Pani Agnieszko gdzie mam sie zglosic???

28.12.15, 21:04
Witam, mieszkam za granica, jestem jedynaczka, a w Polsce zostali moi wiekowi juz rodzice, mama 73lata, tato 82l. Mieszkaja razem, choc matka ojca nienawidzi i ciagle z nim walczy, o wszystko, tak bylo zawsze, teraz to nasililo sie do maximum. Moja mama (jestem o tym przekonana) ma problemy psychiczne, tylko nie wiem jakiego typu. Albo skleroza, albo schizofrenia, nie wiem, po prostu mowi od rzeczy, nie pamieta gdzie byla i po co, ale potrafi wszystkim w okolo opowiadac, ze ojciec ja i mnie bije...Ja nie mieszkam z nimi od 20-stu ponad lat, ale kontakt z nia jako-taki byl. Od 3lat z nia nie mam kontaktu, tez ze mna jakies chore wojny toczy, nie wiem i nie rozumiem o co, naprawde :( Ale z tata mam staly kontakt.
Teraz zaczela gnebic ojca, chodzi na policje, po znajomych, sasiadach i opowiada historie nie z tej Ziemii... Ojciec jest bo bajpasach, tez choruje, ale umyslowo duzo sprawniejszy od niej i placze mi do sluchawki, ze nie daje juz rady z matka...
Gdzie ja moge udac sie o pomoc? W MOPS-ie tata mowil, ze byl, ale nic mu nie poradzili, na Blekitna Linie nie moge z zagranicy sie dodzwonic, a tato juz tak nie potrafi dokladnie wytlumaczyc co sie dzieje i rozmawiac za bardzo z obcymi o tym nie chce. A matka do lekarza nie pojdzie, bo ona jest zdrowa i wszyscy sa przeciwko niej i chca z niej wariatke zrobic! Ja nie moge byc u nich za kazdym razem, bo mam male dzieci i pracuje itd.
Czy sa jakies instytucje, ktore moga pomoc w takiej sytuacji? Bede wdzieczna za jakies informacje!
Pozdrawiam..
    • bergamotka77 Re: Pani Agnieszko gdzie mam sie zglosic??? 28.12.15, 22:39
      Za kazdym razem to nie ale chyba musisz tu przyjechac i zajac sie sprawami rodzinnymi osobiscie. Nikt za ciebie mamy do lekarza nie zabierze, nie pomoze ojcu bo jak? Skoro nawet nie wiadomo co sie dzieje tak naprawde...Od tego jest rodzina a nie instytucje, chyba ze tam sie jakies akcje podlegajace pod kodeks karny odbywaja, to wtedy interweniuje policja.
      • froshka66 Re: Pani Agnieszko gdzie mam sie zglosic??? 29.12.15, 01:24
        Za kazdym razem to nie ale chyba musisz tu przyjechac i zajac sie sprawami rodzinnymi osobiscie. (... )Od tego jest rodzina a nie instytucje,

        Mam wrazenie, ze autorka posiada rodzine : małoletnie dzieci, którym po PIERWSZE nalezy sie jej opieka.
      • sonia_siemionowna Re: Pani Agnieszko gdzie mam sie zglosic??? 29.12.15, 23:39
        Przeciwnie. W normalnych krajach od tego są instytucje, opłacane z pieniędzy podatników. Pracowałam nawet kiedyś w jednej i nikomu tam do głowy nawet nie przyszło wymagać, żeby dorosłe dzieci porzuciły raz dwa swoje życie tam. Przecież tego się w tydzień nie załatwi, a Autorka może stracić pracę jeśli wyjedzie na zbyt długo. Dzieci się wychowuje dla świata, a nie jako zabezpieczenie na starość.

        Moim zdaniem należy pojechać ale rozejrzeć się za pomocą na miejscu.
    • froshka66 Re: Pani Agnieszko gdzie mam sie zglosic??? 29.12.15, 01:25
      Podaj miasto lub okolice, spróbuje ci odpowiedziec.
      • boryska_only Re: Pani Agnieszko gdzie mam sie zglosic??? 29.12.15, 03:33
        Kalisz, Wielkopolska :-)
        • pir_anyai Re: Pani Agnieszko gdzie mam sie zglosic??? 29.12.15, 11:24
          www.interwencjakryzysowa.pl/osrodki-interwencji-kryzysowej/3673
          a tu dzwoniłaś?
        • froshka66 Re: Pani Agnieszko gdzie mam sie zglosic??? 29.12.15, 12:54
          www.fundacjazgodnoscia.pl/
          napisz do nich maila, zadzwoń po Nowym Roku, opowiedz jak to wygląda, powiedz jakie i czy masz możliwości finansowe pomocy.
          Zadaj pytania
          czy jest możliwość jakiejkolwiek pomocy z ich strony?
          czy ojciec ( skoro sprawny ) może się do nich zgłosić osobiście?
          czy jeżeli oni nie to czy znają inne miejsce gdzie ew mogłabyś się skierować o pomoc
          nawiąż kontakt z kimkolwiek życzliwym na miejscu z rodziny ( jeżeli taki ktoś jest jest) - przynajmniej w zakresie bieżącego kontaktu.

          Nie możesz przeżyć życia za rodziców
          płacze twojego taty do słuchawki - to niestety nie jest twoja sprawa.
          Póki jest zdrowy na umyśle to musi podejmować decyzje dotyczące życia z zona sam. Jako osoba starsza może prosić o pomoc ( organizacyjna lub finansowa lub jakąś grupę wsparcia)
          Ale jeżeli sam po tą pomoc nie zdecyduje się sięgnąć to już nic więcej zrobić nie możesz…
          • aqua48 Re: Pani Agnieszko gdzie mam sie zglosic??? 29.12.15, 16:05
            Możesz jeszcze spróbować znaleźć ojcu dom opieki w Polsce albo na miejscu Twojego zamieszkania zagranicą jeśli nie daje już rady mieszkać z matką.
            • boryska_only Re: Pani Agnieszko gdzie mam sie zglosic??? 29.12.15, 20:24
              dziekuje, bede dzialac, moze uda mi sie wyskoczyc w styczniu na pare dni do Polski i ogarnac to na miejscu, zobaczyc jak to wyglada, zal mi ich obojga :(
              szczesliwego Nowego Roku zycze :)))
          • boski_adonis Re: Pani Agnieszko gdzie mam sie zglosic??? 30.12.15, 19:10
            Wyluzuj trochę z tymi poradami dot. dystansowania się od rodziców.
            Napisałaś:
            " płacze twojego taty do słuchawki - to niestety nie jest twoja sprawa".
            To chyba nie bardzo dobra porada dla córki, ktora martwi sie sytuacją rodziców i chce im pomóc?
            Myslę,ze dla wielu osób (takze na tym forum) opisana relacja wymagałaby jednak zaangazowania i byłaby "ich sprawą" Chodzi tu o rodziców, ale takze o bezradnych ludzi starych.
            Zdrowy na umysle 82 latek to nie to samo , co zdrowy na umysle 35 latek. Stary człowiek zwykle nie radzi sobie ze swiatem zewnatrznym , instytucjami pomocowymi , nie zajrzy tak po prostu do sieci i nie zadzwoni gdzie trzeba. Moze mam uboga wyobraznię, ale nie wyobrazam sobie pozostawienia moich rodziców bez pomocy ( sa w podobnym wieku) w imie twierdzenia,ze "nie mogę przezyc zycia za moich rodziców" .
            Owszem, nie mogę, ale moge reagowac na prosby o pomoc.Tak to juz jest ,ze dorosłe dzieci staja się rodzicami dla swoich starych rodziców.
            Jest jeszcze jedna sprawa. Wg mojej oceny moze byc tak,ze zadna istytucja pomocowa nie pomoze, bo nie dochodzi do naruszania prawa, tutaj jest relacja małzeńska dwojga dorosłych ludzi i byc moze zaburzenia psychiczne wieku podeszłego u mamy, ktore trzeba leczyc.
            Autorka postu napisała,ze" W MOPS-ie tata mowil, ze byl, ale nic mu nie poradzili,"
            Moim zdaniem trzeba by stanąc na rzęsach i zdiagnozowac matkę, To moze byc niewykonalne , ale trzeba by mamie uswiadomic,ze tak jak jest, dalej nie będzie i,ze zmiany w jej zyciu bedą radykalne .
            Jesli tato zgodziłby sie zamieszkac osobno czy w domu opieki - to moze byc jedyne rozwiązanie, ale co będzie z mamą? Trudno powiedzieć jak sie sprawa potoczy.


          • 71tosia Re: Pani Agnieszko gdzie mam sie zglosic??? 30.12.15, 22:48
            froszko - a do kogo maja sie zwracac schorowani, stazy rodzice o pomoc jak nie do wlasnego dziecka? W normalnej rodzinie problemu zrdrowotne i emocjonalne rodzicow w podeszlym wieku staja sie problemami ich dzieci podobnie jak wczesniej problemy dzieci byly problemami rodzicow.
            Na miejscu autorki, - chyba najlepiej byloby zoorganizowac kogos stalego do pomocy. To ze tata bedzie mogl na kogos liczyc troche mu pomoze psychicznie. Postaraj sie tez by lekarz mamy pod byle pretekstem skierowal ja na kompleksowe badania, z tego co piszesz ona ma lub jest na granicy choroby psychicznej, jej agresja bedzie narastac jezeli nie ustabilizuje sie jej szybko farmakologicznie.
            • froshka66 Re: Pani Agnieszko gdzie mam sie zglosic??? 30.12.15, 23:01
              rodzice o pomoc jak nie do wlasnego dziecka?

              nawet to napisałam...
              I napisałam jak autorka mogłaby próbować zorganizować ta pomoc "zdalnie", bo osobiście nie ma obecnie możliwości.
              Pytanie czy tata jej przyjmie pomoc jakoś tam zorganizowana, czy będzie jedynie „prosił o pomoc” w milionowych telefonach, bez jakichkolwiek widoków na zgodę na konkretne działania?
              Mam nadzieję, ze nie, ale nauczona przykładami – to nie o realna pomoc często chodzi ( co do której dzieci są zobowiązana – co kilka razy pisałam) tylko – o zawracania d.. swoją osoba 5 x dziennie i dezorganizacje życia dziecku, tak aby być w jego centrum .
              Obym nie miała racji.
              Był taki wątek o opiece nad teściową ze złamaną nogą – gdzie teściowej wszyscy chcieli zapewnić opiekę, ale bez awantur i niesnasek – mogło sie to odbyc tylko kosztem życia rodziny.
              I temu jestem właśnie przeciwna, co może niezbyt jasno napisałam.
              • pir_anyai Re: Pani Agnieszko gdzie mam sie zglosic??? 31.12.15, 11:29
                Tak to jest gdy foremki się wypowiadają patrząc nie przez temat ale przez swoje osobiste traumy i urazy.
                82 latek to już starzec. Ma prawo nie ogarniać rzeczywistości i z wieloma rzeczami sobie nie radzić, fizycznie i emocjonalnie, tym bardziej mieszkając pod jednym dachem z żoną z objawami choroby psychicznej lub zaburzeń wieku starczego. Dzieci są zobowiązane tu pomóc.
              • 71tosia Re: Pani Agnieszko gdzie mam sie zglosic??? 31.12.15, 19:04
                > tylko – o zawracania d.. swoją osoba 5 x dziennie i dezorganizacje życia
                > dziecku, tak aby być w jego centrum . to nie o realna pomoc cz
                > ęsto chodzi ( co do której dzieci są zobowiązana – co kilka razy pisałam)
                > tylko – o zawracania d.. swoją osoba 5 x dziennie i dezorganizacje życia
                > dziecku, tak aby być w jego centrum .
                Twoje widzenie swiata jest jednak kuriozalne, Mam nadziej ze kiedys twoje dzieci nie beda uwazaly twoich problemow za zawracanie d.....
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: Pani Agnieszko gdzie mam sie zglosic??? 31.12.15, 23:53
      Moim zdaniem trzeba zacząć od lekarza dla mamy. Skoro mama nie chce pójść, to zamówić wizytę domową. Może być rejonowy lekarz rodzinny lub geriatra lub psychogeriatra. Ci już pewnie prywatnie. Lepszy rodzinny, bo to on właśnie zna systemy pomocowe w przypadku diagnozy zaburzeń psychicznych. Z tego co Pani napisała, tu na razie nie ma powodu wejścia jakiej szczególnej instytucji. Trzeba mamę zdiagnozować i zacząć leczyć. To już może pomóc i zmienić sytuację ojca i jej samej. Dopiera nieskuteczność tej drogi może spowodować dalsze rozmyślania. Ale sądzę że na początek to i tak będzie dużo. Agnieszka Iwaszkiewicz
Pełna wersja