max-kom
31.08.15, 23:40
witam, jestem nowa,
potrzebuję pomocy, porady ?
nie utrzymuje kontaktów z matką - ale to jeszcze nie problem - nie ja jedna :-)
moja matka mieszka 300 km od nas, do tej pory wydawało mi się że to dobrze. Myliłam się. Dowiedzieliśmy się pod koniec roku szkolnego że wydzwania do wychowawczyni i wypytuje o dziecko. Wychowawczyni udzielała informacji obcej babie przez telefon. Ale kiedy wyszło na jaw że powiedziała gdzie dziecko będzie spędzało wakacje, zagotowało się w nas. Na kolonie babcia nie pojechała, ale obóż odwiedziła. wraz z moją siostrą i siostra podawała się za matkę dziecka !!! Wczesniej moja matka nasłała nam komisję, która miała sprawdzić warunki dziecka. Komisja nic nie wykazała. Jestesmy normalną rodziną. Moja siostra nie może mieć dzieci. Jej obecny partner nie jest zainteresowany dziećmi - ma 2 dorosłe córki. Łazimy od miesiąca po prokuraturach, policjach, rzecznikach praw dziecka .... wszyscy rozkładaja ręce, bo nie ma paragrafów na to. Nasza dzielnicowa dzwoniła do mojej matki w tej sprawie a tamta co ? powiedziała że jej na wnuczce zalezy i bedzie o nią walczyć ! Jak walczyć ? zna nr telefonu wnuczki - nie dzwoni, zna adres - nie pisze. Robi za to zamieszanie w szkole i zrobiła na obozie. Skoro jechały we dwie przez całą Polskę zeby zamieszać na obozie to do czego są zdolne jeszcze ? Czy można jakos to wariactwo zatrzymać ? teraz to już tylko czekam kiedy zaczną przed szkołą wystawać !!! Proszę o pomoc i w razie czego służę dodatkowymi informacjami.