proszę o opinie i spostrzeżenia...

15.10.15, 15:14
Szukam odpowiedzi lub/i artykułów, jakichkolwiek informacji na temat żon zachodzących w ciążę aby ratować małżeństwo/ zatrzymać męża. Będę bardzo wdzięczna za jakąkolwiek pomoc, opinie, spostrzeżenia, link. Znacie takie przypadki? jak to wyglądało? czy takie historie wychodzą na jaw? Nie chodzi mi o związki gdzie ludzie sypiają ze sobą regularnie i nagle zdziwienie - wpadka. Szukam sytuacji dziwnych, nietypowych. Czas rozwodu, jednorazowy seks, upijanie męża, historie niecodzienne. Czy to w ogóle się zdarza? jak Wy widzicie taką sytuacje? Pozdrawiam i czekam na odpowiedzi. To naprawdę ważne dla mnie.
    • edw-ina Re: proszę o opinie i spostrzeżenia... 15.10.15, 15:27
      Jak się zbiera materiał do artykułu, to robi się to w inny sposób. Naprawdę.
      • mag1982 Re: proszę o opinie i spostrzeżenia... 15.10.15, 15:29
        A może to studentka i ma pracę do napisania.
        • edw-ina Re: proszę o opinie i spostrzeżenia... 15.10.15, 15:32
          w takim wypadku należy się przedstawić - z jakiej dziedziny praca, gdzie itp.
          • ola_dom Re: proszę o opinie i spostrzeżenia... 15.10.15, 15:40
            A ja się obawiam, że dziewczyna chce zastosować taki manewr i pyta, czy to działa...
            Bo słyszała, że nie działa, ALE MOŻE JEDNAK...??
            • mag1982 Re: proszę o opinie i spostrzeżenia... 15.10.15, 15:44
              Mam nadzieję, że jednak nie.
            • edw-ina Re: proszę o opinie i spostrzeżenia... 15.10.15, 15:45
              przeraża mnie ten pomysł...
          • wioskowy_glupek Re: proszę o opinie i spostrzeżenia... 18.10.15, 13:15
            A co Cię to obchodzi, nie chcesz nie odpowiadaj.
    • pannapytajka Re: proszę o opinie i spostrzeżenia... 15.10.15, 15:47
      nie zbieram danych do artykułu, informacje są mi potrzebne do pracy magisterskiej ale to tylko jeden z omawianych aspektów, to jest forum publiczne i w związku z tym nasuwa mi się kolejne pytanie, jeżeli nie chcemy udzielać odpowiedzi na pytanie, lub też mamy wiedzę i chcemy ją wyrazić, jakie znaczenie ma dla nas czy autor pytania chce wiedze zachować dla siebie, czy nie i co z nią zrobi? bo czy moja ewentualna intencja zmienia obraz pytania? czy inaczej odpowiada się studentom, inaczej zdesperowanym żonom, a inaczej wrobionym mężom? Pozdrawiam
      • danaide Re: proszę o opinie i spostrzeżenia... 15.10.15, 15:51
        Zdecydowanie. To kwestia wewnętrznej motywacji. A motywacja to klucz do sukcesu czy jakoś tak...
        • pannapytajka Re: proszę o opinie i spostrzeżenia... 15.10.15, 15:55
          ok, zgadzam się, ale jakie znaczenie ma to dla odpowiadającego? z resztą będę po prostu wdzięczna za wasze opinie i ewentualne materiały. Spotkałam się jakiś czas temu, dzięki pomocy psychologa z taką sytuacją i mocno mną wstrząsnęła. Szukam teraz czegoś więcej w tym temacie. A internet jest kopalnią wiedzy :)
          • danaide Re: proszę o opinie i spostrzeżenia... 15.10.15, 16:12
            Jako odpowiadający muszę mieć by motywację by odpowiadać;) Np. pomoc osobie w potrzebie. Ale osobistej, nie naukowej. W takim wypadku wyszukiwarka powinna zdziałać cuda.
            • edw-ina Re: proszę o opinie i spostrzeżenia... 15.10.15, 16:17
              można mieć też motywację w pomocy naukowej, ja ogólnie zazwyczaj to bardzo chętnie. Ale lubię, jak się sprawę stawia jasno, otwarcie, a nie: pomóżcie, ale ja nie powiem po co i dlaczego.
              • pannapytajka Re: proszę o opinie i spostrzeżenia... 15.10.15, 17:21
                Nie mialam pojęcia iz sam motyw pytania jest tak istotny. Przepraszam. Zdaje sobie sprawe iz temat jest dość trudnym jestdość wyszukiwarka i przegladanie for nie daja zadnych satysfakcjonujacych rezultatów. Bardzo zadko zdarza sie aby osoba dopuszczajaca sie takiego czynu mowila o tym otwarcie (chociazby anonimowo w internecie) a tez poznanie opini lub doswiadczen innych ludzi jest bardzo ciężkie z uwagi na nietypowosc i nieetycznosc tematu. Mozliwe tez jest ze jestem kiepskim szukajacym, dlatego tez szukam pomocy w szukaniu (maslo maślane:))Proszac o opinie i spostrzeżenia nie nastawialam sie na wsparcie i pomoc, a moja prośba o poznanie zdania uczestnikow forum wydala mi sie bardzo jasno sprecyzowana i nie miala na celu wprowadzac w blad lub tez powodowac dyskusje odnośnie moich motywów, jezeli jednak wprowadzilam kogokolwiek w zaklopotanie lub moje pytanie wydalo sie zbyt obcesowe - przepraszam. Mam jednak nadzieję ze uzyskam tu jakiekolwiek odpowiedzi. Pozdrawiam
                • vilez Re: proszę o opinie i spostrzeżenia... 15.10.15, 19:33
                  Podaj perspektywę, w jakiej piszesz. Psychologiczna, socjologiczna, inna...
    • vilez Re: proszę o opinie i spostrzeżenia... 15.10.15, 18:59
      Ostatnim wątkiem, w którym pojawia się wrobienie w dziecko, był wątek forumki o nicku "zmęczonadogranic".
      A tutaj ów wątek:
      forum.gazeta.pl/forum/w,898,158427953,,Jestem_w_matni_Nie_wiem_co_dalej_.html?s=0
      • pannapytajka Re: proszę o opinie i spostrzeżenia... 15.10.15, 19:19
        Dziękuję.
    • pannapytajka Re: proszę o opinie i spostrzeżenia... 15.10.15, 19:23
      A czy ktos z was spotkal kiedykolwiek sie z taką sytuacja w swoim środowisku? Co waszym zdaniem kieruje takimi kobietami, ale głębiej-po za checia zatrzymania męża. Szastanie ludzkim życiem to tak ostre posunięcie że powinno miec glebsze korzenie, nie uważacie? Zastanawiam sie również skad mogą brac sie takie pomysly, jakimi metodami posluguja sie takie kobiety?
      • vilez Re: proszę o opinie i spostrzeżenia... 15.10.15, 19:42
        Poszukaj wypowiedzi niejakiej "triss_merigold6". Pisała swego czasu o tym, że facet to istota niedorozwinięta, którą trzeba pokierować także w zakresie jego rodzicielstwa. Czyli, gdy facet mówi, że nie chce dziecka, to nie znaczy, że nie chce, tylko o tym nie wie i lepiej "zdecydować za niego" ... ;)
        Pisała o tym na forum "e-mama".
        • pannapytajka Re: proszę o opinie i spostrzeżenia... 16.10.15, 08:22
          dziekuję bardzo :)
        • ola_dom Re: proszę o opinie i spostrzeżenia... 17.10.15, 15:21
          vilez napisała:

          > Poszukaj wypowiedzi niejakiej "triss_merigold6".

          Ale chyba nie chcesz powiedzieć, że triss ratowała związek zachodząc w ciążę, albo komukolwiek to doradzała????
          To trochę, albo nawet całkiem obok tematu, o który pyta założycielka.
      • froshka66 Re: proszę o opinie i spostrzeżenia... 15.10.15, 21:41
        Owszem spotkałam się... niestety.
        Swego czasu nawet dość popularne było to w sytuacji kiedy panna wyjeżdżała z małego miasteczka/wsi na studia do dużego miasta i po dyplomie albo zostawała z mężem w tym dużym mieście albo wracała jako „stara panna” pod skrzydełka rodziców i żegnaj zawodzie i kariero.
        Podkreślam, ze mówię tu o sytuacji około ćwierć wieku temu.
        Parę znajomych osób tak zrobiło, że ciąża okazała się wystarczającą zachętą do żeniaczki.
        Z perspektywy tych 25 lat to efekty takie sobie. Większość po rozwodzie. Ale z drugiej strony nie wiadomo by się stało jakby wróciły do domu.
        Patrząc z perspektywy dzieci to różnie.
        Są całkiem ogarnięte i sympatyczne i są tez kompletne tłuki, co usiłują wystudiować „zarzadzanie palcem w d…” i tez z miernym skutkiem – ale mamusia kasę zawsze da, to po co się starać.
        • pannapytajka Re: proszę o opinie i spostrzeżenia... 16.10.15, 08:24
          nie chodzi mi o ciążę w celu zawarcia małżeństwa, ale w obliczu odejścia męża, aby go zatrzymać.
      • sonia_siemionowna Re: proszę o opinie i spostrzeżenia... 16.10.15, 01:17
        Owszem, spotkalam sie osobiscie, nawet bardzo. Moja matka tak zrobila. Malzenstwa nie uratowala, za to urodzila mnie :P
        • pannapytajka Re: proszę o opinie i spostrzeżenia... 16.10.15, 08:23
          a mogłabyś trochę ten temat rozwinąć?
          • sonia_siemionowna Re: proszę o opinie i spostrzeżenia... 17.10.15, 02:39
            Nie bardzo rozumiem. Co konkretnie chcialabys wiedziec?
      • ola_dom Re: proszę o opinie i spostrzeżenia... 16.10.15, 09:57
        pannapytajka napisał(a):

        > A czy ktos z was spotkal kiedykolwiek sie z taką sytuacja w swoim środowisku? Co waszym
        > zdaniem kieruje takimi kobietami, ale głębiej-po za checia zatrzymania męża.

        Myślę, że nawet jeśli ktoś zna taką osobę i sytuację, to niekoniecznie będzie wiedział, co tak naprawdę ulęgło się w głowie, która wpadła na tak chory pomysł.
        To może wiedzieć tylko nosicielka tej głowy - a i też niekoniecznie zdaje sobie naprawdę sprawę z tego, CO tak właściwie chciała osiągnąć. Pewnie jej się wydawało, że to uratuje małżeństwo - bo ona go kocha, BO TAK.
        Myślisz, że ktoś, kto posuwa się do takich "rozwiązań", ma taki wgląd w siebie i swoje życie, żeby być w stanie to zanalizować i wytłumaczyć?
        • pannapytajka Re: proszę o opinie i spostrzeżenia... 16.10.15, 10:21
          dziękuję za odpowiedz, zgadzam się z Tobą w pełni - nikt poza sprawcą nie może wiedzieć co nim powoduje. Natomiast chciałabym poznać w miarę możliwości wasze zdanie, co sądzicie, co wiecie, co czytaliście. Zdaję sobie sprawę, że nie znajdzie się tu ktoś kto dopuścił się takiego działania i nie nakreśli mi swojego portretu psychologicznego, ale zależy mi na opiniach ludzi, na ich wiedzy, bo z tego będę mogła ułożyć szerszy obraz sytuacji. Pozdrawiam
    • pannapytajka Re: proszę o opinie i spostrzeżenia... 16.10.15, 08:33
      miałam możliwość poznania sytuacji w której żona okazała się być w ciąży, z mężem nie mieszkała i nie sypiali ze sobą, raz przy jakiejś tam okazji mąż się upił i doszło do czegoś (mąż niewiele pamiętał) żona zaszła w ciąże, rozwód nie był już taki oczywisty - kobieta w ciąży, terapia itd. Facet wrócił nawet do domu, wziął odpowiedzialność, poszli na terapie. Po 2 latach okazało się że dziecko nie jest jego. To w mega skrócie. Słyszałam również od psychologa o sytuacji w której kobieta podawała jakieś środki mężczyźnie a sama przyjmowała gonadotropinę kosmówkową i gdy spał "pobierała" materiał. Ciężko jest mi zrozumieć jak można wpaść na taki pomysł, szukam spojrzeń innych oraz większego wachlarzu sytuacji.
      • paris-texas-warsaw Re: proszę o opinie i spostrzeżenia... 16.10.15, 12:55
        Myślę, że jeśli to obejmuje Twoje zainteresowania, to możesz poszukać wśród kochanek, które w końcu stają się drugimi równoległymi do żon partnerkami (trzymanymi w zupełnym ukryciu zazwyczaj). Ostatnio był w jakimś tygodniku taki reportaż (Newsweek chyba) – ale od strony mężczyzny, więc tego aspektu chyba nie poruszano. Ja taką parę/trójkę niejako „obserwuję” poprzez osobę zawodowo zajmującą się sprawami takiego mężczyzny (i w sumie całej tej podwójnej rodziny (?)). Nawet uczestnictwo w tym zawodowe, jak widzę, jest męczące emocjonalnie. Partnerka ta właśnie coś takiego zrobiła – choć szczegóły historii z rożnych względów pominę, a są jak z jakiegoś serialu - tasiemca pominę, jakbym o tym gdzieś czytała, to bym uznała, że to zupełna fikcja chyba. Patrząc z boku, chyba można uznać, że dziecko (pomyśl – dzieci, bo nie musi to by jedno dziecko…) sankcjonuje taki związek na tyle, że trudno powiedzieć, która rodzina jest „ważniejsza” i to może być ważny motyw. Myślę, że chodzi tez o pieniądze (jeśli mężczyzna jest bogaty i będzie utrzymywał dzieci i ich matkę) oraz inne motywy psychologiczne. Powiem tyle, że obserwowanie kolei losów tych ludzi i różnych zagrywek nieco poszerzyło moje poglądy na kwestię tego, że ludzie faktycznie są różni. Ale żadnego dostępu do ich wewnętrznych przeżyć w tym wypadku nie mam.
        Napisz, czy Ciebie interesuje ocena moralna ludzi z zewnątrz, czy jakaś inna perspektywa. Bo na razie, to nie wygląda to na magisterkę, a o najmniej doktorat, tak szerokie ujęcie by na to wskazywało;)
        • pannapytajka Re: proszę o opinie i spostrzeżenia... 16.10.15, 13:07
          interesują mnie same sytuacje - kto, jak itd. Czyli jaki był sposób osiągnięcia celu. Oraz ocena i opinia ludzi. Nie szukam informacji na temat kobiet łapiących na dziecko męża, ale o kiebietach które będąc z kimś długo w obliczu jego odejścia, rozpadu rodziny decydują się na taki krok. Chcę poznać ich motywy - co jest praktycznie nie wykonalne, więc posiłkuję się opiniami ludzi, jak postrzegane jest takie zachowanie i jaka jest moralna ocena sytuacji. Kiedy jest to wybaczalne i w jaki sposób sami sobie to tłumaczymy. Jak widziane było by to gdyby odwrócić płcie w sytuacji? mam miliony pytań, bo z tego chcę narysować obraz nie tylko kobiety zdesperowanej, ale tez norm etycznych drzemiących w jej środowisku - w naszym
          • paris-texas-warsaw Re: proszę o opinie i spostrzeżenia... 16.10.15, 13:23
            Myślę, że może niepotrzebnie rozdzielasz mężatki, niemężatki, "łapiące na męża" i zatrzymujące tak męża. Obecnie dużo jest związków nieformalizowanych, tak sobie zawężasz być może poszukiwania. Myślę, że dużo takich przypadków zna być może każdy psychoterapeuta:) A od strony etycznej zazwyczaj będzie to przez ludzi wpisywane w działania związane z kłamstwem,podstępem i manipulacją, więc oceny będą raczej negatywne, zwłaszcza z uwagi na długotrwałe skutki dla dzieci i ojca. Chyba, że ktoś będzie z nurtu pomijającego ważność ojca, wtedy raczej będzie to dla niego mniej negatywne.
          • mag1982 Re: proszę o opinie i spostrzeżenia... 16.10.15, 13:50
            Nawet jeśli ktoś z mojego otoczenia tak zrobił nic o tym nie wiem. Wg mnie nie ma żadnego usprawiedliwienia dla takiej sytuacji. Gdyby odwrócić płcie widziałabym to tak samo. Już nawet nie o samo okłamywanie partnera chodzi, choć i ono jest obrzydliwe, ale o igranie z życiem dziecka. I nie wierzę, że takie sytuacje dobrze się kończą.
        • pannapytajka Re: proszę o opinie i spostrzeżenia... 16.10.15, 13:11
          P.S. a czy możesz w skrócie opisać tego "tasiemca" może brzmieć jak fikcja?
          • paris-texas-warsaw Re: proszę o opinie i spostrzeżenia... 16.10.15, 13:26
            Znam go z opwoieści osoby zajmującej się tym zawodowo, a do tego jest to tak specyficzne, że nie mogę. Juz przy Zmęczonej nie uwązałam jednak, że musi by trollem, a wręcz ałkiem poukładaną osobą w porównaniu z tamtą osobą.
            • pannapytajka Re: proszę o opinie i spostrzeżenia... 16.10.15, 13:51
              nie chodzi mi zarys całej opowieści, a jedynie o motyw dziecka dla zatrzymania męża. Rozumiem że nie możesz opisywać całej historii. Powiedz mi jedynie czy żona zaszła postępem czy po prostu w ciąże. I jak Ty widzisz tą sytuacje od strony żony decydującej się na taki krok i czy mąż ma prawo czuć się oszukany? I czy dziecko nie cierpi w takim układzie?
              • paris-texas-warsaw Re: proszę o opinie i spostrzeżenia... 16.10.15, 14:16
                W trakcie seksu z oszukaniem co do antykoncepcji, przy czym podobnie jak chyba Zmęczona - bardzo długo nie informowała o ciąży (chyba, żeby postawić przed "jeszcze bardziej" faktem dokonanym...). Więc to może jakaś prawidłowość, sobie pomyślałam. Nikomu nie dzieje się krzywda finansowa, natomiast z kilku powodów (w tym podwójnego życia ojca) nie ma tradycyjnej rodziny i raczej nigdy jej nie będzie. Tu bardziej chodzi o cały bardzo skomplikowany na wielu polach układ.
                Co myśli facet - nie mam pojęcia. Z racji układu i kilku innych kwestii - myślę, że mógł się tego domyślać, jako "naturalnej" kolei rzeczy. Facet trzyma kobietę w szachu finansowym (bo od jego dobrej woli zależy kasa), a kobieta trzyma w szachu faceta - bo od niej zależy, czy facet będzie nadal prowadził życie, jakie wiedzie, która ona ujawnieniem siebie mu może rozwalić. Dlatego to są dwustronne układy byc może czasami. Nie wiem jednak, czy żona (i cała rodzina) się nie domyśla, ale też z racji specyficznego układu i wielu działań mężczyzny, może i żyje w nieświadomości.
                • pannapytajka Re: proszę o opinie i spostrzeżenia... 16.10.15, 15:37
                  nasuwa mi się pytanie - jak to jest z tym ukrywaniem ciąży w pierwszych tygodniach?? zastanawiam się zwyczajnie, jako kobieta, bo może jest tak że ktoś nie wie że jest w ciąży? Moja koleżanka zorientowała się w 8 tygodniu, ma bardzo nieregularne miesiaczki. A poza tym jeżeli kobieta chce zatrzymać faceta "na dziecko" nie powinno to działać tak, że ciąża i odrazu taaadaaaam " - jestem w ciąży co ty na to?" ?? kochanki łapiące na dziecko to jeszcze inna kwestia, ja skupiam się na żonach w okresie rozpadu, rozstania - o potraktowaniu dziecka jak plaster do zaklejenia tworzącej się przepaści.
                  • mag1982 Re: proszę o opinie i spostrzeżenia... 16.10.15, 16:13
                    W przypadku świeżej ciąży i w obliczu rozpadu związku mąż może zaproponować żonie wycieczkę za południową granicę. W drugim trymestrze juz raczej taką akcja nie przejdzie.
                    • hd_vision Re: proszę o opinie i spostrzeżenia... 16.10.15, 17:12
                      Zwróc uwagę na aspekt czasowy - 25 lat temu kiedy wychodziłąm za mąż w wiekszości środowisk z którymi się stykałam ciąża=ślub. Czym różni/różniło się świadome łapanie na ciąże podczas pierwszego razu od złapania podczas ostatniego - bo takie Cię tylko interesują? I w tym i pierwszym pojawia się człowiek, przy zajściu w ciąże podczas pierwszego razu (trzy moje koleżanki) małżeństwo ma tylko nieco większe szanse niż podczas ostatniego na szczęśliwą rodzinę.
                      Z drugiej strony kiedyś przy powszechnej dostępności aborcji kobiety miały o wiele większa szansę "manewru" jeśli ojciec dziecka robił w tył zwrot niezależnie czy dziecko było poczęte podczas "pierwszego" czy "ostatniego" razu. W szpitali gdzie leżałąm w ciąży popołudniami trwałą masowa obsługa pań które rezygnowały z ciązy - 15 minut na korytarzu po wybidzeniu z narkozy i do domu.
                      Z najbliższego otoczenia znajomy rodziny został powiadomiony o ciąży z "ostatniego razu" i zmuszany do ślubu. Zgodził się na ślub pod warunkiem że ....... jego przyszła żona ciąże usunie. Usunęła, ślub zorganizowany przez jej rodziców był wielki i wystawny. Nie musisz się oczywiście domyślać czy małżeństwo przetrwało.

                      Ocena moralna? Rodzi się człowiek i to jest najważniejsze. Nie każdy ma gwarancję wychowania w szczęśliwej rodzinie. Może jako dorosłą osoba sama coś z tym zrobić, może biegać po terapeutach, może popełnić samobójstwo jak tego nie udźwignie, ale ma chociaż szansę spróbować. Żyć :)
                      • paris-texas-warsaw Re: proszę o opinie i spostrzeżenia... 16.10.15, 19:39
                        Pannopytajko, pomyślałam, że może Ty tak obstajesz przy ciąży tylko mężatek, że może piszesz o etyce w ujęciu np. katolickim czy coś takiego, gdzie seks/antykoncepcja ma inną ocenę moralną niż poza małżeństwem i sytuacja w takim ujęciu ma inne odniesienia. Jeśli chcesz, to napisz jasno, na jaki temat piszesz, to będzie Ci łatwiej czegoś szukać, nawet poza takim forum.
                        Dzisiaj z kims rozmawiałam, bo mnie Twój temat zainteresował. I usłyszałam jeszcze o jednej historii (ale też poza małżenstwem...), że kobieta podejrzewając, że związek się rozpadnie (faktycznie się rozpadł), zaszła w ciążę "podstępem", ale nie wyjawiła potem tego faktu,bo robiło się chyba oraz gorzej i chyba mężczyzna o niej się nie dowiedział (wyjechał za granicę, bo w ogóle był obcokrajowcem). Ale to taka historia z drugiej ręki i nie wiem, ile w niej przekłamań.
                        • mag1982 Re: proszę o opinie i spostrzeżenia... 16.10.15, 20:21
                          No właśnie. Albo ankietę zrób i po forach puść. Zawsze to będzie jakoś bardziej wiarygodne niż takie "jedna baba drugiej babie".
                          • yoma Re: proszę o opinie i spostrzeżenia... 17.10.15, 11:01
                            A w ankiecie radośnie się wpisze 100 gimnazjalistów płci męskiej :)
                            • mag1982 Re: proszę o opinie i spostrzeżenia... 17.10.15, 19:03
                              Ale takie jest ryzyko robienia badań przez internet. Tu też nie wie kto jej odpisuje.
    • vilez Re: proszę o opinie i spostrzeżenia... 16.10.15, 17:28
      > jak Wy widzicie taką sytuacje?

      Ja widzę kilka możliwości:

      1. Kobieta w obliczu wizji rozstania dostaje na głowę i w akcie desperacji i zakłócenia władz umysłowych szarpie się na taki rozpaczliwy krok, wierząc że to go zatrzyma.
      W mojej ocenie mało prawdopodobne, ale pewnie się zdarza. Musiałaby być jednak mocno osłabiona w swych władzach umysłowych...

      2. Kobieta w obliczu rozstania z wyrachowania wrabia męża- albo z powodów korzyści materialnych (wysokie alimenty) albo z zemsty ( że mu skomplikuje życie).
      Ocena: oczywista.

      3. Kobieta planuje np. ciążą szantażować męża (usunę, jak coś tam dla mnie zrobisz)...
      Ocena: jak wyżej.

      Tyle wymyślałam ;)
      Osobiście nie spotkałam się z taką sytuacją u znajomych czy wokół siebie.

      .
    • pannapytajka Re: proszę o opinie i spostrzeżenia... 19.10.15, 07:24
      witam wszystkich i dziękuję za odpowiedzi. Dzielę temat na mężatki i niemężatki z bardzo prostego powodu, złapanie faceta na dziecko - początkowa faza chęci posiadania rodziny czy też sugerowania się pozycją materialną choć na pozór wydaje się tym samym czym późniejsza dla mnie różni się przede wszystkim tym - kobieta oszukuje i przymusza mężczyznę do bycia kolejny raz ojcem (zazwyczaj posiadają już dzieci) w obliczy wizji jego odejścia, ale oszustwo to nacechowane jest wieloma dodatkowymi parametrami - żyła z tym człowiekiem wiele lat, jest utwierdzona w przekonaniu że go kocha (chce go zatrzymać) jest perzekonana o ogromie swoich uczuć do tej osoby, stąd też jej walka - ui tu nasuwa się pytanie jeżeli kogoś kochasz, szanujesz, przeżyłeś z kimś wiele lat, dzieliłeś z nim życie czy potrafiłbyś z premedytacją zaplanować coś co nie tylko doprowadzi twojego partnera w wir kłopotów i niedomówień, co postawi go przed faktem dokonanym, ale też powołasz na świat człowieka, zaszastasz życiem na tyle iż potraktujesz je jak broń, przedmiot, argument. I nie zrobisz tego jako 20 letni podlotek, bezmyślnie - tylko jako dojrzała kobieta, matka, żona. Takie sprawy są bardzo trudne do "wyłapania" psychoterapeuci spotykają się z tym, ale próba znalezienia spojrzenia społecznego - tego jaki taka sytuacja ma oddźwięk, czy dyskutuje się o nich, jakie ludzie znają przypadki jest bardzo trudna. Często nie zdajemy sobie sprawy, że w naszym otoczeniu takich przypadków jest wiele (wg statystyk naprawdę dużo) - mężczyzna chciał odejść - nagle dziecko na zgodę, mąż miał kochankę nagle żona w ciąży - oczywiście nie możemy generalizować i nie każda żona zachodząca w ciąże w trudnym okresie to manipulantka. dziękuję wam naprawdę za odpowiedzi, mam nadzieję że będzie ich więcej. Pozdrawiam
      • pannapytajka Re: proszę o opinie i spostrzeżenia... 19.10.15, 11:04
        po dokładnym obudzeniu się i przeczytaniu co napisałam mam jedynie nadzieję że zrozumiecie co miałam na myśli :)
        • pannapytajka Re: proszę o opinie i spostrzeżenia... 19.10.15, 11:09
          aaaa i zapomniałabym, bo ciąża jest wynikiem współżycia, każdy powinien się z tym liczyc itp. a czy słyszeliście o przypadkach ewidentnego wrobienia? Zastanawia mnie jak w ocenie innych ludzi wygląda wrobienie faceta, gdzie kończy się etyczne i moralne podejście czy w momencie jak mówimy że bierzemy tabletki a to jest kłamstwo? Myślicie że takie czyny powinny być karalne?
          • triss_merigold6 Re: proszę o opinie i spostrzeżenia... 19.10.15, 15:01
            Czy Ty się dobrze czujesz? Niby w jaki sposób mogłyby być karalne oszustwa, kończące się ciążą w małżeństwie? Było współżycie? Było. Dymał pan bez gumy? Dymał. Może mieć pretensje do siebie.
            Czy i jak kobieta była zabezpieczona jest nie do udowodnienia.
            • pannapytajka Re: proszę o opinie i spostrzeżenia... 20.10.15, 08:24
              Ja się dobrze czuję... ale wydaje mi się że nie czytałaś co pisałam wcześniej i nagle wydajesz oburzona opinie na temat moje samopoczucia. Pisałam że nie interesują mnie związki gdzie ludzie dymają się codziennie i są zdziwieni że pojawia się dziecko. Pisałam o przypadkach gdzie mężczyzna nie współżyje z kobietą, a ona celowo go np odurza. Są przypadki gdzie kobieta za wszelką cenę stara się doprowadzić do jakiegokolwiek kontaktu seksualnego a w ciąże zachodzi z całkiem innym panem, a rzeczony mąż mając świadomość że dotknął żone jest w stanie uwierzyć że dziecko jest jego - ale gdy po czasie okazuje się że nie jest, to pani nadal prowadzi spokojne życie i nie ponosi za to odpowiedzialności, a jedyną niedogodnością może być brak alimentów. Dlatego też myślę że czuję się bardzo dobrze i polecam czytać ze zrozumieniem zanim wyda się opinię.
              • triss_merigold6 Re: proszę o opinie i spostrzeżenia... 20.10.15, 10:10
                Nie znam przypadku podania mężowi przez żonę pigułki gwałtu i doprowadzenia w ten sposób do współżycia. Jeśli znasz taką sytuację, to z zainteresowaniem przeczytałabym uzasadnienie wyroku sądu w takiej sprawie. Jeśli natomiast masz na myśli odurzenie alkoholem, to wybacz, ale dorosły człowiek w stan upojenia (totalnego zwłaszcza) wprowadza się dobrowolnie.

                Współżycie w tym samym czasie tzw. koncepcyjnym z małżonkiem/małżonką oraz innymi osobami, to inna sprawa, określana jako zdrada. Zarzuty wobec pani, której mąż ma kochankę, że sypiała z innym wydają mi się kuriozalne.

                Ogólnie rzecz biorąc, poza przypadkiem Borisa Beckera nie znam sytuacji w której pani podstępnie doprowadza do ciąży nieświadomego pana.
                • pannapytajka Re: proszę o opinie i spostrzeżenia... 20.10.15, 10:39
                  Widzisz - "Zarzuty wobec pani, której mąż ma kochankę, że sypiała z innym wydają mi się kuriozalne", dlatego też ten temat jest tak ciężki :). Każdy skupia się w nim na innych szczegółach, ja nie uważam że zarzutem jest to z kim owa pani spała, ale to iż zrobiła to w konkretnym celu. Sytuacje z podaniem tzw. pigułki gwałtu poznałam dzięki pomocy psychiatry niestety nie poznałam przypadku w którym kobieta została ukarana, pan płaci alimenty na dziecko i do dziś dnia nie wie jak to możliwe iż testy wskazały go jako biologicznego ojca. W ocenie społeczeństwa jest tym "złym" ponieważ zostawił żonę z małym dzieckiem (oraz drugim w wieku szkolnym). Pomimo starań żony i tak od niej odszedł, a ona trafiła na terapię. W ocenie psychiatry nie potrafi zbudować zwyczajnej reacji z dzieckiem ponieważ sama intencja powołania go na świat stworzyła u niej pewne zależności i bariery w kwestii emocji, ponadto dziecko okazało się nieskutecznym "środkiem". Jeżeli mówimy o odurzeniu alkoholem to ciekawi mnie taka kwestia wykorzystanie nieprzytomnej kobiety przez mężczyznę - niezależnie od stopnia spowinowacenia uznane jest za gwałt. Jeżeli wprowadzisz się w stan upojenia dobrowolnie to czy oznacza to iż można podejmować z tobą współżycie? Ciekawi mnie takie podejście do sprawy i chętnie "głębiej" poznam Twoje zdanie. Podstępne zachodzenie w ciąże jest obecne w naszym społeczeństwie, ale jest to problem praktycznie niewykrywalny i skrzętnie ukrywany.
                  • triss_merigold6 Re: proszę o opinie i spostrzeżenia... 20.10.15, 10:51
                    Pani sypiająca z innym w celu oraz pan mąż z kochanką = są siebie warci, nad żadnym nie pochyliłabym się ze współczuciem.
                    Psychiatra jest lekarzem, naruszył tajemnicę lekarską czy bierzesz udział w terapii jako któraś ze stron?
                    Oczywiście, że pani nie może zostać ukarana, ponieważ ani zdrada, ani poczęcie dziecka z kimś innym niż małżonek (podobnie jak posiadanie kochanki) nie są przestępstwami. Można w/w czyny oceniać jako naganne, wartościować, wykluczyć ludzi towarzysko, ale nie ukarać via sąd.
                    Cherie, brzytwa Ockhama - skoro testy wykazały go jako biologicznego ojca, to JEST biologicznym ojcem. Niezależnie od tego czy pamięta stosunek i z kim pani w międzyczasie miała przyjemność.
                    Psychiatra IMO pier...li od rzeczy. Pani została sama z dwójką, w tym z maluchem, na 100% jest nieprzytomnie zmęczona, rozpadło się jej małżeństwo, przeżyła upokarzające odejście męża do innej. Trudno, żeby czuła się świetnie i niedepresyjnie.

                    Nieprzytomny mężczyzna nie odbędzie stosunku, natomiast wykorzystanie nieprzytomnej kobiety jest technicznie możliwe.

                    Usiłuję dociec, co rozumiesz pod pojęciem podstępne.
                    • pannapytajka Re: proszę o opinie i spostrzeżenia... 20.10.15, 12:02
                      Myślę, że nie zrozumiem przekazu :) Psychiatra nie pie....li od rzeczy - ma do czynienia z kobietą zaburzoną, która nie zdaje sobie sprawy z powagi swoich decyzji i czynów. W związku z tym że obowiązuje go tajemnica lekarska, nie jest w stanie przedstawić mi dokładnie sytuacji, a jedynie jako "mentor" podać przykład sytuacji. I muszę Cię ogromnie zaskoczyć faktem iż mężczyzna nieprzytomny zdolny jest do wzwodu, a kobiety potrafią zdobyć nasienie od faceta ;) P.S. uważam że posiadanie kochanka/kochanki, a użycie człowieka jako narzędzia do zapłodnienia to jednak inne stopnie norm etycznych.
Pełna wersja