieniem, a nie pełnym imieniem i nazwiskiem:)))
        Tak, to bardzo dziwne, że ktos jedzie na ostry dyżur, jak mu jakiś przedmiot utknie w naturalnym otworze ciała:)))
        Tak, to bardzo dziwne, że dzieci korzytają z nieruchomości dorosłych:)))
        Tak, to bardzo dziwne, że się facet krzywi na widok macochy:)))

        Nie dziwi mnie tylko, że w szpitalu mieli na dyzurze pretensje, że pacjent przyjechał. To standard, że polskie szpitale byłyby świetne, gdyby pacjenci nie wprowadzali fermentu, zwłaszca w nocy:)

        Życzę Ci oczywiście, żeby mąż okazał się równie fajnym dziadkiem jak ojcem, i jak Jasiu się rozmnoży, to żeby dziadzio zabierał wnuki co najmniej na dwa tygodnie latem i na tydzień zimą na fajne wyjazdy:)))

        Ps.Kolejny raz forum mi pokazuje, że miałam w życiu fajnie, bo nie byłam narażona na posiadanie macochy:)
        • cersei8 Re: opieka wakacyjna nad pasierbem 20-letnim 02.07.15, 14:39
          To ja Ci zycze calego stada pasierbiatek :-)

          paris-texas-warsaw napisała:

          > Ps.Kolejny raz forum mi pokazuje, że miałam w życiu fajnie, bo nie byłam narażo
          > na na posiadanie macochy:)
          • paris-texas-warsaw Re: opieka wakacyjna nad pasierbem 20-letnim 02.07.15, 14:44
            Magiczne lustro odbija życzenie i wraca ono prosto do Cersei8!
            • cersei8 Re: opieka wakacyjna nad pasierbem 20-letnim 02.07.15, 14:56
              Byloby trudno :-), mam meza i dwojke wlasnych dzieci, a jak jeszcze nie mialam to zawsze trzymalam sie z daleka od dzieciatych. To zelazna zasada.

              Zreszta to Ty tak sie uzalasz nad biednych malym Jasiem, ktorego macocha nie lubi :-)
              • paris-texas-warsaw Re: opieka wakacyjna nad pasierbem 20-letnim 02.07.15, 15:02
                Ja się nie użalam nad Jasiulkiem, bo on w tym wieku już sobie radę da, nawet jak nie uda mu się w wakacje zrobić imprezy roku w domu ojca, wg mnie gorzej ma macocha Lemonka (a czemu nie Lemona?), ale to chyba wynika z Jej nastawienia w tej konstelacji.
                • cersei8 Re: opieka wakacyjna nad pasierbem 20-letnim 02.07.15, 15:05
                  Raczej ustawienia, bo akurat jej nastwienie jest bardzo ok, a nawet zbyt poblazliwe...

                  paris-texas-warsaw napisała:

                  > Ja się nie użalam nad Jasiulkiem, bo on w tym wieku już sobie radę da, nawet ja
                  > k nie uda mu się w wakacje zrobić imprezy roku w domu ojca, wg mnie gorzej ma m
                  > acocha Lemonka (a czemu nie Lemona?), ale to chyba wynika z Jej nastawienia w t
                  > ej konstelacji.
                  • paris-texas-warsaw Re: opieka wakacyjna nad pasierbem 20-letnim 02.07.15, 15:18
                    Na pewno nastawienie łaczy się ustawieniem, a oba moduły są pewnie słabo poddające się zmianom.
                    • cersei8 Re: opieka wakacyjna nad pasierbem 20-letnim 02.07.15, 15:24
                      Masz racje, dlatego tez napisalam ze Lemonka jest swieta kobieta, ze to wszystko znosi i
                      dlatego tez wiem, ze akurat ja na pewno na macoche sie nie nadajea...:-)

                      paris-texas-warsaw napisała:

                      > Na pewno nastawienie łaczy się ustawieniem, a oba moduły są pewnie słabo poddaj
                      > ące się zmianom.
        • asia_i_p Re: opieka wakacyjna nad pasierbem 20-letnim 02.07.15, 15:43
          Paris ominęłaś jakoś na tej liście główne fakty, które są dziwne:
          - że dziecko urządza osiemnastkę, która powoduje pojawienie się policji (urządzałam osiemnastkę, miałam do niej wolną chatę);
          - że 20-letnie dziecko nie może zostać zostawione bez dozoru w domu, bo domu po powrocie nie będzie (to nie jest wymysł złej macochy, ojciec sam to przyznaje);
          - że 20-letnie dziecko wymaga dozoru przy przygotowaniu się do egzaminów.

          Przy tym ostatnim punkcie omal nie padłam ze śmiechu.
          • cersei8 Re: opieka wakacyjna nad pasierbem 20-letnim 02.07.15, 15:49
            Ja bym jeszcze dodala; 20-letnie dziecko nie moze samo pojsc do lekarza w celu wyciagniecia gumki z uszka, tatus musi zawiezc i potrzymac za raczke :-)

            asia_i_p napisała:

            > Paris ominęłaś jakoś na tej liście główne fakty, które są dziwne:
            > - że dziecko urządza osiemnastkę, która powoduje pojawienie się policji (urządz
            > ałam osiemnastkę, miałam do niej wolną chatę);
            > - że 20-letnie dziecko nie może zostać zostawione bez dozoru w domu, bo domu po
            > powrocie nie będzie (to nie jest wymysł złej macochy, ojciec sam to przyznaje)
            > ;
            > - że 20-letnie dziecko wymaga dozoru przy przygotowaniu się do egzaminów.
            >
            > Przy tym ostatnim punkcie omal nie padłam ze śmiechu.
          • paris-texas-warsaw Re: opieka wakacyjna nad pasierbem 20-letnim 02.07.15, 15:55
            Ten pierwszy punkt to zależy od stylu zabawy gości:), ale drugi i trzeci jest jakimś kanałem dla tego chłopaka, pewnie zawsze coś tak sie układało, on się za bardzo nie przykładał do nauki, jakoś rodzice się przepychali i może o jego wyniki w nauce obwiniali, a Lemonka się w ten układ wkręciła. Ja rozumiem punkt widzenia macoch, ale zawsze mam wrażenie, że są to tak powtarzalne kwestie, że dzieci są ważniejsze od żon, że mnie to zdziwienie macoch dziwi. Jak ktoś chce mieć 0 problemów, to lepiej wybierać na partnera Jasiulka a nie jego dzieciatego ojca.
            • edw-ina Re: opieka wakacyjna nad pasierbem 20-letnim 02.07.15, 16:05
              Ale to zazwyczaj nie jest kwestia: dziecię ważniejsze od żony, tylko kwestia doprowadzenia czegoś do absurdu i brak umiejętności postępowania, kiedy temat dotyczy dziecka, nad którym nie ma się żadnej władzy. I to słynne, zamykające usta stwierdzenie: ty nie lubisz mojego dziecka :D
            • ola_dom Re: opieka wakacyjna nad pasierbem 20-letnim 02.07.15, 16:09
              paris-texas-warsaw napisała:

              > Ja rozumiem punkt widzenia macoch, ale zawsze mam wrażenie, że są to tak powtarzalne
              > kwestie, że dzieci są ważniejsze od żon, że mnie to zdziwienie macoch dziwi.

              Paris, ale tu raczej nie chodzi o opiekę nad dzieckiem, tylko - no właśnie - o to, że stary koń zachowuje się jak gó...arz, czyimkolwiek byłby synem czy pasierbem. Głupio się jedynie składa, że pisze o tym macocha. Spodziewam się, że całkiem inne byłyby komentarze, gdyby to matka pisała, że ojciec musi wracać ze wspólnego urlopu, żeby sprawdzić, czy chałupa stoi, albo że tatuś trzymał synusia za rękę na dyżurze laryngologicznym. A wystarczy w miejsce "macochy" w tej opowieści wstawić "matka" - i jakże inaczej wszystko wygląda, prawda? A przedmiot rozprawy wciąż ten sam....
              • paris-texas-warsaw Re: opieka wakacyjna nad pasierbem 20-letnim 02.07.15, 16:21
                Z tym domem to do końca nie rozumiem, ale to Lemonka pisze o zniszczeniach, może się ojciec też boi tych zniszczeń? Chodziło mi o ważniejszość syna w tym znaczeniu, że może dla ojca byc ważniejsze dopilnowanie egzaminów syna (abstrahując od wieku syna) niż komfort żony na urlopie i plany z nią, czyli de facto też egzamin syna jest dla ojca ważniejszy niż jego urlop. Co do dyżuru -nie wiem, po co ojciec jechał, ale może np. chciał oszczędzić na taksówce, albo nie chciał dać swojego samochodu, albo zwyczajnie zna realia na takich dyżurach - ja byłam kilka razy na róznych i nie chodzi o trzymanie za raczkę, tylko dwie kolejki np. do rejestracji szpitala i zajęcie miejsca, którego trzeba się trzymać, zmiana dyżuru o pewnej godzinie, etc. Myślę, że to ładny gest ze strony ojca, ale jak Lemonce się nie podoba, to w jej nagłym wypadku może sama się zawieźć na taki dyżur (tego oczywiscie nie życzę nikomu).
                • paris-texas-warsaw Re: opieka wakacyjna nad pasierbem 20-letnim 02.07.15, 16:23
                  Ola, ja pierwsza bym wysłała męża z dzieckiem, nawet dorosłym, na taki dyżur. Kiedyś ze mną jechał mój ojciec, też byłam dorosła. Matka by zwyczajnie tak samo była zainteresowana dobrem syna jak ojciec i to by była ta zmiana.
                  • ola_dom Re: opieka wakacyjna nad pasierbem 20-letnim 02.07.15, 16:31
                    paris-texas-warsaw napisała:

                    > Ola, ja pierwsza bym wysłała męża z dzieckiem, nawet dorosłym, na taki dyżur.

                    Oczywiście!
                    Tylko zależy, z czym na ten dyżur...
                    • paris-texas-warsaw Re: opieka wakacyjna nad pasierbem 20-letnim 02.07.15, 16:38
                      Podejrzewam, że każdy dyżur jest meczący, ja nie jestem lekarzem, to mi trudno oceniać takie kwestie i ich powagę i sposób reakcji, ale pewnie też bym od razu pojechała.
                      Jeszcze tak na koniec pomyslałam - jak "dzieci" zdają maturę to maja ok. 19 lat i mało który rodzic olewa to, wyjeżdża, nie interesuje się. A facet może się bać o te egzaminy syna na pierwszym czy góra drugim roku. Ja akurat zawsze o wszystko sama się troszczyłam, ale nie wiem, czy w odniesieniu do egzaminów własnych dzieci też bym była obojętna, zwłaszcza wiedząc, że np. wolą balować niż się uczyć. A każdy rok nauki to przeciez kasa ojca na to pewnie idzie. Dzieci to dzieci:)
                      • paris-texas-warsaw Re: opieka wakacyjna nad pasierbem 20-letnim 02.07.15, 17:18
                        A i jeszcze jedno. Nie wiem, czyj jest formalnie ten dom, ale dla mnie to jasne, że taki syn może w ogóle u ojca miezkać, kiedy chce. Tak jak mieszka u matki. Nie ma pewnie jeszcze własnego lokum, bo tam by te imprezy robił:) Wyobraź sobie Ola sytuacje, że nagle Twoja mama ma się zastanawiać, kiedy możesz u niej nocować (pomijam aspekt, że się wymiksowujesz z Układu:)). Ja sobie nie wyobrażam układu, że ktoś mi mówi, kiedy moje dzieci mogłyby u mnie mieszkać. Wtedy, kiedy ja się zgodzę, a nawet bardziej, kiedy one będą chciały. Brrr, nie móc być u własnego rodzica, bo komuś to nie odpowiada.
                        • ola_dom Re: opieka wakacyjna nad pasierbem 20-letnim 03.07.15, 09:59
                          paris-texas-warsaw napisała:

                          > A i jeszcze jedno. Nie wiem, czyj jest formalnie ten dom, ale dla mnie to jasne
                          > , że taki syn może w ogóle u ojca miezkać, kiedy chce. Tak jak mieszka u matki.

                          paris - ale tu raczej nie chodzi o "mieszkanie", tylko o zorganizowanie hucznej imprezy połączonej z demolką.
                          Bo w ciągu roku jakoś chyba nie chce mieszkać u ojca - tylko wtedy, kiedy chata jest wolna, a mieszkanie u mamusi go "ogranicza".
                      • solaris_1971 Re: opieka wakacyjna nad pasierbem 20-letnim 02.07.15, 18:04
                        Wiedziałam ze ten " argument" padnie. I padł.
                        Dzieci to dzieci.
                        Matka to matka.
                        A rodzice to rodzice.

                        I tak mozna podsumować każda dyskusje.
                        • milamala Re: opieka wakacyjna nad pasierbem 20-letnim 02.07.15, 22:03
                          A ja Wam powiadam, ze w Holandii panuje bardzo ladny zwyczaj, ze na wizyty lekarskie chodzi sie z czlonkami rodziny lub przyjaciolmi. Na kazda wizyte mozna przyjsc z druga osobe. A na wazniejsze wizyty to wrecz prosi sie pacjentow zeby przychodzili z kims.
                          Nie ma to nic wspolnego z tym, ze pacjenci sa niedojrzali.
            • asia_i_p Re: opieka wakacyjna nad pasierbem 20-letnim 02.07.15, 22:45
              Ależ tutaj to nie jest oburzenie, że się jest mniej ważną od dziecka, tylko szok, że dziecko 20-letnie wymaga pilnowania w takim stopniu. Niezależny od bycia macochą, moim zdaniem. I dobrze, że ktoś w otoczeniu dziecka ten szok odczuł, to może reszta się zorientuje, że to nie jest normalne.
      • adorra0 Re: opieka wakacyjna nad pasierbem 20-letnim 02.07.15, 15:50
        Asiu, tak z ciekawości - a co jeżeli młodzian znowu zaszaleje na całego, jeżeli nie zaliczy roku itp.?
        • solaris_1971 Re: opieka wakacyjna nad pasierbem 20-letnim 02.07.15, 16:06
          No własne, a co Ty masz do powiedzenia ?
          Rozmawiałaś z mężem na ten temat ? Jasiu uważa, matka Jasie uważa ........ a co TY uważasz ?
          Czy to w ogóle jest wazne co TY uważasz ?
          Przecież to Wasze wspólne mieszkanie. Masz prawo nie życzyć sobie żeby Jadiu mieszkał tam pod Twoja nieobecność. A jesli juz pomieszka 2 tygodnie to owszem, niech bedzie lokatorem ale nie wandalem.
          Zapytam z ciekawości - na jakim kierunku Jasio studiuje ?
        • asia_i_p Re: opieka wakacyjna nad pasierbem 20-letnim 02.07.15, 22:46
          To sobie załatwi dziekankę/ załatwi warunkowe powtarzanie roku/ pójdzie do pracy, bo się zorientuje, że studia nie dla niego. Wszystko jest lepsze od zaliczenia po raz kolejny dzięki byciu traktowanym jak 10-latek.
          • adorra0 Re: opieka wakacyjna nad pasierbem 20-letnim 03.07.15, 10:07
            A co z zastaniem zdemolowanegomieszkania po powrocie z wakacji przez laemonkę i jej męża?
    • enith Re: opieka wakacyjna nad pasierbem 20-letnim 02.07.15, 17:33
      No cóż, wychodzi na to, że będziesz musiała spędzić ten, a może i każdy kolejny urlop bez męża. Przecież wiedziałaś, jaka jest sytuacja z mężem, pasierbem i jego matką, jakie tam panują układy. Zakładam oczywiście, że nie wyszłaś za mąż po miesiącu znajomości. Przykre to, ale widać na kilometr, że masz w małżeństwie guzik do powiedzenia, a dziecko męża, choć dorosłe zawsze będzie dla męża numerem jeden niezależnie od okoliczności. Swoją drogą co to za facet, który zamiast uczcić pierwszą rocznicę ślubu należycie, czyli nie wychodząc przez trzy dni z waszego łóżka, woli niańczyć dorosłe dziecko. Czy wam się w ogóle w małżeństwie układa?
      • alsk9 Re: opieka wakacyjna nad pasierbem 20-letnim 02.07.15, 19:14
        Przypuszczam, że dzieciak jest rozpuszczony, hodowany w poczuciu "rozwiedliście się więc mi to rekompensujcie" , i zapewne jest uzależniony od dragów, dopalaczy, itd.
        Więc ta "opieka nad dzieckiem" to raczej wygląda na opiekę ojca nad domem by go nie zdemolowano i pilnowanie by szczyl się nie naćpał z kumplami.
        Tak czy siak, autorka ma przechlapane.
        • paris-texas-warsaw Re: opieka wakacyjna nad pasierbem 20-letnim 02.07.15, 19:37
          No i to jest właśnie przykład na mój "argument" "dzieci to dzieci", jak ktos nazwał ten opis rzeczywistości.
          Jesli dziecko w dowolnym wieku bedzie np. ćpało, to żaden rodzic nie bedzie się dobrze bawił na wakacjach czy obchodził rocznicę ślubu, bo to jest na dalszym planie dla rodzica. Dla macochy czy pasierb zda egzaminy, ćpa, czy robi cokolwiek innego co na nia nie ma wpływu, jest zapewne niczym, co jej popsuje zabawę wakacyjną.
          • alsk9 Re: opieka wakacyjna nad pasierbem 20-letnim 02.07.15, 19:43
            Tylko, że godzenie się na syna pomysły, żeby syn zamieszkał w mieszkaniu ojca (gdy może mieszkać u matki), i zostawianie nowej żony samej na zaplanowanym wyjeździe by "pilnować" 20 latka ;
            nie rozwiąże głównego problemu chłopaka i jego rodziców.
            Natomiast spieprzy nowe małżeństwo.
            • paris-texas-warsaw Re: opieka wakacyjna nad pasierbem 20-letnim 02.07.15, 19:54
              Myślę, że nie pozwolić własnemu dziecku na przebywanie we własnym mieszkaniu to byłby hardkor. Tego nie da się chyba zrobić, żeby zachować dobre relacje z dzieckiem, albo żeby nie została rysa. Myślę, że łatwiej się zgodzić i jeśli się dziecku nie ufa, to jednak go pilnować i pewnie ojciec wybier jakis pretekst. Wg mnie relacje z dziećmi sa znacznie ważniejsze niż z małżonkami, widocznie ten facet też tak uważa.
              • enith Re: opieka wakacyjna nad pasierbem 20-letnim 02.07.15, 20:20
                paris-texas-warsaw napisała:

                > Myślę, że nie pozwolić własnemu dziecku na przebywanie we własnym mieszkaniu to
                > byłby hardkor.

                Zgadzam się. Syn ma prawo przebywać w domu ojca. Ma też obowiązek odpowiadać za szkody poczynione w tym domu przez niego samego i jego znajomych. Zachowanie syna, w tym burdy, które wymagają malowania ścian i wymiany mebli akurat mnie nie szokują, choć taki efekt imprez młodzieżowych, to naprawdę nie jest standard. Szokuje mnie natomiast zachowanie ojca, który nie pozwala synowi ani na żaden przejaw samodzielności (pilnowanie 20-latka, żeby się uczył czy żeby chałupy nie rozwalił) ani na wzięcie odpowiedzialności za jego własne zachowanie. Rany julek, my mówimy o 20-letnim studiującym mężczyźnie, a nie nastoletnim szczylu z sianem zamiast mózgu. Trzeba dać panu klucze, zamknąć pomieszczenia bez których może się przez te dwa tygodnie obejść, powiadomić sąsiadów, że w razie burd mają natychmiast dzwonić na policję, a samemu jechać na urlop i pozwolić dorosłemu dziecku i na samodzielność i na odpowiedzialność. A że będzie boleć, to trudno, na tym polega dorosłość, a przy okazji jak tatuś z własnej kieszeni będzie musiał wyremontować chałupę i własnymi oczami świecić przed wkoorwionymi sąsiadami, to się dwa razy zastanowi, zanim po raz kolejny zostawi pociesze wolną chatę.
                • alsk9 Re: opieka wakacyjna nad pasierbem 20-letnim 02.07.15, 20:32
                  > Zgadzam się. Syn ma prawo przebywać w domu ojca.
                  (..........)
                  > będzie musiał wyremontować chałupę i własnymi oczami świecić przed wkoorwionymi sąsiada
                  > mi, to się dwa razy zastanowi, zanim po raz kolejny zostawi pociesze wolną chat
                  > ę.



                  to znaczy co właściwie twierdzisz?
                  że syn może u ojca przebywać zawsze jak chce czy nie może?
                  ojciec ma mu zostawiać tę chatę jak syn chce pomieszkać czy nie zostawiać?
                  • enith Re: opieka wakacyjna nad pasierbem 20-letnim 02.07.15, 20:56
                    Twierdzę to, że syn ma prawo przebywać sam w mieszkaniu ojca zachowując zasady w tym mieszkaniu obowiązujące. Nikt nie robiłby rabanu o ten dwutygodniowy pobyt, gdyby nie to, że syn nie potrafi lub nie chce tych zasad uszanować.
                    Czemu ojciec nie zaprosi dziecka na po urlopie, za to woli rozwalić fajnie zapowiadający się wyjazd z żoną, jest dla mnie kompletnie niezrozumiałe.
          • triss_merigold6 Re: opieka wakacyjna nad pasierbem 20-letnim 02.07.15, 19:57
            Nadopiekunczosc gorsza od faszyzmu. Jeśli dorosły Jasio nie zda egzaminów i skreślą go z listy studentów, to ojciec może wystąpić o zniesienie obowiązku alimentacyjnego. Dorosły Jasio może spokojnie przejść na wlasny wypas co pewnie dobrze by mu zrobilo.
            • alsk9 Re: opieka wakacyjna nad pasierbem 20-letnim 02.07.15, 20:03
              Wtedy Jasio się wprowadzi do ojca na stałe i każe się utrzymywać i dawać sobie kasę na rozrywki, co ojciec niechybnie uczyni, a nowej żonie każe się przenieść do hotelu, bo Jasio się denerwuje jak ona w domu też jest.
              Ciekawe właściwie na ile to rodzice rozpuścili potwornie synów, a na ile autorka jest rasową ofiarą która pokornie godzi się na wszystko i ustawia układ by być koniecznie nieszczęśliwą.
              • adorra0 Re: opieka wakacyjna nad pasierbem 20-letnim 03.07.15, 10:47
                alsk9 napisała:

                > Wtedy Jasio się wprowadzi do ojca na stałe i każe się utrzymywać
                Moim zdaniem dokładnie o to chodzi. Ojcowska miłość i chęć opiekowania się dorosłą progeniturą zajmuje drugorzędne miejsce. Na pierwsze wybija się strach ojca, ze jeżeli sam nie dopilnuje syna to będzie go to sporo kosztowało w sensie dosłownym, a pewnie sam zdaje sobie sprawę, ze nie stać go na postawienie granic i konsekwentne ich przestrzeganie wobec własnych synów. Myślę, ze facet boi się tego co może usłyszeć od syna i jego matki, w sytuacji gdyby się zdecydowanie postawił i powiedział "nie". Być może jest też przywiązany do wizerunku dobrego, gotowego na każde skinienie dzieci tatusia. Współczuję Autorce.
            • paris-texas-warsaw Re: opieka wakacyjna nad pasierbem 20-letnim 02.07.15, 20:04
              Triss: Jeśli dorosły Jasio nie zda egzaminów i skreślą go z listy studentów, to ojciec może wystąpić o zniesienie obowiązku alimentacyjnego. Dorosły Jasio może spokojnie przejść na wlasny wypas co pewnie dobrze by mu zrobilo.

              Co do meritum się zgadzam, ale nie jest to chyba tekst, który proponujesz Lemonce zapodać mężowi?;)
              • paris-texas-warsaw Re: opieka wakacyjna nad pasierbem 20-letnim 02.07.15, 20:08
                I to też jest dla mnie przykład, że jak dzieci są wspólne, to taki tekst może powiedzieć jeden rodzic drugiemu i się nad kwestią zastanowić, a tak to chyba nawet ciężko być szczerym w dzieleniu się swoimi skądinad słusznymi spostrzeżeniami,bez narażania się na obrazę;) Pachworki właśnie z takim lawirowaniem mi się kojarzą.
                • alsk9 Re: opieka wakacyjna nad pasierbem 20-letnim 02.07.15, 20:17
                  To źle ci się kojarzą. Z takimi lawirowaniem się kojarzą złe związki, nawet małżeńskie.
                  • paris-texas-warsaw Re: opieka wakacyjna nad pasierbem 20-letnim 02.07.15, 20:23
                    Pewnie, że lawirowanie może wszędzie występować, ale odmienność celów partykularnych przy wspólnym celu jakim jest małżenstwo namnaża problemów. Przy wspólnych dzieciach jest jasne, że większość spraw jest im podporządkowana, bo mało co tak ustawia życie jak dzieci. Ja bym mogła pokazać wszystkie swoje wpisy tutaj mężowi, nie wiem, czy Lemonka by to z tym wątkiem zrobiła.
                    • alsk9 Re: opieka wakacyjna nad pasierbem 20-letnim 02.07.15, 20:29
                      No i co z tego, że ty byś wpisy tu mogła mężowi pokazać? Tysiące kobiet z forum by swoich wypowiedzi mężowi nie chciało pokazać. Nie jesteś wzorcem z Sevres.
    • vilez Re: opieka wakacyjna nad pasierbem 20-letnim 02.07.15, 23:17
      Nie rozumiem, dlaczego udostępniać chałupę komuś (nawet i rodzonemu dziecku), kto ją demoluje podczas imprez. Gdyby syn miał klucze, to na czas wyjazdu zmienić wkładki, wytłumaczyć, dlaczego nie można mu chałupy udostępnić (bo zdemoluje), i już.
      Nie stać Was na nową wkładkę, czy co? (Tak, kpię). Czy nie stać Was na odmowę?

      Dorosłego chłopa pilnować z nauką? Jaja jakieś.
      Zdrowi jesteście?
      • enith Re: opieka wakacyjna nad pasierbem 20-letnim 02.07.15, 23:27
        vilez napisała:
        > Zdrowi jesteście?

        Nie są. Czytałaś zalinkowany wątek? Ten o wigilii, konieczności ucieczki z własnego domu, bo pasierbowie przychodzą i tym podobnych akcjach? Nie, oczywiście, że ci ludzie nie są zdrowi (zdrowi w sensie zdrowych relacji). Zdrowi ludzie po akcji ze zdemolowanym mieszkaniem i policją nigdy więcej nie zostawiliby dziecku/pasierbowi/sąsiadowi/księdzu/komukolwiek wolnej chaty ze względu na tę demolkę właśnie. Ale demolka to sprawa drugorzędna, problemem jest mąż, który wespół z eksżoną wychował dwoje synów na święte krowy, którym wolno wszystko.
    • amb25 Re: opieka wakacyjna nad pasierbem 20-letnim 03.07.15, 07:15
      Przeciez to jest 20 latni facet. Potrafi sam sie soba zajac. To czy sie uczy czy nie to jego sprawa. Nie powinniscie go pilnowac, sam nich sie pilnuje. JEST DOROSLY, nie orbcie z nieg dzicka, bo potem macie takiego niedojrzalego chlopa w domu. Jak sie nie chce uczyc niech idzie do roboty.
      Wg mnie powinniscie odpuscic, nich sobie pomieszka u was, nawet nich porobi imprezy, w koncu jest jeszcze mlody. Zapowiedzcie mu tylko ze pokrywa koszty zniszczen.
      • amb25 Re: opieka wakacyjna nad pasierbem 20-letnim 03.07.15, 07:24
        Zapomnialam jeszcze dodac, ze byc moze to nie do konca tak, ze on ponosi cala wine za zdemolowanie mieszkania w czasie 18. Generalnie to on zapraszal gosci i za ich dobor jest opdowiedzialny. Z drugiej strony mogl zaprosic kogos, kto wydawal sie calkiem normalny, a jak taki ktos wypil pierwszy raz w zyciu legalnie i do upadlego to mu odbilo i syn neiwiele na to mogl poradzic. Niech to bedzie dla niego pop orstu nauczka, nei musicie mu tego wypominac do konca zycia. Jesli jest inteligentny i ma jakas przyzwoitosc wpojona przez rodzicow to wie ze zrobil zle i to tego bledu juz nie powtorzy.
        My mialysmy niedawno na imprezie taka pania, dojrzala juz w latach, my zreszta tez dojrzale..to sobie poradzilysmy, ale ciezko bylo choc bylo nas kilka... Nie znalysmy jej od tej strony, choc niby znajoma biznesmenka.
    • annb bulbulator dwusprzęglowy 04.07.15, 09:37
      polecam wszystkim, którzy uważąją że to jeszcze dziecko

      malecontent.pl/mamo-weeeeeeez/
    • koronka2012 Re: opieka wakacyjna nad pasierbem 20-letnim 04.07.15, 14:39
      No cóż - ja bym powiedziała, że po moim trupie. Zdanie eks nie powinno być dla żadnego z was istotne.

      I nie piszę teoretycznie - po podobnej akcji dawno temu powiedziałam, że nie zgadzam się na takie rozwiązania. Nie ma dawania kluczy na czas naszego urlopu, nie ma urządzania imprez, grzebania w moich rzeczach, pozostawiania puściusieńkiej lodówki itd. Bo nie. Im wcześniej postawi się granice, tym lepsze perspektywy dla związku.
    • morekac Re: opieka wakacyjna nad pasierbem 20-letnim 04.07.15, 17:11
      Myślę, że musicie uzgodnić matką to, kto będzie dzieciątko woził na zajęcia i może opieka naprzemienna?
      Straszne, naprawdę.
      • morekac Re: opieka wakacyjna nad pasierbem 20-letnim 04.07.15, 17:13
        A tak ogólnie - jeśli młody nie będzie się uczył, to tatuś może wnieść o ustanie obowiązku alimentacyjnego. I mamusia też powinna dziecię wykopać do roboty, jakby co, i zlikwidować obsługę.
Pełna wersja