Brak koncetracji uwagi - pytanie

19.07.15, 14:06
Mam pytanie do Was i do Pani Ekspert odnoszące się do koncentracji uwagi u osoby dorosłej. Zauważyłam, że mój bliski znajomy ma pogłębiające się (w moim odczuciu) problemy z koncentracją uwagi. To są takie niby drobne sprawy, ale uciążliwe dla osób z otoczenia. Widzę też, że wywołują coraz większe napięcia w domu. Począwszy niby od drobiazgów, typu: przerywanie komuś, by powiedzieć coś innego. Np. ktoś opowiada o czymś, nie jest to długa historia, wszyscy słuchają, a ten jeden człowiek regularnie przerywa, bo np. zobaczył plamę na stole i teraz koniecznie musi dowiedzieć się, skąd się wzięła. Albo w trakcie takiej rozmowy wejdzie tej osobie w zdanie, by kogoś innego zapytać o coś z zupełnie innej beczki. Widoczne jest to też w wykonywanych czynnościach, np. przynosi zakupy, część włoży do lodówki, ale np. w połowie ich rozpakowywania przypomni sobie o czymś nagle i idzie się tym zająć, zostawiając to, co robił do tej pory. Ewentualnie mówi, że idzie coś przynieść z samochodu, po czym nie wraca przez dłuższy czas, bo np. coś w ogrodzie przykuło jego uwagę i zajął się tym, nie zważając, że ktoś na niego czeka.
Wiem, że ten człowiek ostatnio miał pewne stresujące sytuacje i nawet zdecydował się na terapię. Ale widzę też, jak destrukcyjnie działa to na jego rodzinę. Znam tę rodzinę od dawna, chociaż wszyscy jej członkowie to osoby z temperamentem, to nigdy nie widziałam między nimi jakiegoś większego rozdźwięku, a teraz mam wrażenie, że najchętniej schodzą sobie z drogi.
Czy tak natarczywe problemy z koncentracją mogą być wynikiem stresu, depresji, jakiś problemów zdrowotnych? Bardzo chciałabym przede wszystkim w jakiś sposób pomóc, podpowiedzieć coś jego rodzinie, bo widzę, że bliscy są już tym bardzo zmęczeni, sfrustrowani. Ostatnia wizyta w ich domu, chociaż widziałam, że oboje się starali, wywołała we mnie wręcz lęk, że coś się sypie. Znajoma wręcz powiedziała w chwili zmęczenia, że chociaż kocha męża, to ostatnio najlepiej się czuje, kiedy nie ma go w pobliżu, bo nie jest w stanie znieść natężenia tych zachowań. Dodam, że pan przy okazji zrobił się bardzo nerwowy, trudno mu coś powiedzieć, wszystko odbiera jako krytykę, łatwo o wybuchy złości. Przed tą eskalacją również był osobą działającą nieco chaotycznie, ale skala tego była nieporównywalnie mniejsza.
    • marzeka1 Re: Brak koncetracji uwagi - pytanie 19.07.15, 17:33
      Doradź odwiedzenie neurologa i zrobienie tomografii mózgu.
      • korag100 Re: Brak koncetracji uwagi - pytanie 19.07.15, 18:35
        Albo poziom hormonów tarczycy
      • edw-ina Re: Brak koncetracji uwagi - pytanie 19.07.15, 23:06
        Tak sądzisz? Nieco przerażająca wizja. Patrząc na to, próbowałam wszystko zrzucić na ten wspomniany stres, ale może faktycznie kryje się za tym coś neurologicznego. Spróbuję jakoś delikatnie napomknąć o tym koleżance.
    • enith Re: Brak koncetracji uwagi - pytanie 19.07.15, 23:18
      On już chodzi na tą terapię? Bo wiesz, tego typu symptomy powinny skłonić nawet średnio rozgarniętego terapeutę do wysłania pacjenta na badania. Stres stresem, ale potencjalnych organicznych przyczyn takiego stanu rzeczy też nie należy z góry wykluczać. Zdecydowanie potrzebny jest komplet badań, niech przyjaciel zasuwa do rodzinnego po skierowanie. Po opisaniu objawów raczej nie będzie problemu z jego otrzymaniem. Ile przyjaciel ma lat? Ma rodzinną historię chorób neurologicznych? A żona nie próbuje męża wypchnąć do lekarza widząc, co się dzieje?
      • edw-ina Re: Brak koncetracji uwagi - pytanie 19.07.15, 23:38
        Nie znam dobrze jego historii rodzinnej, więc nic nie wiem o ewentualnych problemach neurologicznych poprzednich pokoleń. Wiem, że na terapię zdecydował się kilka tygodni temu, m.in. pod wpływem żony. Nie wiem nawet, czy mówił terapeucie o tych problemach z koncentracją, jaki jest plan leczenia.
        Mogę tylko przypuszczać, że koleżanka szybciej zareagowałaby na zmianę czy raczej nasilenie objawów, gdyby jej mąż z natury nie był osobą nieco roztargnioną, momentami nieobecną duchem. Miałam okazję kiedyś z nim pracować i muszę powiedzieć, że choć jest świetnym fachowcem, ogólnie uczynnym i inteligentnym człowiekiem, to odkąd pamiętam miał skłonność do takiego chwilowego "zawieszania się". I wszystko było ok, po prostu bliscy, współpracownicy itd. uznawali, że taki jego urok do chwili, gdy nie pojawiła się za tym złość. Takie absurdalne wybuchy: nie przypominaj mi, po co mi to mówisz, a po chwili: to było trzeba mi przypomnieć, lub na zwrócenie na coś uwagi: znowu mnie krytykujesz. Byłam świadkiem tego przez zaledwie kilka godzin, a naprawdę domyślam się, że musi być jej ciężko porozumieć się z mężem, szczególnie, że ona sama jest osobą nad wyraz konkretną w sposobie wypowiadania się, ustalania i wypełniania ustaleń. Są jeszcze dzieci, które dostają dwa sprzeczne przekazy: z jednej strony jest ten wspaniały, kochający tata, a z drugiej człowiek, który wybucha o drobiazg, a po czasie zachowuje się jakby nie pamiętał własnego wybuchu.
        • karmelowa_bombonierka Re: Brak koncetracji uwagi - pytanie 20.07.15, 22:46
          Większość trudnych cech osobowości czy cech neurologicznych ulega zaostrzeniu w chwilach stresu, przemęczenia, niedoborów, chorób.
          Jeśli Twój znajomy już tak ma - pewnie od urodzenia, że jest nieco chaotyczny, zawiesza się w chwilach przebodźcowania, ma problemy z koncentracją - to to z czym nauczył się zyć i pewnie ani jemu ani nikomu nie przeszkadzało - obecnie mogło nasilić się na tyle że stwarza problemy i bardzo utrudnia życie. Jest to takie trochę zamknięte koło - coś się dzieje co powoduje przeciążenie psychiki i układu nerwowego, to powoduje drażliwość i poczucie utraty kontroli nad otoczeniem i sobą, a to jeszcze zwiększa stres.

          Na pewno warto wybrać się do lekarza.
          Poza tym zadbać o zdrową dietę i ewentualną suplementację składników ważnych dla układu nerwowego: witamin z grupy B, D3, kwasów omega, cynku, magnezu.
          Warto zbadać wcześniej jonogram i morfologię.
          Pomyśleć o odrobaczeniu.
          Zadbać o relaks, chwile całkowitego wyciszenia. Nawet nie tyle dwa tygodnie lenistwa - co raczej chociaż pół godziny dziennie czasu tylko dla siebie, w spokoju i ciszy. Tak żeby układ nerwowy mógł się zresetować. Znaleźć czas na spacer czy jakieś własne, uspokajające hobby. Zadbać o aktywność fizyczną.
          Poszukać pierwotnej przyczyny przeciążenia układu nerwowego.
          Dlatego lekarz konieczny - ale i rachunek sumienia, czy nie dzieje się coś co dusi, ugniata, powoduje przewlekły stres.

          To zawieszanie się - można Twojego znajomego z tego stanu wyrwać?
          To nie są zawieszki padaczkowe?
          Jest taka forma padaczki, może objawiać się dodatkowo właśnie zaburzeniami koncentracji, nerwowości, rozkojarzeniem.
          Bardzo konkretnie pomyślałabym nad wizytą u neurologa.
          • edw-ina Re: Brak koncetracji uwagi - pytanie 21.07.15, 10:19
            Dzięki :D
            To "zawieszanie się" nie jest padaczkowe. To raczej takie przejście do działania na autopilocie. Kiedy patrzysz z zewnątrz, to człowiek zachowuje się w pełni normalnie, zajmuje się czymś niewymagającym większej uwagi. Nawet odpowiada na jakieś proste pytania. Ale kiedy się zbliżysz, wejsziesz w jego strefę prywatną, to masz wrażenie, że funkcjonuje samo ciało, a ten człowiek jest gdzieś daleko. Nie wiem, jak to lepiej wyjaśnić.
            Stres faktycznie miał jakiś czas temu, zdaje się, że już nawet rok minął. Jakieś zawirowania w pracy, które jego nie dotknęły, ale sam fakt ich zaistnienia wziął bardzo do siebie. Szczegółów nie znam. Z tego, co mówiła mi jego żona wynika, że dodatkowo odezwały się w nim jakieś emocje z przeszłości, jeszcze z rodzinnego domu i to było powodem, dla któego namawiała go na terapeutę. Plusem jest to, że do terapeuty chodzi regularnie i nie myśli, by porzucić leczenie.
            Rodzina stara się dbać o takie aspekty jak sport, czy wypoczynek. Dzieci regularnie, kilka razy w tygdoniu wyciągają go na rower, a jazda rowerem zawsze stanowiła dla niego przyjemność i pozwalała się rozluźnić, żona dba, by nie przesiadywał do późna i kładł się spać o takiej porze, by się wysypiać. Wspomnę o diecie i suplementacji, pewnie nie zaszkodzi.
            Z tego, co mówiła koleżanka, takie apogeum braku koncentracji pojawia się raz na kilka dni, czasami częściej, czasami rzadziej. Naturalnie nie ma możliwości przewidzenia, kiedy to będzie miało miejsce. Koleżanka nie chce ściągać z męża całej odpowiedzialności za dom, za rodzinę, on sam zresztą też tego nie chce, a z drugiej strony, kiedy przychodzi ten moment skrajnego braku koncentracji, to po prostu wszystko się sypie przez drobiazgi. Bo miał pójść do pobliskiego sklepu po ziemniaki, a wrócił za godzinę bez ziemniaków, bo zaszedł do sąsiada. Albo miał dziecku naprawić zabawkę i co chwilę ją odkładał, bo coś - telefon zadzwonił, ktoś napisał na komunikatorze, coś w gazecie go zainteresowało. To wszystko są niby takie drobiazgi, nic istotnego. Ale domyślam się, że kiedy takie dni totalnego roztargnienia następują z krótkimi przerwami, to rodzina chcąc nie chcąc funkcjonuje w nieustannym lekkim stresie.
    • 71tosia Re: Brak koncetracji uwagi - pytanie 20.07.15, 21:25
      moim zdaniem to co opisalas nie ma raczej nic wspolnego z problemami neurologicznymi, raczej typowe dla stresu i zmeczenia. Nie zdarza Wam sie zapominac, niecierpliwic czy tez wybuchnac gdy jestescie skrajnie zmeczone lub macie jakas stresujaca sytuacje? Pan ostatnio nie mial jakis powaznych problemow jak utrata pracy, problemy z dziecmi, problemy finansowe?
    • ada1214 Re: Brak koncetracji uwagi - pytanie 21.07.15, 10:49
      > Wiem, że ten człowiek ostatnio miał pewne stresujące sytuacje i nawet zdecydowa
      > ł się na terapię.

      A bierze jakies leki? Niektore antydepy potrafia tak zryc beret, ze czlowiek zamienia sie w inna osobe. To co piszesz ponizej- ze jest cialo a nie ma czlowieka- idealnie pasowaloby.
      • edw-ina Re: Brak koncetracji uwagi - pytanie 21.07.15, 13:41
        O ile wiem, to nie bierze żadnych antydepresantów i innych tego typu leków. A stany "zawieszenia" zdarzały mu się odkąd go w ogóle znam. Nawet żartowano w pracy, że B raz na jakiś czas włącza się obraz kontrolny. Ale kiedyś to trwało kilka minut i pojawiało się niezbyt często. Teraz, z tego co mówiła jego żona, takie zawieszenie pojawia się nawet codziennie i trwa znacznie dłużej.
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: Brak koncetracji uwagi - pytanie 23.07.15, 02:12
      Oczywiście także zalecałabym kontrolę neurologiczną bądź psychiatryczną. Problemem jednak może być namówienie znajomego na podjęcie takich działań. Ale rodzina powinna być czujna. Nawet jak taka diagnostyka da pozytywny wynik, to profilaktyka i niepokój są uzasadnione. Opisane zachowania to może być brak koncentracji. Z drugiej zaś strony, to może być nieadekwatne ocenianie rzeczywistości, wchodzenia i przebywanie we własnym świecie z perspektywy którego formułowane są wypowiedzi i zachowania. Widoczny jest też brak krytycyzmu, co do tych zachowań, a co za tym idzie brak korekty zachowań. Nie można też zawierzać stałym tendencjom tego mężczyzny do podobnych zachowań. To może pełnić funkcję maskującą prawdziwy kłopot zarowno dla mężczyzny jak i jego rodziny. Piszę to opierając się na Pani opisie zachowań. Agnieszka Iwaszkiewicz
      • edw-ina Re: Brak koncetracji uwagi - pytanie 23.07.15, 09:46
        Bardzo dziękuję za odpowiedź. Porozmawiam z koleżanką i postaram się przekazać Pani sugestie. Czy mam rozumieć, że to swoiste odcinanie się od świata, jakie znajomy zawsze przejawiał, a teraz się zintensyfikowało, mogło świadczyć o problemach wcześniej, przed eskalacją takiego zachowania?
        • agnieszka_iwaszkiewicz Re: Brak koncetracji uwagi - pytanie 23.07.15, 17:20
          Tego nie umiem powiedzieć, czy kłopoty były już wcześniej, a teraz jest ich eskalacja.
          Miałam na myśli to, że nie powinno się bagatelizować aktualnych objawów stwierdzeniami, że "on tak zawsze miał". Bo takie stwierdzenia mogą maskować faktyczny objaw i uśpić czujność. Może tam nic wielkiego się nie dzieje, ale warto to sprawdzić. Bo można ulec iluzji, że to tak zawsze bywało i przegapić coś istotnego. Coś musi być szczególnego w zachowaniu znajomego, skoro zwraca na to uwagę lub odczuwa to więcej osób. Chyba teraz wyraziłam się jaśniej. Agnieszka Iwaszkiewicz
          • edw-ina Re: Brak koncetracji uwagi - pytanie 23.07.15, 19:49
            Dziękuję za doprecyzowanie.
            pozdrawiam!
Pełna wersja