karrioka
23.08.15, 23:03
czy może ja mam problem totalny z reaserchem.
Kilka lat temu w Warszawie było sporo grup wsparcia, kręgów kobiet bezpłatnych lub za symboliczną kwotę.
Teraz patrzę - tu 400 zł za 4 spotkania, tu 150 za jedno.... Nie brzmi to jak klimat do spokojnego i uważnego dzielenia się kobiecą energią z szacunkiem dla procesu tylko jak rewela biznes. Jedyne co "było i zawsze będzie darmowe" to jak widzę spotkania AA :(
I nie, nie chodzi mi o terapię grupową.
Gdzie się podziały grupy i kręgi tworzone przez entuzjastki z koszyczkiem na składkę lub w ogóle gratis? Takie na których można było się np. zakolegować z kimś bez obawy, że to pierwsze i ostatnie spotkanie, bo budżet drugiego nie wytrzyma? Realnie skorzystać z wymiany doświadczeń z innymi kobietami?
Pop-psychologia za pińcet złoty mnie nie bawi :(