emmeline.lucas
14.11.15, 17:42
Chcę przygotować się do rozmowy z mężem i muszę mieć konkretne argumenty, "Szkodzisz dziecku" i "Robisz mi przykrość" nic nie dadzą.
Szukałam wiadomości w necie; te, które znalazłam dotyczą tylko sytuacji po rozwodzie, nie ma nic o tego typu problemach w małżeństwie.
Dowiedziałam się wprawdzie o istnieniu zespołu alienacji rodzicielskiej, natomiast nic nie znalazłam o tym, jak konkretnie odbija się to na dziecku i jak mu szkodzi - czy moglibyście coś mi podsunąć?
Z mężem od dawna mam problemy; ostatnio doszedł nowy - nastawia nasze 9-letnie dziecko przeciwko mnie.
Na przykład: Gdy proszę syna by coś po sobie sprzątnął, natychmiast robi to za niego.
Kiedy daję mu karę (np. umówiłam się z synem że gra na tablecie przez godzinę, a on wykorzystał to, że byłam zajęta i grał dłużej) mąż oznajmia że kara mu się nie należy, że może grać/ oglądać telewizję/ zjeść kolejne słodycze itp., a jeśli będę wydawać zakazy, on (mąż) je unieważni. Przy takich okazjach mówi mu też, że np. zupełnie inaczej traktowałam syna z pierwszego małżeństwa ("Tobie na nic nie pozwala, Adam mógł oglądać tv 4 godziny dziennie") - co jest zresztą przekłamaniem i miało miejsce przed narodzeniem Jasia.
Z bólem widziałam na twarzy syna niechęć i słuchałam jak podniesionym głosem zarzuca mi niesprawiedliwość. Wytłumaczyłam mu sprawę jak umiałam, uważając by nie stawiać ojca w złym świetle, ale boję się co będzie dalej.