mniu34
31.08.15, 14:49
Być może początkowo moje pytanie może wydać się dziwne...ale:jesteśmy małżeństwem od 10 lat plus 6 lat jako para.generalnie jesteśmy szczesliwi, jest "ogień"😉wiec w sumie powinno być ok.Problem w tym ze ja przed ślubem miałam jeszcxe jednego partnera seksualnego ,mąż natomiast nie.raz czy dwa w jakiś nerwach wyrzucił to z siebie jako wyrzut,ze ja kogoś miałam a on nie.dotychczas nie widziałam w tym problemu ale teraz zaczęłam się zastanawiać ...odkryłam ostatnio rozmowę męża z koleżanką /znajomą .nie chce przytaczać konkretów ale ona ma coś do niego a on niby w żartach sugerował jakieś zbliżenie -w bardziej oczywiście bezpośredni sposob☺niby nic,niby nie ma zdrady ale oczywiście czuje się fatalnie .mąż z kolei zapewnia ze mnie kocha,ze to tylko żarty frywolne. ..a ja zaczęłam myśleć sobie czy... właśnie jak w temacie ...bardzo zależy mi na mężu i na naszym małżeństwie i nie chciałabym żeby w którymś momencie wyszła z niego jakaś frustracja ze coś stracil,bo przez całe życie z jedną kobieta byl...
Sama nie wiem co myśleć o tej mysli,która gdzieś mi przez głowę przebiegła. ..