rose01
18.09.15, 15:30
Od około roku widzimy się tylko przelotem, na zakupach, na letnich festynach itp. nie umiem z nią rozmawiać właściwie już o niczym, straciłam do niej całkowicie szacunek i zaufanie, po wielu dziwnych sytuacjach i historiach z nią związanych, robi z siebie ofiarę i bierze męża na litość w wielu sprawach, w niczym nam nie pomaga, wywyższa się, super gotuje, zawsze ma racje, do tego wszystkiego ma super córkę i tworzą razem super wykańczający nas duet. Mąż jest tu trochę jakby mediatorem w naszych relacjach, ale ja nie potrafię naprawić tego wszystkiego, czy warto ? Okazało się niedawno, że okłamała mnie prosto w oczy mówiąc nieprawdę w bardzo ważnej dla nas sprawie. Co robić ?