blend-amed
22.12.15, 17:40
Postanowiłam napisac o od lat dreczacym mnie problemie, o którym zapomniałam na wiele lat. Przypomnial mi sie 4 lata temu. Chodzi o mojego ojca, który dotykał i jeszcze chyba cos innego moich piersi gdy miałam ok 13 lat. Nie wiem dlaczego nie protestowałam. Prawdopodobnie myslałam ze to normalne, choc wcale tego nie chcialam. Dopiero po jakims czasie powiedziałam nie. I tak sie skończyło. Był jeszcze jeden epizod z dziecinstwa. Przynajmniej pamietam tylko jeden. A był to ojciec leżacy nago z fiu... na wierzchu a wokół dzieci, czyli ja i młodsze rodzeństwo dotykające tego f..... jak zabawke :( Mam nadzieje ze oni tego nie pamietaja. Podejrzewam równiez ze młodszych sióstr ojciec nigdy nie dotykał, z tego powodu, ze sa bardziej asertywne i maja z nim duzo lepszy kontakt.
No wiec zdarzyło sie tylko tyle. I az tyle. Ale te zdarzenia, a szczegolnie to w wieku dojrzewania rzutowało na moje psychike, relacje z ojcem, matka, związki. Przynajmniej tak czesciowo usprawiedliwiam przed soba swoje porazki w zwiazkach jak np rozwód.
Relacje z ojcem mam powierzchowne. Generalnie nie rozmawiamy, nigdy nie rozmawialismy. Nie patrze mu w oczy. Podejrzewam równiez ze te zdarzenia przyczynily sie do moich strasznych kompleksow, depresji, prób S itd.
Obecnie mieszkam daleko od rodzinnego domu. Przyjezdzam 3 razy w roku. Zabieram ze soba prace, niestety taka koniecznosc. Corka ma 6,5 roku. Ma bardzo dobry kontakt z babcia i dziadkiem. Wlasciwie uwielbia ich. Bywa tak ze bawi sie z dziadkiem w zamknietym pokoju. Jest to dla mnie koszmarnie stresujace. W ogole nie moge pracowac ani skupic sie na czymkolwiek, caly czas nasłuchuje. Gdy wychodza razem na spacer to z niecierpliwoscia czekam nie mówiac juz o tym co dzieje sie z mojej głowie gdy nosi ja na barana.
Taka sytuacja ciagnie sie od kilku lat. Nabawiłam sie nerwicy. Rozwazalam nieprzyjezdzanie tam, ale co powiedziec corce gdy za nimi teskni? powiedziec mamie? tez nie, to by było bardzo obciazajace dla niej. Czy pedofil na zawsze pozostanie pedofilem? Oprocz tego jest osoba bardzo uczynna, hojna.. szanowana w miescie.. Co robic? Myslałam o psychoterapii, ale przeciez to nie pozwoli mi zapomniec. Jak ewentualnie uchronic corke? Mowiłam jej juz kilka razy, ze nikt nie moze dotykac miejsc intymnych dzieci, ale boje sie ze jest zbyt mała by sie temu postawic.
Co lepsze, jeszcze moje jedno podejrzenie, mianowicie to, ze w zwiazku z tym, ze było to tak dawno, to ojciec na pewno tego wszystkiego nie pamieta. Oczywiscie nie mowie o jakimkolwiek rozmawianiu z nim. w zyciu bym tego nie zrobiła.