Jestem w ciąży, reakcja męża.

30.11.15, 08:51
Jesteśmy małżeństwem od dwóch lat, ja 41, mąż 46 lat. Dla obojga to drugi związek. Mąż ma dwoje dzieci - dorosłego syna z pierwszego małżeństwa i pięciolatka z wpadki na imprezie w czasach porozwodowych. Kobieta z którą go ma, chciała usunąć, on się nie zgodził, wziął odpowiedzialność, pomagał jej w ciąży, po porodzie, płaci alimenty, spotyka się z małym w każdy weekend, generalnie jest obecny w jego życiu. Razem wychowujemy mojego 14-letniego syna z pierwszego małżeństwa.

I teraz wpadliśmy my. Nie planowaliśmy dzieci, mąż wręcz ich nie chciał, ja też raczej nie, niestety zawiodła antykoncepcja. Reakcja męża przerosła moje najśmielsze oczekiwania- potraktował to jako absolutną życiową tragedię, nie odzywa się do mnie od trzech dni, nie patrzy na mnie, śpi w osobnym pokoju, dziś powiedział, że nie chce tego dziecka, ale usunąć też nie pozwoli. Musi się urodzić, ale ja mam sobie zdawać sprawę, że to zrujnuje nasze małżeństwo, on czuje się zdradzony i już nigdy nie będzie takim człowiekiem jakim był..

Sytuację finansową mamy dobrą, stabilną pracę oboje, duży dom, jesteśmy zdrowi. Tu problemu nie ma.
Jestem załamana, naprawdę nigdy w życiu nie pomyślałabym, że mogę się znaleźć w takiej sytuacji. To dopiero początek szóstego tygodnia, nawet nie byłam jeszcze u lekarza. Z badań beta hcg wynika jednak, że na razie ciąża rozwija się książkowo. Z jednej strony mogę sobie wyobrazić, że jestem znowu mamą niemowlaka, jestem gotowa na tą odpowiedzialność, z drugiej strony- postawiona w obliczu takiej reakcji męża, jestem gotowa usunąć. A on nie chce ani jednego, ani drugiego.
    • edw-ina Re: Jestem w ciąży, reakcja męża. 30.11.15, 09:09
      Facet spanikował, co go oczywiście nie tłumaczy, ale spanikował. Ochrzanić - w końcu sama sobie tego dziecka nie zrobiłaś, nie wywołałaś wpadki, tylko po prostu tak się stało i już. Jeśli dochodzi do seksu, zawsze może dojść do zapłodnienia.
      Mogę jedynie napisać pierwsze, co mi przychodzi do głowy w takiej sytuacji, ale dodam, że nie należę do tych grzecznych i wyrozumiałych kobiet - pewnie pan dostałby konkretny, merytoryczny ochrzan, w ramach którego właśnie usłyszałby, że równie dobrze to ja mogę czuć się oszukana, że równie dobrze jego mogę obwiniać za wpadkę i jeśli się nie ogarnie, to faktycznie będzie to koniec tego małżeństwa, niech tylko zastanowi się, czy ma na to siłę. Bo w konsekwencji będzie miał troje dzieci z trzema różnymi matkami, więc niech już myśli, jak to ogarnie. Dać panu dwa dni na przemyślenie sprawy, w tym czasie zająć się sobą, nie patrzeć pilnie w oczka, nie czekać na reakcję, sam przyjdzie.
      Powodzenia i mimo wszystko staraj się nie stresować.
      • asia_i_p Re: Jestem w ciąży, reakcja męża. 30.11.15, 09:13
        Też myślę, że facetowi należy się wiaderko zimnej wody na głowę, panikować to można przez trzy godziny, a nie trzy dni.
    • jo.anna40 Re: Jestem w ciąży, reakcja męża. 30.11.15, 09:33
      Powiedzcie mi, czy to jest naprawdę takie straszne, co nas spotkało? Czy, skoro już się stało, to naprawdę nie można cieszyć się, że będziemy prawdziwą rodziną, połączoną kimś wspólnym? Pewnie, że nie chce mi się pieluch, karmień i szczepionek, też się wielu rzeczy boję . Ale to nie znaczy, że mam od razu traktować to jako koniec małżeństwa i życia.
      Żeby być z mężem, zmieniłam pracę, miasto, szkołę dziecku, zostawiłam na drugim końcu Polski starzejących się rodziców. Teraz w dodatku tata jest diagnozowany w kierunku raka płuc, w ciągu tego tygodnia ma poznać wyniki badań i być operowany. Zamartwiam się tym, mąż o tym wie, a jednak zachowuje się tak jak zachowuje. Czuję się tak strasznie sama, jak nigdy w życiu. A wyszłam za niego z jednego najważniejszego powodu- był (jest?) dobrym człowiekiem. Za to go pokochałam.
      • milamala Re: Jestem w ciąży, reakcja męża. 30.11.15, 09:45
        Noi to mu wszystko powiedz jak go bedziesz ochrzaniac. Bo porzadny ochrzan mu sie nalezy jak psu kosc.
      • jehanette Re: Jestem w ciąży, reakcja męża. 30.11.15, 10:24
        Współczuję Ci sytuacji... jak ktoś niżej napisał, nie możesz uzależniać wszystkiego od decyzji męża. Przemyśl, jakie rozwiązanie Ty jesteś gotowa zaakceptować, i przemów mu do rozumu...
    • iziula1 Re: Jestem w ciąży, reakcja męża. 30.11.15, 10:14
      Pytanie podstawowe : czego ty chcesz ?
      Piszesz o aborcji lub urodzeniu jakby to była tylko i wyłącznie decyzja męża. Odpowiedź sobie na pytanie czego ty chcesz. Decyzja należy do Ciebie.
      Potem poinformuj męża o swojej decyzji i niestety nie unikniesz ostrej konfrontacji.
      • jo.anna40 Re: Jestem w ciąży, reakcja męża. 30.11.15, 10:25
        No nie wiem, czy decyzja o aborcji należy wyłącznie do mnie...nie jestem jakąś zagorzałą katoliczką, ale mimo wszystko pozbawienie życia dziecka, nawet tego wielkości pestki od jabłka, wbrew woli jego ojca słabo mieści się w moim pojmowaniu świata. Nie mówiąc już o technicznej stronie zagadnienia w naszym pięknym kraju...
        Problem w tym, że mąż jest w takim stanie, że nic z nim nie można przedyskutować. Powtarza tylko, że to tragedia, że każde wyjście jest złe, że nasze życia już się skończyło. Jednocześnie jest wspaniałym tatusiem dla tego pięciolatka, którego ma z kompletnie mu obcą kobietą. Wczoraj, kiedy widziałam jak się z nim bawi, jak go całuje, jak o niego dba.....nawet nie umiem opisać tego co czułam.
        • iziula1 Re: Jestem w ciąży, reakcja męża. 30.11.15, 10:36
          Droga autorko wątku, czy oprócz przedstawienia swego światopoglądu dotyczącego aborcji poswiecilas choć 5 minut na zastanowienie się CZEGO TY CHCESZ ? Zrób to dla siebie, nie myśl o tym co mąż chce, nie chce, co myśli itp. Czego ty chcesz ?
          Chcesz urodzić? Cieszy cię ta ciąża? Chcesz mieć kolejne dziecko? Nie musisz odpowiedzieć nam tylko sobie. To naprawdę bardzo ważne by wiedzieć czego się chce w oderwaniu od innych.
        • yoma Re: Jestem w ciąży, reakcja męża. 30.11.15, 11:47
          >Powtarza tylko, że to tragedia, że każde wyjście jest złe, że nasze życia już się skończyło. 

          No to powiedz mu, że wobec tego oczekujesz od niego konsekwencji z tym skończeniem życia - oczekujesz wyprowadzki w ciągu tygodnia z jednoczesnym zapewnieniem kosztów opieki nad małoletnią pasierbicą i ciężarną żoną oraz że jest ci bardzo przykro odkryć, że w wieku 46 lat nie dorosłeś, kochanie, do małżeństwa.

          Takie wspomnienie o kosztach opieki bardzo szybko przerywa jęki.
          • iziula1 Re: Jestem w ciąży, reakcja męża. 30.11.15, 11:58
            Yoma, wybacz ale twoja rada tylko potęguje kryzys pomiędzy małżonkami.
            Na żądanie wyprowadzki można się zdecydować kiedy pan pomimo jasno postawionych warunków nie rokuje poprawy a rozmowy nie przynoszą skutku.
            Tu obstawiam jakiś dziecinny bunt, szok, itp. Owszem, dla mnie nie do pomyślenia ale ja daję ludziom prawo do różnych początkowych reakcji. Najważniejsze co będzie potem. Szok nie trwa wiecznie. Pan musi się zmobilizować i przestać dąsać. Autorka wątku musi z nim porozmawiać i jasno powiedzieć,że oczekuje by podjął się roli ojca i męża.
            • yoma Re: Jestem w ciąży, reakcja męża. 30.11.15, 13:44
              To miałam na myśli. Jeśli pan łazi i jęczy, że koniec małżeństwa - to proszę bardzo, niech będzie konsekwentny z tym końcem, a nie jęczy; a jeśli nie, to niech się otrząśnie i podejmie. Ale zdaje się, że i tak wątek nam się rypnął.
    • pir_anyai Re: Jestem w ciąży, reakcja męża. 30.11.15, 10:44
      Jak pan nie chciał kategorycznie dzieci to jego obowiązkiem było samemu zadbać o to, żeby nie siać nasionami www.wazektomia.com/gdzie-operujemy-wazektomie

      Zastanow się czego ty sama chcesz i to zrób. Z tego jak zachowuje się mąż wynika, że cokolwiek zrobisz i tak będzie źle między wami bo podskórnie ma do ciebie pretensje że wpadłaś. Więc czy urodzisz czy nie urodzisz to między wami idealnie nie będzie, nie łódź się. Bo z tym panem jest coś nie tak. Na zasadzie kto chce psa uderzyć to kij znajdzie, on znalazł. Pan swoją nieodpowiedzialnością próbuje obarczyć siebie- głównie psychicznie. Czujesz, że dasz radę dziecko ogarnąć - to powiedz panu, żeby się on też ogarnął a nie zachowywał jak szczyl, a jak dzieci nie chce az tak że jest zdolny do zepsucia waszego związku to niech sobie zrobi zabieg i pójdzie do terapeuty poukładać sobie w głowie priorytety.

      • pir_anyai Re: Jestem w ciąży, reakcja męża. 30.11.15, 10:46
        sorry - łudź jak złudzenia
      • milamala Re: Jestem w ciąży, reakcja męża. 30.11.15, 10:57
        pir_anyai napisał(a):
        cyt. " Bo z tym panem jest coś nie tak. Na zasad
        > zie kto chce psa uderzyć to kij znajdzie, on znalazł. Pan swoją nieodpowiedzia
        > lnością próbuje obarczyć siebie- głównie psychicznie. Czujesz, że dasz radę d
        > ziecko ogarnąć - to powiedz panu, żeby się on też ogarnął a nie zachowywał jak
        > szczyl, a jak dzieci nie chce az tak że jest zdolny do zepsucia waszego związk
        > u to niech sobie zrobi zabieg i pójdzie do terapeuty poukładać sobie w głowie p
        > riorytety."

        Zgadzam sie, dla mnie pretensja mezczyzny do kobiety, ze jest ciaza jest jaka abstrakcja. Szybko trzeba mu to doglebnie wyjasnic i przeniesc na niego odpowiedzialnosc, bo teraz ty potrzebujesz wsparcia, a on musi ci je dac a nie szachowywac sie jak szczyl w podsatawowce.
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: Jestem w ciąży, reakcja męża. 30.11.15, 11:42
      Najpierw warto postąpić wg zasady "mój brzuch należy do mnie" i podjąć swoją niezależną decyzję. Jest to zasada oczywiście kontrowersyjna, ale w ostateczności przesadzająca i dająca prawo decyzji osobie, której ciało ponosi największe konsekwencje to po pierwsze. Potem odpowiedzialność się już rozkłada bardziej równomiernie.
      Sytuacja w Waszym małżeństwie jest kryzysem. I tak ją należy potraktować. Tym kryzysem jest zarówno rzeczona "wpadka" bo to jedna z ważniejszych decyzji w małżeństwie czy mieć w nim dzieci i ile, jak i reakcja na nią obu stron. Każdy ma prawo do swoich reakcji, bez względu na płeć. Może być w szoku, być w ambiwalencji, panikować, byc w tym nieracjonalnym, przeżywać skrajne uczucia.To są zachowania wlaśnie na czas kryzysu, zachowania które się zmieniają i po których można całościowo ocenic kogoś
      Dlatego, zamiast natychmiastowej konfrontacji męża, ochrzanu itp warto, zakomunikować swoją decyzję oraz poczekać, rozmawiać, mówić o swoich uczuciach, słuchać drugiej strony, obserwować. W kryzysie wszystko zmienia się dynamicznie. Mąż tak zareagował, Pani inaczej. Trwa to dopiero kilka dni. Rozumiem Pani zdumienie, nie zajęcie się Pani stanowiskiem. Rozumiem stosunek do zachowań męża. Ale na ocenę i radykalizm przyjdzie jeszcze czas. A Pani ma pierwszeństwo w decyzji co zrobić, co oczywiście wejdzie w sytuację kryzysową. A kryzysów nie ma się co bać. Przeżywają je i dobre zwiazki, przynoszą zaskakująco dobre rezultaty dla związku, ucza. No i trzeba je umieć przejść. Agnieszka Iwaszkiewicz

      • lidka73 Re: Jestem w ciąży, reakcja męża. 30.11.15, 12:24
        Zakładając, że jestem zdecydowana usunąc ciążę, to, pomijając juz kwestie moralne, nie mam pojęcia jak się za to zabrac organizacyjnie.
        • lidka73 Re: Jestem w ciąży, reakcja męża. 30.11.15, 12:26
          Przepraszam, nie wylogowałam koleżanki ze służbowego komputera. Tak się składa, że i ona oczekuje, tylko, że ona z radością.
          • jo.anna40 Re: Jestem w ciąży, reakcja męża. 30.11.15, 12:29
            Nawet tu nie myślę, co robię.
            • iziula1 Re: Jestem w ciąży, reakcja męża. 30.11.15, 12:38
              jo.anna nie myśl teraz o tym co masz zrobić tylko czego chcesz. Nie w pracy, nie w domu gdzie widzisz naburmuszonego męża.
              Idź na spacer, do muzeum, gdzieś gdzie będziesz miała cisze i spokój . I pomyśl o sobie, swoich uczuciach jakie żywisz od chwili kiedy wiesz o ciąży, czego chcesz. Niech te uczucia przepłyną przez ciebie. Nie oceniaj ich jako dobre i złe. Wysłuchaj się.
              Na wszelkie decyzje masz czas. Twoje uczucia teraz są ważne.
              Jak już będziesz wiedziała co czujesz, czego chcesz wtedy zrozumiesz dlaczego tak usilnie Cię do tego namawiam.
              Głowa do góry. Nie zadręczaj się teraz mężem. Jest dorosły.
            • pir_anyai Re: Jestem w ciąży, reakcja męża. 30.11.15, 13:15
              no co ty nie powiesz,
              i tak się składa, że obie macie jedno starsze dziecko w podobnym wieku, obie wyjechałyście mieszkać do tych drugich partnerów, obie macie schorowanych rodziców, obie też zaszłyście w ciążę w tym samym czasie tydzień w tydzień.
              i do tego obie pracujecie na jednym komputerze.
              co za wspaniały zbieg okoliczności.

              Pytanie zasadnicze - czy twój mąż wiedział że odstawiłaś tabletki i starasz się o dziecko ?
              • paris-texas-warsaw Re: Jestem w ciąży, reakcja męża. 30.11.15, 13:23
                łomatko??? To Ty, Lidka to ta pani psycholog, co kiedys na ematce jeździła do zwariowanego kota ojca i w nocy mu robiła kurczaka, czy coś mi się myli??? Nie, no jeśli to Ty Lidka masz wystarczające kompetencje, by przeanalizować zachowanie męża tu i teraz i w kolejnych związkach i zastanowić się nad nim, a nie pytaćc obcych ludzi, z czego wynika jego zachowanie. Dla mnie to wyjście do podejmowania własnych decyzji odnośnie wspólnego dziecka, ale ja nigdy bym aborcji nie wzięła pod uwagę.
                • paris-texas-warsaw Re: Jestem w ciąży, reakcja męża. 30.11.15, 13:29
                  Kurcze, ale po co taki wątek? Muszę to na spokojnie przeczytać, jakaś zupełnie zakręcona z Ciebie osoba Lidka... To kontrolowana wpadka, najpierw iv? O co chodzi?
                  • iziula1 Re: Jestem w ciąży, reakcja męża. 30.11.15, 13:35
                    Wklejam wypowiedz lidki z forum dla starających się.

                    lidka73 napisała:

                    > Dziewczyny, ja chciałam tylko powiedzieć, że w trzecim cyklu starań bez żadnych
                    > leków i wspomagaczy, w wieku lat 42 zaszłam w ciążę i jestem aktualnie w piąty
                    > m tygodniu. Wiem, że oczywiście wszystko może się jeszcze zdarzyć, bo to sam po
                    > czątek, ale zajść się da :) Powodzenia dla was.
                    • paris-texas-warsaw Re: Jestem w ciąży, reakcja męża. 30.11.15, 13:40
                      Nie ogarniam tak na szybko, ale może Autorko udaj się sama po pomoc, bo się w czymś pogubiłaś i ta sytuacja Cię przerasta i stąd takie wątki? Powodzenia:) Jakby nie było z zamiarami i planami, to zawsze pamiętaj, że jest jeszcze instytucja adopcji.
                      • paris-texas-warsaw Re: Jestem w ciąży, reakcja męża. 30.11.15, 14:01
                        Aaa, doczytałam, że Lidka pracuje w ośrodku, gdzie zajmują się też adopcją. To wszystko jest fake czy aż tak zakręcone sa ludzkie losy??? Może ktoś mi streści te milion wątków...
                        • mozambique Re: Jestem w ciąży, reakcja męża. 30.11.15, 14:13
                          czyzby autorka tak subtelnymi sposobami, szurając po forach, szukałą chętnych którym mozńa opylić dziecko ?
                          • paris-texas-warsaw Re: Jestem w ciąży, reakcja męża. 30.11.15, 14:56
                            Well.... Bardziej podejrzewam, że mąż znając ten login (ja ten wątek o kocie nawet kiedyś swojemu mężowi czytałam, bo nie wierzyłam, że to się DZIEJE naprawdę i psycholog mógłby tak się dawać wkręcać ojcu i kotu i tak marnować własny urlop...) jakoś wszedł na te wątki o "staraniu". Co innego ciąża będąca przypadkową z nawet nieznajomą dziewczyną z imprezy, a nawet w przypadku kobiet z gwałtu, a co innego oszustwo własnej żony. Albo może źle "zagrała", jeśli grała, bo jakoś to Lidka chyba musiała przedstawić mężowi ciążę, "trzeba" było samemu udawać przerażoną etc. to by było bardziej wiarygodne i być może mąż by postąpił, jak z osobą, która chciała usunąć ciążę. Ostatecznie zaniechanie antykoncepcji można jakoś ukryć, chyba, że mąż po wcześniejszych doświadczeniach stosował np. dwie metody na raz, i w takie aż przypadki nie jest w stanie uwierzyć. Lidka, napisz jak było naprawdę, to wtedy można coś poradzić, mała zmiana zmiennych robi wielkie różnice. Może za dużo się adopcji naoglądałaś. Nie wiem.
                  • iziula1 Re: Jestem w ciąży, reakcja męża. 30.11.15, 13:39
                    Wygląda na to ,że lidek=jo.anna oszukała nie tylko nas ale i męża. W każdym razie nie dziwi mnie taka właśnie reakcja ze strony męża. Ma prawo czuć się oszukany i tym bardziej zrozumiałe jest dla mnie odrzucenia fizyczne żony. On wie.

                    Wyjaśnisz nam to ? Poświęciłyśmy Ci jednak trochę własnego czasu i doświadczenia.
    • vilez Re: Jestem w ciąży, reakcja męża. 30.11.15, 12:12
      Mąż ma jakiś zasadniczy problem z aborcją? Ok. Ale czemu katuje tym innych? Osobiście nie ma dla mnie obłudniejszej postawy, niż nie chcieć dziecka i być jednocześnie przeciw aborcji. Albo-albo. Albo sprowadzam dziecko na świat i się tym cieszę, albo się nie cieszę i usuwam ciążę. Tertio jest paskudne.
      Nie rozumiem, czemu tak pokornie znosisz idiotyzmy wygadywane przez męża. Może wskaż mu drogę do psychologa lub psychiatry? Bo nie wygląda na to, by Twój mąż miał porządek w głowie.

      Natomiast, co do Ciebie. Ty sama musisz wiedzieć, czy chcesz tego dziecka, czy też nie.

      Trzecią sprawą jest, czy dobrze jest się godzić na dziecko, kiedy jedna ze stron go nie chce. I tutaj Ty gadasz, za przeproszeniem, jak potłuczona. Tu:
      > Powiedzcie mi, czy to jest naprawdę takie straszne, co nas spotkało? Czy, skoro już się stało, to naprawdę
      > nie można cieszyć się, że będziemy prawdziwą rodziną, połączoną kimś wspólnym? Pewnie, że nie chce mi > się pieluch, karmień i szczepionek, też się wielu rzeczy boję . Ale to nie znaczy, że mam od razu traktować
      > to jako koniec małżeństwa i życia.

      Odpowiadam Ci: tak, to może być straszne. Sprowadzenie dziecka na świat to nie hop siup. To może złamać życie- jeśli się dziecka nie chce. Ja sobie np. nie wyobrażam urodzenia dziecka, którego nie chcę. To bez tego dziecka nie jesteście prawdziwą rodziną? Co Ty wypisujesz?

      Mąż ma prawo nie chcieć tego dziecka. Z różnych powodów. Np. z takich, że dzieci jest już zwyczajnie dość, że ma już swoje lata, wreszcie- że zrobił błąd, godząc się na narodziny dziecka z wpadki poimprezowej (wtf?). Co w tym dziwnego? Uważam, że mąż ma pełne podstawy do tego, by źle się czuć z dzieckiem sprowadzonym na świat w takich okolicznościach.
      Powtarzam - dziwne jest to, że jednocześnie nie godzi się na aborcję. Albo-albo.

      Piszesz, że czujesz się sama. Fakt, masz pełne prawo tak się czuć. Ale i mąż może się czuć sam w tej sytuacji.
      Bardzo trudna sytuacja. Współczuję. Wam obojgu.

      Decyzja należy do Ciebie. Bo już wiesz, że mąż odpada jako człowiek decyzyjny.
      Ale zdaje się, że i TY masz problem, że u Ciebie decydujące wydaje się być nie to, czy chcesz, czy nie chcesz tego dziecka, ale - stosunek do aborcji. Dla mnie to jest horrendum- że takie rzeczy są decydujące. A nie: samo dziecko (czy go się chce, czy nie). I tu się z mężem spotykacie- w tym samym horrorze. Mąż tylko ma wyraźniejszą (ciemniejszą) linię w widzeniu przyszłości. On tego dziecka ewidentnie nie chce, Ty- chyba sama nie wiesz.
      Zatem- dowiedz się, czego Ty chcesz? Chcesz dziecka czy tylko "nie popełnić aborcji"? Bo jak chcesz dziecka, to je urodź. A jak go nie chcesz, to się zastanów czy warto rodzić niechciane dziecko (niechciane przez oboje rodziców, i to z poważnych powodów, a nie- widzimisię). Licząc się z tym, że różnie może być z waszym małżeńskim kryzysem na tym tle.

      • iziula1 Re: Jestem w ciąży, reakcja męża. 30.11.15, 12:27
        Vilez, podpisuje się pod twoją wypowiedzią. Widzę,że też zwróciłaś uwagę na zdanie - dziecko poimprezowe ?
        Ale nie zmieniając tematu na inny - autorka musi wiedzieć czego chce. Wtedy każde konsekwencje idące za tą konkretną decyzją są jej i tym samym stają się łatwiejsze do udźwignięcia. Bo są wynikiem naszego wyboru a nie narzuconego. Wtedy ten wybór nie staje się brzemieniem ani przekleństwem. A w przypadku urodzenia niechcianego dziecka jest także brzemieniem dla tego dziecka.
        Oczywiście, w żadnym wypadku nie namawiam ani do aborcji ani do urodzenia dziecka. Zależy mi tylko by autorka sama zastanowiła się nad tym czego chce. A z doświadczenia wiem, jakie to cholernie trudne.
        • anula36 Re: Jestem w ciąży, reakcja męża. 30.11.15, 17:46
          wpadka w zyciu, wpadka na forum:) Masz dziewczyno jakiegos pecha do tych wpadek;)
    • enith Re: Jestem w ciąży, reakcja męża. 30.11.15, 19:08
      Troll albo potężne rozdwojenie jaźni.
      Swoją drogą zastanawiam się, czy ukuto już w psychologii/psychiatrii termin na to intensywne tworzenie alternatywnych wcieleń z internecie, bo to raczej nie jest normalne zachowanie. Ktoś musi mieć kompleksy jak stąd do Kubę, skoro siedzi w necie i wymyśla niestworzone historie tylko po to, żeby się nim/nią zainteresowano.
      • differentview Re: Jestem w ciąży, reakcja męża. 30.11.15, 21:04
        > Swoją drogą zastanawiam się, czy ukuto już w psychologii/psychiatrii termin na
        > to intensywne tworzenie alternatywnych wcieleń z internecie, bo to raczej nie j
        > est normalne zachowanie

        to osobowosc wieloraka, ktora wyzwala zludne poczucie anonimowosci w necie;)
    • koronka2012 Re: Jestem w ciąży, reakcja męża. 30.11.15, 20:11
      Powiem ci jedno - robienie czegokolwiek pod wpływem tego, co chce/czego nie chce mąż będzie początkiem końca waszego małżeństwa. Jedno jest pewne - nigdy mu nie wybaczysz tego, co odstawił teraz. To niestety będziesz już zawsze miała gdzieś z tyłu głowy, i to ty zaczniesz inaczej patrzeć na ten związek. Ile dajesz, ile poświęcasz, ile dostajesz z powrotem. Na razie wygląda to dość słabo, pan zachowuje się jak gnojek, do tego z dyktatorskimi zapędami. Usunąć nie pozwoli, ale TO TY masz być winna.

      Zamiast chodzić na paluszkach, czy przyjmowac obronną postawę, powinnaś wyrazić swoje niezadowolenie, i to grożąc powrotem do rodziców. To on ma powód cię przepraszać. I jeszcze jedno - jak ma takie podejście, to niech idzie się podwiązać, będzie miał na przyszłość spokój.
      • iziula1 Re: Jestem w ciąży, reakcja męża. 30.11.15, 20:13

        Koronka, już jest po wątku. przeczytaj całość. Autorka zapomniała się przelogować i ciąza prawdopodobnie nie do końca jest wpadką. Choć trudno teraz doszukiwać się która z historii jest prawdziwa.
        • paris-texas-warsaw Re: Jestem w ciąży, reakcja męża. 30.11.15, 20:42
          Lidka pisała już z 10 lat, też na tym forum, potem sobie przypomniałam... Ale wrobiła faceta, a tym związkiem jakby Pana Boga za nogi złapała. Swoją drogą jednak to jakieś środki minimalne bezpieczeństwa przy podawaniu tak wielu danych jak Lidka przez lata to bym proponowała zachowywać, choćby z uwagi na dziecko... Może poproś Lidka/Joanna, niech Ci ten wątek skasują... Mam nadzieję, że mimo wszystko Wam się ułoży i dziecko się zdrowo urodzi:)
        • ortolann Re: Jestem w ciąży, reakcja męża. 30.11.15, 23:15
          A taki fajny był wątas z kotem. No cóż: wpadka za wpadką. Tu się wsypała mnogość osobowości forumowych ;)
          • solaris_1971 Re: Jestem w ciąży, reakcja męża. 01.12.15, 12:37
            Prosze o linka do tego słynnego wątku o kocie :))
            Bardzo mnie ciekawią przypadki rodzicow terroryzujących skutecznie swoje dzieci.
            • ola_dom Re: Jestem w ciąży, reakcja męża. 01.12.15, 12:43
              solaris_1971 napisała:

              > Prosze o linka do tego słynnego wątku o kocie :))

              forum.gazeta.pl/forum/w,567,158293210,158293210,Rodzice_rozpuscili_kota_a_ja_mam_z_nim_zostac.html
              • kroliczyca80 Re: Jestem w ciąży, reakcja męża. 02.12.15, 17:38
                Ajjj pamiętam wątek o kocie! Już wtedy byłam pewna, że lidka/jo.anna40 jest niezłą bajkopisarką i większość tej zwariowanej historii powstała w jej głowie. Ale że opisane to było fajnie, nikomu przecież nie szkodziło.
                Ale teraz wyszło, że lidka bajkopisarstwo uprawia również w swoim nowym związku. Na jednym forumie chwali się że nie zabezpiecza się i po kilku cyklach zachodzi w ciążę, a mężowi (i nam tutaj) opowiada że to wpadka ale ona "raczej nie chce aborcji".
                Smutne to, a mąż ma wielodniowego focha bo może podejrzewa, że ta wpadka była mocno kontrolowana przez lidkę.
                • ortolann Re: Jestem w ciąży, reakcja męża. 02.12.15, 22:55
                  Albo jest, po prostu, trollem o kilku nickach.
    • kashka-manna Re: Jestem w ciąży, reakcja męża. 02.12.15, 17:19
      hmmm. "ja raczej nie', jakos nie wierze w takie wpadki, sorry. przyznaj ze swiadomie go wrobilas.
    • sonia_siemionowna Re: Jestem w ciąży, reakcja męża. 02.12.15, 22:41
      On sie czuje zdradzony? To on nie wie, skad sie dzieci biora? Mysli, ze sama zaszlas?

      Ten Twoj maz mi wyglada na obrzydliwego manipulata I hipokryte. Usunac nie pozwoli, bo mu sumienie zabrania, ale wyzywac sie na Tobie to mu nie zabrania?

      Ja bym usunela, bo dziecko z takim faciem to nie dla mnie opcja. Ale Ty rob jak uwazasz. Twoje cialo l, Twoja decyzja. Pan sie powinien byl wysterylizowac, a nie teraz sie na Ciebie obrazac. Co za cham.
      • enith Re: Jestem w ciąży, reakcja męża. 02.12.15, 23:50
        Kurcze, dziewczyny, przed napisaniem przeczytajcie CAŁY wątek, chociażby pobieżnie.
        Autorka wątku odstawiła bez wiedzy męża antykoncepcję w celu zajścia w ciążę, czym chwali się na innym forum. Tu robi z siebie ofiarę, a z męża potwora, który wini ją za zaistniałą sytuację. No cóż, jak się okłamało męża w najważniejszej życiowej kwestii, to nie ma co teraz narzekać, że mąż wkoorwiony, prawda?
        • sonia_siemionowna Re: Jestem w ciąży, reakcja męża. 03.12.15, 23:34
          No to inna sprawa. Ale skoro chwali się tym na innym forum, to skąd miałabym to wiedzieć? Autorko, jeśli celowo odstawiłaś antykoncepcję, to reakcja męża jest jak najbardziej uzasadniona i mam nadzieję, że przejrzy na oczy i poszuka kogoś, kto nie traktuje innych instrumentalnie. Ty zostaniesz samotną zgorzkniałą matką z dzieckiem i tylko dziecka będzie żal.
          • tully.makker Re: Jestem w ciąży, reakcja męża. 04.12.15, 22:41
            mam nadzieję, że przejrzy na oczy i poszuka kog
            > oś, kto nie traktuje innych instrumentalnie. Ty zostaniesz samotną zgorzkniałą
            > matką z dzieckiem i tylko dziecka będzie żal.

            Zabraklo mi slow.Niezaleznie od oceny czyjegos postepowania, jak mozna drugiemu czlowiekowi, ba, dwojce ludzi, bezinteresownie zle zyczyc.
            Co za wstyd.
            • alsk9 Re: Jestem w ciąży, reakcja męża. 04.12.15, 23:10
              > Zabraklo mi slow.Niezaleznie od oceny czyjegos postepowania, jak mozna drugiemu
              > czlowiekowi, ba, dwojce ludzi, bezinteresownie zle zyczyc.
              > Co za wstyd.

              Popieram, napisanie coś takiego jest obrzydliwe.
              Ciekawe dlaczego akurat osoba bezdzietna takimi hasłami szafuje, może złożyczeniem w tym temacie coś sobie kompensuje.
              • sonia_siemionowna Re: Jestem w ciąży, reakcja męża. 06.12.15, 04:57
                To nie zyczenia a stwierdzenie faktu. Tak zazwyczaj sie konczy wrabianie w przyslowiowy 'brzuch'. Uderz w stol....?
                • alsk9 Re: Jestem w ciąży, reakcja męża. 06.12.15, 10:11
                  uderz w stół?? jesoooo.... aleś ty chamska, lecz się kobieto bo chyba brak dzieci ci się w obsesję przerodził i nienawiść do dzietnych.
                  • sonia_siemionowna Re: Jestem w ciąży, reakcja męża. 11.12.15, 00:19
                    Chyba raczej nie.

                    Trzeba miec niezle poprzestawiane, zeby moj post odczytac jako 'zyczenia'. Wszedzie weszysz zle intencje? Czy tylko u bezdzietnych?
Pełna wersja