Terapia prywatnie czy nfz?

27.01.16, 08:01
Witam,moze ktos podpowie jak wygląda terapia,ile czasu zazwyczaj trwa,ile razy w tygodniu czy jeden czy raczej kilka razy w tyg? I w ogóle jak to jest,tzn czy ktos korzystal z takiej terapii na nfz? Czy w ogóle dają takie terapie państwowo czy to raczej rzadkie. Chciałabym udać sie na terapie,ale z jednej strony jak na razie czekam na termin samej wizyty u psychologa na nfz,a czy on w ogóle skieruje mnie na terapie to nie wiem. Z drugiej strony mogłabym przyspieszyc i pójść prywatnie,ale chodzi o kasę,tzn boje sie ze terapia prywatnie to będzie kupa kasy przez dlugii czas. Ile kosztowała was terapia w okolicach Warszawy? Co polecacie,mam tez obawy ze na nfz potraktują mnie z góry,przyjmą bo musza,a prywatnie placisz i inaczej traktują twoje problemy? Nienwiem czy to ma znaczenie ale.po krotce strasznie przejmuje sie dziecmi,potrafię wmawiać im zagrożenia nie widząc tej granicy bezpieczeństwa,jak np baterie które sa niebezpieczne ,pomimo iż posprzątałam dom to nie mam nawet ochoty aby ktos do nas przychodził bo jak otwiera torbe,plecak to ja nie wiem czy mu bateria nie wyleci a ja nie zauważę. Najchętniej zapytalabym przed wejściem czy nie ma żadnych baterii luzem ale zrobiłabym z siebie wariata wiec udaje ze jest ok a potem się boje to samo z wyjściem do sklepu,zaluje ze wyszłam z corka do sklepu typu hipermarket bo tam jest tysiąc rzeczy i często bałagan i nie wiadomo czy nie leży gdzies np bateria luzem w koszu z ubraniami itp...niby pilnuje ale czy zawsze dopatrze. To tak po krotce mój problem.
    • differentview Re: Terapia prywatnie czy nfz? 27.01.16, 08:28
      " np baterie które sa niebezpieczne, czy mu bateria nie wyleci, najchętniej zapytalabym przed wejściem czy nie ma żadnych baterii , nie wiadomo czy nie leży gdzies np bateria"

      " To tak po krotce mój problem."

      obawiam sie, ze Twoj problem po krotce jest duzo powazniejszy niz baterie, baterie, baterie, baterie- znajdz psychiatre na nfz i zacznij brac leki
    • angazetka Re: Terapia prywatnie czy nfz? 27.01.16, 13:27
      Chodziłam na terapię na NFZ, w Warszawie. Było świetnie, bardzo mi pomogło. Terapia płatna w Warszawie to jakieś 150 zł za sesję.
      • sebalda Re: Terapia prywatnie czy nfz? 27.01.16, 15:37
        >>Chodziłam na terapię na NFZ, w Warszawie. Było świetnie, bardzo mi pomogło. Terapia płatna w Warszawie to jakieś 150 zł za sesję.

        Dasz namiary? Najlepiej z nazwiskiem terapeuty. Będę wdzięczna.
    • nammkha Re: Terapia prywatnie czy nfz? 27.01.16, 14:28
      Nie była na terapii na NFZ. Nie wiem czy warto polecić. Chodziłam na prywatną, do terapeuty, którego sama znalazłam i wzbudził moje zaufanie - okazało się, że słusznie. Terapia była długa, choć nie planowałam tak długiej, ale dziś z perspektywy czasu uważam, że była warta każdych pieniędzy. Ponieważ była skuteczna. Tak na co dzień człowiek myśli, że terapia to taki wielki wydatek (płaciłam 100 zł za wizytę, ale to już było jakiś czas temu i nie w Warszawie) czyli jakieś 400/500 zł miesięcznie. jest to spora kwota - ale porównaj sobie to z tym ile wydaje się np. na ubrania, wakacje, przyjemności typu wyjście itp. czasem za szkołę prywatną. Są to podobne pieniądze, ale różnica jest wielka - bo wydając na terapię zyskujesz coś na całe życie - spokój ducha, umiejętność radzenia sobie z sytuacjami trudnymi, zrozumienie własnych emocji... Te wartości wpływają później na całe życie - pozwalają lepiej funkcjonować w życiu prywatnym, zawodowym, po prostu procentują z czasem. A wydatki typu wyjazd wakacyjny czy ubrania są jednorazowe.
      Ilość spotkań w tygodniu zależy od Twojego problemu - może być 2, może być 1. Ustalasz z terapeutą. moim zdaniem 1 raz w tygodniu jest optymalny, raz na dwa tygodnie już za rzadko.
      Terapia trwa różnie w zależności znów od terapety i tego jaką metodą pracuje - polecam jednak długoterminową kilkuletnią. Byłam też na krótkoterminowej 12 spotkań, ale niestety korzyści były bardzo powierzchowne i problemy powróciły po jakimś czasie.
      Jedno spotkanie to w granicach 45minut - do godziny.
      Z tego co opisujesz to masz dość poważny problem. Nie żałuj kasy, nie warto żyć w takiej męczarni... Twoim dzieciom też bardzo to pomoże.
    • imbirka Re: Terapia prywatnie czy nfz? 27.01.16, 14:41
      W Warszawie polecam przychodnię na ul. Barskiej przychodniapsyche.pl/specjali%C5%9Bci-w-wa, na NFZ, trochę się czeka, ale warto. Jest terapia grupowa i indywidualna, opieka psychiatryczna.
    • kasia_750 Re: Terapia prywatnie czy nfz? 27.01.16, 15:10
      Ja byłam 2-krotnie na krótkich terapiach na NFZ - 1 raz w tygodniu. Kończyłam je każdorazowo z tych samych powodów - brak limitów NFZ do końca roku ;) a nie miałam pieniędzy żeby iść prywatnie.
      Pomimo tego obie bardzo mi pomogły. Nikt nigdy nie traktował mnie z góry. Terapeutka zawsze była przygotowana (pamiętała o czym rozmawiałyśmy wcześniej).
      Koleżanka chodziła dosyć długo na NFZ i też była zadowolona. Dzięki temu założyła rodzinę i ułożyła sobie stosunki z rodzicami.
      Teraz byłam zmuszona pójść prywatnie (nie było szans na szybki termin na NFZ) i tutaj niestety mam mieszane odczucia. Pisałam o tym w wątku o kosztach terapii. Może po prostu źle trafiłam.
      Najpierw idź do psychiatry (ja byłam każdorazowo na NFZ i zawsze byłam zadowolona z wizyt, na wizytę czekałam max tydzień).
      Może się okazać, tak jak w moim przypadku, że nie ma szans na szybki termin terapii na NFZ. Psychiatra powinien Ci doradzić czy już powinnaś zacząć terapię (prywatnie) czy możesz poczekać na termin na NFZ (o ile się zdecydujesz na taką formę) a w tym czasie przyjmować leki.
    • vilez Re: Terapia prywatnie czy nfz? 27.01.16, 16:04
      Najpierw psychiatra na NFZ. Potem : psycholog na NFZ.
      Psychiatra ważniejszy- w sensie: pilniejszy.
      Nie trzeba skierowania, możesz zarejestrować się telefonicznie.
      • nammkha Re: Terapia prywatnie czy nfz? 27.01.16, 20:28
        Dlaczego uważasz, że psychiatra powinien być najpierw? Jeśli rozpocznie terapię to może się okazać, że psychiatra w ogóle nie będzie konieczny...
        • morabal Re: Terapia prywatnie czy nfz? 27.01.16, 20:43
          Nie bardzo chce do psychiatry,bo szczerze zalezy mi na psychoterapii,nie chce otumaniac sie lekami,kiedy widzę ze to co mysle,boje sie jest przesadne,nie to ze wierze w to bez granic wiec wolalabym spróbować bez leków. Tym bardziej,ze wiem ze to jest przejściowe z tymi bateriami,ja zawsze wkręcę sobie cos,kiedys bałam sie zakrztuszenia i zachlystowego zapalneia pluć itd wiem ze dam rade tak zyc bez leków,psychoterapii,ale mysle ze czas to zmienić,dla siebie,po co mi te ciągle zamartwianie o dzieci? Chce spróbować najpierw bez leków,porozmawiać z kimś,zrozumieć. Psychiatra,bez urazy,ale w domu będę miała etykietkę wariatki,nie chce tego,po za tym na nfz będzie to zawsze w moich papierach.....
          • kasia_750 Re: Terapia prywatnie czy nfz? 28.01.16, 13:58
            Argumenty ZA wizytą u psychiatry:
            - pójście na wizytę u psychiatry nie oznacza, że jest się wariatem
            - psychiatra nie zapisze leków jeśli nie ma takiej potrzeby, są pod tym względem bardzo ostrożni
            - nawet jeżeli dostaniesz receptę na leki, nikt Cię nie zmusi żebyś ją wykupiła
            - psychiatra umożliwi Ci korzystanie z terapii na NFZ (wystawi skierowanie)
            - wszyscy psychiatrzy których spotkałam w trakcie wizyt (na NFZ) byli mili, sympatyczni, empatyczni i doskonale potrafili nazwać i rozpoznać moje problemy (pomimo tego że wizyty trwały stosunkowo krótko)
        • vilez Re: Terapia prywatnie czy nfz? 28.01.16, 09:03
          Dlatego, że jej jest to potrzebne (poszukaj jej innych wątków). Psychiatra skieruje ją do psychologa, gdy uzna to za konieczne. Nic nie stoi na przeszkodzie też, by zarejestrowała się do obu specjalistów.
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: Terapia prywatnie czy nfz? 27.01.16, 23:45
      W dobrych poradniach czy NZOZ -ach psychiatrycznych jest też dobra psychoterapia. Ale trzeba to sprawdzać. W jakim paradygmacie teoretycznym pracują psychoterapeuci ? Jakie kontrakty są zawierane długo czy krótkoterminowe? Jakie są limity wyznaczane przez NFZ ?
      Niektórzy psychoterapeuci pracujący w warunkach NFZ często potrafią "żonglować" przepisami, tak aby ochronić terapię swoich pacjentów i dać im to czego potrzebują.
      Mankamentem jest czas oczekiwania. W sytuacjach pilnych czy kryzysowych, nie udaje się szybko dostać pomocy. W wypadkach potrzeby długoterminowej terapii, też mogą być kłopoty. No i jest rotacja terapeutów, czyli mogą się oni zmieniać, co ie jest dobre dla procesu terapii
      W Pani przypadku wydaje się, że terapia krótkoterminowa będzie dobrą propozycją, więc warto próbować na NFZ.
      W Warszawie i okolicach cena sesji terapii to 130 - 150 zł. Agnieszka Iwaszkiewicz
      • morabal Re: Terapia prywatnie czy nfz? 28.01.16, 21:10
        Dziękuj za odp. Musze pójść do internisty po skierowanie,troche głupio bo w karcie na pewno wpisze po co bylam,ale przeżyje. Chciałabym jednak spróbować bez leków,sama psychoterapia. Mam pytanie co do leków,czy gdybym miała brać jakies psychotropy to oznacza ze juz do konca zycia nie dam sobie bez nich rady? Czy możliwe jest branie przez jakiś czas,potem odstawienie i wyzdrowienie?
        • ola_dom Re: Terapia prywatnie czy nfz? 28.01.16, 21:22
          morabal napisał(a):

          > Mam pytanie co do leków,czy gdybym miała brać jakies psychotropy to oznacza ze juz do
          > konca zycia nie dam sobie bez nich rady? Czy możliwe jest branie przez jakiś czas,potem
          > odstawienie i wyzdrowienie?

          W żadnym razie nie trzeba ich brać do końca życia.
      • morabal Re: Terapia prywatnie czy nfz? 29.01.16, 10:34
        Witam,czy Pani ekspert albo ktoras z Pań moze polecić jakas literaturę psychologiczna jak radzić sobie z lękami,a. W szczególności z nadmiernym lękiem o dzieci? Za wasza porada znalazłam psychologa nfz ,ale termin jest na kwiecień do tego momentu bym sobie cos poczytala.
        • vilez Re: Terapia prywatnie czy nfz? 29.01.16, 12:45
          Sam psycholog Ci nie pomoże, potrzebujesz PSYCHIATRY.
          Obudź się!
          • morabal Re: Terapia prywatnie czy nfz? 29.01.16, 17:00
            Widzisz z odp pani Ekspert jednak wnioskuje ze może wystarczyć psycholog a nawet mrotka terapia wiec chyba nie ma koniecznosci pojscie na łatwiznę i otumaniac się lekami
            • vilez Re: Terapia prywatnie czy nfz? 30.01.16, 08:35
              Nic takiego z odpowiedzi pani ekspert nie wynika. Otrzymałaś tylko info, że w poradniach psychiatrycznych są TAKŻE psycholodzy.
              Tobie jest potrzebny zwłaszcza psychiatra. Gdy zaczniesz od psychologa, ten Cię odeśle do psychiatry i tak.
              • morabal Re: Terapia prywatnie czy nfz? 30.01.16, 09:55
                To jak odesle to pójdę do psychiatry. Nawet jesli pójdę nie będę brać leków,czytałam troche o ich skutkach i uważam to za ostateczność,wole robic cos niz nic jak do tej pory,wiec mysle ze lepiej zacząć chociażby od psychologa i psychoterapii niz nie robic nic. Nie chce tez od razu jechac na lekach,byc moze wcale nie będą mi potrzebne,mam taka nadzieje i chce spróbować. Pani ekspert napisala ze w moim wypadku terapia krotkoterminowa wydaje sie być dobra propozycja wiec spróbujemy
                • vilez Re: Terapia prywatnie czy nfz? 30.01.16, 17:21
                  Na psychologa czeka się dłużej, niż na psychiatrę. Gołym okiem widać, że wypierasz możliwość, że Twój stan jest stanem chorobowym. Co jest wskazówką, że to JEST choroba psychiczna. A tę leczy się u psychiatry, nie u psychologa.
                  Krzywdzisz swoją rodzinę. Masz gdzieś ten fakt. Pisało Ci o tym wiele osób. Ale Ty wolisz chronić siebie i swoją chorobą. Twoje dzieci zapewne już płacą za Twoje chowanie głowy w piasek.
                  • morabal Re: Terapia prywatnie czy nfz? 30.01.16, 21:27
                    Czyli wg ciebie brac leki i zyc? Moze masz racje,nie mnie to oceniać,ale ja zyje z dziecmi i mężem,ja się jego zapytałam co sądzi,czy powinnam iść do psychiatry czy poczekać na psychologa,on twierdzi ze spokojnie psycholog,wiec chyba nie jest tak źle,ja mam chęci gdzies pójść, ale spokojnie,najpierw psycholog a potem zobaczymy,jestem otwarta,w ostateczności wezmę i leki,ale nie chce faszerować sie bez potrzeby,bo to jednak leki,staram sie unikać niepotrzebnych lekarstw. Dziekuje za troskę ??
                    • vilez Re: Terapia prywatnie czy nfz? 31.01.16, 07:31
                      Tak, według mnie powinnaś braki leki, które przepisze Ci psychiatra. Leki przepisane nie są lekami bez potrzeby. Podchodzisz do tych ewentualnych leków jak do bakterii, które widzisz wszędzie- na tym polega Twoja choroba. Dziękuję za uwagę.
                      • finka77 Re: Terapia prywatnie czy nfz? 31.01.16, 08:03
                        Z tego co pamiętam chorujesz na niedoczynność tarczycy i bierzesz 25 euthoryxu (pisałaś na innym forum o tym) i ja Ci tam napisałam żebyś zrobiła nowe badania tarczycowe dodatkowo ferrytyne ,witaminę b12 i witaminę d3 .Masz bardzo małą dawkę euthoryxu to dawka dla dziecka może stąd twoje lęki ,poczytaj sobie na forum o chorobach tarczycy ,zawsze jak mam niskie ft3 mam masę lęków ,strach o dziecko ,wymyślanie chorób .Jak wyrównasz niedobory może i bez psychiatry by sie obeszło choć można przy niedoczynnoci trczycy brać leki na depresje ,lęki ,bardzo dużo osób z niedoczynnością tarczycy i hashimoto bierze takie leki zwłaszcza na początku leczenie bo niestety niedoczynność tarczycy nie leczona lub żle leczona daje objawy depresji, i proszę cie zrób nowe badanie ale wszystkie trzy TSH FT3 i FT4 i te co napisałam wyżej bo wykończysz siebie i rodzinę swoją.A kiedy ostatnio robiłaś badania ,masz wyniki .

                        • morabal Re: Terapia prywatnie czy nfz? 31.01.16, 09:57
                          Robiłam 10.12 tsh-5,418 i ft4-1,18. Szczerze przyznam ze nawet tego euthyroxu 25 nie biorę,tzn biorę ale rzadko bo zawsze zapominam,taka jestem roztrzepana. Myślisz ze tak niewielka ilość podwyższonego tsh moze miec wpływ?
                          • ola_dom Re: Terapia prywatnie czy nfz? 31.01.16, 15:52
                            morabal napisał(a):

                            > Robiłam 10.12 tsh-5,418 i ft4-1,18. Szczerze przyznam ze nawet tego euthyroxu
                            > 25 nie biorę,tzn biorę ale rzadko bo zawsze zapominam,taka jestem roztrzepana.

                            > Myślisz ze tak niewielka ilość podwyższonego tsh moze miec wpływ?

                            Matko boska....!!!
                            NIE WOLNO tak zaniedbywać tyroksyny!!! Obowiązkowo, rano po budziku, pierwsze co, to Euthyrox popity czystą wodą. Dopiero najwcześniej za pół godziny śniadanie/kawa/herbata. Możesz zapomnieć umyć zęby, ale nie wziąć hormon, kobieto...

                            Takie TSH to nie jest "niewielka ilość". To jest wysokie TSH, powinnaś mieć nie więcej niż 1,0.
                            Ogarnij się, bo robisz sobie większą krzywdę przez naprawdę banalną sprawę. Bo to nie jest nic wielkiego ani szczególnego łyknąć co rano tabletkę. Robią to miliony osób. I ta jedna mała tabletka jest w stanie zmienić i naprawić bardzo wiele. Ale nie pomoże nie łyknięta.
                            • morabal Re: Terapia prywatnie czy nfz? 31.01.16, 19:59
                              Nie przywiazywalam do tego wagi bo internista stwierdził ze jest w normie tsh i dopiero gdy powiedziałam ze np często mi zimo,a mąż twierdzi ze jest ciepło,albo ze mam uczucia raz zimna raz goraca to dlatego przepisał mi ta 25 euthyroxu.
                              • ola_dom Re: Terapia prywatnie czy nfz? 31.01.16, 20:11
                                morabal napisał(a):

                                > Nie przywiazywalam do tego wagi bo internista stwierdził ze jest w normie tsh

                                To konował, jakich wielu, niestety. Powiedział bzdury.
                                Idź do endokrynologa, jak Ci się uda, a od jutra rana zacznij regularnie łykać Euthyrox. To nie tabletka rozgrzewająca, którą raz bierzesz, a raz nie, tylko uzupełnianie hormonów, których Twój organizm wytwarza za mało. Chyba nie chcesz rozregulować sobie hormonów...? Pytanie retoryczne, wiadomo, że nikt nie chce.
                                Trzymaj się, po krótkim czasie z tyroksyną powinno być lepiej i to na wielu polach. Trzymam kciuki.
                                • paris-texas-warsaw Re: Terapia prywatnie czy nfz? 31.01.16, 20:23
                                  A teraz niech ktoś napisze, czy jutro rano iść najpierw do psychiatry czy endokrynologa;)

                                  Ja osobiście radzę pamiętać o zasadzie, której nauczył mnie jeden z lekarzy - jedna ścieżka leczenia jest tylko w przypadku nagłego zagrożenia życia, w każdym innym przypadku można się zastanawiać. A druga zasada - najważniejszy jest spokój. Ta druga zasada też dotyczy pierwszej:)
                                  • morabal Re: Terapia prywatnie czy nfz? 31.01.16, 21:14
                                    O matko nie zrozumiałam,he he-paris-texas-warsaw,za dużo jak dla mnie na dzis. A wiec wtedy u internisty wydobylam skierowanie do Endo,ale niestety termin w mojej przychodni jest na styczeń 2017 . Zacznę lykac ten euthyrox,po prostu myślałam ze bez przesady,skoro lekarz stwierdził ze gdyby nie to uczucie zimna to by nic z tym nie robił,bo to norma. Pójdę w takim razie do Endo prywatnie po jakimś czasie brania hormonow(miesiąc?) zrobię badanie tsh i pójdę aby ewentualnie zwiększył dawkę. Do psychologa tez się wybieram,pogadam sobie a jak uzna za stosowne pójdę do psychiatry.
                                    • finka77 Re: Terapia prywatnie czy nfz? 02.02.16, 08:28
                                      Potrzebujesz przede wszystkim dobrego endokrynologa który każe badać również ft3 i to jak najszybciej ,tak jak pisałaś zacznij łykać te 25 euthoryxu ale codziennie i za 4 tygodnie możesz zrobić juz badania tarczycyowe i sparawdzić czy nie masz niedoborów witamin.Niedoczynność tarczycy trzeba potraktować poważnie bo daje objawy z różnych narządów ,nawet te lęki i depresja mogą być od tarczycy ,jeśli sobie radzisz nie masz ciężkiej depresji to może nawet nie potrzeba będzie psychiatry ale jeśli jest z tobą żle to się go nie bój ,w dzisiejszych czasach ciągłego pośpiechu i stresu wielu ludzi go potrzebuje ,nie ma co sie wstydzić ,i tu widać jak bardzo potrzebujesz terapii ale to na spokojnego może najpierw zajęcie się zdrowiem ,ewentualnie kilka wizyt u terapeuty żeby tylko ktoś Cię wysłuchał i wytłumaczył ,uspokoił bo wiem że tego potrzebujesz a widać nie nie masz z kim o tym pogadać ,miałam podobnie .Warto zrobic też usg tarczycy bo na pewno lekarz będzie chciał.
                                      • morabal Re: Terapia prywatnie czy nfz? 02.02.16, 21:57
                                        Finka 77 ,usg tarczycy robiłam,wyszlo ok. Czy w takim razie nadal moje lęki mogą buc związane z niedoczynoscia? Ja do tej pory myślałam ze jesli tarczyca usg jest ok, tsh niewiele podwyższone to chyba jednak ta tarczyca jest zdrowa. Owszem kobiety chorujace na hashimoto,z duza niedoczynoscia itp,ale czy możliwe ze moja niewielka niedoczynosc i brak dodatkowych objawów np ogromne tycie(jestem raczej szczupla choc w sumie nie mogę zrzucić brzuszka) to czy mimo to moze miec wpływ na psychikę? Ty tak miałaś przy niewielkim czy jednak duży podwySzeniu tsh?
                                        • morabal Re: Terapia prywatnie czy nfz? 02.02.16, 22:05
                                          Kurczę dzieki twojeemu wpisowi finka przypomniałam sobie jeszcze ze kiedy jak jeszcze bylam mlodsza ,ok 20 paru lat to lekarz internista nasteaszyl mnie hemochromatozą,miałam zbyt wysoki poziom żelaza,moze faktycznie zbadam te ferrytyne,ft3 i inne .
                                        • ola_dom Re: Terapia prywatnie czy nfz? 03.02.16, 10:11
                                          morabal napisał(a):

                                          > tsh niewiele podwyższone to chyba jednak ta tarczyca jest zdrowa.

                                          Ile razy trzeba Ci napisać, że to nie jest "niewiele", tylko znacznie podwyższone TSH???
                                          A objawem Twojej chorej tarczycy jest właśnie to, jak się zachowujesz. Naprawdę potrzebujesz więcej objawów, żeby zacząć coś z tym robić?
                                          • finka77 Re: Terapia prywatnie czy nfz? 05.02.16, 19:22
                                            Ja dostałam leki przy TSH około 3 ,ft3 ,ft4 były na dolnej granicy normy ,miałam dużo objawów niedoczynności w tym lęki i depresję ,po unormowaniu hormonów wszystko mi minęło ,choć ciągle mam problemy a to ft3 poniżej normy a to niedobór żelaza ale tak w tej chorobie jest ,po prostu jak zaczynam zle sie czuć robię badania i zwiększam dawke ,uzupełniam niedobory.Polecam Ci forum Choroby tarczycy i hashimoto tam możesz znaleść namiary na dobrego endo i wiele innych informacji
Pełna wersja