moja toksyczna relacja z matką... szukam rozwiązan

09.11.15, 15:03
Od 2 miesięcy praktycznie nie utrzymujemy ze sobą kontaktu. Zawiodłam się na niej i miałam czelność to powiedzieć! Wkurza mnie swoim zachowaniem od około 15 lat! I nasze stosunki to idealna sinusoida. Praktycznie nie wiem kiedy będzie dobrze, kiedy znowu źle- takie numery potrafi mi wykręcić.
Z okazji nadchodzących urodzin dostałam od niej pocztą kartkę okolicznościową (w dodatku starą, pożółkłą i w takiej samej ochydnej kopercie). Zastanawiałam się czy zadzwoni do mnie a może wpadnie, ale tego się nie spodziewałam... gdyby był tam jeszcze jakiś list... Najlepsze jest to że rodzice są od dawna po rozwodzie i matka zawsze była zniesmaczona gdy ojciec wysyłał mi z innego miasta kartki i tylko podpisywał się -tata. Ta dzisiejsza kartka przelała czarę goryczy.
    • milamala Re: moja toksyczna relacja z matką... szukam rozw 09.11.15, 23:42
      A co konkretnie dzieje sie w relacji Twojej z matka, bo to co przelalo czare goryczy tj. pozolkla kartka urodziowa bez listu nie jest bardzo toksyczne, moze nieco ekscentryczne, ale nie toksyczne.
      • kruche_ciacho Re: moja toksyczna relacja z matką... szukam rozw 10.11.15, 12:07
        "Zawiodłam się na niej i miałam czelność to powiedzieć! Wkurza mnie swoim zachowaniem od około 15 lat!"
    • alpepe Re: moja toksyczna relacja z matką... szukam rozw 10.11.15, 15:43
      Kiedy ojciec moich dzieci jest u swojej matki w odwiedzinach z naszymi dziećmi i mają coś u niej zjeść, zwykle kończy się to małą awanturą, bo i sztućce i talerze są brudne, te z szafki i szuflady. Eks myje naczynia więc ostentacyjnie, a teściowej jest głupio, ale i atakuje go, że przesadza. Może twoja mama też ma problemy ze wzrokiem i myślała, że kartka jest całkiem ładna?
      Moja mama kilka razy pod rząd zapomniała mi złożyć życzeń z okazji urodzin, a dzień wcześniej imieniny ma mój brat, o nim nie zapomniała. Jednak nie gniewałam się na nią na poważnie, bo nigdy się nie świętowało urodzin i tu nie miało się co przelewać.
      Piszę to, bo może ten języczek u wagi to była błahostka tego typu, co tu opisane zdarzenia.
      • angiz Re: moja toksyczna relacja z matką... szukam rozw 10.11.15, 16:22
        Dokładnie:) Autorka od 15 lat nakręcona jest negatywnie na matkę, nie lubi jej, a nie umie odciąc pępowiny, więc byle pierdoooła typu brzydka kartka odbierana jest jako atak, potwarz, zamach, i nie wiadomo co jeszcze.
        Pora zafundować SOBIE terapię a matce dać wreszcie spokój i skończyć z obwinianiem jej za wszystko co złe a zacząć myśleć o tym jak samemu się funkcjonuje i czemu ciągle w pretensjach. .
    • molly_wither Re: moja toksyczna relacja z matką... szukam rozw 10.11.15, 18:04
      Zemscila sie. Wspolczuje matki,ale to ....matka. Jest szansa,ze sie zmieni na starosc. Oby na lepsze. Moja sie zmienila.
      gold-fish napisał(a):

      > Najlepsze jest to że rodzice są od dawna po rozwo
      > dzie i matka zawsze była zniesmaczona gdy ojciec wysyłał mi z innego miasta kar
      > tki i tylko podpisywał się -tata. Ta dzisiejsza kartka przelała czarę goryczy.
      • eriu Re: moja toksyczna relacja z matką... szukam rozw 11.11.15, 09:13
        Liczenie się, że matka się zmieni na starość spowoduje tylko większecrozczarowanie. Dobrze, że Twojej się udało, ale to rzadkość i nie należy rozniecać cudzych nadziei niepotrzebnie.

        Matka matką ale są pewne granice. Nie wiemy z czym autorka boryka się przez lata. Ta kartka może być rzeczywiście wisienką na torcie. Trudno oczekiwać, że jeśli ktoś pracuje latami na złe stosunki ze swoimi dziećmi to na starość dzieci mają o wszystkim zapomnieć, bo to matka jest.

        Droga autorko wątku polecam terapię. Pomoże poukładać sobie pewne sprawy i będzie Ci łatwiej. Niestety matki nie zmienisz. Mam za to nadzieję, że masz w swoim życiu kochających ludzi, na których możesz polegać.
    • plater-2 Re: moja toksyczna relacja z matką... szukam rozw 10.11.15, 23:37
      Moze jej nie stac na elegancka kartke . Ile masz lat ? Ile mama ? Ile mama ma emerytury ?
    • koronka2012 Re: moja toksyczna relacja z matką... szukam rozw 11.11.15, 12:28
      gold-fish napisał(a):

      > Najlepsze jest to że rodzice są od dawna po rozwo
      > dzie i matka zawsze była zniesmaczona gdy ojciec wysyłał mi z innego miasta kar
      > tki i tylko podpisywał się -tata. Ta dzisiejsza kartka przelała czarę goryczy.

      Ale co cię dziwi? przecież ta kartka była swoistym manifestem, który miał ci unaocznić jak bardzo upadłaś w jej oczach. Taki dokładnie był cel tej operacji - żebyś myślała o kartce (i o niej) przez następnych parę tygodni.

      Może pora zacząć sterować tymi kontaktami tak, żeby czuć się w nich dobrze, a nie zdawać się na manipulacje matki? nie sądzisz, że pomogłaby ci terapia?
    • heniek.8 Re: moja toksyczna relacja z matką... szukam rozw 11.11.15, 14:02
      szukasz rozwiązań, ale dla jakiego problemu?
      że matka przysłała na urodziny kartkę która ci się nie podoba?

      Rozwiązanie:
      na jej urodziny wyślij jej taką samą kartkę!
      już sobie wyobrażam jej minę i nowy wątek na forum ZR ;-D
Pełna wersja