co o tym myslicie

08.12.15, 15:34
Mam do Was krótkie pytanie.
Jak byście się poczuli gdyby wasza matka w obecności obcej osoby powiedziała, gdy okarze się że stało się to i to, to "wypiszę cię z rodziny" . Dodam, że byłam wtedy dorosłą osobą mającą swoją rodzinę.
    • slonce.1 Re: co o tym myslicie 08.12.15, 15:35
      Okaże oczywiście :)
      • zuzi.1 Re: co o tym myslicie 08.12.15, 15:45
        Poczulabym sie szantazowana, w dodatku w towarzystwie osoby trzeciej. Sytuacja nie do przyjecia. Najlepsza na wszelkie szantaze jest olewka szantazysty i konsekwentne robienie swoje.
    • mozambique Re: co o tym myslicie 08.12.15, 15:37
      a co ? wejsciówke ci zabierze?
    • tully.makker Re: co o tym myslicie 08.12.15, 15:51
      U mnie w rodzinie uzywa sie takiego zwrotu jako zartu ( jak przyniesiesz to ciasto z zakalcem, to cie wypisze z rodziny :-) )

      Uzyte na powaznie - slabe i przykre, zwlaszcza w obecnosci osob trzecich.
    • pir_anyai Re: co o tym myslicie 08.12.15, 16:02
      jeśli się okaże, że jadąc po pijaku uszkodzilaś kogoś i się nie poczuwasz
      albo jesli się okaże(wątpliwośc bliska pewności), że to ty zrobiłaś przekręt żeby okraść rodzinę lub tę osobę ktora sluchała
      itd
      to możliwe, że matka zwyczajnie stwierdza fakt swojego zamiaru w przypadku w/w

      jesli zaś matka mowi to w kontekście że cię wypisze jeśli Pis nie oglosi Jaroslawa królem Polski, to spokojnie możesz tę osobę trzecią powołać na świadka gdyby trzeba było matkę ubezwłasnawalniać z powodu postępującej choroby psychicznej :P


      • krokodil123 Re: co o tym myslicie 08.12.15, 16:12
        Pomyśle sobie to samo jak bym słyszała że poleci sama na księżyc- że żartuje.

        Nie ma takiej opcji i takiej czynności prawnej "wypisania z rodziny".

        Żebym nie była jakoś wyobcowana w stosunku do autorki. Mój eks podobno brzmiącymi głupotami straszył syna za karę, dlatego że dzieciak podał go do komornika za zaległe ponad rok czasu alimenty. Moje zdanie wtedy było że tatuś odprawia niezły kabaret i nawet mi oko nie drgnęło przed "tak strasznymi zapowiedziami".
        • slonce.1 Re: co o tym myslicie 08.12.15, 16:41
          Wiesz takie "wypisanie z rodziny" to np zaprzestanie kontaktowania się z daną osobą, nieodbieranie telefonów, niewpuszczanie do domu, oddzielne święta i uroczystości , wydziedziczenie. Tak ja to sobie wyobrażam.
          • krokodil123 Re: co o tym myslicie 08.12.15, 17:08
            Ja to jestem dorosła osoba i bez mamusi daje sobie rady. I tak właśnie żyję z 25 lat. Trudno-jak ktoś nie chce kontaktów na sile nie zmuszę. A każdy może ze swoim majątkiem robić co tylko zechce.
    • slonce.1 Re: co o tym myslicie 08.12.15, 16:40
      Dziękuję za odpowiedzi i kolejna sytuacja:
      Po pierwszym dziecku ze względów zdrowotnych przez długi okres nie mogłam zachodzić w ciążę. Gdy już jako tak o się pozbierałam i zaszłam - poroniłam, co mocno przeżyłam właśnie ze względu na ten długi czas oczekiwania na w ogóle możliwość starania się o ciążę. W rozmowie z mamą gdy powiedziałam, że zastanawiam się , czy starać się jeszcze raz powiedziała "A czy to warto?". dodam , że ja jestem drugim dzieckiem, urodzonym późno i dosyć często słyszałam że było ze mną tak ciężko.
      Czy to normalne, że czuję jakiś dyskomfort czy mocno, mocno przesadzam?
      • ola_dom Re: co o tym myslicie 08.12.15, 16:51
        slonce.1 napisała:

        > W rozmowie z mamą gdy powiedziałam, że zastanawiam się, czy starać się jeszcze raz
        > powiedziała "A czy to warto?". dodam , że ja jestem drugim dzieckiem, urodzonym późno i
        > dosyć często słyszałam że było ze mną tak ciężko.
        > Czy to normalne, że czuję jakiś dyskomfort czy mocno, mocno przesadzam?

        W ogóle nie przesadzasz, dziwne (choć może niekoniecznie, z tego, co piszesz, jak można sobie wyobrazić Twoje wychowanie i dom rodzinny), że zastanawiasz się, czy to normalne.
      • zuzi.1 Re: co o tym myslicie 08.12.15, 16:55
        Twoja mama nie dostrzega, ze tym co mowi moze Ci sprawic przykrosc. Odpowiedziala Ci szczerze na podstawie wlasnych doswiadczen z macierzynstwem, chyba niezbyt przyjemnych. Odetnij sie od tego, dla wlasnego zdrowia nie wnikaj w to glebiej i rob i mysl swoje, a swoje zycie ksztaltuj wedle swoich oczekiwan, w oderwaniu od doswiadczem mamy, ktore juz znasz.
        • krokodil123 Re: co o tym myslicie 08.12.15, 17:10
          I dopiszę jeszcze pod zuzi. Naucz się podejmować własne, samodzielnie decyzje i odpowiadać za nie.
          • slonce.1 Re: co o tym myslicie 08.12.15, 17:21
            Dla jasnosci ja nie pytałam ją o zgodę. Ale tak masz rację długo mi zajęło odrywanie pępowiny. Zastanawiam się nad jakąś terapią i pomocą w uporzadkowaniu moich pewnych uczuć. Nie mam ochoty być toksyczną matką dla swego dziecka :-).
            • zuzi.1 Re: co o tym myslicie 08.12.15, 17:47
              Terapia to bardzo dobry pomysl. Ja tam uwazam, ze toksyczna to sie trzeba urodzic, tego sie raczej nie lapie jak wirusa. Z tego co piszesz, to raczej nie wygladasz na toksyczna osobe. Brzmisz raczej jak osoba b. wrazliwa i nieco zdezorientowana w swoich odczuciach, prawach do odczuc.
            • panizalewska Re: co o tym myslicie 08.12.15, 18:14
              Terapia dobry plan. A na pewno nazwanie, uporządkowanie, wypowiedzenie na głos swoich uczuć komuś z zewnątrz. Jak jesteś z Warszawy to mogę polecić jednego fajnego gościa, specjalistę od "zranień rodzinnych" właśnie. Ja u niego byłam na 4 spotkaniach. Sama poniekąd konieczność przerobienia, spisania, uporządkowania właśnie uczuć dużo mi dała, jestem dużo bardziej świadoma a i spokojniej reaguję na różne dziwne teksty macierzy :P
      • panizalewska Re: co o tym myslicie 08.12.15, 18:11
        Normalne że tak czujesz. Matka jest w istocie durna i nie hamuje języka. Moja miewa czasem wejścia smoka, ale nie tego kalibru. Ale uczucie bycia gorszym dzieckiem / mniej lubianym znam, przykre to wielce. O ile to możliwe - sama się wymiksuj z kontaktów z nią. Po prostu.
      • heniek.8 Re: co o tym myslicie 08.12.15, 19:40
        slonce.1 napisała:

        > Czy to normalne, że czuję jakiś dyskomfort czy mocno, mocno przesadzam?

        moim zdaniem, tu przesadzasz.
        zapytała tylko "czy to warto?" nic nie narzucała, mogłaś sobie to w spokoju przemyśleć i odpowiedzieć czy warto czy nie warto
        Kochać nie warto, lubić nie warto,
        Znaleźć nie warto i zgubić nie warto.
        Przysiąc nie warto, wierzyć nie warto,
        Chodzić nie warto i leżeć nie warto.
        • ola_dom Re: co o tym myslicie 08.12.15, 19:48
          heniek.8 napisał:

          > moim zdaniem, tu przesadzasz.
          > zapytała tylko "czy to warto?" nic nie narzucała, mogłaś sobie to w spokoju przemyśleć i
          > odpowiedzieć czy warto czy nie warto

          Naprawdę takie pytanie o dziecko traktujesz jako rozważanie, czy warto, czy nie warto?
          Tak to można pytać, czy kupić mieszkanie, czy zmienić samochód, albo wyemigrować za chlebem. Tu takie pytanie sugeruje rozważanie, co warto i czy warto.
          Ale nie w TYM przypadku.
          • heniek.8 Re: co o tym myslicie 08.12.15, 19:52
            > Naprawdę takie pytanie o dziecko traktujesz jako rozważanie, czy warto, czy nie
            > warto?

            nie rozkminiam tego za bardzo. może matka chciała w taki mało delikatny sposób "pocieszyć"
            a może wręcz przeciwnie - chciała dopiec?

            w sumie, nieważne
            do wiadomości przyjmuję takie oto fakty - ona taka jest, nie jest dyplomatą i ciągle chlapie jakieś bzdety, a ja się tym już nie przejmuję.
          • amb25 Re: co o tym myslicie 09.12.15, 10:23
            Nie prawda. Mozna tak myslec o dziecku. Jesli staranie sie o dziecko wiaze sie z duzym ryzykiem zdrowotnym (takze psychicznym) i w dodatku jest niepewne (bo autorka miala juz problemy) to moze rzeczywiscie nie warto i lepiej odpuscic. Dla jej wlasnego dobra.
            Dlaczego w ludzie doszukuja sie zawsze zlych intetncji w slowach njablizszych? BO mama nie ma nieczego innego do roboty tylko zastanawia sie jakby tu corce dopiec i potem z radoscia wali takie teksty. Kobieta nie przypuszczala, ze tak to zostanie odebrane i tyle. ...
            • panizalewska Re: co o tym myslicie 09.12.15, 20:18
              Jakoś tak się składa, że sporo mam w ogóle nie myśli, jak dziecko odbierze jej słowa. Nawet nie treść, a formę, ton głosu, wywracanie oczami itp. Wiele znanych mi mam (moich znajomych i moja) potrafią coś chlapnąć od tak, a zapiecze jak cholera.
      • alpepe Re: co o tym myslicie 10.12.15, 11:54
        Ostatnio czytałam gdzieś, że osoby, które same w życiu dużo przeszły, są mniej skłonne do współczucia. I tu reakcja twojej matki wydaje się modelowym przykładem, to jej zapytanie, czy warto.
        Co do wypisania z rodziny, brak mi kontekstu jakoś. Mnie to brzmi na głupią gadkę, którą bym olała lub wyśmiała, szczególnie w towarzystwie obcej osoby byłabym skłonna zrobić to drugie.
    • heniek.8 Re: co o tym myslicie 08.12.15, 18:51
      ja bym spojrzał na nią hardo i rzekł "to wypisuj, choćby i teraz"
      i z drwiącym uśmieszkiem obserwowałbym jej reakcję
    • danaide Re: co o tym myslicie 08.12.15, 23:20
      Można jeszcze spytać, na jakich warunkach zamierza przyjmować Cię z powrotem, bo życie bywa dość przewrotne.
    • pade Re: co o tym myslicie 10.12.15, 10:45
      Masz prawo czuć dyskomfort. To, że ktos z forum by go nie poczuł, nie oznacza z automatu, że Ty nie masz prawa do takich odczuć, albo, że są nieuzasadnione. Tak się poczułaś, jak się poczułaś.
      Ważne jest to, co za tym dyskomfortem stoi. Bo "na moje oko":) od dawna czujesz się kimś gorszym w rodzinie, jesteś obarczona poczuciem winy za samopoczucie matki i szantażowana emocjonalnie. Pewnie masz w sobie dużo smutku, złości, ale także niepewności.
      Idź na terapię. Powodzenia:)
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: co o tym myslicie 11.12.15, 00:56
      Oczywiście można odebrać te wypowiedzi jako osobiście urażające. Nie są przyjemne ani taktowne. Ale też nie są drastyczne.
      Więc być może sposób w jaki Pani odbiera taki komunikat od mamy, jest związane z Waszą indywidualną relacją i Pani jej przeżywaniem. Z Pani wpisów zrozumiałam, że czuła się Pani dzieckiem kłopotliwym, może niechcianym. Więc komunikat, że nie warto mieć kolejnego dziecka czy też bardzo plastyczny zwrot "wypiszę cię z rodziny" odbiera Pani dosłownie, jako groźbę lub niechęć. Naturalnie ta dosłowność ma swój kontekst, więc jest dla Pani bolesna. Choć gdyby kontekst był inny, te wypowiedzi mamy można by uznać za jej koloryt, dowcip albo skłonność do popełniania faux pas czy po prostu przypadkową niezręczność.
      Dlatego warto przypatrzeć się swoim przeżyciom. Czemu jest Pani tak wrażliwa na słowa mamy? Jeśli rozważa Pani psychoterapię , to warto zainwestować choćby w terapię krótkoterminową, aby przepracować te nieprzyjemne uczucia, jakie związane są z mamą. Zachęcam, bo nie warto cierpieć i przeżywać reakcję mamy tak bardzo konkretnie. Agnieszka Iwaszkiewicz


Pełna wersja