bezradna30
01.01.16, 15:33
Witam mam problem z którym nie potrafię juz sobie poradzić. Mam meza, dzieci. Po ślubie postanowiłam zamieszkać w miejscowości meza takze do rodziców mam spory kawałek. Mam 3 siostry które ze sobą maja super kontakt ze mna troche gorszy. Ale problem w rodzicach... Bardzo ich kocham ale od kiedy pamietam były kłótnie wyzwiska alkohol... Mama niepracująca odnoszę wrażenie ze z nudów zbyt pedantyczna i szukająca guza wszędzie a tata lubiący wypić... Ze skrajności i miłości aż mdli po skrajność czyli kłótnie i wyzwiska bez wyraźnego powodu..
Ostatnimi czasy nabrało to mocy moze dlatego ze zostali w domu sami siostry tez sie wyprowadziły na swoje... Mama potrafi miec pretensje ze "ojciec tylko sie liczy", "tylko tatuś a ja jestem nikim" mimo ze nikt jej nie dał czegoś takiego odczuć czuje sie gorsza. Potrafi zadzwonić w środku nocy "twój tatuś sie napie... Ja sie powieszę czegos nie zrobisz"... Ojciec mie widzi problemu w alkoholu a faktycznie moze jest go za dużo -tłumaczy ze pije przez nią... Nie wiem czy powinnam znosić to dalej skoro ich kocham czy sie zupełnie odciąć od rodziny. Wpływa to na moje małżeństwo bo sie przejmuje, płacze, wstyd mi rozmawiać o tym z mężem a on sie denerwuje bo nie fo końca wie o co chodzi... Mam juz dość zastanawiania sie czy aktualnie w moim domu toczy sie jakas wojna czy nie czy moze zarz dostanę telefon z policji czy pogotowia.. Pomóżcie...