Wychwalam teściową :)

14.08.15, 08:10
Dla odmiany, żeby nie było ;)

Nie pamiętam ile czasu temu (niecały rok?) zakładałam wątek, że teściowa źle się odnosi do starszej córy, a trzęsie się z radości na temat młodszego synka i jak to będzie, żeby małej nie skrzywdzić i łolaboga ogólnie. Wynikł z wątku jakiś straszny kocioł z wywlekaniem najróżniejszych dziwacznych rzeczy, przewijały się głównie rady o odcięciu i zerwaniu kontaktów.

Update zatem.

Teściowa jest zdrowa onkologicznie, a to było głównym powodem jej załamania emocjonalnego. Tak, jest podczas takich epizodów nieznośna, marudna, źle się odnosi do wszystkich i wychodzi z niej najgorsza plotkująca wsiowa kobieta. I nie dba o higienę. Epizod depresyjny pełną gębą.

Za zdrowiem fizycznym przyszło zdrowie emocjonalne, chęć do życia, chęć do pracy. Teściowa przyjechała do nas na kontrolę, miała zostać ze 2 dni, została 2 tygodnie :) I bardzo, ale to BARDZO nam pomaga.

Zaiwania nawet nie od świtu, tylko wstaje w środku nocy (tak akurat miała od zawsze, a nie, że zwalam na nią robotę, to musi wstać wcześnie, bo się nie wyrobi :P) i robi w ogrodzie, tj porządkuje nasz ugór. Przy dwójce dzieci, które rozłażą się w 2 różne strony i robią armagedon każde u siebie - wiemy jak wygląda praca / sprzątanie. Ugór zaczął przypominać ogród, małżonek również się poczuł i tydzień z łopatą, taczką i widłami i ciężkie roboty zrobione. Dzięki teściowej.

Pomaga nam również w opiece nad obojgiem dzieci, jest jednakowo serdeczna dla obojga. Kiedy muszę jechać do lekarza / coś załatwić - wiem że zostawiam bobasy w dobrych, odpowiedzialnych rękach. Nakarmi, pobawi, odsika. Małż pracuje w domu, więc też ogarnia wszędobylskiego roczniaka. Ale jest DUŻO lżej. Czasami i ugotuje coś, placki ziemniaczane zrobi. Po prostu druga kobieta w domu, która ogarnia.

Pomoc teściowej jest niesamowicie... pomocna ;) Ogromna ulga, kiedy schodząc z ciążowych mdłości ledwo ruszam ręką czy nogą :P

Także jeżeli chodzi o zerwanie kontaktów. To nie ma sensu. Trzeba sobie w rodzinie pomagać. Nawet za cenę niewygody (jeżeli pomoc nie spowoduje mieszkania w kartonie pomagającego :P), wysłuchiwania. Teściowa potrzebowała BARDZO nie tylko pomocy logistycznej, czyli mieszkania, wożenia do szpitala na badania, operację itp, ale przede wszystkim nieustannego zapewniania, że będzie dobrze, że jest potrzebna, że ma dla kogo żyć. A że zbiegło się to z moim porodem i połogiem - pech, zero wpływu na to. I że jeszcze przez jakiś czas miała fatalny nastrój, którego nieomieszkała okazywać na różne sposoby? Na litość, kogo nie załamie wiadomość, że ma raka i może umrzeć, a w ogóle to trzeba wyciąć pół człowieka, żeby MOŻE wyzdrowiał?

Być może czekają nas nawroty humorów i nieciekawych zachowań teściowej. Jest w gruncie rzeczy krucha psychicznie (co ludzie powiedzą itp). Więc pomagamy jak możemy, jak już nie możemy, to po prostu nie pchamy się do niej z dziećmi, jeżeli to nie jest absolutnie konieczne (w kontekście np leczenia). Przeczekujemy, jeżeli nie jesteśmy w stanie jej pomóc psychicznie i w końcu wychodzi słońce :)

Czego i Wam, synowym i teściowym życzę :)
    • amb25 Re: Wychwalam teściową :) 14.08.15, 09:03
      Witaj. Pamietam twoj watek piate przez dziesiate.
      Dobrze, ze Wam sie ulozylo, wspolczucie z powodu choroby Tesciowej.
      Twoj post jest dowodem na to, ze w Tesiowej tez trzeba zobaczyc czlowieka, a nie tylko myslec o sobie. Oczywiscie nie kazda Tesciowa przejdzie taka przemiane, ale mlodym mamom byloby czesto lezej ze swiadomoscia, ze Tesiowa nie jest idealem, ze moze miec zly humor, czuc sie zle, miec depresja i w ogole nie miec na nic ochoty. I, ze z Tesiocwej nie warto udowadniac kto jest lepsza matka czy zona.
      • panizalewska Re: Wychwalam teściową :) 14.08.15, 12:31
        Senkju za Twój głos, zgadzam się :) Dlatego tym bardziej doceniam swoją teściową, że mimo dołków (a ma do nich powody bardziej lub mniej, ale - w zasadzie jak każdy z nas, subiektywnie na rzeczy patrząc) potrafi się podnieść i mieć werwę i radość w okolicach 70-tki. Może większa stabilność emocjonalna byłaby wskazana, a może byłoby nudno? Jest jak jest, umiemy się z tym obchodzić, traumy nikt nie ma, wbrew zapewnień niektórych ciotek z foruma ;)
    • nammkha Re: Wychwalam teściową :) 23.08.15, 18:30
      Super, że się wszystko ułożyło! Oby tak dalej.
Pełna wersja