Problem z ojcem i siostrą

15.12.15, 14:25
Musze się komuś wygadać bo nie mam siły już na nic. W domu ciągłe kłótnie z tata i siostrą , nie mogę się z nimi pozrozumieć. Zacznę od początku mam 24 lata , mam stałą prace od 2 lat w miarę swoich możliwość dokładam się do domu, płace rachunki i robię zakupy. Problem polega na tym , ze tata zapatrzony jest w moją starsza siostrę , od zawsze moja siostra była oczkiem w głowie całej rodziny i zawsze miałam być taka jak ona. Tata zachowuje się tak jakby miał tylko jedną córkę. Mieszkamy razem w domu i tu zaczyna się problem ja zawsze musiałam pomagać w domu sprzatac , prać i gotować, nawet teraz jak jestem po operacji a moja siostra zwolniona była ze wszystkich obowiązków bo albo musiała się uczyć albo zmęczona po pracy. Mimo , że mam te 24 lata nie mogę nigdzie wychodzić ani tez wyjeżdżać na wakacje nie ma mowy także abym kogoś zaprosiła do domu.Oczywiste jest to że im się sprzeciwiam to na następne dni chodzą na mnie obrażeni i twierdza , że nie wypada mi wracac np. następnego dnia lub późno w nocy, dodam że w tedy pada sformułowanie bo Twoja siostra siedzi w domu, dodam że nie mam ona znajomych. Nie ma mowy aby mój chłopak został u mnie do 22 lub spał bo następnego dnia są obrażeni i są cały czas kłótnie. Bo nie wypada jak to wygląda i takie tam, po ślubie będziecie mogli siedzieć zamknięci w pokoju, to nasz dom i nasze zasady(taty i siostry). Tak samo ciągle mi przeszukują pokój i sprawdzają co mam. Jeśli zamkne się w pokoju z chłopakiem to stoją oboje pod drzwiami albo od pokoju albo od balkonu, ja już nie mam popostu sił. Próbowałam z nimi rozmawiać i mówić im że jestem dorosła i mam prawo do swojego życia prywatnego. Nie mam jak na razie pieniędzy aby wynająć mieszkanie, bo zbieramy z chłopakiem na dom a u niego też nie ma warunków w domu abyśmy mogli zamieszkać razem, już psychicznie nie mogę, jestem wykończona. Dodam , że oni nie rozmawiają ze mną na co dzień. Według ich opinie ja powinnam wracać zaraz po pracy do domu, sprzątać, i gotować obiady. Jeśli gotuje obiad to robię dla wszystkich. a oni nawet nie umieją podziękować tylko jeszcze marudzą , że to nie takie jak chcieli . Ostatnio przyjęłam zasadę, że tylko sprzątam część mieszkania która użytkują i tu są problemy bo mają pretensje , że im nie sprzątam.Czasem mam wrażenie, ze traktuja mnie jak służącą, Wcześniej robiłam to co chcieli i słuchałam się ich , co doprowadziło do tego ze straciłam całkowicie życie towarzyskie. Ten rok był dla mnie ciężki , operacja i spekulacje lakarzy o chorobie nowotworowej,oni nie przejeli się wcale moim stanem , odzwiedzili mnie tylko raz w szpitalu. Chce mieć z nimi kontakt bo sa jedyna moją rodzina , natomiast oni nie dążą do tego aby poprawić nasze relaccje, tata załatwia wszystko za plecami z moją siostrą, Nie wiem co mam zrobić, musiałam się wygadać bo poprostu mam dość.
    • krokodil123 Re: Problem z ojcem i siostrą 15.12.15, 15:07
      Tak się zastanawiam, jeżeli ty sprzątasz i gotujesz, nie przychodzili do szpitala często, to co robią twoi rodzice cały dzień. Powiedzmy ty sprzątasz a matka przez ten czas co..........?
      • alpepe Re: Problem z ojcem i siostrą 15.12.15, 15:18
        siostra, pewnie młodsza, jest teraz jej matką i zastępczą żoną.
      • zuzanna.6 Re: Problem z ojcem i siostrą 15.12.15, 15:26
        Mama zmarła jak byłam dzieckiem , mieszkam z ojcem i siostrą.
    • alpepe Re: Problem z ojcem i siostrą 15.12.15, 15:20
      Zdrowie najważniejsze, nie patrz na zbieranie pieniędzy na dom z chłopakiem, tylko się wyprowadź jak szybko się da. Odetchnij od nich. Jak ci się poprawi nastrój i zdrowie, możesz myśleć o zmianie pracy na lepiej płatną, ale najważniejsze jest wyjście z toksycznego środowiska. Ani siostry ani ojca nie zmienisz i tyle. Możesz jednak zmienić SWOJE życie. Czego Ci życzę z całego serca.
    • 71tosia Re: Problem z ojcem i siostrą 15.12.15, 15:30
      masz 24 lata i zbierasz na dom (budowe?)?Moze jednak lepiej zweryfikowac troche plany, budowe domu odlozyc, na razie wynajac mieszakanie i uniezaleznic sie od taty i siostry? Na dom masz jeszcze czas.
      • zuzanna.6 Re: Problem z ojcem i siostrą 15.12.15, 15:50
        mamy górę domu u niego i jest ona nasza tylko tam nie ma okien, ścian nic, więc czeka nas robota od podstaw i zbieramy na t pieniądze, bo wiemy , że to będzie już nasze.
        • asia_i_p Re: Problem z ojcem i siostrą 15.12.15, 16:15
          Fakt, że mieszkanie z ojcem i siostrą cię wykańcza psychicznie jest tak samo twardy, jak brak finansów na wykończenie mieszkania i tak samo trzeba go brać pod uwagę. Nie przyjmuj perspektywy, że tylko świat materialny istnieje naprawdę i podlega niezmiennym prawom, a emocje można kształtować dowolnie. Nie można. Nie wykończycie domu bez pieniędzy, ale też nie zachowasz zdrowia psychicznego nadal mieszkając z ojcem. Chłopak i przyjaciele pewnie mówią, żebyś się zdystansowała, tupnęła nogą, postawiła granicę, itp, itd. To nie zadziała, bo wasz układ powstawał przez lata i zmienianie go od wewnątrz to orka na ugorze. Musisz się najpierw wymiksować, a potem, kiedy się wzmocnisz, łatwiej będzie ci utrzymać zdrowe stosunki z rodziną.

          Gdyby wasz dom (twojego ojca, siostry i twój) się spalił, to jasne byłoby, że musisz mieszkać gdzie indziej mimo zbierania pieniędzy na wykończenie mieszkania. To, że ty się spalasz psychicznie, jest tak samo faktem, jak spalony dom, chociaż tego nie widać.
        • 71tosia Re: Problem z ojcem i siostrą 15.12.15, 16:27
          mloda rodzina najlepiej jak mieszka zdala i od rodzicow i tesciow. Dobrze znasz rodzine chlopaka i jestes pewna ze chcesz z nimi mieszkac? Byc moze to wspaniali ludzie i swietnie sie bedziecie dogadywac ale jezeli jest taka mozliwsc to lepiej zaczac wspolne zycie z chlopakiem w pewnej odleglosci od rodzicow.
        • koronka2012 Re: Problem z ojcem i siostrą 15.12.15, 17:35
          zuzanna.6 napisała:

          > mamy górę domu u niego i jest ona nasza tylko tam nie ma okien, ścian nic, więc
          > czeka nas robota od podstaw i zbieramy na t pieniądze, bo wiemy , że to będzie
          > już nasze.

          A dół czyj jest? :P

          Szykujesz się do tego, żeby wpaść z deszczu pod rynnę. To nie jest "wasze" i nigdy nie będzie. W najlepszym razie będzie należało do twojego chłopaka, życzę ci jak najlepiej, ale miej świadomość, że swoją kasę pakujesz w coś, co czego nie będziesz miała żadnych praw.
          I jeśli coś nie wyjdzie - to będziesz w jeszcze gorszej sytuacji niż teraz, bo wrócisz do ojca i siostry bez oszczędności i bez większych szans na ich odzyskanie...
        • mayenna Re: Problem z ojcem i siostrą 15.12.15, 22:56
          Teściowie przepisali juz na ciebie i przyszłego męża tę cześć, którą chcesz remontować? Jeśli nie, to proponuję nie wkładać w to twoich pieniędzy, szczególnie bez ślubu. Za parę lat może się okazać, że wyremontowałaś dom teściom lub byłemu mężowi.
          • iziula1 Re: Problem z ojcem i siostrą 15.12.15, 23:28
            Nie da się przepisać czesci domu bez wyodrębnienia samodzielnych lokali. Wymaga to zaświadczenia od starosty . A wcześniej mnóstwa papierków w tym projekt od architekta.
            Można rozszerzyć / dopisać do współwłasności nieruchomości ale nie sądzę by tesciowie tak zrobili wobec obcej osoby, nawet przyszłej synowej.

            Moja rada - nie dokładaj się do cudzej nieruchomości.
            Nie odzyskasz pieniędzy, a żadnych praw nie nabędziesz.
    • asia_i_p Re: Problem z ojcem i siostrą 15.12.15, 15:50
      Jednak się wyprowadźcie razem. Dłużej pozbieracie na ten dom, ale będziesz się lepiej czuła i łatwiej ci będzie budować związek. Strasznie dużo emocji "wydajesz" na ojca i siostrę, szkoda twoich nerwów.
    • abatos Re: Problem z ojcem i siostrą 15.12.15, 17:30
      Wyprowadź się. Odżyjesz, zdystansujesz się. Możliwe że po pewnym czasie będziesz się sama sobie dziwiła, jak mogłaś trwać w takim chorym układzie rodzinnym. Generalnie podpisuję się pod postem alpepe. Powodzenia.
    • iziula1 Re: Problem z ojcem i siostrą 15.12.15, 17:36

      Z jednego toksycznego układu chcesz wejśc w kolejny bo mieszkanie w domu teściów może przybrać takie formy. Mimo najlepszej woli z obydwu stron.
      Poza tym kwestie formalne - dom , nawet po fizycznym wydzieleniu i wniesieniu wkładu pieniężnego NIGDY NIE BĘDZIE TWÓJ! Zapamietaj to.

      Proponuje, zanim podejmiesz decyzję , które uwiążą cię w jakikolwiek sposób czyli ślub, budowa nie swojego domu wyprowadź sie na stancję. Zobacz jak funkcjonujesz bez ojca i siostry. jak organizujesz sobie własną przestrzeń, czas. Zbuduj swój świat i zobacz jak się w nim czujesz.
      • napis_z_obrazka Re: Problem z ojcem i siostrą 15.12.15, 18:13
        Na poczatek ´nowego zycia´radzilabym wynajac pokoj np. u milej starszej pani. Okaze sie niemila, to szukasz dalej. Poczytaj ogloszenia, daj ogloszenie, znajdz pokoj blisko pracy i skup sie na sobie, na zaspokajaniu swoich potrzeb.. Zeby Tobie tez bylo milo, wygodnie i sie oplacalo.
        Za pomoc w ogarnieciu mieszkania/domu negocjuj cene wynajmu. Albo ekstra oplate, zadeklaruj sie, ze to umiesz i chcesz.
        I oszczedzaj, na swoje Konto . Ewentualnie swoje oszczednosci zainwestujesz (z zapisem notarialnym) w zabudowe strychu(?) gdyby zwiazek okazal sie ´´na powaznie´´.


    • sonia_siemionowna Re: Problem z ojcem i siostrą 15.12.15, 20:41
      Wyprowadz sie jak najszybciej chocby na stancje do starszej pani. Starszej panie miewaja jazdy ale jazdy obcej osoby nie zrujnuja Ci psychiki tak jak jazdy wlasnych rodzicow.

      Twoi rodzice sa przemocowi ale sa dorosli i sie nie zmienia, wiec porzuc nadzieje, bo nadzieja w takich wypadkach spowalnia dzialanie.

      Najprawdopodbniej zwiazek Twoich rodzicow trwa tylko dlatego, ze maja wspolny cel -Ciebie. Ale to nie Twoj problem. Jestes dorosla, Twoj problem to wyrwac sie z tego piekla jak najszybciej.

      Powodzenia
      • panizalewska Re: Problem z ojcem i siostrą 15.12.15, 21:45
        yyy, Sonia, Zuzanna mieszka z ojcem i SWOJĄ siostrą. To gorsze, niż z rodzicami ;)
        • sonia_siemionowna Re: Problem z ojcem i siostrą 15.12.15, 22:25
          Na jedno wychodzi. Jest dorosla, wiec wyprowadzka to jedyne wyjscie.
    • lati7 Re: Problem z ojcem i siostrą 16.12.15, 09:32
      Zuzanno, przytulam i współczuję bo to znam, choćbyś na głowie stanęła nigdy nic nie będzie dobrze. Chociaż nie wiem co by wywinęła twoja siostra, ty będziesz najgorsza.
      Zachowują się tak, bo osadzili cię w roli "murzyna" . Nie tak łatwo zrezygnować z wygód jakie się z tym wiążą, wiec "walczą" o ciebie a żeby samemu nic nie robić...
      Według nich to, strata czasu twoi znajomi i twój chłopak, służąca musi poświęcić CAŁY czas dla nich.
      Niestety, nie ma rozwiązania, a ich stosunek do ciebie nigdy się nie zmieni. Tu jest tylko jedna rada, odciąć się, wyprowadzić niech te dwie harpie same żrą się ze sobą, wtedy ponadgryzają się nawzajem, bo kto im ugotuje, kto posprząta? Nie będzie "murzynka do bicia" .
      Jeśli brak ci środków na wyprowadzkę , na początek nowego życia proponuję rozważyć pracę gdzieś za granicą. Niech zostaną sami, niech się gospodarzą..! Ciekawe kogo wtedy rzeczy będą przeszukiwać? Sobie nawzajem? Nie obawiaj się życia na własna rękę, bo jak widzisz od nich i tak nie uzyskałaś wsparcia i współczucia, zniszczą wszystko, łącznie z twoim związkiem z chłopakiem. Tylko wyprowadzka. I przygotuj się na to że zawsze będziesz najgorsza! A jak jeszcze osiągniesz sukces ! Oj to dopiero będzie!...
      Twój wybór - albo im usługujesz i tkwisz w tym bez szacunku i możliwości prowadzenia normalnego życia wpędzając się w lata, albo życie z daleka od tych państwa , gotowa na spełnienie się życiowo. Jesteś dorosła, masz prawo do własnego życia!
Pełna wersja