nerwy a małe dziecko

21.09.15, 11:26
Witam.
chciałabym się poradzić co robić ze sobą... mam 15 miesięczne dziecko, jest super kochane, słodkie, cudowne, etc... ale wstaje w nocy :/ przez co chodzę wiecznie niewyspana, pół roku temu wróciłam do pracy, która nie jest jakoś bardzo stresująca, ale mimo to jestem wiecznie zmęczona, niewyspana i nerwowa... na męża krzyczę o błahostki, wiecznie mam o coś do niego pretensje, przy dziecku trochę pomaga, choć mniej niż na początku, w nocy wymieniamy się i on też wstaje by je nakarmić...
czy to jakiś kryzys w związku, czy wszystko przez przemęczenie...? co radzicie? czym zająć swoje myśli by nie wyżywać się na mężu? czy to klasyka przy małym dziecku ? może mam depresję ?
    • kia5 Re: nerwy a małe dziecko 21.09.15, 12:06
      Mało danych, ale obstawiam klasykę - zmęczenie przy małym dziecku. Postaraj się wykorzystywać każda chwile na wypoczynek, lepiej zorganizować, i sporo odpuścić (np. prasowanie, czyszczenie). Znajduj przyjemność w małych rzeczach (np. poranna kawa). I przyzwyczaj się do tego, że już będziesz zajęta przez najbliższe kilka lat :)))
    • mozambique Re: nerwy a małe dziecko 21.09.15, 12:09
      przemęczenie psychiczne i fizyczna

      raczej standart niz wyjątek
      • nesty1 Re: nerwy a małe dziecko 21.09.15, 12:15
        Dzięki Dziewczyny... już sporo odpuściłam ;)
        zastanawiam się czy może jakieś leki łykać?
        jak opanować te wybuchy ?
        nawet w nocy na męża krzyczę, że butelka jest w łóżeczku ;)
        • kia5 Re: nerwy a małe dziecko 21.09.15, 12:19
          Sama musisz wyluzować. Nie ma na to leków :)))
          • nesty1 Re: nerwy a małe dziecko 21.09.15, 12:24
            pytanie czy wcześniej mąż nie wyluzuje i się nie spakuje ? ;)
            rozumiem, że mam mu tłumaczyć, że to przez zmęczenie i kiedyś przejdzie :))
            • kia5 Re: nerwy a małe dziecko 21.09.15, 12:47
              mniej więcej tak. I on też pewnie jest zmęczony. Kup wino, usiądźcie oboje i spędźcie maksymalnie :))) miły wieczór. I tak jak najczęściej - choćby "miły wieczór" oznaczał 15 minut :)
              • nesty1 Re: nerwy a małe dziecko 21.09.15, 12:55
                wiesz... to bardzo dobry plan :))
                • panizalewska Re: nerwy a małe dziecko 21.09.15, 18:51
                  O tak, dobre 5 minut jest lepsze, niż żadne ;)
                  A tak w ogóle to polecam końskie dawki magnezu, bo może też dużo kawy pijesz? (np 2 x 2 kapsułki chelatu magnezu). Po 2ch tygodniach powinnaś zacząć odczuwać różnicę, i mąż też ;)
            • molly_wither Re: nerwy a małe dziecko 27.09.15, 15:50
              No doprawdy? A maz to co? Gwiazda TV? Wspolna robota - wspolne chowanie.
              • nesty1 Re: nerwy a małe dziecko 28.09.15, 09:55
                Mój mąż wstaje w nocy do dziecka, co nie zmienia faktu, że i tak się nie wysypiamy... :/
        • edw-ina Re: nerwy a małe dziecko 21.09.15, 13:15
          doraźnie - aparagin, czyli magnez z potasem, pomaga wzmocnić organizm i uspokoić nerwy. A jak uspokoić wybuchy? Jest tylko jeden sposób - wysypiać się chociaż raz na kilka dni. Tj. w weekendy, skoro mąż nie wstaje w nocy do dziecka, a ty tak, on wstaje rano, a ty śpisz do 9, 10 czy do 11 - ile potrzebujesz. Nie brać na swoje barki więcej, niż jesteś w stanie udźwignąć, tj. chrzanić sprzątanie, kiedy padasz na twarz, gotować na 2-3 dni i zaprzyjaźnić się z niedrogim barem w pobliżu domu. Podzielić się z mężem wszystkimi obowiązkami i co jakiś czas wypchnąć męża z dzieckiem na plac zabaw, a samej w tym czasie leżeć, przeglądać gazety i nie robić nic. Jak nie odpoczniesz, to nie powstrzymasz złości wynikającej z przemęczenia. Nie da rady.
          • nesty1 Re: nerwy a małe dziecko 21.09.15, 13:35
            dziękuję Ci bardzo za radę :)
            asparaginian kupię, bo też pomyślałam, że magnez z potasem może pomóc choć trochę...
            najgorsze, że jak mąż idzie z dzieckiem na spacer, to ja zamiast leżeć do góry brzuchem, biorę się za sprzątanie i gotowanie :/ ale muszę to w takim razie zmienić :)
            • edw-ina Re: nerwy a małe dziecko 21.09.15, 13:38
              Też tak robiłam, aż mąż mnie ochrzanił, że mam wtedy leżeć i nic nie robić. Najwyżej mam sobie przynieść herbatę i ciastko. I dobrze zrobił, bo faktycznie bywało tak, że on wracał z dzieckiem np. po dwóch godzinach i zastawał mnie leżącą na sofie, a do mnie docierało, że położyłam się na niej 10 minut wcześniej, bo właśnie: sprzątanie, gotowanie, prasowanie itd. Nie. To nie jest najistotniejsze. Trzeba sobie odpuścić.
            • akn82 Re: nerwy a małe dziecko 21.09.15, 17:47
              I tu się odzywa twój perfekcjonizm, jako źródło pRoblemu. Zmęczenie to moim zdaniem coś dodatkowego do innych kwestii które Cię frustrują. A problemem może być jakiś wymyślony przez Ciebie obraz dobrej żony i dobrej matki, któremu w twoim przekonaniu nie dajesz rady sprostać.
              • nesty1 Re: nerwy a małe dziecko 21.09.15, 19:49
                Oj, do perfekcjonizmu to mi baaaardzo daleko... I raczej to nie jest problem dla mnie, że mieszkanie nie sprzątnięte, a ciuchy nie uprasowane... Bardziej wkurza mnie mama, która przychodzi zajmować się dzieckiem jak idę do pracy i co jakiś czas wytyka bałagan w domu... Tak, to mnie wkurza bardzo...to chyba jedna z przyczyn frustracji, oprócz tego zmęczenia...
                • akn82 Re: nerwy a małe dziecko 21.09.15, 20:52
                  chodziło mi raczej o perfekcjonizm "mentalny", że rzeczy winny być zrobione tak a nie inaczej. Dlaczego wrzeczysz na męża o butelkę w łóżeczku? Bo tak? Czy bo ma stać na stole?
                  Inną sprawą jest to że jak ja byłam przemeczona to oprócz awantur o nic ostrzeg lam wszystkich że jestem skłonna do radykalnych rozwiązań jeśli chodzi o mój sen. Jak nic się nie zmieniło to zarezerwowalam sobie łóżko w pobliskim hostelu , spakowalam pizame i wyszłam wieczorem z domu. Był moment że myślałam że ich pozabijam wszystkich. Więc inny miałam odruch samozachowawczy. Jeśli to nie perfekcjonizm, nie mylić z pedantyzmem, to sugeruję wcielić w życie rady które Ci to zaproponowano.
                  • nesty1 Re: nerwy a małe dziecko 21.09.15, 21:38
                    Wrzeszczałam na męża, bo w nocy jak wstawał do dziecka dopytywał mnie ze 3 razy gdzie jest butelka... Ja bym ją sobie przygotowała, aby nie szukać jej po nocy i nie budzić innych... Mam nadzieję, że rozumiesz co w tej sytuacji doprowadziło mnie do frustracji...;)
                    • akn82 Re: nerwy a małe dziecko 22.09.15, 07:31
                      Tak teraz rozumiem :-)
                      U mnie doszłoby pewnie do rekoczynu :-P
                • molly_wither Re: nerwy a małe dziecko 27.09.15, 15:51
                  Balagan=niepokoj.
    • tankky Re: nerwy a małe dziecko 21.09.15, 15:13
      15 miesięczne dziecko nie musi jeść w nocy, a nawet nie powinno.
      • panizalewska Re: nerwy a małe dziecko 21.09.15, 18:52
        Swoją drogą racja, jeśli jest butelkowe. Bo zęby. Chyba że to woda, a budzi się BO TAAAAK, jak znaczna większość dzieci w tym wieku (bo zalicza skok itp itd)
        • nesty1 Re: nerwy a małe dziecko 21.09.15, 19:44
          Moje dziecko z tych co budzi się bo tak...postęka, przytuli butelkę i niby śpi...ale my rano nieprzytomni...
    • vilez Re: nerwy a małe dziecko 21.09.15, 15:33
      Uczucia najzupełniej normalne. Poczucie, że stoi się na krawędzi- takoż. Gdy człowiek mało śpi, albo snem rwanym, to się tak właśnie czuje, jak Ty. Ja tak nie spałam po kilka lat przy dwójce dzieci i miewałam przy tym najczarniejsze myśli, a i teraz mam do snu stosunek specyficzny: rodzina wie, że mnie nie wolno budzić, no chyba, że się świat wali ;)
      Mąż, jeśli normalny, to wie, z czego pochodzi Twoje napięcie. Gdy i Ty się do tego napięcia przed nim przyznasz, to i zaczniesz mieć nad tym jakąś kontrolę - nazwane zawsze jest "bardziej "oswojone".

      Najlepsze są wolne dni dla matki (całe dnie)- raz na jakiś czas. Takie, że możesz się wybyczyć i spać, spać, spać (kiedy chcesz, a nie na rozkaz, bo dziecko na spacerze). Sprzedaj dziecko na jeden dzień/dobę mężowi/mamie/przyjaciółce, i poświęć ten czas sobie- nie sprzątaniu i gotowaniu, ale sobie.
    • heniek.8 Re: nerwy a małe dziecko 21.09.15, 19:07
      mam śmiałą hipotezę którą by warto bylo sprawdzić
      może masz taki syndrom samicy która urodziła dziecko i teraz truteń ją wkurza i najchętniej by go wyrzuciła z gniazda (bez wyłączenia opcji przelewów przychodzących :)
      czy wkurza Cię tylko mąż a np. przy mamie czy siostrze zachowujesz się normalniej?

      zastanów się nad tym uczciwie wobec siebie

      a jeżeli macie taką możliwość to podrzućcie babci, cioci etc dzieciaka na wieczór i zróbcie coś razem.
      jeżeli nadal mąż Cię wkurza, tym w jaki sposób mruga itd. to raczej nie wróżę że to kwestia braku wypoczynku i jak się wyśpisz to wszystko będzie cudownie.
      • nesty1 Re: nerwy a małe dziecko 21.09.15, 20:06
        Ja raczej nie z tych samic... To nie moje pierwsze dziecko (drugie dużo starsze, nie wymagające już takiej opieki jak Mały), więc instynkt samicy, która potrzebowała faceta do urodzenia dziecka nie wpisuje się tutaj...
        A 'normalnie' zachowuję się głównie w pracy, bo tam spędzam dużo czasu, bez dziecka, wśród ludzi z którymi mogę swobodnie pogadać, nie skupiając się non stop na dziecku... W pracy tak naprawdę odpoczywam... ;)

        a odnośnie męża to nie wkurza cały czas, a tylko w określonych sytuacjach, typu znowu nie schowane masło do lodówki, garnki w zlewie, dziecko płacze a on wpatrzony w ekran laptopa, etc...;)
    • asia_i_p Re: nerwy a małe dziecko 22.09.15, 11:44
      Nic się nie da zdiagnozować, dopóki się nie usunie przyczyny podstawowej, czyli niedospania. Stałe niewyspanie, tak jak stały ból, potrafią kompletnie zmieniać charakter człowieka, a przynajmniej to, jak się ten charakter na zewnątrz przejawia.

      Jeżeli obydwoje jesteście pracujący, obydwoje powinniście się względnie wysypiać. Macie warunki, żeby przenieść dziecko do osobnego pokoju, gdzie będzie z nim, dopóki się budzi w nocy, sypiał jeden rodzic, a nie obydwoje? Gdybyś miała pewność, że możesz nieprzerwanie przespać co drugą noc, jest szansa, że poczułabyś się lepiej.
    • sanciasancia Re: nerwy a małe dziecko 23.09.15, 16:11
      Podzielcie się wstawaniem do dziecka. Raz ty, raz mąż.
    • k-jagiello Re: nerwy a małe dziecko 26.09.15, 17:41
      Po co karmicie takie duże dziecko w nocy?
      • moni_kaw Re: nerwy a małe dziecko 26.09.15, 20:21
        urocze pytanie:) pewnie na ochotnika albo w obawie że umrze z głodu:)
        otóż mogę Ci się przyznać że ja karmię takie duże ( 13 miesięcy) dziecko w nocy z wygody! tak z wygody - bo jak się obudzi i dostanie butle to po kwadransie zasypia i śpi kolejne 4-5 godzin, a jeśli nie dostanie to stęka, kwęka, popłakuje (noszone na rękach) przez 2, 3 godziny ...........no ale ja jestem wyrodna
        • vilez Re: nerwy a małe dziecko 26.09.15, 21:35
          Dołączam do wyrodnych ;) dawałam cycka w nocy dłuuugo (bo tylko tak mogłam potem trochę pospać). Gdy próbowałam nie dać, to nikt w domu nie spał. Dwójce tak dawałam, by nie dostać całkiem w łeb.
          Ale za takie pytanie to bym chyba ubiła ;)
          • k-jagiello Re: nerwy a małe dziecko 27.09.15, 15:59
            Ale tu nie chodzi o cyca, skoro wstają oboje z mężem na zmianę. Dziecko w tym wieku powinno dostać solidną kolację i potem przespać mniej więcej 8-9 godzin. Ono po prostu ma zakłócony rytm dnia i nocy. I jeśli się tego nie ureguluje, będzie się to pogłębiało. Moja najmądrzejsza z całej wsi koleżanka doprowadziła do tego, że w połowie nocy cała rodzina nie spała, tylko gotowała kilkuletniemu dziecku posiłek, bo tak dziecko przyzwyczaili od małego, zamiast wygasić nocne karmienie, utrzymywali je, pozostąjc w głębokim przeświadczeniu o
            własnej racji.
            • edw-ina Re: nerwy a małe dziecko 27.09.15, 16:04
              Ewentualnie dziecko fatalnie przechodzi ząbkowanie (a zęby mocniej rosną nocą) i pobudki są tym spowodowane, a po prostu odruch ssania i bliskość rodzica koi. I wcale nie musi się z tym nic strasznego stać. U nas minęło w chwili, gdy pojawiły się wszystkie zęby, czyli około 18 mż. Nie ma co siać paniki i wymuszać na dziecku "właściwej" postawy.
            • vilez Re: nerwy a małe dziecko 28.09.15, 12:33
              Dziecko powinno dostać jeść, gdy jest głodne. Czy to w dzień czy to w nocy. Powinno zostać utulone/uspokojone, gdy płacze- czyli także wtedy, gdy się budzi w nocy. I wcale nie jest powiedziane, że będzie się pogłębiało. W tym wieku sytuacja może się zmienić / odwrócić bardzo szybko. Natomiast siłowe rozwiązania z pewnością nie przyczynią się do normalizacji sytuacji.
        • molly_wither Re: nerwy a małe dziecko 27.09.15, 15:53
          Wydaje mi sieze 13miesieczne dziecko w nocy juz nie musi jesc. \chyba ,ze mama bardzo chce.
    • molly_wither Re: nerwy a małe dziecko 27.09.15, 15:48
      Moze pomoze swiadomosc,ze nic nie trwa wiecznie? Mysle,ze problemem jest niecierpliwosc. Dzieci sa rozne, Tobie sie akurat takie przytrafilo. Tez takie mialam, minelo, kiedy skonczylo dwa lata.Moze zamiast niani pomysl o zlobku? Bedzie bardziej umeczone.
      • e-milia1 Re: nerwy a małe dziecko 10.10.15, 22:59
        ja mam podobnie tyle, ze nie wrocilam do pracy a dzieci mam 3. moj syn nie pije w nocy, jest umeczony po przedszkolu a jest w stanie mnie w nocy obudzic albo sobie wstac o 6 rano gdzie ja dopiero zaczynam zasypiac bo wtedy przestaje sie budzic moje najmlodsze (14 miesiecy). maz tez malo sie udziela. mozna lykac tabletki na nerwy....
    • milamala Re: nerwy a małe dziecko 12.10.15, 19:53
      Nesty, nie chce cie straszyc, ale ja 4 lata nie spalam. No, ale to ekstremum, w przyrodzie takich jest mniej. Dziw, ze nie mialam halucynacji ... a moze mialam.
      Ale do rzeczy.
      Nie ma wyjscia - musisz spac. Jak nie bedziesz spac to zadne leki, zadne konsultacje psychologiczne czy rozmowy z mezem nie pomoga.
      Sen to podstawa.
      Nie wiem czy rodzina w tej kwestii moze Ci jakos realnie pomoc?
      Skoro oboje pracujecie to maz bezwzglednie musi przejac polowe obowiazkow, zaznaczam"nei chodzi o to zeby ci "pomagal", musi wziac na siebie pelna odpowiedzialnosc za prowadzenie domu w takiej samej mierze jak i ty. Wstawanie w nocy bezwzglednie po polowie.Inaczej wykonczysz sie.
      Nie ma cudownych recept. Mozesz miec depresje, bo kazdy ja ma od chronicznego niewyspania. Wyspij sie i jaksie wyspisz to bedziesz mogla ocenic swoja stan zdrowia. Moze sie okazac, ze wszystkie problemy znikna.
Pełna wersja