ewelina.90
04.09.15, 19:02
Sytuacja następująca. Dwoje rodziców czwórka dzieci w wieku wczesnoszkolnym. Rodzice niezaradni itp. Utrzymują się z pomocy opieki społecznej fundacji i pomocy rodziny.
Matka wywineła numer i zwiała.
Babcia chce zająć się dziećmi.
Ojciec ogólnie w ogóle nie zajmuje się dziećmi często nawet je bije.
Ale teraz ( przeprowadzili się i są pod opieką innej opieki spolecznej, dzieci poszly do nowej szkoly) gra role dobrego porzuconego taty. Ojciec ma chyba 5 innych dzieci, na które nie loży. Nikt nie zna jego rodziny trudno cokolwiek było się dowiedziec bo bardzo kłamie itp. Nie pracuje bo ukrywał się jakiś czas ( chyba za alimenty).
Babcia była w opiece., ale tam uwierzyli w wersję ojca. Próbował zakazać kontaktu bqbci z dziećmi, ale został poinformowany ze nie ma prawa.
Ogólnie nikt nie wie czemu chce zajmować się dziećmi. Pieniądze marne a on naprawdę dzieci ma gdzieś. Przez tyle lat leki ubrania itp w głownej mierze finansowała babcia z siostrą matki. Jedzenie również. Warunki mieszkaniowe zle.
Matka dzieci głupio daje się manipulować ojcu. Wielokrotnie miała mu zakładać sprawy p alimenty, ale zawsze ja jakos przekonał. Teraz nawet przed jej "ucieczka za miłoscia" zabronił jej rozmawiać z babcia dzieci (przyznała się siostrze).
Opieka nieprzychylna,gdzie się zwrócić o pomoc? Najprawdopodobniej ojciec ma zaległe alimety. Mozna to gdzieś sprawdzić? Mogą go za to zamknąć ?( cóż brutalne to,ale byłby z głowy i nie trzebaby było sądowanie walczyć o dzieci).
Starsze dzieci są już zastraszone. Młodszą można pociągnąć jeszcze za język, że np nie chce wracać do domu bo tata ja bije itp. Teraz prawie w ogole się nie odzywa podobno. Najstarsze potrzebuje duzo uwagi bo ma trochę deficytów. Nie może zostać zostawione.samo sobie.
Sytuacja nie dotyczy mnie, ale bliskiej rodziny. Z dobrymi checiami, ale trudno im ogarnąć tą cała sytuacje.
Chaotycznie, ale to bardzo długa historia.